Reklama

Niedziela Wrocławska

Bł. Czesław – nauczyciel i świadek

W uroczystość bł. Czesława, głównego patrona miasta Wrocławia, w dominikańskim kościele św. Wojciecha Mszy św. przewodniczył ojciec przeor Andrzej Kuśmierski. Obecni byli goście - kard. Timothy Radcliffe z Oxfordu, o. Piotr Oktawa z Kijowa i o. Łukasz Popko z Jerozolimy.

Marzena Cyfert

Msza św. u wrocławskich dominikanów w uroczystość bł. Czesława

Msza św. u wrocławskich dominikanów w uroczystość bł. Czesława

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

– Mam sentyment do tego miejsca; to był mój pierwszy klasztor po święceniach, więc tutaj z bł. Czesławem spędziłem mój pierwszy rok jako kapłan – mówił w homilii o. Łukasz Popko i przypomniał kilka faktów z życia błogosławionego.

– Bł. Czesław ma charyzmat bycia tym drugim, to jest towarzysz drogi. Miał właściwie tę samą drogę co św. Jacek. Przez Kraków udali się do Rzymu, tam spotkali św. Dominika. Wracają do Europy Środkowej, po drodze zakładając klasztory w Chorwacji, Austrii, Pradze, Wrocławiu, Krakowie. Był też drugim prowincjałem, za św. Jackiem – opowiadał o. Łukasz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podkreślał, że bł. Czesław żył w trudnych czasach. W Polsce trwało rozbicie dzielnicowe, z zewnątrz zaś zagrażali Mongołowie. Panowało poczucie osłabienia, upadku. I wtedy pojawiło się światło, które zaczęło się od bł. Czesława.

Dominikanin nawiązał do Jana Długosza, który pisał o obronie Wrocławia przed Tatarami. Bł. Czesław pozostał wtedy z ludźmi a podczas jego modlitwy pojawiła się kolumna ognia. Z tego powodu Tatarzy się rozpierzchli. 

Reklama

– Jego charyzmat jest wieloraki, bo to jest i nauczyciel, i głosiciel słowa, ale przede wszystkim świadek. Gdy myślę o tej kolumnie ognia, światła, to jest obraz, który mamy w Księdze Wyjścia. Izraelici uciekają przed Egipcjanami, przechodzą przez morze, są w dramatycznej sytuacji. Pojawia się kolumna ognia, która oddziela ich od wroga, im przyświeca a wrogów odstrasza. Do tego ten znak Czesławowy nawiązuje – mówił o. Łukasz.

Nawiązał do kontekstu wojennego, podkreślając, że trudno tego uniknąć, ponieważ pochodzi z Jerozolimy, gdzie obecnie mają miejsce działania wojenne.

– To, czego nam potrzeba w takich trudnych czasach, to nie mądrych słów, ale świadków – podkreślał.

Przypomniał kilka postaci, przykładów takiej wierności i obecności. Jedną z nich jest proboszcz z Gazy, o. Gabriel, Argentyńczyk, misjonarz, który został na miejscu razem ze swoimi parafianami. Innym przykładem jest ksiądz z Bagdadu. Niedawno, po Mszy św. został zastrzelony razem z dwoma diakonami. – Przed tym jeszcze proponowano mu wyjazd z tego miasta. A on napisał jedno zdanie: Nie mogę zostawić moich ludzi. Tyle! I myślę, że chrześcijaństwo to jest to! To niekoniecznie odpowiedzi. To, co mogę, to mogę z Tobą być – podkreślał kapłan.

Przypomniał słowa Jezusa, skierowane do Apostołów: „Wy pozostańcie w mieście”. Zaznaczył, że to ważne słowa w kontekście wielu odejść – od Pana Boga, od siebie nawzajem.

Nawiązał do Eucharystii, sakramentu, który z nami zostaje. – Jezus przyszedł, aby z nami zostać. To nie jest wakacyjna miłość, przelotna znajomość. Jeżeli myślisz o świadectwie życia, świadectwie nadziei, o tym, jak być kolumną, słupem ognia w ciemności, tak jak było to u bł Czesława – gdzie w środku rozpad dzielnicowy a na zewnątrz Mongołowie – to po prostu zostań. Być tutaj, gdzie mnie Pan Bóg postawił, niekoniecznie z wielkimi odpowiedziami. Może po prostu z modlitwą, i z tymi ludźmi, którzy są obok mnie. Ja tak tę kolumnę ognia i światło odczytuję. Tak wrocławianie zapamiętali postać Czesława, że był wśród nich jak kolumna ognia, która świeci w ciemności – mówił o. Łukasz i zachęcał: – Przychodźcie do tej kolumny, ona tutaj cały czas stoi, jest dostępna. Jego relikwie są obok nas. Został nam dany nie jako przelotny przyjaciel, ale na zawsze. Korzystajmy z tej znajomości w jego wstawiennictwie i prośmy o dar zwykłej wierności. Być może to jest największe świadectwo, jakie my, chrześcijanie, mamy do dawania. Wytrwajmy! Będziemy świecić nie swoim światłem, ale tą światłością i pokojem, które od naszego Pana pochodzą.

Uroczystościom towarzyszyły: spacer historyczny śladami bł. Czesława, opowieść o bł. Czesławie i początkach wrocławskiego klasztoru dominikanów w przestrzeni Wrocławia, a także oprowadzanie po kaplicy bł. Czesława.

2025-07-20 17:14

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi Hiszpanii po eutanazji 25-latki: To społeczna porażka

2026-03-29 09:57

[ TEMATY ]

Hiszpania

eutanazja

Adobe.Stock.pl

Odpowiedzią na ból życia nie może być skrócenie drogi, lecz oferowanie bliskości i wsparcia – piszą biskupi hiszpańscy w nocie dotyczącej tzw. wspomaganej śmierci 25-letniej Noelii Castillo Ramos z Barcelony.

„Chcemy podkreślić, że eutanazja i wspomagane samobójstwo nie są aktem medycznym, lecz celowym zerwaniem więzi opieki i stanowią społeczną porażkę, gdy przedstawia się je jako odpowiedź na ludzkie cierpienie” – napisali biskupi hiszpańscy w nocie opublikowanej na stronie Episkopatu tego kraju.
CZYTAJ DALEJ

Męka naszego Pana Jezusa Chrystusa według św. Mateusza

Niedziela Ogólnopolska 15/2017, str. 32-33

Karol Porwich/Niedziela

+ – słowa Chrystusa
E. – słowa Ewangelisty
I. – słowa innych osób pojedynczych
T. – słowa kilku osób lub tłumu

E. Jezusa postawiono przed namiestnikiem. Namiestnik zadał Mu pytanie: I. Czy Ty jesteś Królem żydowskim? E. Jezus odpowiedział: + Tak, Ja nim jestem. E. A gdy Go oskarżali arcykapłani i starsi, nic nie odpowiadał. Wtedy zapytał Go Piłat: I. Nie słyszysz, jak wiele zeznają przeciw Tobie? E. On jednak nie odpowiedział mu na żadne pytanie, tak że namiestnik bardzo się dziwił.
CZYTAJ DALEJ

Misterium Męki Pańskiej na ulicach Złotnik

2026-03-29 09:45

Tomasz Lewandowski

Jezus niosąc belkę krzyża szedł ulicami osiedla, a pilnowali go rzymscy legioniści.

Jezus niosąc belkę krzyża szedł ulicami osiedla, a pilnowali go rzymscy legioniści.

W parafii NMP Różańcowej na wrocławskich Złotnikach już po raz trzeci odbyło się poruszające Misterium Męki Pańskiej.

Przy kościele Piłat wydał wyrok, umył ręce, a Jezus wziął na ramiona ciężką belkę krzyża. Szedł ulicami osiedla, popędzany wśród tłumu przez rzymskich legionistów. Spotkał Matkę, Weronikę, Szymona. Przeżywając kolejne stacje Drogi Krzyżowej doszedł na wzgórze w pobliskim parku, gdzie został ukrzyżowany na oświetlonej pochodniami „Golgocie”. – Misterium nie jest przedstawieniem teatralnym, ale możliwością głębszego przeżycia duchowego Męki Chrystusa. Uczestnicy są świadkami tych wydarzeń, a nie widzami spektaklu – podkreśla Magdalena Kuśmierczyk, współorganizatorka wydarzenia. To ona z synem Tomaszem zapoczątkowała Misterium w parafii. Tomasz jest lektorem na Złotnikach, należy też do Grupy Rekonstrukcji Historycznej Legio XXI Rapax. Zajmuje się ona tematyką starożytnego Rzymu – a więc realiami epoki, w której żył, umarł i zmartwychwstał Chrystus. W tym roku w Misterium brało udział czterech legionistów – przyjechali aż z Częstochowy, Zelowa w województwie łódzkim i Środy Śląskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję