Reklama

Prosto i jasno

Prosto i jasno

Wybory odbyły się teoretycznie

W demokratycznym kraju, należącym do UE i NATO, nie można się dowiedzieć, kto wygrał wybory.

2014-11-25 14:59

Niedziela Ogólnopolska 48/2014, str. 44

[ TEMATY ]

wybory

Marcin Żegliński

Trzeba nam ze smutkiem zgodzić się ze słowami: „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie”. To opinia rządzących z afery podsłuchowej (ministrowie, prezes NBP, filary demokratycznego państwa zostali w niej nie tylko ośmieszeni, ale pokazani jako osoby zdemoralizowane i knujące przeciwko narodowi). Ktoś, kto w tę aferę nie wierzył, ma teraz kolejny dowód: w demokratycznym kraju, należącym do UE i NATO, nie można się dowiedzieć, kto wygrał wybory.

- Polacy, nic się nie stało - mówił w takich sytuacjach były premier, a obecnie prezydent UE. Tymi słowami starał się zamieść jakąś aferę pod przysłowiowy dywan, ale też niejako potwierdzał, że absurdy to nasza specjalność. Inne przykłady? - proszę bardzo.

W grudniu miało ruszyć Pendolino, tymczasem w wielu miejscach dopiero układane są tory. Czy ten księżycowy zakup był głupotą, sabotażem wobec polskiej PESY, czy może najzwyklejszym przekrętem? A jak nazwać skandaliczne opóźnienie w budowie gazoportu w Świnoujściu? Wobec naszego uzależnienia gazowego od Rosji, w obliczu wydarzeń na Ukrainie, czy możemy czuć się bezpiecznie? To już nie absurdy, ale brak odpowiedzialności za naród i państwo!

Reklama

Słyszałem, że pani premier w exposé zapowiedziała zakończenie budów autostrad: A1, A2 i A4. Jakie zakończenie, skoro A1 zamiast prowadzić prosto z Gdańska do Katowic, wpadnie niemal do centrum Częstochowy (obwodnica wokół duchowej stolicy Polski nie powstanie przed rokiem 2020)? A jak ocenić władze TVP, które dopuściły do emisji na swojej antenie niemieckiego serialu wybielającego hitlerowskich zbrodniarzy, przypisującego Polakom najgorsze cechy i najniższe instynkty? Ostatnio Rosja zażyczyła sobie, by na krakowskim cmentarzu stanął pomnik ku chwale bolszewickiej dziczy, która w 1920 r. najechała Polskę! Czy rząd wystosował w tej sprawie notę dyplomatyczną do Moskwy? O zaniechaniach wobec tragedii w Smoleńsku nie wspomnę.

To tylko kilka faktów pokazujących słabość naszego państwa, potwierdzających, że rząd czy różne grupy interesu wprowadzają w błąd naród i parlament. Błąd to za mało powiedziane - ponieważ wspomniane „błędy” pochłaniają ogromne sumy z kieszeni podatników, trzeba je oceniać jako przekręty, a ludzi, którzy do tego dopuszczają, jako pochodzących z przekrętu.

A wracając do wyborów - czy na ich temat zabrała głos pani premier? Chce tę aferę przeczekać, więc opowiada w szkołach, jak dobrze jest w służbie zdrowia, obiecuje nauczycielom i rodzinom złote góry. A prezydent? Według Bronisława Komorowskiego, odwoływanie członków PKW to szaleństwo, bo to przecież ci sędziowie w Warszawie są „gwarantami uczciwości i bezstronności”, zaś kwestionowanie uczciwości tych wyborów to, według niego, „odmęty szaleństwa”.

Skoro obecnie większość obywateli widzi i wie, do jak licznych naruszeń doszło w wyborach samorządowych, niech prezydent nie szafuje słowami o szaleństwie. To, czego jesteśmy świadkami, nie jest kompromitacją systemu informatycznego czy samej PKW, ale kompromitacją państwa i jego władz.

- To zatrważające, że po siedmiu latach rządów Platformy państwo polskie nie jest w stanie przeprowadzić sprawnych wyborów - powiedział europoseł Janusz Wojciechowski w radiu WNET. Polityk dodał wprost, że PSL wygrał w sposób nieuczciwy. Nagle, z dnia na dzień, lawinowo rośnie poparcie dla PSL, w niektórych miejscach sięgnęło 50 proc. Czy to tylko błąd systemu, czy też nowy, sprytny plan podzielenia się władzą w sejmikach wojewódzkich z koalicjantem? Na Pomorzu 20 proc. głosów do sejmiku oddano nieprawidłowo. Podobnie było gdzie indziej. Czy Polacy to analfabeci?

Uczciwe wybory to absolutna podstawa demokracji. Jeśli państwo nie ma zdolności przeprowadzenia uczciwych, opartych na przejrzystych regułach wyborów, to nie ma demokracji, nie ma bezpiecznego państwa. Ale skoro „państwo polskie istnieje tylko teoretycznie” - jak to powiedział na słynnych nagraniach Bartłomiej Sienkiewicz... Dziś jego słowa nabierają jeszcze bardziej złowieszczego znaczenia.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Schetyna nie wystartuje w wyborach w PO

2020-01-03 11:55

[ TEMATY ]

polityka

wybory

Archiwum

Na swojego następcę wskazał… Siemoniaka: To najlepszy z możliwych liderów.

Po czterech latach ciężkiej pracy, kiedy zostawiam PO, przychodzi czas na nowy początek —poinformował na konferencji prasowej Grzegorz Schetyna, informując jednocześnie, że nie będzie startował w styczniowych wyborach na szefa przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

Jednocześnie Schetyna wskazał na Tomasza Siemoniaka, którego będzie wspierał w kampanii wyborczej. Wcześniej o tym, że Schetyna nie będzie startował w wyborach poinformowała m.in. dziennikarka Kamila Biedrzycka.

Zbliża się koniec kadencji przewodniczącego PO (…) Chciałem podsumować te cztery lata — powiedział Schetyna na konferencji prasowej.

Pierwszy etap mamy za sobą, chcę podziękować twórcom Klubów Obywatelskich, którzy na setkach spotkań dawali nam możliwość rozmowy z wyborcami. To dało nam szansę i impuls do budowy nowej Platformy Obywatelskiej

Chcę podziękować wyborcom, którzy wiedzieli, że PO daje nadzieję na przywrócenie w Polsce demokracji i praworządności. To się udało. Cieszymy się z tego, co się udało. Z wyborów samorządowych. (…)

Wierzyliśmy w zwycięstwo w wyborach do Sejmu, ale opozycja zwyciężyła w Senacie.

Po czterech latach ciężkiej pracy, kiedy zostawiam PO, przychodzi czas na nowy początek. Najlepszym kandydatem będzie w następnej kadencji, będzie Tomasz Siemoniak, mój przyjaciel, z którym robiliśmy politykę od wielu lat. Znamy się od ponad 30 lat. Dzisiaj zapowiadam wsparcie dla niego w wewnętrznej kampanii wyborczej, wierzę, że będzie najlepszym z możliwych liderów —przekonywał Schetyna.

Po nim głos zabrał Tomasz Siemoniak.

PO potrzeba nowej energii, nowej siły. Chcę jeszcze więcej pieniędzy skierować do powiatów. Chciałbym na nowo podjąć debatę o najważniejszych problemach: trzeba się twardo stawiać obozowi rządzącemu, który zabiera nam wolność —mówił.

Drugą niesłychanie ważną kwestią jest kwestia bezpieczeństwa —zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: zaprezentowano program pierwszej Niedzieli Słowa Bożego

2020-01-17 15:34

[ TEMATY ]

papież

Niedziela

Słowo Boże

Niedziela

papież Franciszek

Paulina Nita/Niedziela

W Watykanie zaprezentowano program obchodów Niedzieli Słowa Bożego. Została ona ustanowiona przez papieża Franciszka i po raz pierwszy będzie obchodzona 26 stycznia. Jak powiedział abp Rino Fisichella, inicjatywa ta ma sprowokować wszystkich wiernych, aby Biblia nie była dla nich jedną z wielu książek z zakurzonej biblioteki domowej, lecz słowem, które budzi nasze sumienia.

W Niedzielę Słowa Bożego papież odprawi rano Eucharystię w bazylice św. Piotra. W jej trakcie przekaże Biblię symbolicznej, 40-osobowej grupie przedstawicieli różnych stanów Ludu Bożego. Uroczyście wprowadzony też zostanie lekcjonarz, który był obecny w bazylice podczas wszystkich sesji Soboru Watykańskiego II.

Wymownym elementem watykańskich obchodów Niedzieli Słowa Bożego będzie obecność figurki Matki Bożej z Knock, przywiezionej specjalnie na tę okazję z irlandzkiego sanktuarium. Podczas tamtejszych objawień nie padło bowiem żadne słowo. Można je więc odbierać jako zachętę do wniknięcia w tajemnicę Eucharystii i słuchania słowa Bożego – mówi abp Fisichella.

„Obecność Matki Bożej z Knock w Bazylice Watykańskiej w tę niedzielę jest niemalże obowiązkowa – powiedział abp Fisichella. – Jak wiadomo, objawienie w Knock w 1879 r. było bardzo sugestywne: Maryi Pannie towarzyszył św. Józef i Jan Ewangelista, którzy wskazywali zwycięskiego Baranka na ołtarzu, jak w widzeniu z Apokalipsy. Maryja Panna nic nie mówi, trwa w milczeniu, jakby chciała pokazać, jaką postawę trzeba zachować w obliczu tajemnicy. A przy tym to objawienie do nas przemawia, bo św. Jan wskazuje Ewangelię, która ma być dla nas przewodniczką w perspektywie czasów ostatecznych. W centrum pozostaje tajemnica męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa, żywe serce ewangelizacji”.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji poinformował, że na I Niedzielę Słowa Bożego przygotowane zostały specjalne materiały duszpasterskie. Będą one dostępne on line, również w języku polskim.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł ks. bp Stanisław Stefanek

2020-01-17 18:34

[ TEMATY ]

zmarły

bp Stanisław Stefanek

Łomża

EpiskopatNews

bp. Stanisław Stefanek

W wieku 83 lat zmarł 17 stycznia w szpitalu w Lublinie bp Stanisław Stefanek, ordynariusz diecezji łomżyńskiej w latach 1996-2011.

Stanisław Stefanek urodził się 7 maja 1936 r. w Majdanie Sobieszczańskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 28 czerwca 1959 w Poznaniu w Towarzystwie Chrystusowym. Sam wspominał, że powołanie do służby kapłańskiej czuł od dziecka. Już jako 13-latek wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej w Ziębicach koło Wrocławia. Mówił, że od samego początku czuł na sobie „ciężar wyboru”, ale w tym wszystkim pomagała mu gorąca modlitwa matki. Rodzice byli dla niego największym autorytetem.

Pobyt w seminarium ożywił zamiłowanie kleryka do Biblii. - Pismo Święte stało się moim życiem – wspominał bp Stefanek. Dlatego tuż po święceniach kapłańskich ks. Stefanek rozpoczął studia w sekcji antropologii biblijnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 1965 r. obronił pracę magisterską pt. „Pascha w najstarszych tradycjach biblijnych”. Tytuł doktora teologii otrzymał po obronie rozprawy pt: „Mowy Balaama w reinterpretacji prorockiej”.

Biskupia droga ks. Stefanka rozpoczęła się w Szczecinie – 4 lipca 1980 r. został mianowany biskupem pomocniczym w Szczecinie, a 24 sierpnia tego roku został konsekrowany przez biskupa szczecińsko-kamieńskiego Kazimierza Majdańskiego w katedrze szczecińskiej. 26 października 1996 r. został mianowany przez papieża Jana Pawła II biskupem łomżyńskim. Uroczysty ingres do katedry łomżyńskiej odbył 17 listopada 1996 r. Po ukończeniu 75. roku życia przeszedł na emeryturę 11 listopada 2011 r. Jego dewizą biskupią były słowa: „In omnibus Christus” (We wszystkim Chrystus).

Podczas swej posługi szczególną troską otoczył rodzinę – przez wiele lat był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny, a także członkiem Rady Episkopatu Polski ds. Rodziny. Do roku 2007 r. przez dwie kadencje kierował pracami tego gremium.

Od 1972 r. był nauczycielem akademickim w ATK w Warszawie, prowadził zajęcia z zakresu teologii biblijnej, małżeństwa i rodziny. Przez ponad 30 lat związany był z Instytutem Studiów nad Rodziną w Łomiankach, w latach 1993-2010 był dyrektorem tej placówki, która obecnie jako Wydział Nauk o Rodzinie należy do struktur Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję