Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków- Podgórze

Uroczystości pogrzebowe śp. Danuty Ciesielskiej

- Widzieliśmy w niej osobę głębokiej wiary i zawierzenia Bogu wszystkiego, co ją spotykało. Ufamy, że cierpienia, których doznawała, zniknęły i dziś raduje się już ze spotkania swoich najbliższych, a także Ojca Świętego Jana Pawła II, który zawsze żywił wielką życzliwość i miłość do całej rodziny – mówił kard. Stanisław Dziwisz.

Biuro Prasowe AK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Sanktuarium św. Józefa Mężnego Opiekuna Rodzin w Krakowie-Podgórzu kard. Stanisław Dziwisz przewodniczył w środę 10 września uroczystościom pogrzebowym śp. Danuty Ciesielskiej ze Środowiska ks. Karola Wojtyły – Jana Pawła II, żony Czcigodnego Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego.

Wyrazy łączności i współczucia z rodziną i wszystkimi, których śmierć śp. Danuty Ciesielskiej napełniła bólem oraz zapewnienie o modlitwie przekazał abp Marek Jędraszewski. List metropolity krakowskiego odczytał proboszcz parafii św. Józefa w Krakowie-Podgórzu, ks. Antoni Bednarz. „Dziękuję dziś Panu Bogu za dar życia śp. Danuty, za dar macierzyństwa i troskliwą opiekę o rodzinę. Wierzę, że doświadczenia życia, zwłaszcza ciężkie doświadczenie tragicznej śmierci męża Jerzego i dwójki dzieci, miłosierny Pan wynagrodzi jej łaską wiecznej nagrody i spotkania w niebie” – napisał arcybiskup. „Dziękujemy Panu Bogu za to, że obdarzył śp. Danutę licznymi talentami, mądrością, życzliwością, wrażliwością na potrzeby bliźnich. Była człowiekiem głębokiej wiary, troskliwą żoną, mamą i babcią. […] Jestem głęboko przekonany, że dobre czyny śp. Danuty zostaną trwale zapisane w Księdze Życia” – dodał.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Proboszcz powitał przewodniczącego liturgii kard. Stanisława Dziwisza, a także bp. Kazimierza Górnego. Zaprosił wszystkich do włączenia się w modlitwę za śp. Danutę. Zaznaczył, że wspólnota parafialna dziękuje „za jej niezwykłe świadectwo wiary i życia”.

Metropolita krakowski senior zwrócił uwagę, że wielokrotnie Środowisko Ojca Świętego Jana Pawła II spotykało się w atmosferze radości. Były również w jego historii momenty smutku i żałoby. Zaznaczył, że ból i żałoba wielokrotnie dotknęły także śp. Danutę — straciła bowiem męża i dwoje dzieci w tragicznych okolicznościach i wielokrotnie w swym życiu doświadczyła cierpienia. – Widzieliśmy w niej jednak osobę głębokiej wiary i zawierzenia Bogu wszystkiego, co ją spotykało. Ufamy, że cierpienia, których doznawała, zniknęły i dziś raduje się już ze spotkania swoich najbliższych, a także Ojca Świętego Jana Pawła II, który zawsze żywił wielką życzliwość i miłość do całej rodziny – mówił kard. Dziwisz.

Reklama

Kazanie wygłosił ks. Jan Abrahamowicz, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie — Wzgórzach Krzesławickich, związany ze Środowiskiem Jana Pawła II, do którego należeli jego rodzice Lidia i Stanisław. – Stajemy przy ołtarzu Chrystusa i pragniemy pożegnać dobrego człowieka, dziękując Panu Bogu za łaski, jakimi obdarzył Zmarłą w jej owocnym i długim życiu — rozpoczął. Zaznaczył, że Danuta Ciesielska od początku życia, czyli od 4 czerwca 1929 roku, była związana z krakowskim Podgórzem — tutaj spędziła swoje dzieciństwo, młodość i życie dojrzałe. Przypomniał, że ukończyła gimnazjum urszulanek, a studia podjęła w Wyższej Szkole Wychowania Fizycznego w Krakowie. – Jako szczególną łaskę poczytywała sobie poznanie ks. Karola Wojtyły, z którym wybrała się w grupie tak zwanej Rodzinki w Bieszczady w sierpniu 1953 roku. Zarekomendował ją wówczas Jurek Ciesielski, kolega ze studiów. Nikt z nich nie przypuszczał, że za 4lata będą oboje małżeństwem – mówił kaznodzieja.

Ks. Abrahamowicz przywołał fragment wspomnień Danuty Ciesielskiej „o nieznanym duszpasterstwie ks. Karola Wojtyły”, w których pisała: „Wujek był postacią centralną, był inspiratorem życia religijnego, duchowego, dyskusji o postawach, o życiu, o przyszłości, o kulturze. Był dla mnie autorytetem absolutnym, choć nie pamiętam, bym w tamtych latach prosiła go o zasadniczą rozmowę. Jerzy, przeciwnie, dużo rozmawiał z Wujkiem, szukając swojej drogi w życiu, a potem także rady i światła Bożego”.

29 czerwca 1957 roku ks. Karol Wojtyła pobłogosławił małżeństwo Danuty Plebańczyk i Jerzego Ciesielskiego. Później ochrzcił kolejne dzieci — Marysię, Kasię, Piotrusia. Odwiedzał dom przy ul. Dębowskiego przy różnych okazjach. Pobłogosławił Nanę i dzieci na drogę do Chartumu, gdzie w 1968 roku Jerzy podjął wykłady jako visiting professor i chciał sprowadzić tam na ten czas swoją rodzinę. W piątek 9 października 1970 roku Jerzy zabrał Kasię i Piotrusia na wycieczkę statkiem po Nilu. Doszło do katastrofy – statek zatonął. Jerzy zginął razem z dziećmi.

Reklama

Od tego momentu dla Danuty Ciesielskiej i jej córki Marysi rozpoczęła się „nowa epoka”. „Jak wiele zawdzięczamy Wujkowi, nie sposób wyrazić. Przetrwaliśmy dzięki jego modlitwie i obecności. Był i jest obecny we wszystkich ważnych naszych, kiedyś tylko Marysi i moich, a teraz już też Marysi oraz jej męża Andrzeja i ich rodziny sprawach. Był w naszym życiu, dźwigając z nami smutki, ból i tragedie, którymi nas Pan Bóg doświadcza” – pisała we wspomnieniach Danuta Ciesielska.

Ks. Jan Abrahamowicz zauważył, że Nana – jak mówiono w gronie przyjaciół na Zmarłą – przez 40 lat była sekretarką Środowiska ks. Karola Wojtyły, a potem Jana Pawła II — organizowała Msze św. u albertynów, pielgrzymki, zbiórki pomocowe i charytatywne; dbała o pamięć i dokumentację życia przechodzących na drugą stronę życia; prowadziła obfitą korespondencję z wieloma osobami. Relacjonowała też Ojcu Świętemu ważne momenty z życia przyjaciół, prosząc go o modlitwę. Sama też pamiętała o innych — o imieninach, rocznicach ślubu; pisała listy, karteczki z życzeniami, telefonowała i pamiętała w modlitwie.

Reklama

Ks. Abrahamowicz wspomniał także niezwykłą gościnność Zmarłej oraz jej życie w bliskości z Jezusem — starała się, codziennie uczestniczyć we Mszy św. Zauważył, że na swoje osiemdziesiąte urodziny prosiła, aby Msza św. była w intencji o dobrą śmierć. – I miała dobrą śmierć – powiedział kaznodzieja. – W dniu, w którym odeszła do Pana, przed południem był ksiądz i sakramenty święte. Zmarła pośród swoich w domu trzymana za rękę przez wnuka Jasia w czasie, gdy Marysia wracała do domu ze Mszy św. u kapucynów – poinformował. – Danuta wyszła na spotkanie Chrystusa. A może Chrystus wyszedł na jej spotkanie, aby ją przyjąć, przytulić, ukoić łzy i wskazując na swoich bliskich, którzy ją poprzedzili w drodze do domu ojca, powiedzieć: Danusiu, oto Jurek, oto Kasia, oto Piotruś i tylu, tylu innych ze Środowiska, którzy już są po drugiej stronie życia — zakończył.

Na Cmentarzu Podgórskim – w imieniu rodziny – śp. Danutę Ciesielską pożegnał wnuk, Wojciech Pikul. – Dziś jesteśmy tu po to, aby opłakiwać, ale myślę, że przede wszystkim dziękować za dobroć babci, jej uśmiech i przykład życia, bo babcia była obecna, może nie na pierwszym planie, ale wszędzie i zawsze, jako powierniczka, serdeczna przyjaciółka i kochana ciocia – mówił. Zaznaczył, że dla niego osobiście babcia była wzorem codziennej pracy u podstaw i wiary o niezwykłej głębi. Zwrócił uwagę, że Danuta Ciesielska odeszła w niedzielę, 31 sierpnia, gdy Ewangelia tego dnia mówiła o pokorze. Nazwał to „echem życia babci”, bo właśnie pokora była jednym z filarów jej życia.

Reklama

Wnuk państwa Ciesielskich podkreślił, że babcia nie wyobrażała sobie dnia bez Eucharystii. – Myślę, że żyła zgodnie z wizją, którą dzieliła z dziadkiem Jerzym — byli powołani do świeckości, ale swoją postawą, swoim życiem dążyli do życia w świętości — mówił Wojciech Pikul. Zwrócił też uwagę, że Danutę Ciesielską cechowała niezwykła pracowitość i skrupulatność. Do 80. urodzin prowadziła korespondencję Środowiska Ojca Świętego Jana Pawła II, jako jego nieoficjalna sekretarka. – Jej przykład uczył nas, że warto być starannym w każdej, nawet najmniejszej sprawie – dodawał wnuk, który wyraził też wdzięczność babci za lekcje patriotyzmu i kształtowania poczucia obywatelskiej odpowiedzialności. Zaznaczył, że ważnym filarem w życiu Danuty Ciesielskiej byli przyjaciele, na których odwiedziny nieustannie oczekiwała, za których się modliła. – Dziś stojąc przy Twojej trumnie, Babciu, czuję przede wszystkim wdzięczność. Wdzięczność za Twoje życie i przykład miłości, ale także olbrzymią wdzięczność za was, jej przyjaciół, za opiekę, którą otaczaliście babcię przez te wszystkie lata w niejednokrotnie niezwykle trudnych chwilach. Za to, że stworzyliście nam wielką krakowską rodzinkę, w której dorastaliśmy z Jaśkiem otoczeni niezliczoną ilością cioć i wujków – mówił Wojciech Pikul, dziękując szczególnie za towarzyszenie jego rodzinie w ostatnich tygodniach. – Wasza obecność, modlitwa i wsparcie dodają nam siły i takiego niezwykłego spokoju — zaznaczył.

Wnuk wspomniał też o jednych z ostatnich słów babci, która zapytana przez córkę, o czym myśli, odpowiedziała z uśmiechem na twarzy: „myślę o tym, jak piękne miałam życie”. Później, przysłuchując się opowieści wnuków o weekendowym wypadzie w góry, powiedziała też: „ach, jak to pięknie jest być młodym”. – Dziś, żegnając się z tobą, Kochana Babciu, obiecujemy doceniać piękno życia i pozostać młodymi duchem. Dziękujemy za wszystko, czym nas obdarzyłaś – zakończył.

Ciało śp. Danuty Ciesielskiej zostało złożone w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Podgórskim.

2025-09-13 10:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Jan Kaczkowski: "To, że ktoś jest ciężko chory przed urodzeniem, nie odbiera mu prawa do życia". 10. rocznica śmierci duszpasterza

2026-03-27 21:09

[ TEMATY ]

Ks. Jan Kaczkowski

Wydawnictwo WAM

"Chciałbym wam powiedzieć jeszcze jedno: walczcie o siebie, nie dajcie się wdeptać kryzysom beznadziejności, chwilowej ciemności, walczcie o czyste sumienie i nigdy nie myślcie, że Bóg jest przeciwko wam".

Ksiądz Jan Kaczkowski wiedział, jak trudno odnaleźć sens i nadzieję w cierpieniu, a jednak głęboko wierzył, że należy ich szukać zawsze i za wszelką cenę. Zachęcał do odwagi, uczciwości wobec siebie i zaufania Bogu, pokazując, że z najciemniejszych historii można wyjść mądrzejszym i bardziej ludzkim. To poruszająca opowieść o nadziei, która nie jest naiwna, lecz konieczna.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Jezus już jako młody człowiek wie, co jest najważniejsze. Nie działa przypadkowo, Jego życie ma centrum. My często żyjemy odwrotnie, wiele spraw staje się pilnych, ale niekoniecznie ważnych. I wtedy łatwo zgubić kierunek.
CZYTAJ DALEJ

Miłość pokonała śmierć - Droga Krzyżowa na Majdanku

2026-03-29 07:27

Paweł Wysoki

Już po raz 26. na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady na Majdanku odbyła się Droga Krzyżowa.

Uczestnicy wielkopostnego nabożeństwa przeszli śladami męczeńskiej śmierci tysięcy niewinnych ludzi z modlitwą o przebaczenie. Droga Krzyżowa na Majdanku stanowi jedno z najbardziej symbolicznych nabożeństw wielkopostnych w regionie, łącząc modlitwę z pamięcią o ofiarach totalitaryzmów oraz refleksją nad odpowiedzialnością za współczesny świat.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję