Reklama

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Powrót dziecka, które zna drogę

2014-05-13 13:04

Ks. Mariusz Rosik
Niedziela Ogólnopolska 20/2014, str. 31

Henri Nouwen przez prawie 20 lat pracował jako profesor w Stanach Zjednoczonych. Wykładał na uniwersytetach Notre Dame, Yale i na Harvardzie. Wreszcie zostawił swoją pracę i zamieszkał z osobami niepełnosprawnymi umysłowo w domu we wspólnocie L’Arche. Zanim podjął tę radykalną decyzję, w 1983 r. przyjechał do Trosly we Francji i próbował ukierunkować swoją przyszłość. Już wiedział, że praca na Harvardzie nie jest celem jego życia, ale nie potrafił podjąć decyzji o kierunku, w którym chciał podążać. Szukał odpowiedzi na pytanie o swoje powołanie. Odwiedził przyjaciela Simone’a Landriena i na plakacie przypiętym do drzwi po raz pierwszy w życiu zobaczył „Powrót syna marnotrawnego” Rembrandta. „Zobaczyłem mężczyznę – opisywał po latach – w wielkim, czerwonym płaszczu, czule dotykającego ramion niechlujnie wyglądającego chłopca, klęczącego przed nim. Nie mogłem oderwać oczu od tego obrazu”. Nouwen wspominał, że wtedy, gdy po raz pierwszy zobaczył obraz, miał za sobą wymagający i wyczerpujący cykl wygłoszonych wykładów. Czuł się zmęczony, niespokojny i samotny jak bezbronne dziecko, które chce wczołgać się na kolana matki i zapłakać. „Moje serce podskoczyło, gdy go zobaczyłem – wspominał. – Po mojej długiej podróży, w której musiałem ukazywać siebie samego, czułe objęcie ojca i syna wyrażało wszystko, czego wtedy pragnąłem. W istocie byłem synem wyczerpanym długimi podróżami; chciałem, by ktoś mnie objął; szukałem domu, gdzie mogłem czuć się bezpiecznie. Syn powracający do domu – to wszystko, czym byłem”.

„GDY ODEJDĘ I PRZYGOTUJĘ WAM MIEJSCE, PRZYJDĘ POWTÓRNIE I ZABIORĘ WAS DO SIEBIE, ABYŚCIE I WY BYLI TAM, GDZIE JA JESTEM. ZNACIE DROGĘ” (J 14, 3-4) – mówił Jezus do uczniów. Każdy z nas jest dzieckiem wyczerpanym i zmęczonym, dzieckiem przepełnionym tęsknotą za czułymi ramionami Ojca. Nie dojdziemy do Jego domu bez Chrystusa.

Reklama

Kolejne dwa wyroki uniewinniające działaczy pro-life

2019-08-23 11:39

Instytut Ordo Iuris / Warszawa (KAI)

Zapadły kolejne dwa wyroki uniewinniające wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do Życia. Tym razem o braku winy działaczy pro-life orzekł Sąd Okręgowy w Lublinie oraz Sąd Rejonowy w Rzeszowie. Obrońcy życia, w związku z prowadzonymi pikietami antyaborcyjnymi, byli obwinieni o rzekome wywoływanie zgorszenia w miejscu publicznym oraz tzw. czyn nieobyczajny. Przed sądami reprezentowali ich prawnicy Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Fotolia.com

Postępowania zostały wszczęte przez policję z uwagi na doniesienia złożone w związku z prezentowaniem w miejscu publicznym banerów przedstawiających dzieci uśmiercone w wyniku aborcji. Następnie sprawy były przekazane do sądów.

Pierwsze postępowanie dotyczyło pikiety zorganizowanej w odpowiedzi na odbywającą się w tym samym czasie na rzeszowskim rynku manifestację zwolenników aborcji przeprowadzoną w związku z tzw. „czarnym piątkiem”. Wolontariusze Fundacji Pro Prawo do Życia przygotowali wystawę ukazującą skutki aborcji i nawołującą do ochrony życia człowieka od momentu jego poczęcia. Sąd Rejonowy w Rzeszowie po przeprowadzeniu postępowania dowodowego wydał wyrok uniewinniający działaczy pro-life.

W drugiej sprawie lubelski Sąd Rejonowy skazał obwinionego na karę grzywny. Sprawa, wskutek złożonej przez obrońcę apelacji, trafiła do Sądu Okręgowego w Lublinie, gdzie zapadło orzeczenie zmieniające wyrok pierwszej instancji. Działacz pro-life został uniewinniony od zarzutu dokonania czynu mającego znamiona wykroczenia.

„Jest to kolejny wyrok uniewinniający działaczy Fundacji Pro Prawo do Życia od zarzucanych im czynów. Podkreślić należy, że obrońcy życia korzystają z konstytucyjnie gwarantowanego im prawa do wolności wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Potwierdza to konsekwentna i bogata linia orzecznicza, zarówno sadów polskich, jak i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, która wskazuje, że pokazywanie zdjęć ukazujących skutki aborcji podlega ochronie prawnej. Zgłaszanie takich wystaw i pikiet oraz żądanie reakcji karnej wobec osób je prezentujących jest próbą ograniczenia wolności głoszenia poglądów wbrew przepisom art. 54 Konstytucji RP i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności” – skomentowała Anna Przestrzelska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Obwinionych reprezentowali: mec Jerzy Kwaśniewski, mec. Wojciech Kaszałowicz, mec. Andrzej Chadaj oraz mec. Anna Przestrzelska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem