Reklama

Z zakonnej kuchni

Zdrowe śniadanie

Post służy leczeniu zarówno duszy, jak i ciała. Sensem postu jest duchowe nawrócenie człowieka, przekształcenie blokujących go słabości w uzdrawiające siły duchowe. Warto też w tym czasie zadbać o swoje zdrowie, zmienić nawyki żywieniowe. Sięgnijmy więc po produkty, których może codziennie nie stosujemy. W czasie Wielkiego Postu będziemy podawać przepisy na dietetyczne potrawy.

Owsianka

Składniki:

• 1 szklanka płatków owsianych
• 1 szklanka mleka
• 3-4 orzechy włoskie
• 2 jabłka
• 2 łyżki miodu
• 1 łyżeczka cynamonu

Wykonanie:

Reklama

Mleko zagotować i ostudzić. Płatki zalać mlekiem i pozostawić na kilka godzin. Orzechy posiekać, jabłka obrać i pokroić w plasterki. Wszystko wymieszać, dodać miód i cynamon.

Habermus wg św. Hildegardy

Składniki:

• 150 ml wody
• 5 łyżek oryginalnego habermusu lub płatków orkiszowych
• 1 łyżka rodzynek
• 1 jabłko
• 1 łyżka miodu
• 1 łyżka posiekanych migdałów
• przyprawy: szczypta cynamonu, szczypta galgantu, szczypta bertramu, łyżeczka babki płesznik

Reklama

Wykonanie:

Reklama

Habermus zalać wodą i gotować około 5-7 minut, często mieszając. Następnie obrać jabłko ze skórki, pokroić i wrzucić do habermusu. Całość gotować, by jabłko zmiękło. Dodać miód oraz cynamon i galgant. Pod koniec gotowania dodać szczyptę bertramu. Przed podaniem posypać migdałami i babką płesznik.

2015-02-17 13:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tort na słono

2020-08-12 08:35

Niedziela Ogólnopolska 33/2020, str. 56

[ TEMATY ]

jedzenie

Adobe.Stock

To nie konkurencja dla słodkich wypieków. To raczej nowa forma podania sałatki, kanapek lub innych przekąsek na spotkaniu z przyjaciółmi czy rodziną.

Słony tort wygląda jak ten pospolity, tylko że jest przyozdobiony np. szczypiorkiem i pomidorami. Smaków jest wiele – sami musimy zdecydować – czy to będzie tort włoski, góralski, swojski, grecki, meksykański czy nawet rybny. Ograniczają nas tylko własna wyobraźnia oraz nasze upodobania smakowe.

CZYTAJ DALEJ

O. Kolbe - wizjoner i twórca mediów katolickich

2020-08-14 09:47

O. Maksymilian Maria Kolbe

14 sierpnia przypada 79. rocznica męczeńskiej śmierci o. Maksymiliana Marii Kolbego. Zabity zastrzykiem z fenolu w celi głodowej, polski franciszkanin dał najwyższe świadectwo umiłowania Boga i bliźniego. Warto przypomnieć jego działalność medialną. Myślę, że o. Kolbe mógłby być doskonałym patronem mediów katolickich.

Rajmund urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Miał czterech braci, z których jeden też był franciszkaninem. Rodzice zajmowali się tkactwem oraz należeli do Trzeciego Zakonu św. Franciszka. Ich postawa religijna i odpowiedzialne podejście do pracy, sprawiły, że przyszły święty wychowywał się w rodzinie, która pozwalała na budowanie relacji z Bogiem.

Objawienie Matki Bożej

Amelia Szafrańska w książce „Święty naszych czasów: beatyfikacja i kanonizacja Ojca Maksymiliana Kolbego” przytacza słowa jego matki Marianny Kolbe, która 12 października 1941 napisała list do franciszkanów z Niepokalanowa. Pisze ona: „Mieliśmy taki skryty ołtarzyk, do którego on często się wkradał i modlił się. (...) Byłam niespokojna, czy czasem nie jest chory, więc pytam się go, co się z tobą dzieje? (...) Drżąc ze wzruszenia i ze łzami mówi mi: jak mama mi powiedziała, co to z ciebie będzie, to ja bardzo prosiłem Matkę Bożą, żeby mi powiedziała, co ze mną będzie. I potem, gdy byłem w kościele, to znowu Ją prosiłem, wtedy Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, drugą czerwoną. Z miłością na mnie patrzała i spytała, czy chcę te korony. Biała znaczy, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę... Wówczas Matka Boża mile na mnie spoglądnęła i znikła”.

Początki

Zanim jednak doszło do tych dramatycznych wydarzeń, to o. Kolbe będąc w zakonie franciszkańskim, podejmował różne dzieła związane z mediami. Był wizjonerem i swoimi pomysłami wyprzedzał epokę, w której żył. Podczas pobytu w Rzymie, w 1917 roku był świadkiem, jak masoneria maszerowała w barwnym pochodzie przez miasto. Na jednym z transparentów przeczytał hasło, że diabeł obejmie rządy w Watykanie, a papież będzie jego sługą. Po tak szokującym zajściu o. Maksymilian podpisał statut Milicji Niepokalanej, która miała na celu modlitwę za grzeszników, heretyków i masonów. Kolejnym krokiem było utworzenie redakcji nowego pisma „Rycerz Niepokalanej”. Pierwszy numer ukazał się w styczniu 1922 roku. Czego można było się spodziewać po człowieku, który w momencie druku pierwszego egzemplarza ciężko chorował na płuca, a w kasie na kilka dni przed ukazaniem się gazety miał na koncie debet w wysokości 46 marek polskich? Po ludzku sprawa była przesądzona, natomiast Pan Bóg miał inne plany, a Maryja czuwała nad całą inicjatywą.

Rekordowy druk

Okazało się po niedługim czasie, że założone przez o. Kolbe wydawnictwo zużywało rocznie ponad 1500 ton papieru, co przekładało się na mniej więcej 60 mln egzemplarzy czasopism. Rekordy bił nakład miesięcznika „Rycerz Niepokalanej”, który dochodził do miliona egzemplarzy w 1938 r. Która współczesna redakcja katolicka jest w stanie powtórzyć ten wynik? A przecież żyje nas zdecydowanie więcej Polaków niż w dwudziestoleciu międzywojennym. Jedno pismo to było jednak za mało dla naszego świętego, dlatego przez cztery lata, od 1935 roku ukazywał się dodatkowo „Mały Dziennik”. Osiągał nakład „jedynie” 137 tys. egzemplarzy w dni powszednie i 225 tys. sztuk wydania świątecznego (niedzielnego). Z czego wynikał ten sukces? Obydwa tytuły poruszały tematy religijne, związane niejednokrotnie z dylematami moralnymi, zawierały odpowiedzi na proste zagadnienia katechizmowe. Były pisane przyjaznym językiem, który rozumiało wiele osób. Dodatkowo pojawiały się artykuły o tematyce społecznej, politycznej i kulturalnej. To też był kluczowy element zwiększający popularność.

Gazety to za mało

Będąc w Niepokalanowie, o. Kolbe podjął kolejną inicjatywę medialną, która pozwalała mu na głoszenie Ewangelii. Była to niejako odpowiedź na jego własne słowa: „Możemy wybudować wiele kościołów. Ale jeśli nie będziemy mieli własnych mediów, te kościoły będą puste…” W krótkim czasie stworzył krótkofalową sieć radiową, która swoim zasięgiem pokrywała cały kraj! Teraz to wydaje się banalną sprawą, ale proszę sobie to wyobrazić w latach 30-tych ubiegłego wieku. Ile potrzeba było determinacji, wiedzy i sprzętu, żeby dokonać takiego dzieła. Radio Niepokalanów było początkiem i wzorem rozgłośni katolickich w Polsce. Pierwszy program radiowy, „Stacja Polska 3 - Radio Niepokalanów”, został wyemitowany 8 grudnia 1938 roku. Słuchacze usłyszeli około godziny 19:00 akademię o. Maksymiliana. „Niepokalana daje ten środek, by dla tych, co czytać nie umieją, albo mają daleko do kościoła, można było pracować przez fale eteru” – pisał później franciszkański zakonnik. Bp Adam Lepa podczas jednej z sesji poświęconych o. Kolbe powiedział, że „media stały się pasją św. Maksymiliana i uczynił je skutecznym narzędziem ewangelizacji. Działał szybko, stworzył potężny ośrodek wydawniczy, wykorzystywał radio i interesował się telewizją, posługiwał się dalekopisem, do kolportażu chciał wykorzystać lotnictwo”.

Co dalej?

Mając radio i wydawnictwa, milionowe nakłady oraz słuchaczy w całej Polsce, o. Kolbe zapewne planowałby kolejne inicjatywy. A wszystko dla Niepokalanej i ewangelizacji. Niestety wybuch II wojny światowej i męczeńska śmierć w obozie Auschwitz 14 sierpnia 1941 roku przerwały to dzieło. Czy jest możliwe powtórzenie wyniku świętego franciszkanina we współczesnym świecie? Czy w dobie internetu, vlogów i virali jest jeszcze miejsce na tradycyjne radio katolickie czy drukowaną gazetę katolicką? To pytanie na razie pozostawiam bez odpowiedzi, licząc, że każdy z czytelników rozważy je w swoim sumieniu. Musimy sobie uświadomić, że to my jesteśmy odpowiedzialni za rozwój naszych mediów. We współczesnym świecie mamy wiele możliwości wyboru tytułów prasowych czy portali internetowych. Ale wspierajmy te, które głoszą Chrystusa.

Trzeba też uderzyć się w piersi i zapytać w ilu kościołach możemy usłyszeć podczas ogłoszeń parafialnych „zachęcamy do zakupu prasy katolickiej”? I koniec. Żadnej refleksji, żadnego słowa więcej. Nie chcę używać słowo reklama. Ale czy takie sformułowanie zachęci do kupna? Spowoduje, że katolik zainteresuje się wartościowymi artykułami? Nie piszę tego z wyrzutem, ale z troską o naszych czytelników. Znam jedną parafię, gdzie proboszcz zawsze podczas ogłoszeń powie mniej więcej co „dziś w numerze” i zachęci do zakupu. Bo nie jest mu obojętne co ludzie czytają. Tym bardziej, że prasa katolicka może być pewną odtrutką na różne nurty i ideologie, które promowane są w środkach masowego przekazu. Uważam, że św. Maksymilian to dobry patron mediów katolickich!

CZYTAJ DALEJ

Św. Maksymilian wzorem miłości

2020-08-14 21:33

ks. Paweł Borowski

14 sierpnia w dniu wspomnienia św. Maksymiliana Kolbego toruńska parafia pod jego wezwaniem świętowała nie tylko odpust parafialny, ale także 40-lecie swojego istnienia. Mszy św. przewodniczył bp Wiesław Śmigiel.

Zobacz zdjęcia: 40 lat parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu

Biskup toruński w homilii podkreślił, że miłość jest tym, co wyróżnia uczniów Chrystusa. Przypominając bogatą historię życia patrona parafii zaznaczył, że był on Bożym szaleńcem, który miłość do Boga i bliźniego miał mocno wyryte w sercu, dlatego był w stanie dokonać tak wielkich dzieł, bo miłość uskrzydla, dodaje sił i kreśli przed nami szczytne cele.

Msza św. pod przewodnictwem pasterza diecezji toruńskiej była zwieńczeniem tygodniowych obchodów 40-lecia istnienia parafii.

Patronat nad obchodami objął Tygodnik Katolicki "Niedziela".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję