Reklama

Łódź – Częstochowa

Młodzi na Jasnej Górze

2014-09-03 16:12

Piotr Drzewiecki
Edycja łódzka 36/2014, str. 2

Piotr Drzewiecki

Tradycją stało się już, że co roku 25 sierpnia w auli o. Kordeckiego odbywa się spotkanie młodzieży, która przybyła na Jasną Górę we wszystkich pielgrzymkach z terenu archidiecezji łódzkiej. Spotkanie rozpoczęło świadectwo Justyny – uczestniczki Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro. Z kolei Piotr opowiedział o Festiwalu Młodych „Welcome to Paradise”, jaki co roku w wakacje odbywa się we francuskim opactwie Hautecombe. Młodzi zostali także zaproszeni do włączenia się w wolontariat przed Światowymi Dniami Młodzieży, jakie odbędą się w 2016 r. w Krakowie.

O potrzebie rozpoznania swojej drogi życiowej, narkomanii i własnym nawróceniu opowiedział Dobromir Makowski, raper i ewangelizator ulicy. Mówił także o swoim trudnym dzieciństwie, problemie alkoholowym rodziców, pobycie w pogotowiu opiekuńczym oraz o momencie nawrócenia, który całkowicie odmienił jego życie. Ewangelizator zachęcał także młodych, by nie bali się w swoich środowiskach – w szkole, na uczelni, w pracy, przyznawać do Jezusa. Swoje świadectwo zakończył piosenką „Wierzę” wykonaną w stylu hip-hop.

Reklama

Spotkanie tradycyjnie animowała grupa muzyczna 4 grupy pielgrzymki łódzkiej, która wprowadziła bardzo radosną atmosferę, pełną lubianych przez młodzież piosenek religijnych.

Tagi:
Jasna Góra młodzi

Jasna Góra: prace nad dziedzictwem piśmienniczym paulinów

2019-08-24 11:07

it / Częstochowa (KAI)

Rozpoczynają się zakrojone na szeroką skalę prace nad dziedzictwem książki dawnej Rzeczypospolitej. Znaczna część narodowego zbioru znajduje się w paulińskich bibliotekach. Najcenniejsze posiada klasztor częstochowski. Na Jasnej Górze podpisano porozumienie między Zakonem św. Pawła Pierwszego Pustelnika a Uniwersytetem Śląskim dotyczące opracowywania starodruków, ich utrwalania, także w wersji elektronicznej, i udostępniania odbiorcom.

Samych inkunabułów, czyli najstarszych zabytków piśmiennictwa jest na Jasnej Górze 287. Cymelia wyróżnia nie tylko treść, ale i unikatowe oprawy, w tym tzw. oprawy jagiellońskie.

Prof. Leonard Ogierman podkreśla, że biblioteka częstochowskiego klasztoru nie ma sobie równych. - Jest to jedyna biblioteka, która w tej formie została zachowana, nie była objęta żadnymi prądami mody. To jedyny przykład bibliotek barokowej, który zachował się w Polsce klasztornej w nieskazitelnej formie, biblioteka nie była zakłócana przez żadne incydenty, wojny, grabieże, dlatego ta biblioteka jako całość jest unikatowa – zaznacza specjalista od utrwalania i opracowywania zbiorów.

- Biblioteka w klasztorze była zawsze miejscem bardzo ważnym - zauważa o. Arnold Chrapkowski, generał Zakonu Paulinów. - Zawsze biblioteka w klasztorze była miejscem bardzo ważnym. Kościół, zakon też potrafił te dwie dziedziny łączyć. Pokazywać i sacrum, i to co myśl ludzka wytwarzała – powiedział przełożony generalny paulinów.

- To dla Uniwersytetu bardzo ważne wydarzenie. Cieszymy się, że możemy służyć merytorycznym wsparciem przy opracowywaniu tych zbiorów i utrwalać w ten sposób to, co jest niezwykle cenne, że Uniwersytet Śląski jest zaproszony do tej współpracy. To jest dla nas zaszczyt i wyróżnienie – powiedział prof. dr hab. Andrzej Kowalczyk, rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

- Obecna pomoc to przede wszystkim skatalogowanie zbioru według obowiązujących norm i wydanie tego drukiem. Jest to praca wszechstronna, bo to także działania w całym obszarze, który towarzyszy starej książce – wyjaśnia prof. Ogierman.

- Już od wielu lat nasz Zakon współpracuje z Uniwersytetem Śląskim w dziele renowacji, opracowania naszego paulińskiego dziedzictwa. Do tej pory głównie praca skupiona była w dwóch klasztorach - biblioteka jasnogórska i skałeczna. Ten obecny projekt dotyczy współpracy z całym Zakonem - podkreśla o. Arnold Chrapkowski. Dodaje, że paulini chcą „w ten sposób niejako wydobyć na światło dzienne to ogromne dziedzictwo, które kryje się w książkach. To podjęte przez nas dzieło to także ukłon i ogromna wdzięczność wobec naszych przodków za to, że potrafili dbać o księgozbiór, potrafili go gromadzić”.

Projekt zakłada sporządzenie pełnych opisów z uwzględnieniem zapisów proweniencyjnych, opisem not marginalnych oraz charakterystyką opraw. Uzupełnieniem opisów będą zdjęcia cyfrowe kart tytułowych, sygnetów drukarskich, elementów zdobniczych i opraw, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. opraw jagiellońskich, pochodzących z polskich i europejskich warsztatów introligatorskich, zachowanych w jednej historycznej kolekcji jasnogórskiej. Uzupełnieniem prac dokumentacyjnych będzie monograficzne opracowanie kolekcji jako elementu dziedzictwa kulturowego dawnej Polski. Planowane jest udostępnienie wyników badań w formie katalogu drukowanego oraz wersji elektronicznej.

Opracowaniu i digitalizacji poddane zostaną najpierw inkunabuły, a następnie ponad 2,5 tys. druków z XV i XVI-wieku.

Podpisana umowa o współpracy to kolejny etap działań podejmowanych na rzecz ochrony i upowszechniania polskiej kultury, przechowywanej przez paulinów. Dotąd prace obejmowały tylko Jasną Górę i klasztor na krakowskiej Skałce. Teraz dotyczyć będą wszystkich placówek paulińskich w Polsce. Katalogowanie i digitalizację paulińskich zbiorów zaplanowano na cztery lata.

Już od czasów średniowiecza Jasna Góra była nie tylko miejscem kultu maryjnego, ale także ośrodkiem kultury piśmiennej i rozwoju języka polskiego. Zdaniem badaczy, na szczególną uwagę zasługują rękopisy paulina Mikołaja z Wilkowiecka, pieśni maryjne: „Gwiazdo morza głębokiego” i „Maryja, czysta dziewice” oraz tzw. jasnogórski rękopis „Bogurodzicy”. Chociaż do dzisiaj nie wiadomo, gdzie na Jasnej Górze znajdowało się skryptorium, pewne jest, że działało tam ośmiu kopistów.

Tradycje wydawnicze sięgają 1628 r., gdy w klasztorze powstała pierwsza w mieście drukarnia tłocząca różne dzieła w języku polskim. Pierwszym była „Akademia Pobożności” Mikołaja z Mościsk Mościckiego licząca aż 724 stronice. W 1762 r. do zbioru wprowadzono nowy dział - nauki matematyczne, przyrodnicze i techniczne. Ponieważ klasztor pełnił funkcję fortecy, pojawiła się pewna liczba dzieł matematycznych, batalistycznych oraz z zakresu architektury wojskowej. Znaczenie Jasnogórskiej Drukarni wzrosło w okresie zaborów. To z modlitewników z Jasnej Góry uczono się polskich liter. Stąd pochodzi najpopularniejszy w I poł. XIX w., podręcznik do nauki języka polskiego. W czasie powstania styczniowego na Jasnej Górze tajne organizacje kolportowały patriotyczną prasę, drukowano książki z patriotycznymi pieśniami. W wyniku carskich represji Drukarnię Jasnogórską zlikwidowano w 1864 r.

Zadania poligrafii jasnogórskiej przejęła w 1869 r. drukarnia Kohna i Oderfelda przygotowująca książki religijne i druki pamiątkowe związane z pielgrzymowaniem. Druki kupowane przez pątników pod Jasną Górą przewożone i do zaboru pruskiego czy rosyjskiego służyły pielęgnowaniu polszczyzny. Wydawnictwa te odegrały znaczącą rolę w budzeniu polskości na Górnym Śląsku.

Z dziejami klasztornego wydawnictwa łączy się również dramatyczny moment napadu Służby Bezpieczeństwa i konfiskaty urządzeń poligraficznych na Jasnej Górze w 1958 r. Ocalał tylko jeden powielacz, który był prywatną własnością kard. Stefana Wyszyńskiego.

Z tej wielowiekowej tradycji edytorskiej wyrosło współczesne wydawnictwo Zakonu Paulinów „Paulinianum”. Jego nakładem ukazują się przeważnie publikacje o tematyce teologicznej, głównie z zakresu mariologii, książki z dziedziny historii czy nauk społecznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy blask Pana Jezusa

2019-08-21 11:25

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 34/2019, str. 4

Jest nie tylko wyjątkowym zabytkiem, ale przede wszystkim obiektem otaczanym kultem wiernych. Cudowny krucyfiks z warszawskiej archikatedry właśnie poddawany jest konserwacji

Łukasz Krzysztofka
Każdy odwiedzający Muzeum AW może podpatrywać przez szybę, jak przebiega konserwacja

Prace w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej potrwają do końca października. Każdy odwiedzający Muzeum może podpatrywać przez szybę, jak przebiega konserwacja. A w kaplicy Baryczków w archikatedrze, w miejscu, gdzie znajdował się krucyfiks, obecnie oglądać można jego wierną kopię w postaci dużego cyfrowego zdjęcia.

W Warszawie już prawie pięćset lat

Rzeźba przestawiająca Chrystusa Ukrzyżowanego wykonana została z drewna w pierwszych dekadach XVI wieku w Norymberdze. Do Warszawy trafiła w 1525 r. za sprawą kupca i radcy miejskiego Jerzego Baryczki. Gdy w 1602 r., podczas huraganu, zawaliła się wieża kolegiaty, niszcząc sklepienia i wiele obiektów wyposażenia kościelnego, wizerunek Chrystusa pozostał nienaruszony. Wówczas uznano zdarzenie to za cud.

Z krucyfiksem związana jest znana legenda, która mówi, że wkrótce po umieszczeniu krzyża w katedrze na rzeźbie zaczęły rosnąć włosy. Gdy urosły tak, że zasłoniły twarz Chrystusowi, postanowiono je przystrzyc. A ponieważ wciąż odrastały, obcinały je co roku w Wielki Piątek cnotliwe panny. Obcięte włosy miały mieć moc leczniczą. Lecz gdy postrzyżyn dokonała prawnuczka Baryczki, która popełniła grzech cudzołóstwa włosy przestały rosnąć. – Włosy na rzeźbie Jezusa nie są włosami ludzkimi, tylko zostały dodane przypuszczalnie po zakończeniu wojny, ponieważ zapewne spaliły się w czasie pożaru. Prawdopodobnie są to włosie końskie. Niestety, w tamtych czasach nie było żadnej dostępności do peruk – rozwiewa legendę prof. Maria Lubryczyńska z Wydziału Konserwacji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

W czasie Powstania Warszawskiego katedra została niemal doszczętnie zburzona przez hitlerowców. Walące się mury pogrzebały większość pomników nagrobnych i epitafiów. Kaplica z krucyfiksem ocalała od zniszczenia. 16 sierpnia 1944 r. krzyż został wyniesiony z katedry przez kapelana AK ks. Wacława Karłowicza. – To jak został uratowany krucyfiks, uznajemy za cudowne wydarzenie w aspekcie naszej wiary. Ślady tych doświadczeń powstańczych na krucyfiksie są bardzo widoczne. Tak jak cierpiała Warszawa i jej mieszkańcy w czasie powstania, tak również cierpiał Chrystus, który później wrócił do katedry – zauważa ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry.

Niezbędna konserwacja

Po zakończeniu wojny krucyfiks został umieszczony w obecnym kościele seminaryjnym. Trzy lata później był uroczyście przeniesiony do dźwiganej z ruin katedry. Towarzyszyło temu wielkie zainteresowanie, były tłumy wiernych. – Szczycimy się tym, że przy tym cudownym krucyfiksie modlili się w czasie I pielgrzymki do Polski i podczas kolejnych św. Jan Paweł II, potem w 2006 r. również papież Benedykt XVI – podkreśla ks. Bartołd.

Ostatnia konserwacja krucyfiksu miała miejsce w 1958 r. Utrwalono wtedy m.in. odpadającą polichromię i odkażono ją środkami owadobójczymi, usunięto brud i ślady opalenizny, uzupełniono złoto na perizonium oraz włosy w peruce. Pokryto także pastą woskowo-żywiczną całą figurę i wypolerowano. Krucyfiks nie był dotąd przedmiotem badań naukowych. Jest na terenie Polski jednym z nielicznych cennych zabytków sakralnych dotąd nieopracowanych. Wymaga podjęcia prac konserwatorskich. – Na uszach Chrystusa widoczne są ślady nadpalenia polichromii i obecnie jest ona ciemno brązowa. Zły stan zachowania włosów nie pozwala na ich regenerację. Konieczne będzie wykonanie nowej peruki – mówi prof. Lubryczyńska.

Zdjęcie rzeźby z krzyża pozwoliło też na ocenę stanu zachowania polichromii na szyi i ramionach Chrystusa. Okazało się, że zniszczenia, a zwłaszcza nadpalenia powierzchni są bardzo rozległe. Przed przystąpieniem do konserwacji wykonane będą badania specjalistyczne, m.in. fotografie w świetle rozproszonym i podczerwieni, rentgenogramy, badania mikroskopowe i mikrotechniczne. Po zakończeniu prac konserwatorskich, przed uroczystym przeniesieniem krucyfiksu do archikatedry, będzie można podziwiać go przez pewien czas w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski podczas dożynek: wdzięczność przełamuje w nas egoizm

2019-08-24 20:39

bgk / Pobiedziska (KAI)

„Wdzięczność, przełamując egoizm, uczy nas tego, abyśmy rozumieli i pojęli, że żywność nie jest własnością prywatną, lecz darem Opatrzności, którym z łaską Bożą należy się dzielić” – przypomniał Prymas Polski abp Wojciech Polak podczas dziękczynienia archidiecezji gnieźnieńskiej za tegoroczne plony.

KEP

Uroczystości dożynkowe odbyły się w sobotę 24 sierpnia w Pobiedziskach. Wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem Mszę św. dziękczynną w miejscowym kościele pw. św. Michała Archanioła celebrowali księża przybyli z archidiecezji wraz z rolniczymi delegacjami.

„Wspólnie dziękujemy za tegoroczne zbiory i jeszcze raz prosimy, aby nigdy i nikomu nie zabrakło chleba” – mówił w homilii Prymas Polski, powtarzając za papieżem Franciszkiem, że wciąż nie jesteśmy dość nawykli, aby dzielić się nim z innymi. A przecież w codziennej modlitwie prosimy o chleb nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. Sam Jezus uczy nas, byśmy modląc się mieli na ustach przede wszystkim „Ty”.

„Chleb, o który chrześcijanin prosi w modlitwie, nie jest «moim chlebem». To jest nasz chleb powszedni. Za niego dziś Bogu dziękujemy. I choć to prawda, że przecież i ten nasz chleb powszedni został i tym razem wypracowany przez konkretnych ludzi, przez rolników, którzy włożyli w niego całe swoje serce, cały swój rolniczy trud i wysiłek, jakże niełatwy w obliczu dewastującej w tym roku i nasz region suszy, to jednak, jak mówił do rolników święty Jan Paweł II, bardzo leży nam na sercu, by tego chleba nie brakowało nikomu na naszym globie, a brakuje, leży nam na sercu, by go nie brakowało w naszej Ojczyźnie” – mówił abp Polak.

Prymas przypomniał też za papieżem Franciszkiem, że żywność nie jest własnością prywatną, lecz darem Opatrzności, którym z łaską Bożą należy się dzielić. Trzeba – podkreślił – abyśmy to lepiej zrozumieli, aby wdzięczność przełamała nasz egoizm, otworzyła serca i dłonie dla potrzebujących, nie pozwoliła obojętnie przechodzić wobec próśb i cierpień sióstr i braci.

Po zakończeniu liturgii abp Polak poświęcił dożynkowe wieńce będące wyrazem radości i dumy z zebranych plonów, ale i symbolem pracy rolnika, która – jak mówił w homilii – domaga się wysiłku, cierpliwości, ale także szacunku i pokory wobec natury. Na zakończenie Mszy św. zacytował słowa Cypriana Kamila Norwida byśmy uczyli się dzielić chlebem, ale także, „byśmy chleb z uszanowaniem zawsze podnosili”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem