Reklama

Jasna Góra

Jasna Góra: ponad 1000 pątników dotarło w 44. Góralskiej Pieszej Pielgrzymce do Królowej Polski

Ponad tysiąc pątników dotarło na Jasną Górę 31 lipca w 44. Góralskiej Pieszej Pielgrzymce do Królowej Polski. W strojach regionalnych pokłonili się Czarnej Madonnie. Wcześniej na Wałach Jasnogórskich, przy muzyce i śpiewie podhalańskich pieśni, wielu z pielgrzymów przyjmując postawę krzyża modliło się w chwili ciszy, a grupa z Rabki zatańczyła po góralsku.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

BPJG

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jan Paweł II. Pielgrzym nadziei” - to hasło 44 Góralskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, która była podzielona jak zawsze na cztery grupy: nowotarską, rabczańską, orawską oraz z Bachledówki. Grupa rabczańska i orawska wyruszyły na szlak pielgrzymi 24 lipca, zaś górale z Nowego Targu i Bachledówki rozpoczęli wędrówkę do Królowej Polski 23 lipca. Wszystkie grupy po dotarciu do klasztoru ojców paulinów udały się do Kaplicy z Cudownym Obrazem na krótką modlitwę.

BPJG

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

BPJG

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

BPJG

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

BPJG

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

BPJG

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

44. Góralska Piesza Pielgrzymka

Mszy św. na zakończenie 44 Góralskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę przewodniczył w tamtejszej bazylice metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Hierarcha witał się wcześniej niemal z każdym z pielgrzymów, przed ich wejściem do kaplicy z obrazem Królowej Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Abp Jędraszewski zaznaczył, że pomimo słabości, zwątpienia, ludzie wiary powstają i podążają dalej na spotkanie z Panem, mając radość w sercu i ufność. - Nadzieję pokazuje nam właśnie Matka Boska, Ona przychodzi nam z pomocą. Wpatrujemy się w jej świętość, którą dawała światu, której Ona sama uczyła - zaznaczył abp Jędraszewski. Dodał, że pątnicy z pięknych gór przyszli do „Góry Zwycięstwa”, która jest na Jasnej Górze. - Matka Boska Częstochowska jest naszą Matką, jest Panią naszego narodu. Przed Jej tron przynosimy swoje osobiste troski, ale i sprawy ojczyzny. Zależy nam na tym, by Matka nie płakała nad swoimi dziećmi, którzy odwracają się od Boga, od Kościoła. A do tego trwa wielki konflikt, w którym chodzi o wyśmianie religii, podchodzi się do niej w sposób cyniczny - podkreślał abp Marek Jędraszewski.

Słowa pozdrowienia skierował do pielgrzymów i ich rodzin, licznie zgromadzonych duchownych z wielu parafii z Orawy, Spisza i Podhala jeden z ojców paulinów przed rozpoczęciem Mszy św. Wyraził wdzięczność kierownikowi 44 Góralskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę, a był nim o. Sylwester Guss. Zakonnik na Wałach Jasnogórskich przedstawił każdą z grup pielgrzymkowych.

Podczas uroczystej Mszy św. w jasnogórskiej bazylice grała kapela góralska, którą stworzyli górale ze wszystkich grup pielgrzymkowych. Nie brakło śpiewu pieśni maryjnych w gwarze góralskiej, refren jednej z niej brzmiał: „Kiedy my się wszyscy zesli przed Świętym Obrazem”.

W koncelebrowanej Mszy św. modlili się kapłani z archidiecezji krakowskiej, związani z parafiami, skąd szli pielgrzymi. Na Jasną Górę dojechali księża proboszczowie, dziekani, a wśród nich był ks. Piotr Mozdyniewicz, dziekan nowotarski i proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, który w pierwszych tygodniach swojej posługi proboszczowskiej przeszedł cały szlak z Podhala na Jasną Górę wraz ze swoimi parafianami.

Reklama

Łącznie w 44. Góralskiej Pielgrzymce na Jasną Górę przyszło ponad 1000 pątników, którzy byli podzieli na cztery grupy: nowotarską, orawską, z Bachledówki i rabczańską. Grupa z Rabki na Jasną Górę pielgrzymowała czterdziesty raz z kolei. Mieszkańcy uzdrowiska do Częstochowy zaczęli chodzić cztery lata później, m.in. od grupy z Bachledówki. Z racji jubileuszu ich wejście na Jasną Górę było pełne akcentów kultury podhalańskiej. Pątnicy zatańczyli na Wałach Jasnogórskich taniec góralski, ubrali też stroje regionalne. Nie brakowało też śpiewu w gwarze.

Dla Krzysztofa Wójcika, który był przewodnikiem grupy z Rabki, pielgrzymka na Jasną Górę na stałe wpisała się w kalendarz ważnych wydarzeń rodzinnych. - Ja chodzę do Królowej Polski od samego początku. Od wielu lat towarzyszy mi żona, są też od niemal pierwszych miesięcy życia nasze dzieci. Trudno to wszystko zostawić, co do tej pory zbudowaliśmy jako wspólnota pielgrzymkowa - podkreślał Krzysztof Wójcik. Dodał, że przed pielgrzymką osoby świeckie jeździły po parafiach i zachęcały do wyjścia na pątniczy szlak do Częstochowy.

W gronie pielgrzymów byli też nowożeńcy, Maciej z Ponic z okolic Rabki i Kamila z Działu koło Czarnego Dunajca. - Trochę żartujemy, że to taka nasza wyjątkowa podróż poślubna. Jesteśmy bardzo wzruszeni. Możemy zadeklarować, iż będziemy się starać - jak Bóg da - przychodzić do Królowej Polski z naszymi dziećmi - mówili wzruszeni małżonkowie, Maciej i Kamila.

Na pątniczy szlak wyruszył też pan Łukasz, który jest organistą w Skawie koło Rabki. - Grupa z Rabki przyszła czterdziesty raz, ja osobiście dotarłem tutaj 29. Stąd będę uczestniczył za rok też w kolejnym jubileuszu, bo nie wyobrażam sobie inaczej spędzić swojego urlopu jak właśnie w drodze do Matki Boskiej Częstochowskiej - mówił pan Łukasz, szedł z nim razem m.in. syn Kuba.

Z grupą z Bachledówki pierwszy raz na pątniczy szlak wybrała się znana reprezentantka polskiego biathlonu Krystyna Guzik-Pałka. - Nie dość, że szłam pierwszy raz, to od razu dostałam funkcję osoby zabezpieczającej ruch. Ale poradziłam sobie z tym całkiem dobrze. Uważam, że każdy powinien spróbować swoich sił, bo to jest ważne i dla ducha i dla zdrowego trybu życia. Cieszę się też z tego, że udało się wszystkie obowiązki rodzinne, zawodowe oraz sportowe pogodzić i wyruszyć w to ważne miejsce dla nas wszystkich Polaków - mówiła K. Guzik-Pałka.

Trasa Góralskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę wiodła m.in. przez Maków Podhalański, Kalwarię Zebrzydowską, Rybną i Olsztyn koło Częstochowy.

2025-07-31 18:19

Oceń: +3 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opis Męki prowadzi od zdrady Judasza do pieczęci na grobie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

Tekst należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza związanej z wygnaniem babilońskim. To jedna z tzw. pieśni o Słudze, w których słowo Boga opisuje misję człowieka posłanego do ludu. Mówi ktoś, kto został uformowany przez słuchanie. W hebr. pojawia się obraz „języka ucznia” (limmudim) i „przebudzanego ucha”. W Biblii Tysiąclecia słychać „język wymowny”, a tło semickie wskazuje na ucznia, który uczy się mowy od Nauczyciela. Sługa nie przemawia z własnej inicjatywy. Każdy dzień zaczyna od słuchania, a dopiero potem od słowa, które krzepi strudzonego. Poranne „pobudzanie ucha” opisuje stałą formację, bez pośpiechu i bez skrótów. To tło odsłania, że posługa prorocka rodzi się z ciszy wobec Boga. Werset o „otwartym uchu” przypomina obrzęd z Wj 21,6, w którym niewolnik oddaje ucho na znak trwałej służby. Tu opisuje dobrowolną dyspozycyjność wobec Boga i brak cofania się. Potem pojawia się przemoc: biczowanie, wyrywanie brody, oplucie. Tekst nazywa szczegół, który w kulturze semickiej był znakiem hańby. Sługa przyjmuje to bez odwetu. Zostaje „niewzruszony”, bo Pan Bóg go wspiera. „Twarz jak głaz” opisuje moc wytrwania, podobną do Ez 3,8-9, gdzie prorok otrzymuje „czoło jak diament”. W Wielkim Tygodniu Kościół słyszy w tej pieśni portret Jezusa milczącego wobec zniewag. Cyryl Jerozolimski w katechezach o męce przytacza zdanie o policzkach i opluciu jako zapowiedź tego, co stało się na dziedzińcach przesłuchań. W tekście widać także pewność: wstyd nie ma ostatniego słowa. To słowo otwiera drogę od upokorzenia do zwycięstwa Boga, które objawia się w wierności Sługi.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Jan Kaczkowski: "To, że ktoś jest ciężko chory przed urodzeniem, nie odbiera mu prawa do życia". 10. rocznica śmierci duszpasterza

2026-03-27 21:09

[ TEMATY ]

Ks. Jan Kaczkowski

Wydawnictwo WAM

"Chciałbym wam powiedzieć jeszcze jedno: walczcie o siebie, nie dajcie się wdeptać kryzysom beznadziejności, chwilowej ciemności, walczcie o czyste sumienie i nigdy nie myślcie, że Bóg jest przeciwko wam".

Ksiądz Jan Kaczkowski wiedział, jak trudno odnaleźć sens i nadzieję w cierpieniu, a jednak głęboko wierzył, że należy ich szukać zawsze i za wszelką cenę. Zachęcał do odwagi, uczciwości wobec siebie i zaufania Bogu, pokazując, że z najciemniejszych historii można wyjść mądrzejszym i bardziej ludzkim. To poruszająca opowieść o nadziei, która nie jest naiwna, lecz konieczna.
CZYTAJ DALEJ

Mieszkańcy Lubelszczyzny „wGotowości”

2026-03-29 06:56

2LBOT

Druga edycja programu „wGotowości” w województwie lubelskim ruszyła pełną parą.

Za nami pierwsze kursy z podstaw bezpieczeństwa i medyczny realizowane przez 2 Lubelską Brygadę Obrony Terytorialnej. Duże zainteresowanie programem pokazuje, że mieszkańcy naszego regionu chcą być świadomi, przygotowani i odpowiedzialni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję