Reklama

Beskid Żywiecki

2014-10-01 14:37

Magda i Mirek Osip-Pokrywka
Edycja rzeszowska 40/2014, str. 4-5

Magda i Mirek Osip-Pokrywka

Przebyta 9 września 1978 r. trasa ze Skawicy na Przełęcz Krowiarki to nieformalne pożegnanie kard. Karola Wojtyły z polskimi górami. Była to ostatnia z odnotowanych górskich wycieczek przed wyborem na papieża. W wyprawie towarzyszyli kardynałowi dwaj przyjaciele, ks. Stanisław Dziwisz i ks. Tadeusz Styczeń. Jak wspominają archiwa, dzień był deszczowy i zmoknięci wędrowcy po zejściu na przełęcz Krowiarki pojechali autem do proboszcza w pobliskiej Zawoi, aby się trochę przesuszyć. Ta niezapowiedziana wizyta mocno utkwiła w pamięci ks. proboszcza Władysława Wądrzyka, a po pewnym czasie lokalna społeczność postanowiła upamiętnić ten fakt specjalnie znakując szlak, ustawiając pamiątkowe obeliski oraz nadając trasie nazwę „Ostatniej wycieczki”.

Trasa ma swój początek w centrum Skawicy, w pobliżu miejsca, gdzie potok Skawica Sołtysia wpada do Skawicy. Przy głównej drodze za mostem jest niewielki skwerek z pamiątkową tablicą, a obok plansza z mapą okolicy.

Po pół godzinie z lewej strony dołącza żółty szlak z Juszczyna i od tego momentu obydwa szlaki idą razem trawersując północne zbocze Okrąglicy. Po wyjściu z lasu droga prowadzi na rozległą widokową Halę Kucałową. Mniej więcej pośrodku hali stoi drewniany cokół z licznymi drogowskazami oznaczający Przełęcz Kucałową (1170 m n.p.m.), oddzielającą szczyt Złotej Grapy (po prawej) od Okrąglicy (po lewej). Jest to centralny węzeł szlaków turystycznych w Paśmie Policy i prawdopodobnie najładniejszy punkt widokowy na całej trasie.

Reklama

Po wejściu z hali w las droga wiedzie dość stromym kamienistym zboczem obchodząc szczyt od strony południowej.

Stojąca na szycie Okrąglicy Kaplica Matki Bożej Opiekunki Turystów została zbudowana w 1986 r. z inicjatywy krakowskiego Związku Apostolstwa Świeckich. Stylowy drewniany szałas zaprojektował architekt Jacek Jemielita. Poświęcenia dokonał 30 września 1989 r. bp Jan Szkodoń. Od tego czasu, co roku w pierwszą niedzielę października odbywa się tutaj, gromadząca tłumy, uroczysta Msza św., będąca formalnym zakończeniem letniego sezonu w górach.

Po powrocie na przełęcz, aby dojść do schroniska należy kierować się skosem w lewo. Schronisko mimo swej nazwy leży nie na Hali Krupowej (1152 m n.p.m.), a na Hali Kucałowej – schowane w południowo-zachodnim jej rogu, miejscu nazywanym Sidzińskie Pasionki.

Po wyjściu ze schroniska powrót na szlak czerwony w kierunku na Babią Górę. Szlak wspina się na niezalesione wypiętrzenie nazywane Jasną Górą, po czym wchodzi w wysoki sosnowy las i obchodzi południowym zboczem wzniesienie Złota Grapa.

Po 20 minutach szlak wychodzi na grzbiet Policy (1369 m n.p.m.), porośnięty wysoką trawą, krzewami jarzębiny i borem świerkowym. Na szczycie wysoki krzyż, upamiętniający działający tu w czasie wojny oddział partyzancki, a kilkadziesiąt metrów dalej pomnik ofiar katastrofy lotniczej z 1969 r. Między kikutami połamanych drzew piękna panorama na Babią Górę.

Od opuszczenia rozległego wierzchołka Policy szlak wchodzi w sosnowy las i łagodnie obniża się w kierunku zachodnim. Droga jest dość szeroka, ale mimo to przez pewien czas trzeba omijać zwalone konary drzew. Po półgodzinie szlak zaczyna się wznosić i dłuższym podejściu wchodzimy na Kiczorkę, czyli inaczej Cyl Hali Śmietanowej (1298 m n.p.m.). Nasz szlak skręca w lewo na południe i ponownie wschodzi w las. W czasie ponadgodzinnej wędrówki leśnymi zboczami zdobywamy kolejno niższe wzniesienia Pasma Babiogórskiego: Broski, Niżni Syhiec i Syhiec. Są to wszystko zalesione i nieoznakowane szczyty. Z ostatniego ze wzniesień szlak stromo schodzi w dół, opuszczając granicę lasu schodkami z drewnianą poręczą. Jest to faktyczny koniec szlaku papieskiego. Za asfaltową drogą znajduje się niewielką polana. To Przełęcz Lipnicka, popularnie nazywana Krowiarkami – węzeł szlaków turystycznych i granica wododziału zlewiska Bałtyku i Morza Czarnego. Na polanie znajduje się punkt informacyjny Babiogórskiego Parku Narodowego i kasy parku. Skręcając drogą w lewo w kierunku parkingu natrafimy po prawej stronie na pamiątkowy kamień z tablicą nawiązującą do pobytu w 1938 r. Karola Wojtyły w Zubrzycy Górnej.

Latem 1938 r. po zdanej maturze Karol Wojtyła odbywa przysposobienie obronne w Junakach. 9. Kompania 7. Batalionu Junackich Hufców Pracy w Zubrzycy Górnej pracowała przy budowie odcinka drogi do Krowiarek. We wspomnieniach z tego okresu przyszły papież często mawiał, że w przydziale obowiązków dostawał skrobanie ziemniaków. Junacy nocowali u górali w Zubrzycy Górnej. Przy skansenie orawskim do dziś zachowała się chata rodziny Misińców, w której kwaterował młody Karol Wojtyła. W czasie owego pobytu w Zubrzycy służył on często jako ministrant do porannej Mszy św. w zubrzyckim kościele św. Michała Archanioła.

Więcej informacji oraz szczegółowy opis szlaku można znaleźć w książce autorów tego artykułu pt. „Na szlaku z Janem Pawłem II – 22 trasy piesze, rowerowe i kajakowe w Polsce” wydanej przez Bezdroża.

* * *

Przebieg trasy: Skawica Górna – Sucha Góra – Hala Kucałowa – Polica – Hala Śmietanowa – Krowiarki – Zubrzyca Górna

Rodzaj: szlak górski

Orientacyjny czas na przebycie: 7,5 h (do Przełęczy Krowiarki 6 h)

Długość: 25 km (do Przełęczy Krowiarki 18 km)

Oznaczenie: niebieskie Skawica Górna – Hala Kucałowa, czerwone Okrąglica – Krowiarki, zielone Krowiarki – Zubrzyca Górna. Odcinek Skawica Górna – Krowiarki ma dodatkowo oznaczenie papieskie: żółto-biały kwadrat kolorowany wzdłuż przekątnej.

Skala trudności: średniołatwy (do przebycia z dziećmi).

Tagi:
szlaki papieskie

Japonia: media omawiają cele przyszłej wizyty papieża

2019-10-04 17:48

o. pj (KAI Tokio) / Tokio

Tokijski dziennik „The Japan Times” podał 4 października szczegółowy program wizyty Franciszka w Japonii w dniach 23-26 listopada. W komentarzu agencji KYODO podkreślono „głos papieża w sprawie wyrzeczenia się przez ludzkość broni jądrowej” oraz „uczczenie ofiar katastrofy w elektrowni atomowej w 2011 r.”.

Vatican News

Z kolei najbliższe niedzielne wydanie tygodnika katolickiego „Katorikku Shimbun“ zamieściło wypowiedzi biskupów diecezji Hiroszimy, Nagasaki i Tokio, do których za półtora miesiąca zawita Ojciec Święty.

Pierwszy z nich, bp Alexius Mitsuru Shirahama także podkreślił „dużą rolę (dosł. siłę), jaką mogą odegrać wypowiedzi papieża w sprawie pozbycia się broni nuklearnej”. Arcybiskup Nagasaki – miasta, które tak jak Hiroszima zostało naznaczone tragedią wybuchu bomby atomowej – Joseph Mitsuaki Takami zwrócił uwagę na świadectwo „wiary i odwagi” mieszkańców Nagasaki zarówno w XVII w. – w czasach prześladowań za wiarę – jak i w 1945, gdy na miasto spadła bomba atomowa. Dodał, że „to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę po raz drugi witać u siebie papieża” (wcześniej przebywał tam św. Jan Paweł II w lutym 1981 - KAI).

Arcybiskup Tokio Tarcisio Isao Kikuchi także przywołał wizytę Jana Pawła II w Tokio przed 38 laty i jego słowa o kulturze „życia“ w przeciwieństwie do „kultury śmierci”, która dotyczy również degradacji środowiska naturalnego. Wspomniał o problemach „życia w izolacji i samotności” wielu ludzi, wyrażając przy tym nadzieję, że „usłyszą oni słowa nadziei z ust przybywającego do Japonii papieża”.

Przedstawicieli mieszkańców terenów dotkniętych trzęsieniem ziemi, tsunami i awarią elektrowni atomowej Fukushima w 2011, Franciszek przyjmie na specjalnej audiencji 26 listopada. Każdy ze znajdujących się tam kościołów otrzymał określoną ilość biletów na to spotkanie. Na przykład parafianie kościoła Matsukicho, położonego w centrum Fukushimy, dostali 40 kart wstępu. Według przewodniczącej tamtejszej rady parafialnej Kumiko Komady wszystkie te bilety już rozdano. Pozostali chętni mogą, najłatwiej przez internet, zgłosić chęć udziału w jednej z dwóch mszy papieskich – w Tokio i w Nagasaki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komisja Episkopatu przypomina: Szkoła nie jest miejscem na propagowanie środowisk LGBT

2019-10-22 13:27

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Po raz kolejny przypominamy, że sprawy kształcenia i wychowania powinny być jak najbardziej odległe od koniunktur politycznych i ideologicznych. Szkoła nie jest i nie może być miejscem na jakiekolwiek propagowanie środowisk LGBTQ - informowała Komisja Wychowania Katolickiego w 2018 r. odnosząc się do zapowiedzi „tęczowego piątku”. „Komunikat ten pozostaje stale aktualny” - przypomniała 22 października Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

CarlosAlberto/fotolia.com

Na 25 października 2019 r. zaplanowano w szkołach tzw. „tęczowy piątek”, w związku z tym przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Episkopatu bp Marek Mendyk informuje: „+tęczowe piątki+ w żaden sposób nie pokrywają się z zatwierdzonym przez MEN programem nauczania ogólnego. Rodzice i szkoła nie mogą pozostać bierni wobec tego problemu”.

Bp Marek Mendyk podkreśla też, że komunikat Komisji Wychowania Katolickiego KEP jest stale aktualny. Czytamy w nim: „Rodzice mają prawo do decydowania o tym, jakie treści wychowawcze są przekazywane ich dzieciom w szkole”. Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego Episkopatu dodał też: „Po raz kolejny przypominamy, że sprawy kształcenia i wychowania powinny być jak najbardziej odległe od koniunktur politycznych i ideologicznych. Szkoła nie jest i nie może być miejscem na jakiekolwiek propagowanie środowisk LGBTQ”.

Bp Mendyk w oświadczeniu z 2018 r. podkreślił także, że "wszelkiego typu programy odnoszące się do wychowania bezwzględnie muszą być ustalane wspólnie z rodzicami i nauczycielami". Zaznaczył: "Rodzice mają prawo decydować, kto wchodzi na teren szkoły, z jakim programem wychowawczym. Należy dodać, że tzw. edukatorzy (w przeważającej części) nie posiadają wykształcenia pedagogicznego. Szkoła musi przestrzegać prawa!".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Dziwisz: Święty Jan Paweł II Wielki patronem Europy i doktorem Kościoła

2019-10-23 07:15

Stanisław kard. Dziwisz / Warszawa (KAI)

Święty Jan Paweł II Wielki patronem Europy i doktorem Kościoła - to tytuł wykładu, który wygłosił kard. Stanisław Dziwisz podczas warszawskiej części III Międzynarodowego Kongresu "Europa Christi", która odbyła się we wtorek na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Bożena Sztajner/Niedziela

Publikujemy treść wystąpienia:

Święty Jan Paweł II Wielki patronem Europy i doktorem Kościoła.

Obecny kryzys kulturowy jest potężnym dziejowym wezwaniem do mądrego powrotu do wspólnego dziedzictwa historycznego. Renesans, na który wszyscy czekamy, jak zwykle, może się dokonać jedynie jako nowe przemyślenie i podjęcie klasycznej wizji człowieka i świata. Nie ulega wątpliwości, że w takim kontekście, dziedzictwo św. Papieża Jana Pawła II Wielkiego posiada wybitną wartość kulturotwórczą. Karol Wojtyła zostawił nam ogromny materiał do przemyślenia. Jego duchowy i intelektualny świat cechuje – podobnie jak owego uczonego, którego w ewangelii chwali Jezus (por. Mt 13, 52) – umiejętne pogodzenie tradycji i nowości. Dziedzictwo papieża Wojtyły to bogata, wielostronna i twórcza synteza wielu ludzkich ścieżek myślenia. Nie ulega wątpliwości, że wciąż pozostaje ona, i na długo pozostanie, istotnym i całościowym projektem odnowy kulturowej na globalną skalę. Projekt ten nie jest wezwaniem do prostego powrotu do przeszłości. Myśl Jana Pawła II jest bowiem na wskroś nowoczesna, oryginalna i twórcza, pozostając jednocześnie szlachetnie klasyczną. To Wojtyłowe, trudne balansowanie między tradycją a nowoczesnością, wniosło ogromny powiem świeżości w życie Kościoła, a przezeń w uniwersalne przestrzenie szeroko rozumianej kultury, polityki i nauki. W tym względzie święty papież stał się prawdziwym nauczycielem i doktorem Kościoła, a w nim istotnym stróżem wartości europejskich, które stanowią nieusuwalny fundament współczesnej cywilizacji. W niniejszym wystąpieniu chciałbym zwrócić Państwa uwagę na trzy wymiary dziedzictwa św. Jana Pawła II, w których jest ono najbardziej twórcze. Są to jednocześnie, moim zdaniem, najważniejsze powody dla których Jan Paweł II powinien zostać uznany za doktora Kościoła i współpatrona naszego europejskiego domu.

1.Jana Pawła II wizja Kościoła: doktorat z eklezjologii

Papież z Polski był tytanem pracy. Ogromna ilość publicznych wystąpień, audiencji, zagranicznych podróży i bogatych treściowo dokumentów dowodzi nie tylko jego pracowitości, ale i prawdziwej miłości do Oblubienicy Chrystusa, której zmartwychwstały Pan uczynił go stróżem i pasterzem. Wielkość tego dziedzictwa, nie powinna być jednak mierzona jedynie ilościowo. Nie wolno nam zapominać, że życie Karola Wojtyły, papieża Jana Pawła II jest wielkim świadectwem prymatu Boga w życiu osobistym i społecznym. Wielkość papieża to wielkość danej mu przez Boga łaski, której Chrystusowy uczeń wiernie odpowiadał, strzegł i przekazywał, której stał się apostołem, głosicielem, świadkiem i ikoną. Dziedzictwo Wojtyły to świadectwo: największa siła papieża nie polegała na posiadaniu władzy kluczy, ale na byciu pokornym i przejrzystym świadkiem piękna, dobroci i miłości Boga w pośrodku cierpiącego świata. Wezwanie na urząd papieski było dla niego przede wszystkim sprawą wewnętrznego powołania do jeszcze większej solidarności z Bogiem i człowiekiem. Instytucjonalno-prawne wymiary papieskiego świadectwa – wyrażone chociażby w postaci odnowionego Kodeksu Prawa Kanonicznego z roku 1983 – były zawsze podporządkowane budowaniu relacji, poszerzaniu przestrzeni Kościoła rozumianego jako „niejako sakrament intymnego zjednoczenia z Bogiem”. To Kościół budzący się w duszach, żeby posłużyć się wyrażeniem Romano Guardiniego, znajdował się w centrum życia i posługi Jana Pawła II.

Wagę papieskiego świadectwa widzę przede wszystkim w tym jak Wojtyła rozumie Kościół. Jeszcze przed wyborem na stolicę apostołów Piotra i Pawła, napisał w Stanisławie, że Kościół wyznacza dla niego najbardziej intymną przestrzeń jego własnego wnętrza, jest „dnem jego bytu”. W konsekwencji spotkania z Chrystusem, Papież Wojtyła przyjął Kościół do samego centrum swojego osobistego życia. Kościół stał się dlań domem, a on domem dla Kościoła. Jak rozumieć te słowa będzie wiedział każdy, kto choć raz osobiście go spotkał i pamięta jego spojrzenie i dotyk dłoni. W nich nie istniała obcość i dystans. Jako człowiek oddany Bogu i Kościołowi wydał się również ludziom i znalazł dla nich miejsce w samym sobie. Zewnętrzna serdeczność wypływała z głębi wnętrza uczynionego gościnnym domem dla wszystkich. Najbardziej istotna lekcja Wojtyły to właśnie ta o przyjęciu Kościoła do swojego wnętrza, o utożsamieniu się z ludźmi, którzy wierzą, kochają i maja nadzieję w Bogu.

Powiedzmy to zdecydowanie i wyraźnie: w świecie pokawałkowanym, rozbitym, w świecie, w którym coraz więcej ludzi doświadcza różnorakich bezdomności, Jan Paweł II konsekwentnie głosił tajemnicę Kościoła jako domu dla każdego. Papież Wojtyła był Papieżem z ludzi wziętym i dla ludzi ustanowionym. Świadczy o tym jego wola bycia blisko ludzi, otwarte dla tak wielu msze w prywatnej kaplicy, spotkania przy stole, pokonywanie barier podczas audiencji, stosy kartek z modlitewnymi intencjami, które zamieszkiwały nieprzerwanie w zakamarkach jego klęcznika. Można stwierdzić bez przesady, że za pontyfikatu Jana Pawła II Kościół na nowo i zdecydowanie ukazał swoje ludzkie oblicze, stał się jeszcze raz domem. Świadczą o tym nie tylko konkretne wydarzenia na miarę epoki, wydarzenia niejednokrotnie przekraczające konwenanse, ale również liczne dokumenty papieskie i treści w nich zawarte. Wspomnijmy chociażby o przełomowym charakterze Familiaris Consortio, w którym de facto zdejmuje on mała ekskomunikę z osób rozwiedzionych, zapraszając ich do głębszej integracji z Kościołem. Jakże to piękny wyraz serdecznej troski o człowieka, wyraz towarzyszenia i jednocześnie dowód ogromnej pasterskiej odwagi na epokową miarę. W tym względzie, Jan Paweł II na zawsze pozostanie prawdziwym doktorem Kościoła nauczającym, że jedynie ten go rozumie, kto wpuszcza go do własnego wnętrza.

Ta nowatorska eklezjologia, wyrażona bardziej w praktyce życia niż na papierze, zasługuje na miano eklezjologii serdecznej. Misyjne otwarcie Kościoła, duszpasterski tenor Piotrowej posługi, ukazanie przyjaznej twarzy Kościoła to wszystko są owoce takiej serdecznej wizji Kościoła zakorzenionego głęboko w sercu Jana Pawła II. Nie ulega wątpliwości, że w dziedzinie eklezjologii, a szczególnie rozumienia urzędu papieskiego, Jan Paweł II lokuje się wśród tak wielkich papieży jak wielcy Leon i Grzegorz, którym w dużej mierze zawdzięczamy koncepcję papiestwa. Jeśli wspomniani starożytni papieże budowali doktrynę papieskiego autorytetu w oparciu o władzę kluczy, Wojtyła uzupełnia ich teologię i praktykę o mocny wymiar duszpasterski. Papież staje się duszpasterzem, świadkiem, głosicielem, a bliskość z człowiekiem staje się formą sprawowania właściwej mu władzy. Mamy tu do czynienia z zupełnie odnowioną koncepcją autorytetu papieskiego.

W kontekście serdecznej eklezjologii, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden wymiar kościelnego świadectwa papieża Wojtyły. Otóż w epoce postmodernizmu, Wojtyła pozostaje zdecydowanym obrońcą rozumu. Późna nowoczesność odrzuca bowiem rozum i jego zdolność do poszukiwania i odkrywania prawdy. Epoka ta ogłosiła jako swój manifest śmierć prawdy, a wraz z nią śmierć człowieka. Kiedy nie istnieje już prawda pozostają jedynie równowartościowe, efemeryczne opinie, których zadaniem jest tworzyć świat wedle własnych, subiektywnych projektorów. Takie podejście daje się dzisiaj zauważyć niestety również w niektórych obszarach działalności duszpasterskiej. Chodzi o takie inicjatywy, które rozdzielają porządek wiary i poszukiwania prawdy, redukują wymiar racjonalny wiary na rzecz pustego emotywizmu. I tutaj papież Wojtyła okazuje się być istotnym świadkiem prawdziwej natury Kościoła. Jako człowiek ducha, jest również wybitnym intelektualistą, jako filozof uprawia również teologię. Jego serdeczna posługa oferowania ludziom domu w Kościele łączy się i naturalnie wypływa z życia intelektu zafascynowanego Bogiem i wciąż przekraczającego swoje granice, aby lepiej głosić tajemnicę Jego bliskości w świecie. Także rozum ma wierzyć, kochać, ufać. Nie ma wiary, która nie poszukiwałyby zrozumienia.

W tym względzie papież Wojtyła, nie tylko przypomina tradycję Kościoła i wciela ją w życie, ale, szczególnie w Fides et ratio, buduje całościową i spójną wizję relacji między rozumem a wiarą. Encyklika ta należy bez wątpienia do najważniejszych tekstów pontyfikatu. To ona bowiem diagnozuje bezpośrednie przyczyny współczesnych kryzysów ludzkości i twórczo wskazuje na drogę ich przezwyciężenia przez odnowiony sojusz wiary i rozumu. Papież opisuje w niej oryginalnie syntezę wiary i rozumu, a przede wszystkim broni rozumu i prawdy z perspektywy doktryny wiary. Ta paradoksalna obrona rozumu przeze wiarę jest epokowo znacząca, a jej waga wykracza poza współczesny kontekst. Chodzi w tym przypadku o teologiczne i magisterialne opracowanie prawdy o rozumie, o włączenie go w świat prawd wiary. Kościół Wojtyły służy prawdzie, służy również rozumowi. W tym świetle należy odczytywać przełożone wystąpienia papieża dotyczące nauk ścisłych i ich głównych osiągnięć, chociażby ewolucji, którą papież Wojtyła uznał za „więcej niż hipotezę”.

2. Karol Wojtyła/Jan Paweł II i głębsze rozumienie człowieka: doktorat z antropologii

Karol Wojtyła – jak słusznie ujmuje to tytuł jego ekranowej biografii – przeszedł do historii jako „człowiek, który został Papieżem i papież, który pozostał człowiekiem”. Ten lapidarny i zgrabny tytuł wyraża istotny moment życia i działalności polskiego papieża. Obdarzony wyjątkowo bogatym doświadczeniem ludzkim (samotność, cierpienie, poezja, praca, kapłaństwo, filozofia) rozumie intuicyjnie soborowe słowa o tym, że „Chrystus zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem”. To one motywują go do przyjęcia człowieczeństwa jako drogi Kościoła. Jan Paweł II, mistycznie zjednoczony z Bogiem, staje się na mocy tego zjednoczenia miłośnikiem człowieka. To ta jedna jedyna miłość, w której „sprawy ludzkie łączą się ze sprawami boskimi” każe mu nie tylko człowiekowi służy, ale i próbować go coraz lepiej rozumieć. Cała działalność naukowa Karola Wojtyły obracała się wokół tajemnicy człowieka, jego osoby i jego osobowego działania w świecie. W centrum tej refleksji od zawsze stała – widać to już we wczesnej poezji – prawda o przeznaczeniu do odpowiedzialnej miłości, której zwieńczeniem jest ojcostwo i macierzyństwo. Myśl Wojtyły powoli kształtowała się w wirze życia akademickiego i duszpasterskiej posługi. Wątki teoretyczne wypływały wprost z praktyki życia, z bycia z człowiekiem, z rozmów i wspólnie przeżytych chwil, z towarzyszenia małżonkom i rodzinom. Ten długi i złożony proces dochodzenia do rozumienia człowieka i poszukiwania najbardziej adekwatnego sposobu wyrażenia odkrytej prawdy osiąga swoją pełnię w teologii ciała. Teologia ta jest bez wątpienia wyrazem najbardziej dojrzałej myśli Wojtyły i jednocześnie jego najbardziej oryginalnym wkładem w dzieje teologii, i szerzej, w historie rozumienia człowieka. To do jej krótkiej prezentacji ograniczę tutaj opis, skądinąd bardzo bogatego i wielostronnego, wkładu Jana Pawła II do antropologii.

Jan Paweł II nie jest oczywiście pierwszym, który podejmuje w dziejach Kościoła tematykę ciała, małżeństwa, rodziny. Niemniej w perspektywie horyzontów roztaczanej przez siebie wizji, jej syntetyczności, jak i sposobu ujęcia i opisu wspomnianych rzeczywistości, zasługuje na miano twórcy integralnie pojętej teologii ciała. Jego wizja w tym względzie pozostaje wybitną syntezą wątków teologicznych, filozoficznych, psychologicznych i naukowych. Rozum, doświadczenie i wiara pozwalają mu na przenikliwe opracowanie zagadnień, które praktycznie nigdy wcześniej nie były badane przez teologów. Ciało, seksualność, miłość mężczyzny i kobiety, ich biologiczna, psychologiczna, socjologiczna komplementarność zostają ujęte w perspektywie przesłania ewangelii. Kluczem do zrozumienia przygód ciała staje się tajemniczy dar z samego siebie, bez którego człowiek nie może stać się sobą. W ten sposób, teologia ciała zbudowana zostaje na ofierze Chrystusa, w której staje się On mistrzem używania ciała. W interpretacji Wojtyły, ciało staje się nośnikiem najbardziej ewangelicznych prawideł ludzkiej egzystencji nie w abstrakcji, ale w konkrecie codziennego doświadczenia człowieka pragnącego kochać i oczekującego na miłość.

W teologii ciała Wojtyły widzieć trzeba opracowanie i spełnienie starej intuicji wczesnochrześcijańskiego pisarza, Tertuliana, który twierdził, iż ciało jest zawiasem zbawienia. Tertulian nie opracował dokładniej swojej intuicji. Wygląda na to, że jej opracowanie było możliwe dopiero w naszych czasach, i że czekało ono właśnie na papieża z rodu Polaków. Jego filozoficzny, fenomenologiczny warsztat naukowy, kapłańska i aktorska wrażliwość, doświadczenie duszpasterskie sprawiły, że mógł on podjąć problematykę ludzkiej cielesności więcej niż tylko z jednej perspektywy. Owoc pracy pozostaje zachwycający. Teologia ciała pozwala na wniknięcie w głębiny tajemnicy człowieka, której wnętrze staje się jawne w znaku ciała. Teologia ta odpowiada na najgłębsze pytania współczesnego człowieka, chroni go przed uprzedmiotowieniem i wskazuje na piękno jego tajemnicy, którą sam Bóg uczynił swoim obrazem i syntezą całego stworzenia. I w tym względzie, szczególnie w tym względzie, papież Wojtyła pozostanie wybitnym nauczycielem Kościoła.

3. Patron Europy

Autentyczne duszpasterstwo nie ogranicza się nigdy jedynie do budowania samego Kościoła. Ono wykracza poza jego widzialne struktury i dotyka spraw świata w ich centralnych momentach. Dzięki przedziwnym drogom boskiej Opatrzności, ta prawda znalazła swoje potwierdzenie w życiu i dziele Jana Pawła II. Jego osobowość, myśl, praca pozostawiły ogromny ślad nie tylko w życiu Kościoła, ale i całej społeczności światowej. W tym względzie papież Wojtyła reprezentuje najszlachetniejszy ideał Europejczyka. Jego wkład do życia naszego kontynentu widzę szczególnie w perspektywie dwóch spraw, które umacniają moje przeświadczenie o wciąż aktualnej roli Jana Pawła II w życiu naszego kontynentu.

Po pierwsze, życie Karola Wojtyły/papieża Jana Pawła II jest przypomnieniem o chrześcijańskich korzeniach Europy i całej cywilizacji zachodniej. Papież dowodzi swoim życiem, że bycie Europejczykiem i bycie uczniem Chrystusa nie wykluczają się, ale radykalnie zakładają. Chrześcijaństwo wpisane jest w europejskie fundamenty, jest nieusuwalnym kodem genetycznym europejskości. W tym względzie, papież Wojtyła i jego dziedzictwo mogą być uznane za wielką apologię chrześcijaństwa, europejskości i ich wzajemnego związku. Jeśli europejska nowoczesność rosła wraz z umacnianiem się podejrzenia, że religia osłabia więzi społeczne i deprymuje integralny rozwój człowieczeństwa, to najlepszym przykładem dowodzącym tez przeciwnych jest właśnie kształt człowieczeństwa Jana Pawła II. Jest ono ukazaniem piękna chrześcijańskiej wizji człowieka, jej otwartości i integralności. Wojtyła był i pozostaje Europejczykiem, był nim i pozostaje jako syn Kościoła, jako wierzący w Chrystusa. Integralność jego człowieczeństwa, wyrażona nie tylko w praktyce codzienności, ale także w spuściźnie pisarskiej, jest wybitnym przykładem i wzorem prawdziwie europejskich wartości.

Po drugie, podkreślić trzeba wkład Jana Pawła II w najnowsze dzieje Europy. Wielu historyków, polityków i komentatorów przyznaje papieżowi centralną rolę w obaleniu komunizmu i integracji kontynentalnej wspólnoty. To jego posługiwanie stanowiło kamień węgielny w polskim, narodowym przebudzeniu nadziei. To ono przyczyniło się walnie i lawinowo do skonsolidowania ruchów społecznych i politycznych mających na celu stworzenie wolnej, równej, dziejowo sprawiedliwej Europy.

Z tych wszystkich powodów, trzeba stwierdzić, iż papież Wojtyła to nie tylko wielki współczesny doktor Kościoła, ale i wybitny patron dla Europy, który ma ogromnie wiele do powiedzenia wszystkim, zarówno wierzącym, jak i niewierzącym. W tak trudnych i złożonych czasach jak nasze, jego wstawiennictwo u Boga, o którym tak pięknie zapewniał kard. Ratzinger w pogrzebowej homilii, stanowi mocne oparcie dla wszystkich ludzi dobrej woli, zaś dziedzictwo jakie pozostawił w swoich pismach jest pełną mapą drogową wytyczającą dobre kierunki dla naszej wspólnej wędrówki ku lepszemu światu, ku ostatecznemu spotkaniu z przychodzącym Panem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem