Reklama

Arturo Mari wspomina Jana Pawła II

2014-04-22 14:51


Niedziela Ogólnopolska 17/2014, str. 28-29

BOŻENA SZTAJNER/NIEDZIELA

Arturo Mari był fotografem sześciu papieży, od marca 1956 r. Fotografował Piusa XII, bł. Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła I, bł. Jana Pawła II i Benedykta XVI. Podczas pontyfikatu Jana Pawła II wykonał blisko sześć milionów zdjęć

W ostatnich latach Arturo Mari bardzo często przybywał do Częstochowy. Spotykał się ze studentami, dziećmi i młodzieżą, z pracownikami „Niedzieli”. Był gościem Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II, modlił się na Jasnej Górze. Podczas tych spotkań zostawił swoje wspaniałe świadectwo o bł. Janie Pawle II.

Jan Paweł II – otwarty na drugiego człowieka

Wspominając swoje lata spędzone u boku Papieża, Arturo Mari zaznacza, że „miłość Jana Pawła II do drugiego człowieka była niezwykła, a zarazem bardzo zwyczajna”. „Był człowiekiem dialogu i potrafił zmieniać ludzi. Niezwykła była przyjaźń Jana Pawła II z prezydentem Włoch Sandro Pertinim, który był przecież niewierzący. Pamiętam, że podczas jednego ze spotkań z Papieżem prezydent Pertini rozpłakał się i powiedział: «Moja matka z nieba patrzy, że ja, niewierzący, heretyk, rozmawiam teraz z moim przyjacielem Papieżem». Tak Jan Paweł II potrafił zmieniać ludzi. Tak bardzo potrafił otwierać się na drugiego człowieka. Kiedy prezydent Pertini umierał, chciał, by powiadomiono o tym Jana Pawła II. Niestety, żona prezydenta nie chciała wpuścić Papieża do szpitala. Wówczas usiadł on na krześle przed drzwiami szpitalnymi, odmawiając Różaniec. Po modlitwie powiedział: «Mój przyjaciel jest już w raju». Taki był właśnie Jan Paweł II”.

Jan Paweł II – człowiek modlitwy

„Jan Paweł II całe życie zawierzył Bogu. Jego życie było modlitwą. Maryja, której powiedział «Totus Tuus», ocaliła dwukrotnie jego życie. Wiedział, że modlitwa w życiu kapłana jest czymś najważniejszym. To był człowiek wielkiej modlitwy. Zawsze, szczególnie przed trudnymi spotkaniami, dużo się modlił. Jan Paweł II był nie tylko papieżem, ale przede wszystkim kapłanem. On kochał wszystkich kapłanów, doceniał ich trud, ich oddanie się drugiemu człowiekowi”.

Reklama

Fotograf bł. Jana Pawła II wspomina, że „powołanie Karola Wojtyły zrodziło się w cierpieniu, w trudnym czasie II wojny światowej”. „To cierpienie, najpierw utrata najbliższych, potem terror okupacji, wzmacniało jego powołanie do kapłaństwa” – podkreśla Arturo Mari. „Jako papież także wiele cierpiał. Zawsze powtarzał, że papież musi cierpieć”.

„Powołanie zrodzone w optyce cierpienia i głębokiej wiary, w stałym kontakcie z Bogiem na modlitwie były jego siłą. Jako człowiek pokorny, człowiek modlitwy i głębokiej wiary, jako kapłan szedł do świata i do ludzi. Zawsze bronił sprawy pokoju, praw człowieka i godności ludzkiej. Z modlitwy czerpał odwagę i siły” – dodaje Arturo Mari.

Papieski fotograf przypomina, jak wielkie znaczenie w życiu Jana Pawła II miały modlitwa, pokora, miłość do drugiego człowieka, ale także cierpienie, krzyż. „To krzyż Chrystusa był dla niego punktem odniesienia. W nim szukał siły. Jego życie wpisało się w tajemnicę krzyża” – mówi Mari.

„Jego życie było święte. Pamiętam spotkanie Jana Pawła II, już pod koniec pontyfikatu, w rzymskim szpitalu pediatrycznym «Bambino Gesù» (Dzieciątka Jezus). Kiedy znalazł się w sali dla bardzo ciężko chorych dzieci, to w pewnym momencie jedna z matek, płacząc, podbiegła do Ojca Świętego, zostawiła mu na kolanach swoje chore dziecko, wykrzyczała: «Ono musi żyć!» i wybiegła z sali! Ojciec Święty zaczął kołysać płaczące dziecko. Po chwili zawołano matkę. Uklękła przy Ojcu Świętym i tak kilka minut trwali wspólnie na modlitwie. Potem matka wstała i uspokojona powiedziała: «Moje dziecko będzie żyło, kiedy ten człowiek będzie już na ołtarzach». Dziecko zostało wypisane ze szpitala w dniu beatyfikacji Jana Pawła II” – opowiada wzruszony Arturo Mari.

Jan Paweł II – papież pielgrzym

Fotograf wspomina m.in. podróż Jana Pawła II do Afryki i jego odwiedziny w szpitalu w Zairze. „Ojciec Święty podczas tych odwiedzin brał na ręce dzieci chore na AIDS. Całował dłonie tych ciężko chorych ludzi i dziękował Bogu za spotkanie z nimi” – wspomina Mari. „Każda, nawet najkrótsza pielgrzymka mogła być trudna. Jan Paweł II podejmował podczas swoich pielgrzymek trudne sprawy, bronił zawsze godności człowieka, rodziny, upominał się za biednymi. Rozmowy z przywódcami światowymi też były trudne. W takich momentach słyszałem słowa Jana Pawła II: «Boże, dodaj mi siły»” – podkreśla Arturo Mari.

„Do jednego z przywódców afrykańskich, który prześladował swój naród, nie bał się wypowiedzieć ostrych słów: «Ty zbrodniarzu, pamiętaj, że kiedyś przyjdzie sąd»” – wspomina Mari.

„Czasem te podróże były bardzo trudne. Wspaniałe były pielgrzymki do Polski. Dzisiaj to już inna Polska, także dzięki Janowi Pawłowi II” – kontynuuje.

Jan Paweł II i Jasna Góra

„To miejsce, Jasna Góra, było szczególnie ukochane przez Jana Pawła II” – wspomina Arturo Mari. „W mojej pamięci przewijają się te wszystkie momenty, kiedy byłem tutaj z Ojcem Świętym w czasie pielgrzymek. Nauczyłem się od Jana Pawła II ukochania tego miejsca. Ale przede wszystkim bycie blisko takiego człowieka, jakim był Ojciec Święty Jan Paweł II, przyglądanie się jego życiu – bardzo wiele zmieniło w moim życiu. Przyglądałem się temu człowiekowi, który był człowiekiem ogromnej pokory, ogromnego szacunku dla drugiego człowieka, i kiedy tutaj się modlił, przed tym Obrazem, było widać jego inną twarz. Po prostu to miejsce sprawiało, że Jan Paweł II stawał się jeszcze bardziej zjednoczony z osobą, do której się modlił – z Matką Bożą, i stawał się inny. To jakoś też mnie samego przekonywało do szczególnego znaczenia tego miejsca. Pamiętam momenty, kiedy Jan Paweł II w nocy przychodził tu, do Kaplicy, by być zupełnie sam przed obliczem swojej Matki. To też jest ważne świadectwo dla mnie, że to miejsce ma jakieś ogromne znaczenie”.

Jan Paweł II i przemiany w Europie i świecie

Fotograf Jana Pawła II opowiada m.in. o przemianach, które dokonały się w Europie podczas pontyfikatu Papieża Polaka. „Bardzo ważne i ogromnie znaczące dla sytuacji w Europie były spotkania Jana Pawła II z Michaiłem Gorbaczowem. To od tych spotkań zależał również los Europy” – mówi Mari.

Arturo Mari wspomina również dramatyczne chwile pontyfikatu Jana Pawła II, takie jak zamach na Placu św. Piotra w 1981 r., trudne – także z punktu widzenia politycznego – pielgrzymki, jak do Nikaragui, Sarajewa. „Był człowiekiem odważnym, człowiekiem zawierzenia. Chroniła go Matka Boża. A wszystko objawiło się 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra. Kiedy odwiedziłem go w szpitalu po zamachu, powiedział do mnie: «Żyjemy, Arturo, a Maryja nas uchroniła»” – podkreśla Mari.

„Bardzo trudne były chwile po zamachu na Placu św. Piotra i po drugim zamachu w Fatimie. Jan Paweł II nigdy jednak nie bał się, szedł do ludzi. Bardziej baliśmy się my, jego bliskie otoczenie” – dodaje świadek wielkiego pontyfikatu.

Jan Paweł II a dzieci i młodzież

„Papież bardzo kochał dzieci i młodzież. Zawsze znajdował dla nich czas. Oni byli jego nadzieją. Siłą pontyfikatu Jana Pawła II była młodzież. Miłość do młodych to był styl jego życia. Chciał, żeby młodzi żyli godnie i w zgodzie z Prawdą. Młodzi szukali tego białego punktu w swoim życiu” – podkreśla fotograf.

„Wszystko, co Jan Paweł II zrobił, zaczęło się od pokory. On miał głęboką wiarę. Ze słowami Ewangelii dawał siłę młodym ludziom” – zaznacza.

Ostatnie chwile z Janem Pawłem II

Wyraźnie wzruszony fotograf Jana Pawła II opowiada o swoim ostatnim spotkaniu z Papieżem, na osiem godzin przed jego śmiercią. „Chwycił mnie za rękę, z uśmiechem, i bardzo delikatnym głosem powiedział: «Arturo, dziękuję»” – wspomina Mari.

„Byłem blisko Świętego już za życia. Jestem człowiekiem wierzącym, szanuję zasady Kościoła, ale dla mnie osobiście czekanie przez te kilka lat na wyniesienie Jana Pawła II na ołtarze niczego nie zmieniło, dla mnie on był święty za życia” – mówi. „Nie odczuwamy jakiegoś braku Jana Pawła II, on zawsze jest przy mnie, w ciągu dnia, kiedy pracuję czy się modlę”.

„Zawsze czuję go za moimi plecami, a w uszach dźwięczy mi jego głos: «Arturo, Arturo»”. Mówiąc o swojej pracy, podkreśla, że zdjęcia, które wykonał, dokumentują pontyfikat Papieża Polaka. „Chciałem przede wszystkim przekazać światu niezwykłą pokorę, cierpienie, ale także człowieczeństwo Jana Pawła II. On swoim życiem napisał encyklikę o cierpieniu. Zawsze też chciał pokoju dla świata. Bronił godności każdego człowieka, upominał się o jego prawa, o wolność religijną. Dla niego każdy człowiek był ważny” – mówi Arturo Mari.

Zanotował: ks. Mariusz Frukacz, tłumacz Arturo Mariego podczas spotkań w Częstochowie

Tagi:
Jan Paweł II wspomnienia kanonizacja

Włochy: na Gran Sasso upamiętniono pierwszą wizytę Karola Wojtyły

2019-08-17 16:30

vaticannews.va / Fonte Cerreto (KAI)

Gran Sasso to najwyższy masyw włoskich Apeninów. Uważany również przez Włochów za ukochane góry Jana Pawła II, ponieważ najbardziej przypominały mu Tatry. To tam Papież Polak wymykał się z Watykanu, by pooddychać górskim powietrzem.

wikipedia.org

Dziś u podnóża Gran Sasso w stacji turystycznej Fonte Cerreto odsłonięto tablicę upamiętniającą prawdopodobnie pierwszą wizytę Karola Wojtyły w tym miejscu, jeszcze w roku 1962, kiedy był biskupem pomocniczym w Krakowie.

O tym jak zrodził się ten pomysł mówi ks. Paweł Ptasznik, szef sekcji polsko-słowiańskiej w Sekretariacie Stanu.

- Ojciec Święty był tutaj w 1962 r. podczas pierwszej sesji Soboru Watykańskiego II. Towarzyszyli mu wtedy dwaj księża krakowscy, przebywający wówczas w Rzymie, Tadeusz Pieronek i Alojzy Cader – opowiada ks. Ptasznik. – Ks. Pieronek wykonał wtedy zdjęcie, które mieszkańcy tej miejscowości odkryli niedawno przez przypadek w Internecie i zobaczyli, że to miejsce przez lata właściwie w ogóle się nie zmieniło. Dlatego chcieli upamiętnić ten pobyt Karola Wojtyły w ich miejscowości tablicą, która dzisiaj została odsłonięta.

W sanktuarium Jana Pawła II u podnóża Gran Sasso ks. Ptasznik odprawił również Mszę za duszę śp. bp. Tadeusza Pieronka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: kasowy sukces antyaborcyjnego filmu „Nieplanowane”

2019-08-19 12:50

rk (KAI) / Los Angeles

„Unplanned”(Nieplanowane) – film o nawróconej aborcjonistce Abby Johnson, która niegdyś kierowała jedną z największych amerykańskich klinik aborcyjnych, bije rekordy popularności w USA. Mimo nieprzychylnego nastawienia dystrybutorów i wielu krytyków filmowych, pełnometrażowa produkcja okazała się nie tylko hitem kasowym, lecz tytuł ten już w pierwszym tygodniu sprzedaży zajmuje pierwsze miejsce wśród filmów DVD oferowanych przez sklep Amazon.

unplannedfilm.com

W filmie, który w Polsce zobaczyć będzie można w kinach jesienią tego roku, występuje Ashley Bratcher w roli szefowej teksańskiej filii aborcyjnego giganta Planned Parenthood. Produkcja kosztowała 6 mln dolarów, a po 19 tygodniach wyświetlania jej w 1500 kinach w USA zarobiła prawie 19 mln dolarów. Dochodzą do tego nieobjęte statystyką zyski z pokazów za granicą.

Tymczasem sukces kinowy przełożył się także na sprzedaż filmu w formie DVD. Od ubiegłego tygodnia, kiedy ukazał się w formie wideo, dotąd sprzedano około 225 tys. jego kopii. Można go nabyć też na dysku Blu-ray oraz obejrzeć za pomocą streamingu na Amazon Prime Video.

Film pokazywany jest też w kinach Kanady, Wielkiej Brytanii, Filipin oraz krajach latynoamerykańskich. Planowana jest jego dystrybucja w Pakistanie.

Wyświetlanie film niejednokrotnie napotykało na trudności. Największą miało być przyznanie kategorii „R” – stosowanej wobec filmów z obrazami przemocy i seksu – przez stowarzyszenie filmowców Motion Picture Association of America.

Opisana w filmie i książce historia Abby Johnson dowodzi, iż liczne czuwania modlitewne obrońców życia przed klinikami aborcyjnymi mają olbrzymi sens. Bohaterka przeszła niemal wszystkie szczeble kariery w największej proaborcyjnej organizacji na świecie. W pewnym momencie zrezygnowała z pracy i stała się gorącą obrończynią życia. Przełom nastąpił w chwili, gdy na obrazach ultrasonograficznych zobaczyła, jak nienarodzone trzynastotygodniowe dziecko broni się przed aborcją. „Widziałam, jak to dziecko walczyło o życie” – wspominała Johnson, dziś członkini grupy „Koalicja dla Życia”. Johnson zaapelowała do działaczy pro-life, by się nie poddawali, i zawsze byli tak obecni, żeby mogło to „odmienić serca zwolenników aborcji”.

Autorka w swej książce opowiada także o osobistej tragedii, gdy, mimo stosowania środków antykoncepcyjnych, dwukrotnie poddała się aborcji, zabijając swoje nienarodzone dzieci. Organizacja Planned Parenthood bezskutecznie próbowała sądownie zabronić swej byłej pracownicy mówienia o swoich doświadczeniach na stanowisku dyrektorskim.

Johnosn założyła organizację „And Then There Were None” (I nie było już nikogo). Pomaga też byłym pracownikom klinik aborcyjnych w trudnym procesie przejścia z pracy dla „przemysłu aborcyjnego” do normalnego funkcjonowania na co dzień. Ci, którzy zdecydują się odejść z pracy w klinikach aborcyjnych, otrzymują pomoc prawną i finansową. Osobom takim zapewniona jest także duchowa opieka ze strony kapłanów, pastorów czy duchownych różnych wyznań i religii.

Reżyserami i autorami scenariusza są Cary Solomon i Chuck Konzelman.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas: Dentystki z Polski będą leczyć Wenezuelczyków

2019-08-20 07:15

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Dzięki wsparciu Caritas Polska, dwie trójmiejskie dentystki – Ewa Piosik i Joanna Wojciechowska wyruszają z misją do Wenezueli, żeby leczyć dzieci i dorosłych. Każda pomoc jest tutaj na wagę złota, bo kraj cały czas walczy z kryzysem. Najgorzej jest w służbie zdrowia.

Archiwum Joanna Wojciechowska

Koszty przelotu finansuje Caritas Polska. Obecnie trwa zbiórka materiałów stomatologicznych niezbędnych do leczenia pacjentów. Lekarki z Trójmiasta chcą zabrać ze sobą ich jak najwięcej by pomóc osobom potrzebującym. Akcję obiecały wesprzeć firmy specjalizujące się w produkcji i sprzedaży stomatologicznych materiałów leczniczych.

„Zaprosił mnie biskup Carlos Alfredo Cabezas Mendoza, który zgłosił się z prośbą o pomoc do Fundacji Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”– mówi Ewa Piosik. „W podróży i na miejscu towarzyszyć mi będzie Joanna Wojciechowska, młoda dentystka, która lubi usuwać zęby i jest pełna radości oraz energii” – dodaje młoda stomatolożka.

Wylot do Wenezueli planowany jest 18 września. Polki przez sześć tygodni będą pracować w miejscowości Punto Fijo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem