Reklama

Rodzina

Struktura kryzysu rodziny

Nauka Kościoła o rodzinie jest w 100 procentach zbieżna z interesem społecznym i przyszłością ekonomiczną państwa. Szkoda tylko, że politycy nie chcą tego przyznać

Niedziela Ogólnopolska 40/2014, str. 14-15

[ TEMATY ]

polityka

rodzina

IMAGES COPYRIGHT © 2000 DIGI TOUCH

W dobie intensywnych przemian społecznych najbardziej ucierpiała rodzina. Zmieniają się modele życia, przekształceniom ulegają relacje wewnątrzrodzinne, a nawet samo rozumienie rodziny nie jest już tak jednoznaczne, jak kiedyś. Jest to efekt wzrostu liczby rozwodów i separacji, a także liczby rodziców samotnie wychowujących dzieci, opóźniania decyzji o zawarciu małżeństwa, wstrzymywania się od prokreacji lub całkowitej rezygnacji z posiadania dzieci. Jednocześnie wzrasta liczba jednoosobowych gospodarstw domowych i związków nieformalnych.

Mamy więc do czynienia ze społeczną schizofrenią, bo realizowany model rodziny znacznie odbiega od tego, co deklaruje miażdżąca większość Polaków. Szczęście rodzinne zajmuje bowiem niezmiennie pierwsze miejsce wśród najważniejszych wartości, którymi kierujemy się w swoim codziennym życiu. Zdecydowana większość badanych w 2013 r. przez CBOS, bo aż 85 proc., deklaruje, że człowiekowi do pełni szczęścia potrzebna jest właśnie rodzina. Jedynie co ósmy respondent sądzi, że bez rodziny można żyć równie szczęśliwie.

Kultura egoistów

Wszystkie badania opinii publicznej wskazują na to, że mimo wszystko mamy wrodzoną odporność na antyrodzinną propagandę.

Reklama

– Rodzina jest naturalnym środowiskiem rozwoju człowieka. Widać, że natura całkiem dobrze broni się przed zmasowanym atakiem – mówi „Niedzieli” Paweł Woliński, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Optymistyczne deklaracje nie znajdują jednak pokrycia w praktyce życiowej. Fala kryzysu rodziny, z którym Zachód zmaga się już od dziesięcioleci, coraz silniej daje o sobie znać również w naszym kraju. W 1980 r. na pięć zawartych małżeństw przypadał jeden rozwód. Teraz na dwa małżeństwa jedno się rozwodzi.

– Wszyscy deklarują, że chcą być dobrymi rodzicami i mężami oraz żonami, ale jesteśmy grzeszni. A przecież do łamania przysięgi małżeńskiej namawiają nas media i szeroko rozumiana kultura – mówi ks. dr Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin przy Konferencji Episkopatu Polski.

Reklama

Jeśli chodzi o poziom deklaracji prorodzinnych, to Polska wcale nie jest samotną wyspą. Cykliczne badania opinii publicznej na świecie World Value Research wskazują, że 78 proc. respondentów z całego świata nadal uważa małżeństwo za instytucję potrzebną i aktualną. Dlaczego więc coraz mniej osób decyduje się na jego zawarcie i na posiadanie dzieci?

– Żyjemy w kulturze mocno konsumpcyjnej. Jesteśmy zaprogramowani egoistycznie, a rodzina wymaga od człowieka czegoś zupełnie innego. Trzeba się poświęcić, kochać i dawać innym to, co w nas najlepsze – mówi Ewa Kowalewska z Human Life International – Polska.

Kapitał ludzki

W wielu krajach przeprowadzono szczegółowe badania ekonomiczne, które ujawniają, że rozwody bardzo źle wpływają na gospodarkę. W Stanach Zjednoczonych stwierdzono, że rozpady rodzin generują w budżecie USA ubytek w wysokości 112 mld dolarów rocznie. Rozwody okazują się bombą z opóźnionym zapłonem, bo pokolenie dzieci wychowanych w rozbitych małżeństwach jest słabsze i będzie generować więcej kosztów społecznych.

Badania jasno pokazują, że na rozbitych małżeństwach najbardziej tracą dzieci. Gorzej radzą sobie w szkole, w relacjach z rówieśnikami, a później na rynku pracy. Tacy ludzie są słabiej przygotowani do życia we własnych rodzinach.

– Mamy więc do czynienia z efektem śnieżnej kuli, bo rodziny założone przez dzieci z rozbitych małżeństw o wiele częściej się rozpadają – mówi „Niedzieli” ks. dr Wojciech Sadłoń, odpowiedzialny za kontakty z mediami Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. Inwestycja w trwałość rodziny jest więc w interesie państwa. Powinna być objęta ochroną w ramach np. Programu Kapitał Ludzki.

Jeżeli polityka państwa się nie zmieni, to fala rozwodów będzie się zwiększać. A przecież można wziąć przykład z innych krajów, gdzie udało się wypracować skuteczne metody przeciwdziałania tej patologii. W Norwegii np. kandydaci do rozwodu muszą przejść specjalny kurs. W trakcie zajęć dowiadują się o wszystkich skutkach rozwodu dla ich dzieci. – Mówi się im wprost, że rozstanie nie jest dobrodziejstwem, ale wielką krzywdą. W efekcie prawie 50 proc. małżeństw rezygnuje z rozwodu, bo przecież nikt nie chce krzywdzić swoich dzieci – tłumaczy Paweł Woliński.

Polskie władze zaczęły dostrzegać problem rodziny dopiero, gdy dotknął on system emerytalny. Okazało się, że trzeba podnieść wiek emerytalny, bo mamy za mało dzieci. – Gospodarce podajemy środki przeciwbólowe, ale nie leczymy przyczyn choroby. Lekarstwem jest tu tradycyjna, wielodzietna rodzina. Promowanie związków partnerskich i ułatwienia w postępowaniach rozwodowych ten kryzys będą pogłębiać – mówi prezes Woliński.

Sztuczna fala rozwodów

Dziś rozwód jest rutynową procedurą. „Masz już dość małżeńskiej monotonii i wypełniania uciążliwych rodzinnych obowiązków? Odczuwasz potrzebę wolności? Wybierz się na Targi Rozwodowe” – piszą w zaproszeniu organizatorzy kontrowersyjnej imprezy w Krakowie.

Coraz gorsza kondycja rodziny to wina niesprzyjającej kultury, polityki socjalnej, ale także regulacji prawnych i praktyki sądowniczej. W latach 90. ubiegłego wieku sprawa rozwodowa trwała przeciętnie dwa razy dłużej niż obecnie. Nic więc dziwnego, że chętnych też jest coraz więcej.

Najbardziej jaskrawym przykładem patologicznej praktyki sądowniczej jest Hiszpania, gdzie lewicowe rządy wprowadziły tzw. ekspresowe rozwody. Efekt jest taki, że w ciągu 20 lat liczba rozwodów wzrosła tam o ponad 180 proc.

Nawet polityka socjalna, która powinna wspierać rodziny, w efekcie im szkodzi. Państwo faworyzuje rodziców samotnie wychowujących dzieci, a więc posiadanie pełnej i zdrowej rodziny przestało być opłacalne. Dlatego też po zmianie przepisów socjalnych mieliśmy ponad 100-procentowy przyrost rozwodów. Są powiaty, gdzie ich liczba zwiększyła się kilkakrotnie.

– Politycy zafundowali nam sztuczną lawinę rozwodów – podkreśla Paweł Woliński. Wprawdzie przyrost rozpadających się małżeństw obecnie trochę wyhamował, nie ma się jednak z czego cieszyć. Okazuje się bowiem, że Polacy coraz rzadziej zawierają związki małżeńskie. I choć konkubinaty stanowią wciąż zaledwie 3 proc. wszystkich gospodarstw domowych, to jednak ich odsetek w ciągu ostatniej dekady się podwoił.

Wiele osób żyjących w konkubinacie przed ślubem tłumaczy, że to takie małżeństwo na próbę. Mówią, że chcą się sprawdzić, aby później nie było rozczarowania. – Rzeczywistość jednak wygląda zupełnie inaczej. Prawie 80 proc. takich „wypróbowanych małżeństw” rozpada się w ciągu pierwszych 5 lat od zawarcia sakramentu małżeństwa – mówi ks. dr Przemysław Drąg.

Naprawianie kultury

Wyzwaniem dla Kościoła jest więc asystowanie rodzinie i wspieranie jej w duchowym wzroście. Trzeba współczesnego człowieka formować tak, aby znów chciał kochać i żyć dla innych.

– To nie tylko zadanie dla Kościoła, ale także dla ludzi niewierzących. Rodziny ciągle są bowiem większością w naszym kraju, a więc powinny lobbować i wywierać presję na polityków. Każdy, komu zależy na świecie, w którym będą żyć nasze dzieci, powinien troszczyć się o wartości rodzinne w przestrzeni publicznej – mówi Woliński.

Do tej pory instytucje państwowe nie potrafiły wykrzesać z siebie impulsów, które mogłyby zmienić sytuację rodzin w Polsce. Najlepszym przykładem polityki naszych władz jest historia stanowiska pełnomocnika rządu ds. rodziny. Gdy zostało ono zlikwidowane w 2001 r., w zamian powołano do istnienia stanowisko pełnomocnika ds. równego statusu kobiet i mężczyzn (obecnie ds. równości).

– Efekty są takie, że zamiast polityki prorodzinnej mamy walkę z rodziną – podkreśla prezes Fundacji Mamy i Taty. Priorytetami państwa stało się promowanie ideologii feministycznej i LGBT, dostępu do antykoncepcji, powszechnej edukacji seksualnej i parytetów płci. Według współczesnych standardów równościowych, żona nie może mieć wspólnych celów z mężem, bo to ogranicza jej wolność i samorealizację. Ideałem jest więc kobieta walcząca z mężczyznami.

– Marzy nam się, aby tematyką prorodzinną zajęto się na serio, bo to ona jest teraz Polską racją stanu – mówi Paweł Woliński. I choć warunki ekonomiczno-bytowe są istotne, to jednak najważniejszy bój toczy się w szeroko rozumianej kulturze i edukacji. – Zamiast faszerować młodych ludzi ideologią gender, trzeba zająć się promocją rodziny i dzietności. Nie chodzi mi tylko o spór ideologiczny, ale o przyszłość ekonomiczną naszego państwa. Bez rodzin i dzieci czeka nas bowiem głęboka zapaść gospodarcza i cywilizacyjna – dodaje prezes Woliński.

Kursy „antymałżeńskie”

Aby dostać prawo jazdy, trzeba odbyć kilkumiesięczny kurs i zdać trudny egzamin. Podobnie jest z uzyskaniem dobrej pracy w specjalistycznych zawodach. Aby zawrzeć małżeństwo w urzędzie, wystarczy mieć dowód osobisty. Nikt nie pyta, czy młoda para jest przygotowana do tej najważniejszej w życiu decyzji.

– Jedyną instytucją, która stara się przygotowywać młodych do małżeństwa, jest Kościół. Myślę, że katechezy przedmałżeńskie mają wielki potencjał, bo przechodzi przez nie 70 proc. wszystkich małżonków. I choć pojawiają się podobne inicjatywy świeckie, to tylko Kościół dysponuje rozwiązaniami systemowymi w tak wielkim zakresie – mówi prezes Fundacji Mamy i Taty.

Katechezy przedmałżeńskie to typowo polski patent. – Chcemy przygotować trwałą, kochającą się rodzinę, która będzie otwarta na nowe życie – mówi ks. dr Przemysław Drąg. Cel Kościoła jest więc w 100 proc. zbieżny z interesem państwa. Szkoda tylko, że politycy nie chcą tego przyznać.

Na przestrzeni czasu zmieniały się techniki kursów. Coraz więcej parafii i ośrodków duszpasterskich stawia na jakość. Proboszczowie mówią, że najlepsze kursy to tzw. antymałżeńskie. – Rzeczywiście, skuteczność i jakość katechez można rozpoznać po tym, ile par stwierdza, że nie pasuje do siebie. Bywa, że po dobrych warsztatach rozstaje się nawet co trzecia para narzeczonych – podkreśla krajowy duszpasterz rodzin.

Tak jak nie każdy kandydat przyjęty do seminarium ma powołanie kapłańskie, tak nie każda para jest powołana do sakramentu małżeństwa. Lepiej rozstać się przed ślubem, niż później się rozwodzić.

2014-09-30 15:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patrycja Kotecka dołącza do Zarządu Link4 TU SA

2020-03-26 19:21

[ TEMATY ]

polityka

gospodarka

Materiał prasowy

Patrycja Kotecka została powołana do Zarządu Link4 TU SA – poinformowała Rada Nadzorcza spółki. – To wzmocnienie kompetencji marketingowych w teamie zarządzającym – mówi przewodniczący RN, Bartłomiej Litwińczuk.

– Dotychczasowa dyrektor Pionu Marketingu dołącza do dwóch menedżerek – prezes Agnieszki Wrońskiej i Katarzyny Wojdyły – kierujących firmą od 2016 roku. Jednocześnie spółka przekazuje informację, że na prośbę nowo powołanej członkini Zarządu jej wynagrodzenie pomimo awansu pozostanie bez zmian.

Kotecka od marca 2016 pełniła funkcję dyrektora Marketingu i Sprzedaży On-Line, a następnie szefowej Pionu. Jej zespół został wielokrotnie uhonorowany prestiżową statuetką Effie Awards za efektywne kampanie reklamowe. Pod kierownictwem Koteckiej wprowadzono rozwiązania marketingowe, które spowodowały przyrost klientów o ponad pół miliona, a przypis składki wzrósł z 460 mln do ponad 1 mld zł. W 2018 przedstawiciele branży ubezpieczeniowej i bankowej, a więc konkurenci, docenili Link4 w konkursie Kantara za „najbardziej podziwianą kreację wizerunku marki” przyznając spółce nagrodę Lamparta. Rok później prestiżowa Pantera trafiła do firmy dzięki wyborowi konsumentów. Pion Marketingu korzysta z najlepszych narzędzi i kanałów przekazu: Google’a oraz portali 360 st., kładzie nacisk na Mobile First, ale sięga w swych rozwiązaniach w przyszłość, przygotowując i wdrażając innowacje dla spersonalizowanych kampanii marketingowych w internecie w oparciu o modele behawioralne i Big Data.

Patrycja Kotecka koordynowała także w Link4 projekty realizujące społeczną odpowiedzialność biznesu – m.in. emitowany w sieci www, w ramach kampanii marketingowej „Mamy mają moc”, program poświęcony macierzyństwu, którego oglądalność sięgała jednorazowo 1,5 mln odsłon.

Wcześniej od 2009 do 2015 r. pełniła funkcję kierownika ds. projektów medialnych w firmie reklamowej Apella. Karierę rozpoczynała jako dziennikarka śledcza m.in. w „Super Expressie” i „Życiu Warszawy”, gdzie została wyróżniona tytułem Dziennikarki Roku. W 2005 r. prowadziła magazyn „Reporter” w TV4 – za ten program otrzymała nominację do nagrody „Grand Press”. Od 2006 r. pracowała w TVP, najpierw jako współtwórczyni programów publicystycznych i koordynator projektu TVP INFO, a następnie – do 2009 – wiceszefowa Agencji Informacji TVP. Dzięki jej projektom i wdrożeniom programy informacyjne znacząco zwiększyły swą widownię, a niektóre z nich stały się liderami w swoich kategoriach.

Nowa członkini Zarządu Link4 TU SA jest absolwentką Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, Katedry Teorii Zarządzania SGH oraz Akademii Dyplomatycznej PISM. Ukończyła także studia MBA w Instytucie Nauk Ekonomicznych PAN.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz: zjednoczmy się na modlitwie w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca

2020-03-30 13:20

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

kard. Stanisław Dziwisz

Joanna Adamik

Potrzebujemy siebie nawzajem, by wspólnie, za wstawiennictwem Świętego Papieża, wołać do miłosiernego Boga i błagać Go, by ustała pandemia koronawirusa – pisze kard. Stanisław Dziwisz, zachęcając do modlitewnej jedności w 2 kwietnia, w 15. rocznicę śmierci Jana Pawła II. Osobisty sekretarz papieża Polaka prosi o duchową łączność o 21.37.

„Gdy 15 lat temu św. Jan Paweł II odchodził do domu Ojca, na placu św. Piotra w Watykanie, w kościołach i kaplicach całego świata, na miejskich placach i przy przydrożnych krzyżach trwało wielkie modlitewne czuwanie milionów ludzkich serc. Nasze ulice i świątynie wypełniał cichy szept rozmodlonych ludzi, którzy pragnęli być w tych dniach razem i jednoczyli się przy umierającym Papieżu, by towarzyszyć mu swoją miłością i w ten sposób podziękować za dar jego życia i świętości” – wspomina kard. Dziwisz w przekazanym komunikacie. „On wiedział o tym, że odchodzi otoczony wielką rodziną, jak ojciec wśród kochających dzieci” – dodaje.

Krakowski metropolita senior wyznaje, że wraca wspomnieniami do tamtych chwil jedności, gdy patrzy dziś na opustoszały plac św. Piotra, gdy widzi „puste świątynie i zamarłe ulice”. „Świat zatrzymał się tak, jak zatrzymał się 15 lat temu” – zauważa.

„Wtedy poczuliśmy się osieroceni, ale potrafiliśmy wzajemnie się umacniać i szukać pocieszenia w Bogu, który jest Źródłem Życia. Czy potrafimy dziś – tak jak wtedy - trwać we wzajemnej miłości, we wspólnym nam wszystkim bólu i tęsknocie? Czy potrafimy szukać nadziei i czerpać siłę z prawdy, że wprawdzie nie możemy dziś fizycznie się spotkać, ale przecież nasza wspólnota jest realna i istnieje mimo zamkniętych drzwi naszych domów?” – pyta najbliższy współpracownik św. Jana Pawła II.

Kard. Dziwisz apeluje, by w najbliższy czwartek, 2 kwietnia, o 21.37 zjednoczyć się we wspólnej modlitwie za wstawiennictwem Jana Pawła II i prosić o ustanie pandemii koronawirusa. „Proszę Was wszystkich, Drodzy Bracia i Siostry, o to, byśmy w 15. rocznicę przejścia Jana Pawła II do domu Ojca znów się przy nim zjednoczyli. Bardzo Was proszę, niech nikogo nie zabraknie w tej duchowej wspólnocie 2 kwietnia o godzinie 21.37. Niech wzniesie się do nieba nasza modlitwa zawierzenia” – zachęca.

Hierarcha proponuje, by odmówić wtedy Akt zawierzenia Bożemu Miłosierdziu, który sam niedawno złożył w łagiewnickim sanktuarium:

„Wszechmogący Boże, w obliczu pandemii, która dotknęła ludzkość, z nową gorliwością odnawiamy akt zawierzenia Twemu miłosierdziu, dokonany przez św. Jana Pawła II. Tobie, miłosierny Ojcze, zawierzamy losy świata i każdego człowieka. Do Ciebie z pokorą wołamy.

Błogosław wszystkim, którzy trudzą się, aby chorzy byli leczeni, a zdrowi chronieni przed zakażeniem. Przywróć zdrowie dotkniętym chorobą, dodaj cierpliwości przeżywającym kwarantannę, a zmarłych przyjmij do swego domu. Umocnij w ludziach zdrowych poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, aby przestrzegali koniecznych ograniczeń, a potrzebującym nieśli pomoc.

Odnów naszą wiarę, abyśmy trudne chwile przeżywali z Chrystusem, Twoim Synem, który dla nas stał się człowiekiem i jest z nami każdego dnia. Wylej swego Ducha na nasz naród i na cały świat, aby ci, których zjednoczyła walka z chorobą, zjednoczyli się także w uwielbieniu Ciebie, Stwórcy wszechświata i gorliwie walczyli również z wirusem grzechu, który niszczy ludzkie serca.

Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twojego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, módl się za nami. Św. Janie Pawle II, św. Faustyno i wszyscy święci, módlcie się za nami”.

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu podziękował bp. Decowi za wieloletnią posługę pasterską

2020-03-31 21:00

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

abp Stanisław Gądecki

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski chciałbym serdecznie podziękować Księdzu Biskupowi za wieloletni trud związany z pasterską posługą pierwszego biskupa Diecezji Świdnickiej – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w podziękowaniach skierowanych do bp. Ignacego Deca, dotychczasowego biskupa świdnickiego.

Przewodniczący Episkopatu przypomniał w podziękowaniach, że bp Dec tworzył struktury diecezjalne, erygował świdnicką kurię, powołał diecezjalną Caritas, ustanowił radę kapłańską, kolegium konsultorów, radę duszpasterską oraz inne instytucje. W 2004 roku erygował Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, stwarzając równocześnie możliwość studiów teologicznych dla osób świeckich, w ramach punktu dydaktycznego w Świdnicy Papieskiego Wydział Teologicznego we Wrocławiu.

Abp Gądecki zauważył również, że obecnie Diecezja Świdnicka liczy 680 tys. wiernych, 338 kapłanów diecezjalnych i 71 kapłanów zakonnych, blisko 500 sióstr zakonnych z 23 zgromadzeń oraz 100 księży, ojców i braci zakonnych. Ponadto na terenie diecezji prężnie działa 14 katolickich placówek oświatowych.

Publikujemy pełną treść podziękowań:

Warszawa, dnia 31 marca 2020 roku

Ekscelencjo,

Najdostojniejszy Księże Biskupie,

W dzisiejszym Komunikacie Nuncjatury Apostolskiej w Polsce ksiądz arcybiskup Salvatore Pennacchio poinformował o decyzji Jego Świątobliwości Papieża Franciszka, który – w związku z osiągnieciem przez Księdza Biskupa wieku emerytalnego – przyjął rezygnację Waszej Ekscelencji z posługi biskupa świdnickiego.

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski chciałbym serdecznie podziękować Księdzu Biskupowi za wieloletni trud związany z pasterską posługą pierwszego biskupa Diecezji Świdnickiej.

Kiedy Jan Paweł II bullą Totus Tuus Poloniae Populus z dnia 24 lutego 2004 roku ustanowił nowa diecezję w Polsce, oczywistym było, że pierwszym jej biskupem będzie musiał zostać człowiek o nieprzeciętnej osobowości, głębokiej wiary, światłego umysłu, żarliwego serca, niespożytych siłach i duszpasterskiej wizji, dzięki którym uda się stworzyć z różnych parafii Dolnego Śląska scaloną i zintegrowaną wspólnotę nowej diecezji. Ojciec Święty zdecydował wtedy o powierzeniu tej niełatwej misji ówczesnemu rektorowi Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu księdzu profesorowi Ignacemu Decowi.

Rozpoczął ksiądz Biskup tworzenie struktur diecezjalnych, erygował świdnicką kurię powołał diecezjalną Caritas, ustanowił także radę kapłańską, kolegium konsultorów, radę duszpasterską oraz inne instytucje. Dnia 8 maja 2004 erygował Ksiądz Biskup Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, stwarzając równocześnie możliwość studiów teologicznych dla osób świeckich, w ramach punktu dydaktycznego w Świdnicy Papieskiego Wydział Teologicznego we Wrocławiu.

Dzisiaj Diecezja Świdnicka to 680.000 wiernych, zamieszkujących 24 dekanaty i 190 parafie, 338 kapłanów diecezjalnych i 71 kapłanów zakonnych, blisko 500 sióstr zakonnych z 23 zgromadzeń oraz 100 księży, ojców i braci zakonnych.

Na terenie diecezji prężnie działa 14 katolickich placówek oświatowych: m. in. Prywatne Liceum Ogólnokształcące Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu, Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek w Dzierżoniowie, Katolicka Szkoła Podstawowa Caritas Diecezji Świdnickiej w Świdnicy. Istnieje ponadto 14 szkół noszących imię Jana Pawła II. Obecnie na terenie diecezji katechizuje 491 katechetów, w tym 286 osób świeckich, 42 siostry zakonne i 163 kapłanów.

Nie sposób wyliczyć innych dzieł i dokonań, które w czasie swojej pasterskiej posługi podejmował Ksiądz Biskup w diecezji. Ufam, że nowy pasterz Kościoła świdnickiego będzie mógł polegać na wiedzy, doświadczeniu i radzie Księdza Biskupa oraz na Jego modlitwie w swoich intencjach i w intencjach umiłowanego Ludu Bożego Diecezji Świdnickiej.

Życie Księdza Biskup powierzam Jasnogórskiej Królowej Polski, a na wypełnianie nowych zadań zleconych przez Ducha Świętego z serca błogosławię,

+ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję