Reklama

Nie tylko przywracanie pamięci

2014-09-30 15:12

Ewa Górska
Niedziela Ogólnopolska 40/2014, str. 62

Gdynia od trzech lat gości we wrześniu Festiwal Filmów Dokumentalnych „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” (w tym roku była to jego VI edycja), podczas którego – jak to ujął prezydent miasta Wojciech Szczurek podczas gali zakończenia – „bohaterów nazywa się bohaterami, a oprawców – oprawcami”.

Pragnienie poznania prawdy

Na pokazy (25 filmów walczących o nagrodę „Złoty Opornik” oraz Nagrodę im. Janusza Krupskiego, a także pokazy specjalne, m.in. film „Prezydent”) przychodzą osoby spragnione prawdy, chcące poznać tych, którzy wywalczyli nam wolność. Jest to też miejsce spotkania świadków historii i młodego pokolenia, gimnazjalistów i licealistów z całej Polski, których filmy zakwalifikowano do konkursu o laur „Anioła Wolności”. Żywe reakcje młodych ludzi na opowieści bohaterów, którzy schodzą z ekranu i stają wśród nich (tak jak 98-letnia Maria Mirecka-Loryś, jedyna żyjąca kobieta oficer z okresu konspiracji), dają nadzieję, że w dorosłe życie będą wchodzić nie tylko z rzetelną wiedzą historyczną, ale i z ideałami, którymi kierowali się kiedyś ich rówieśnicy. Jak jednak wymagać od uczniów, aby w pełni rozumieli, co znaczą słowa „Bóg – Honor – Ojczyzna”, jeśli w najnowszych encyklopediach nie ma hasła „honor”? – pytał Jarosław Wróblewski, autor książki o losach wojennego pokolenia, jeden z uczestników spotkania z młodzieżą.

Obecność na tym jedynym w Polsce festiwalu filmów historycznych uświadamia, jak wiele osób i organizacji społecznych angażuje się w upamiętnianie ludzi i wydarzeń tak ważnych dla naszej wolności i tożsamości: twórcy filmów, organizatorzy festiwalu, uczestnicy paneli, których tematyka z roku na rok się rozrasta. Tym razem poza bardzo poważnymi dyskusjami na temat Sybiraków, Powstania Warszawskiego i Żołnierzy Wyklętych był panel „Kabaretem w komunę”, z udziałem Jana Pietrzaka, ale podejmowano również tematy ogólniejsze, czasem wykraczające poza polskie realia. Niektóre konstatacje wydają się bardzo ważne dla przyszłości i dlatego o nich słów kilka.

Reklama

Troska o pamięć historyczną

Pytano, czy historia jest ważna w Europie. Z dyskusji podjętej na ten temat wynikało, że wiele europejskich narodów żyje przeszłością, a u nas – jak zauważył prof. Jan Żaryn – państwo, nawet jeśli angażuje się w przejmowanie społecznych obchodów ważnych rocznic, to po to, aby odebrać im dynamizm. Na różnych wymiarach troski o pamięć historyczną skoncentrował się europoseł Michał Ujazdowski, zwracając uwagę na to, że absencja rządu w tym obszarze nie oznacza braku działalności instytucji takich jak IPN i trzeba się skoncentrować na ich rozbudowie, również tych zagranicznych. Polityka historyczna winna być zogniskowana wokół naszej chrześcijańskiej i solidarnościowej tożsamości, ale też zróżnicowana w zależności od tego, czy dotyczy Wschodu czy Zachodu, czy innego obszaru. – Na Filipinach np. najbardziej znaną postacią jest św. Faustyna i to ona może najbardziej pomóc w staraniach o rozszerzenie eksportu z Polski – stwierdził. Podkreślano też, że emigracja jest wielkim polskim dziedzictwem i trzeba się zastanowić, jak wzmocnić jej rolę. W tym kontekście o Muzeum Emigracji, które powstaje w Gdyni, mówił Wojciech Szczurek, a Michał Ujazdowski wspomniał o swoim „osobistym koniku”, aby 5 miejsc w Senacie przeznaczyć dla Polaków z zagranicy, co dawno już zrobili Francuzi, a zupełnie niedawno Chorwaci. Uznał też, że budowa Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku jest zupełnie bezsensownym osobistym pomysłem Donalda Tuska.

Odwoływanie się do emocji

Zastanawiano się nad nowymi formami opowiadania historii. – Problem nie polega na formie, tylko na autentyczności – przekonywała Małgorzata Żaryn z Muzeum Historii Polski. Prezentowanie świadectw, odwoływanie się do emocji – to jest najistotniejsze zarówno w realizacji filmów, jak i w nauczaniu. Emocje najbardziej pobudzają wyobraźnię – powiedział Witold Banach z Polskiego Radia, opowiadając o realizacji Kroniki Powstania Warszawskiego. Do innego rodzaju emocji odwołują się organizatorzy (Fundacja Wolność i Demokracja) Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, połączonego z opowieścią o tamtych bohaterach zafascynowanych sportem, w którym w marcu uczestniczyło aż 5 tys. osób. Z kolei Rajd Pieszy Szlakiem mjr. „Łupaszki”, którego pomysłodawcą jest prof. Piotr Niwiński z Uniwersytetu Gdańskiego (uhonorowany na festiwalu nagrodą „Źródło”), budzi coraz większe zainteresowanie, gdyż jego młodzi uczestnicy są wyczuleni na prawdę, którą mają okazję zweryfikować w terenie. Jednocześnie zmienia się też ogląd miejscowej ludności: przybywa tablic upamiętniających bohaterów, a znikają monumenty utrwalaczy władzy. Ciekawie zabrzmiała inicjatywa Towarzystwa Patriotycznego, o której poinformował Jan Pietrzak, aby zbudować Łuk Triumfalny Bitwy Warszawskiej na 100. rocznicę tego wydarzenia.

Podobieństwo historii

Wolna Polska w wolnym świecie to temat budzący szczególne zainteresowanie, choćby ze względu na obecność ambasadora Mongolii czy gości z Czech. Adiya Ganbaatar, były opozycjonista, uświadomił obecnym, że Mongolia to jedyny kraj w tej części świata w pełni demokratyczny, i duża w tym zasługa Polaków, którzy w latach 90. XX wieku dostarczali tam ulotki i sprzęt drukarski. Na pytanie, jak to się udaje krajowi między Chinami a Rosją, ambasador stwierdził, że głównie dzięki temu, iż nie ma tam rosyjskiej mniejszości. Był też wątek węgierski i czeski. Historia, którą opowiedział Jiří Wonka, b. opozycjonista z Czech, o swoim bracie Pawle, zamęczonym w komunistycznym więzieniu, za co nikt nie poniósł odpowiedzialności, unaoczniła podobieństwa obecnych realiów w krajach postkomunistycznych. I trudno nie zgodzić się z Anną Ferens, że „bylibyśmy w innej sytuacji, gdyby w 1989 r. były rzeczywiste przemiany”. Potwierdzali to jej rozmówcy, byli opozycjoniści z różnych krajów, z którymi spotykała się w ostatnich latach w Parlamencie Europejskim przy realizacji filmu „Punkt oparcia”. Podkreślali, że choć widać zmiany w ich krajach, to nie dostali moralnej satysfakcji, a wielu oprawców ma się dobrze. Nic dodać, nic ująć.

Chciałabym jednak zakończyć optymistycznie, diagnozą Piotra Jeglińskiego (opozycjonisty, inicjatora ruchu niezależnych wydawnictw w latach 70. XX wieku), który – podkreślając ciągłą aktualność myśli Jana Pawła II dotyczących współdziałania narodów w walce o tożsamość – stwierdził też, że nadszedł czas, kiedy pękają różne struktury, przychodzi młode pokolenie, bardziej radykalne, które „to dzieło doprowadzi do końca”.

Przebaczenie w praktyce

2019-11-19 12:02

Ks. Jarosław Grabowski

Przebaczenie to jedno z największych i najtrudniejszych wymagań, jakie stawia nam wiara chrześcijańska. Gdyby istniało jedno słowo wyrażające sedno chrześcijańskiego przesłania, byłoby nim niewątpliwie słowo : „przebaczenie”.

slonme/pl.fotolia.com

Mamy przebaczać: naszym wrogom, nieprzyjaciołom, tym, którzy nas skrzywdzili, a nawet tym, którzy zadali nam cierpienie. Jak bardzo jest to trudne, dobrze o tym wiemy. Codziennie jednak wypowiadamy słowa modlitwy: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” (por. Mt 6, 12).

Podstawą przebaczenia jest odkupienie. To znaczy, że dobry Bóg wyzwolił nas z niewoli grzechu i zła. Przez grzech, który oddzielił ludzkość od Boga, wszyscy zasłużyli na potępienie. Ale w Jezusie Chrystusie – Odkupicielu człowieka – Bóg okazuje nam miłosierdzie, darowuje nam nasze długi. Ten akt przebaczenia wiele kosztuje. Krzyż Chrystusa jednak pokazuje jasno, że Pan Bóg nie przebacza grzechów, za które grzesznik nie żałuje, których nie pragnie naprawić. Przebaczenie nie polega na udawaniu, że zło nie istnieje, na zapominaniu o złu.

Przebaczyć to znaczy, pamiętając zło, stawić czoło całej jego odrazie, to znaczy żałować za nie i pokutować. Przebaczenie to wyrzeczenie się zarówno uraz, jak i pragnienia ich wyrównania (zemsty). Na poziomie emocji przebaczenie oznacza zanik osobistych animozji, pretensji, a na poziomie konkretnych działań oznacza anulowanie długu czy sprawiedliwej kary. Jezus stawia warunek: jeśli prosisz Boga o przebaczenie, musisz przebaczyć tym, którzy cię skrzywdzili. Na zakończenie Modlitwy Pańskiej, zawartej w Ewangelii według św. Mateusza, Jezus mówi wprost: „Jeśli bowiem darujecie ludziom ich przewinienia, to również i wam daruje Ojciec Niebieski” (6, 14-15).

Przebaczenie nie oznacza pobłażliwości wobec zła, zgorszenia czy wyrządzonej krzywdy. Wyjście z dobrą wolą naprzeciw komuś, kto nas skrzywdził, wymaga wielkiej siły ducha, wewnętrznej wolności, a przede wszystkim wymaga głębokiej i żywej wiary. Aby naprawdę szczerze wyznać: „przebaczam ci!”, na przykład wobec żałującego swych czynów mordercy bliskiej osoby, trzeba mieć wielką motywację, która płynie z wiar. Trzeba mieć wiarę, aby powiedzieć: „przebaczam Ci!”. To jest siła i odwaga!.

„Przebaczenie oczyszcza mnie, nie zaś mojego winowajcę. Przebaczenie oczyszcza z pragnienia odwetu” (ks. Józef Tischner). Wydaje się ono niejako sprzeczne z rozumem, bo ten zawsze będzie się sprzeciwiał, będzie szukał odwetu, wyrównania krzywd. Dlatego przebaczenie w gruncie rzeczy jest dziełem serca, a nie rozumu.

Przebaczenie w praktyce nie jest prostym gestem, nad którym potrafimy zapanować. Ono jest drogą, procesem wyzwalania się, którego nie możemy podjąć inaczej, jak tylko współdziałając z łaską Bożą. Najważniejsze jest nasze zdecydowanie się na przebaczenie, nasze: „chcę przebaczyć”. To jest punkt wyjścia do dalszej pracy nad przebaczeniem, które stopniowo ma ogarnąć nasze serce.

Ono jest trudne, ale możliwe. Zdolność przebaczenia jest oznaką naszej wielkości i duchowej siły. Jesteś wielki, gdy potrafisz przebaczyć.

Fragmenty pochodzą z książki: ks. Jarosław Grabowski „Przewodnik dla pytających o wiarę” wyd. Edycja św. Pawła, Częstochowa 2014 Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Już jutro pierwsza debata „Myśląc z Wyszyńskim”

2019-11-20 17:36

Łukasz Krzysztofka

21 listopada pod hasłem „Dlaczego Prymas Tysiąclecia? Co zawdzięczamy kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?” w Domu Arcybiskupów Warszawskich odbędzie się pierwsza debata z cyklu „Myśląc z Wyszyńskim”.

Łukasz Krzysztofka

Debaty odbywać się będą w każdy trzeci czwartek miesiąca - w ramach przygotowań do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego - i poświęcone będą nauczaniu Prymasa Tysiąclecia. Poruszane na nich będą także aktualne tematy będące wyzwaniami dla człowieka, społeczeństwa i Kościoła.

Spotkania będą miały charakter otwarty i będą odbywały się z udziałem ekspertów, w tym historyków i biografów. Każda debata przebiegać będzie według podobnej formuły. Rozpocznie ją krótkie wprowadzenie, po którym uczestnicy wysłuchają 20-minutowego wykładu przygotowanego przez głównego prelegenta. Następnie głos zabiorą dwaj inni prelegenci, a po ich wystąpieniach przewidziano dyskusję z możliwością zadawania pytań z sali. Na zakończenie debatę podsumują prelegenci.

W ramach cyklu „Myśląc z Wyszyńskim” przewidziano siedem debat. Pierwsze spotkanie odbędzie się 21 listopada 2019 roku o godzinie 18.00. Wezmą w nim udział: prof. dr hab. Antoni Dudek, prof. dr hab. Jan Żaryn oraz dr Ewa Czaczkowska.

W kolejnych miesiącach poruszane będą następujące tematy:

Grudzień 2019: „Rodzina. Wyzwania i szanse współczesnej rodziny”.

Styczeń 2020: „Prawda antropologiczna: mężczyzną i kobietą zrodził ich”.

Luty 2020: „Czas to miłość”.

Marzec 2020: „Praca – przymus czy szansa?”.

Kwiecień 2020: „W służbie dobra wspólnego. Polityka, naród, państwo”.

Maj 2020: „Nigdy jeden przeciw drugiemu. Kard. Karol Wojtyła i Prymas Stefan Wyszyński – komplementarność charyzmatów”.

Organizatorem debat jest Archidiecezja Warszawska we współpracy z Uniwersytetem Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Papieskim Wydziałem Teologicznym w Warszawie, Instytutem Prymasa Wyszyńskiego, Mt5,14 | Muzeum Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego oraz Centrum Myśli Jana Pawła II.

Spotkania będzie można na żywo oglądać w internecie na stronie www.archidiecezja.warszawa.pl oraz kanale YouTube - https://youtu.be/Vn7gLDFgwn8

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem