Reklama

Waleczna Mary Wagner

2014-09-30 15:12

Anna Cichobłazińska
Niedziela Ogólnopolska 40/2014, str. 18-19

Andrzej Kumor
Mary Wagner

Mary Wagner spędziła dwa lata w więzieniu za modlitwę przed kliniką aborcyjną w Toronto w geście protestu przeciw cywilizacji śmierci. Obrończyni życia została zaproszona do Polski

Młoda Kanadyjka Mary Wagner w proteście przeciw zabijaniu nienarodzonych dzieci modliła się przed kliniką aborcyjną w Toronto i wręczała białe róże pracownikom kliniki i młodym matkom, które na życzenie chciały zabić swoje poczęte dzieci. Ten niemy protest przeciw cywilizacji śmierci zakończył się dla niej aresztowaniem, kolejnymi rozprawami sądowymi i 23 miesiącami pobytu w więzieniu. Mary mogła je opuścić, gdyby zobowiązała się do zaprzestania obrony nienarodzonych dzieci. Nie uczyniła tego jednak. Stała się ikoną ruchów pro-life na całym świecie.

Więzienie

W czasie pobytu w więzieniu z Mary Wagner solidaryzowali się obrońcy życia. Z całego świata napływały słowa poparcia. Młodą kobietę odwiedził w więzieniu kard. Oswald Gracias, arcybiskup Bombaju, członek komisji kardynalskiej papieża Franciszka. – Po rozmowie z Mary jest dla mnie jasne – mówił po spotkaniu arcybiskup – że to, co ona robi, jest misją. Ona jest głosem nienarodzonych dzieci, jest obrońcą ich praw.

Mary Wagner wielokrotnie odwołuje się do postaw Polaków, którzy inspirowali ją do działań w obronie życia nienarodzonych. Nie bez znaczenia jest fakt, że kobieta mieszka w Kanadzie na terenie parafii, którą opiekują się polscy salwatorianie. W wigilię Dnia Świętości Życia, 24 marca br., do odważnej Kanadyjki przywieziona została Jasnogórska Ikona pielgrzymująca przez świat w obronie życia. Do więzienia przyjechał również poruszony historią Mary polski reżyser Grzegorz Braun, który postanowił nakręcić o niej film.

Reklama

Waleczna Kanadyjka

Mary Wagner została oskarżona o naruszanie „stref ochronnych” wokół szpitali w Toronto, gdzie dokonuje się aborcji na życzenie. Przebywała w areszcie od 15 sierpnia 2012 r. do czerwca br., gdy usłyszała wyrok. Na poczet zasądzonej kary zaliczono jej okres przebywania w areszcie. Kobieta nie ustaje jednak w obronie życia i prosi o wspieranie wszelkich działań tego typu. Od sierpnia rozsyła znajomym i organizacjom pro-life link do strony, na której umieszczony został zarejestrowany telefonem komórkowym film z aresztowania kolejnej Kanadyjki protestującej w obronie życia. W mailu Mary pisze: „Powyższy link zawiera wideo z aresztowania mej drogiej siostry w Chrystusie Lindy Gibbons, która została aresztowana kilka tygodni temu w Toronto. Linda pokojowo manifestuje przed klinikami aborcyjnymi. Kanadyjski rząd orzekł, że niedozwolona jest jakakolwiek aktywność pro-life w określonym obwodzie tych miejsc, gdzie dzieci są zabijane. Linda odmawia zastosowania się do ograniczeń. Proszę, módlcie się za Lindę i rozpowszechniajcie ten film. 7 sierpnia 2014 r.”. Na filmie można obejrzeć kobietę przemieszczającą się powoli przed kliniką aborcyjną, trzymającą w dłoniach plakat informujący o działaniach kliniki. Do kobiety podjeżdżają kolejne samochody policyjne. Rośli policjanci otaczają drobną postać. Po chwili kolejna aresztowana Kanadyjka znika w samochodzie policyjnym. Warto dodać, że Linda Gibbons w ciągu ostatnich 20 lat (od 1994 r.) 10 lat i 4 miesiące spędziła w więzieniach i aresztach za protesty przeciw aborcji.

Mary Wagner w Polsce

Postawa Mary Wagner roznosi się echem po świecie. Kanadyjkę postanowiły zaprosić do Polski organizacje pro-life. W dniach 2-17 października br. Mary odwiedzi wiele polskich miast. Spotka się z obrońcami życia, dziennikarzami, młodzieżą, przedstawicielami polskiego Kościoła, ludźmi nauki i kultury. Pierwsze spotkanie z nią odbędzie się w Warszawie 3 października. Rozpocznie je światowa premiera filmu Grzegorza Brauna pt. „Nie o Mary Wagner”. Po premierze odbędzie się spotkanie z główną bohaterką, reżyserem filmu i Mariuszem Dzierżawskim z Fundacji PRO – prawo do życia. Wśród wielu miast odwiedzi również Częstochowę, by pokłonić się Matce Jasnogórskiej i spotkać się z mieszkańcami. – Poruszyła mnie historia Mary Wagner – mówi Jacek Kotula, obrońca życia, szef Fundacji PRO – prawo do życia na Podkarpaciu, która zaprosiła Mary do Polski. – Młoda dziewczyna z Kanady, która modli się przed klinikami aborcyjnymi, żeby nie zabijano nienarodzonych dzieci, zostaje skazana na więzienie. To nie dzieje się w Korei Północnej, na Białorusi czy w Burkina Faso, ale w cywilizowanej Kanadzie! Napisałem list do Mary Wagner do więzienia i otrzymałem od niej wiadomość. Nawiązałem kontakt mailowy i zaprosiłem ją do Polski, bo w naszym kraju nasiliła się walka z cywilizacją życia – zwolnienie prof. Bogdana Chazana, ataki na położną Agatę Rejman czy pozew sądowy przeciwko mnie i Przemkowi Syczowi ze Szpitala Pro-Familia w Rzeszowie. Ludzie sumienia muszą się starać o to, by mieć wpływ na życie publiczne – podkreśla Jacek Kotula. Mariusz Dzierżawski, założyciel Fundacji PRO – prawo do życia, zwraca uwagę, że również w Polsce obrońcy nienarodzonych są prześladowani. On sam został bezprawnie zatrzymany przez policjantów w 2012 r., podczas legalnego zgromadzenia publicznego – przed wejściem na Przystanek Woodstock. Aktywiści fundacji 9 razy stawali przed sądami. Wszystkie sprawy wygrali, ale fałszywe oskarżenia nie ustają. Obecnie trwają 2 procesy w Rzeszowie.

* * *

Grzegorz Braun, reżyser filmu „Nie o Mary Wagner” – Mary Wagner spotkałem w kanadyjskim sądzie, gdy odwiedzałem rodaków w Toronto z moimi filmami. Okazało się, że akurat w tym samym terminie rusza jej proces. Zobaczyłem stojącą przed sądem drobną dziewczynę, lat trzydziestu kilku, ale kiedy widzimy ją w kajdankach – no bo tak rutynowo wprowadza się ją i wyprowadza z sali sądu – w otoczeniu o trzy numery większych policjantów i policjantek, to robi ona wrażenie osoby nieletniej. To była krótka rozprawa, poświęcona tylko kwestiom formalnym i ustaleniu dalszych terminów. Na koniec sędzia rutynowo zapytał podsądną, czy nie zechce mimo wszystko skorzystać z możliwości zwolnienia warunkowego – co oznacza w tym wypadku złożenie podpisu pod zobowiązaniem, że nie będzie robić tego, co czyniła do tej pory – a ona po raz kolejny grzecznie odmówiła i poszła w kajdankach do aresztu na następne miesiące. Trudno mi było oprzeć się wrażeniu, że oto właśnie odbywa się być może jeden z najważniejszych procesów naszej epoki. Zgromadzona na sali sądowej publiczność (ok. 70 osób) składała się – według mojej oceny – w co najmniej jednej czwartej z Polaków i osób polskiego pochodzenia. Dobrze to świadczy o naszych rodakach.

Fragment wywiadu z Grzegorzem Braunem przeprowadzonego przez Agnieszkę Piwar.

Tagi:
Mary Wagner

Polscy obrońcy życia apelują o wsparcie dla Mary Wagner

2019-08-16 11:53

rk / Kraków (KAI)

Do wsparcia modlitewnego i wysyłania kartek oraz listów do obrończyni życia z Kanady Mary Wagner zachęcają przedstawiciele Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka. Znana kanadyjska obrończyni życia, aresztowana 17 kwietnia br. w Vancouver, oczekuje w więzieniu na proces sądowy wyznaczony na 9 i 10 września br.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Jej przestępstwem (podobnie jak wielokrotnie poprzednio) była próba obrony życia nienarodzonych w klinice aborcyjnej. Gorąco prosimy o modlitwy w intencji jej uwolnienia” – przypominają działacze pro-life w Polsce i zachęcają do wsparcia Mary Wagner przed nadchodzącym procesem „słowami solidarności”. Zaapelowali, by wsparcie to wyrazić w listach lub na kartach pocztowych kierowanych do więzienia na adres: Mary Wagner Alouette Correctional Centre for Women P.O. Box 1000 Maple Ridge, B.C. V2X, 7G4 Canada.

Mary Wagner od wielu lat wchodzi do klinik aborcyjnych, gdzie klęka przed oczekującymi na zabicie dziecka kobietami i wręczając im róże, prosi o życie dla tych niewinnych istot, oferując pomoc materialną lub adopcję. Aresztowana przez wezwaną policję, niekiedy w brutalny sposób, trafia każdorazowo do więzień” – przypominają obrońcy życia, zauważając, że dla władz Kanady, a także dla innych państw, w których zalegalizowano aborcję, nie mają znaczenia akty prawne Organizacji Narodów Zjednoczonych: artykuł 3. „Powszechnej deklaracji praw człowieka” – „Każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby” oraz „Deklaracja praw dziecka” i „Konwencja o prawach dziecka” – „Dziecko z uwagi na swoją niedojrzałość fizyczną i umysłową wymaga szczególnej opieki i troski, w tym właściwej ochrony prawnej, zarówno przed, jak i po urodzeniu”.

Z inspiracji postaw a Wagner powstał w USA ruch obrońców życia „Ratunek w Czerwonej Róży” (Red Rose Rescue). Jego działacze na wzór inspiratorki pojawiają się w amerykańskich klinikach aborcyjnych, gdzie starają się ratować dzieci i ich zagrożone unicestwieniem dzieci nienarodzone.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Siła modlitwy

2019-10-01 13:55

Beata Pieczykura
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 10-11

Ma moc większą od bomby atomowej. Jest najpotężniejszą bronią znaną ludziom wszystkich czasów, także w XXI wieku. To nie slogan – mówią ci, którzy doświadczyli siły modlitwy różańcowej. Dzięki niej niektórzy wciąż żyją

stock.adobe.com

Chwycili za różaniec, a sam Bóg uczynił cud we właściwym czasie. Zaufali, są pewni, że On wie, co robi. Wojownicy Maryi opowiadają o cudownej ingerencji Boga w swoim życiu.

Ocalony i nawrócony

Wielkiej siły modlitwy różańcowej, która ratuje od samobójstwa i kompletnie zmienia życie, doświadczył Marcin. Przez 15 lat pił i zrobił w życiu wiele złych rzeczy. Któregoś dnia, w 1. rocznicę śmierci swojej ukochanej babci, postanowił pójść trzeźwy na jej grób. Pamiętał, że babcia przez całe życie odmawiała Różaniec, głównie w jego intencji, więc zabrał ze sobą ten sznurek paciorków.

– W drodze na cmentarz próbowałem odmawiać Różaniec, choć właściwie nie wiedziałem jak, bo zapomniałem po I Komunii św. – opowiada Marcin. – Miałem omamy, jakbym widział diabła, który namawiał mnie, żebym się powiesił. W tym amoku zwątpiłem we wszystko i poszedłem na pole. Wiedziałem, że tam jest takie miejsce, gdzie są schowane sznury. Szukałem gorączkowo powroza, ale nie mogłem go znaleźć. To mi uświadomiło, że ta modlitwa ma wielką moc. Jestem pewny, że dzięki Różańcowi nie odebrałem sobie życia. Oszołomiony wróciłem na cmentarz i modliłem się, jak umiałem. Wtedy postanowiłem świadomie i dobrowolnie iść na terapię odwykową. Najpierw przez 3 miesiące byłem na oddziale detoksykacyjnym, a potem na oddziale odwykowym. Tam, po 15 latach, przystąpiłem do spowiedzi generalnej. Spowiednik powiedział mi, jak odmawiać Różaniec. Po powrocie do normalnego życia było mi ciężko, ale najważniejsze było to, aby „nie popłynąć”. Moją siłą i pomocą stał się Różaniec. Tak pozostało do dziś. Otrzymałem tyle łask – nie piję już 10 lat, a od 2 lat odmawiam Nowennę Pompejańską, jedną za drugą, zwłaszcza za kapłanów. Wierzę, że we współczesnym świecie najskuteczniejszą bronią jest Różaniec.

54 dni do szczęścia

Niełatwe życie odebrało jej radość i pokój serca, wszystko przestało mieć sens. Pracowała po 12 godzin dziennie, także w soboty i niedziele. Zaczęło jej szwankować zdrowie, pojawiły się konflikty w niedawno zawartym małżeństwie. Nie miała czasu dla przyjaciół, więc powoli ich traciła. Nie widziała wyjścia z tej sytuacji, a z całego serca pragnęła zmiany. – Wtedy przyjaciółka powiedziała mi, że Różaniec ma moc zmienić to wszystko – wspomina Magdalena. – Pomyślałam sobie: czemu nie, i postanowiłam spróbować. Byłam tak zdesperowana, że zdecydowałam się odmawiać Nowennę Pompejańską – każdego dnia przez 54 dni nie rozstawałam się z różańcem. Walczyłam ze sobą, z czasem, ze zniechęceniem. Wytrwałam. Dziś wiem jedno – niezależnie od tego, co by się działo, Bóg zawsze wyciągnie rękę, bo nie odmawia Matce Jezusa. Jestem szczęśliwa, wszystko powoli wraca do normy. Różaniec totalnie odmienił moje życie.

Potężniejszy od kul

Zenon różaniec otrzymał w dniu I Komunii św. i nie rozstaje się z nim do dziś. Od wielu lat modli się na nim codziennie. O trudnych dniach i modlitwie wbrew nadziei tak dziś mówi:

– Pamiętam, jak wiosną 1945 r. pijany radziecki żołnierz chciał rozstrzelać mojego ojca Jana. Mama klęczała na podwórku, na śniegu, przy ul. Paderewskiego w Grudziądzu, płakała i głośno odmawiała Różaniec, a my, dzieci, razem z nią. Baliśmy się. Po chwili przyszedł pułkownik, przełożony żołnierza, który trzymał ojca pod bronią, i zażądał dokumentów. Wtedy okazało się, że ojciec nie jest Niemcem. Pułkownik oddał ojcu dokumenty i powiedział mu, że jest niewinny. Potem znowu rosyjscy żołnierze zabrali ojca na przesłuchanie i uwięzili w piwnicach jednego z domów w Owczarkach k. Grudziądza. Długo nie wracał. Mama i ja poszliśmy tam. Cudownym trafem ojca właśnie zwolnili. Po wyzwoleniu Grudziądza całą rodziną wróciliśmy do domu – był zniszczony, ale stał. Jestem pewny, że codzienna modlitwa różańcowa naszej wieloosobowej rodziny ocaliła ojca od czerwonego zniewolenia i śmierci. Dlatego pytam młodych: Czy odmówiłeś Różaniec choć jeden raz? Może teraz weźmiesz go do ręki i będziesz się na nim modlić... To piękna przygoda spotkać Boga w tajemnicach rozważanych we wspólnocie Kościoła lub osobiście w domu, szpitalu, drodze, gdziekolwiek jesteście...

* * *

Powiedzieli o Różańcu

„Czepił się chłop Różańca jak tonący liny. Ale czegóż dzisiaj uchwycić się można, kiedy wszystko tak szybko się zmienia, przemija? Czegóż uchwycić się można w tym świecie, gdzie tempo przemian i zmian oszałamia, onieśmiela, ogłupia? Różańca babci, matki, swojego Różańca. Tego samego Różańca, co wczoraj, dziś i jutro. Najprostszego, jak prosta jest miłość. Uchwycić jego rytm, wejść w ten rytm, żyć tym rytmem – to uratować i ocalić siebie” – o. Jan Góra OP

„Nie ma w życiu problemu, którego by nie można rozwiązać z pomocą Różańca” – s. Łucja z Fatimy

„Różaniec jest modlitwą maluczkich i pokornych, ale też modlitwą najwznioślejszych duchów w Kościele; jest modlitwą teologów, doktorów, myślicieli i świętych” – kard. Stefan Wyszyński

„Jesteśmy szczęściarzami. Bo mamy Różaniec. Bo się możemy uczepić tajemnic, które dokonały największych rewolucji w dziejach świata. Bo się możemy dać wciągnąć w te tajemnice. Zresztą, czy nie są to też nasze tajemnice? Pełne radości i bólu, światła i chwały. Może dlatego modlitwa różańcem staje się wciąż, tak jak niegdyś, początkiem wielu rewolucji, w naszym życiu i życiu całej ludzkości” – ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

„Różaniec to nie wypracowanie teologiczne. Odmawiany w chorobie, w trudnej podróży, w oczekiwaniu na wyniki badań, przed drzwiami egzaminatora – jest najmądrzejszą modlitwą” – anonim z internetu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielone światło dla Brexitu

2019-10-17 19:21

wPolityce.pl / ems/PAP

Pixabay.com
Klamka zapadła! Unijna „27” dała zielone światło dla umowy ws. brexitu. Przywódcy wezwali Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę UE do podjęcia koniecznych kroków, by zapewnić, że porozumienie będzie mogło wejść w życie 1 listopada 2019 roku. Rada Europejska w formacie 27 zakończona. Konkluzje przyjęte - napisał na Twitterze Preben Aamann, rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem