Reklama

Kościół

Formują się przez akcję. 35 lat Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w wolnej Polsce

- Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży ciągle się odnawia. To wymaga od nas bardzo dużo pracy, ale w żadnym momencie historii nie było to łatwe - mówi przewodnicząca Prezydium Krajowej Rady Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży - Gabriela Kleczkowska. 10 października Stowarzyszenie obchodzi 35 lat od reaktywacji w wolnej Polsce.

[ TEMATY ]

KSM

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

formacja przez akcję

ks. prał. Antoni Sołtysik

KSM/Miasteczko Modlitewne

Członkowie KSM na Miasteczku Modlitewnym u bł. Karoliny w Zabawie

Członkowie KSM na Miasteczku Modlitewnym u bł. Karoliny w Zabawie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, historią sięgające jeszcze przedwojennej Polski, zostało reaktywowane w 1990 roku, przy ogromnym zaangażowaniu ks. prał. Antoniego Sołtysika, pierwszego Asystenta KSM. To właśnie Ordery jego imienia oraz Perły 35-lecia rozdano zasłużonym KSM-owiczom podczas uroczystej gali, która odbyła się pod koniec września w Rzeszowie.

Przewodnicząca Prezydium KSM pochodząca z diecezji ełckiej podkreśla, że charyzmatem Stowarzyszenia jest formacja przez akcję, czyli zaangażowanie w głoszenie Ewangelii młodzieży przez młodych:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

KSM nie proponuje płycizny, tylko głębokie poznanie samego siebie, odkrycie w sobie najważniejszej potrzeby - czyli potrzeby Boga i prowadzi do apostolstwa, czyli do wyjścia z tym bogactwem, które się ma do swojego otoczenia, rodziny, przyjaciół czy kolegów ze szkoły.

Podziel się cytatem

(Poniżej rozmowa z przedstawicielami KSM z okazji 35-lecia rektywacji)

KSM to przede wszystkim stowarzyszenie, które zrzesza młodych świeckich katolików - przypomina Gabriela Kleczkowska:

Jesteśmy mocno zakorzenieni w Kościele i w Słowie Bożym. Działamy nie tylko dla własnego dobra i dla własnego rozwoju, ale też dla rozwoju tych społeczności w których jesteśmy - w takim wymiarze, w jakim potrzebuje tego młodzież. To jest główny nasz rdzeń - że w strukturach Kościoła my chcemy odpowiadać na potrzeby młodzieży.

Podziel się cytatem

Jednocześnie podkreśla, że to często duże wyzwanie:

Czasami gdy rozmawiamy z młodymi ludźmi to oni niczego nie potrzebują, niczym się nie interesują, nic nie chcą, ale to jest tylko ta pierwsza warstwa. A gdy człowiek jest gotów się wsłuchać w te potrzeby i przyjąć to, że młodzi ludzie mogą mieć inne potrzeby niż starszym się wydaje, to wtedy rzeczywiście odpowiadamy na potrzeby serca.

Podziel się cytatem

Biskup Adam Bab, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i wieloletni asystent stowarzyszenia w archidiecezji lubelskiej przypominał początki tworzenia tej organizacji sięgające jeszcze czasów przedwojennych:

Kiedy rodził się KSM, rodziła się też Polska. Więc trzeba było przygotować kadry do odpowiedzialności za społeczeństwo, że trzeba ukształtować poczucie narodowej odpowiedzialności. Myślę, że KSM to dziedziczy w swojej tradycji i formacji po dziś dzień. Obecnie te wyzwania pozostają podobne.

Podziel się cytatem

Pytany o to, jakie znaczenie stowarzyszenie ma dla Kościoła, odpowiadał:

KSM jest wciąż potrzebny i atrakcyjny, bo uczy odpowiedzialności, uczy wrażliwości i twórczego podejścia do rzeczywistości na fundamencie formacji, która w tym sensie jest niezmienna.

Podziel się cytatem

Współczesnego KSM nie byłoby, gdyby nie zaangażowanie śp. ks. prałata Antoniego Sołtysika - mówi Leszek Bodus, wieloletni przewodniczący Prezydium KSM z archidiecezji gnieźnieńskiej:

Ksiądz prałat z wielką werwą i wielką atencją zaprosił młodych ludzi do tworzenia Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży i tak naprawdę dzięki niemu obchodzimy 35 rocznicę reaktywacji.

Podziel się cytatem

Reklama

Przez te 35 lat zmieniło się bardzo wiele - dodaje Leszek Bodus:

Dzisiaj warunki funkcjonowania są zupełnie inne. Na początku angażowało się bardzo wiele osób. Ale nie chodzi o ilość, ale o jakość. KSM kształtuje ludzi, którzy mają być odpowiedzialni za Kościół i za Ojczyznę. To słowa księdza prałata Sołtysika, któremu bardzo zależało, by młodych chrześcijan ukształtować do późniejszego brania odpowiedzialności za Kościół i za państwo.

Podziel się cytatem

Dziś wieczorem o godz. 19:30 na kanale YouTube stowarzyszenia będzie można obejrzeć film o początkach KSM po 1990 roku:

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży powstało w Polsce w XX-leciu międzywojennym. W 1934 r. Episkopat podjął decyzję o włączeniu Stowarzyszeń Młodzieży Polskiej do struktur Akcji Katolickiej i tak powstały Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej, których liczebność szacowano na ponad 310 tys. osób. Asystentem KSM jako wikariusz był także św. Jan Paweł II. Organizacja zdelegalizowana przez komunistów po II wojnie światowej odradza się następnie w wolnej Polsce za sprawą ks. prał. Antoniego Sołtysika i zostaje erygowana przez Konferencję Episkopatu Polski 10 października 1990 r.

2025-10-10 11:33

Oceń: +2 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: Wspomagane samobójstwo z wykorzystaniem medycznych technologii sterowanej wzrokiem

2026-03-26 10:57

[ TEMATY ]

eutanazja

Toskania

Adobe Stock

We Włoszech zmarła 55-letnia mieszkanka Toskanii cierpiąca na ciężką postać stwardnienia rozsianego; paraliż nie pozwalał jej na samodzielne podanie śmiertelnego leku. Otrzymała więc od państwa urządzenie sterowane ruchem gałki ocznej, pozwalające jej na dokonanie wspomaganego samobójstwa.

Jest to czternasta osoba we Włoszech, która skorzystała z pomocy medycznej w samobójstwie. W tym kraju nie istnieją normy prawne dotyczące eutanazji czy wspomaganego samobójstwa. W 2019 roku Trybunał Konstytucyjny zobowiązał parlament do zajęcia się tą kwestią, a ponieważ politycy zignorowali to orzeczenie, sąd sam ustalił warunki, w których, w drodze wyjątku, wspomagane samobójstwo nie będzie karalne. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w przypadku wspomaganego samobójstwa dana osoba musi być zdolna do rozumienia i mieć wolną wolę, musi cierpieć z powodu nieuleczalnej choroby, powodującej niemożliwe do zniesienia cierpienia, i być utrzymywana przy życiu dzięki terapiom podtrzymującemu funkcje życiowe. Obecnie trwają prace legislacyjne w regionach, np. w Toskanii, mające na celu zalegalizowanie procedur wspomaganej śmierci, co wywołuje ostre debaty polityczne i sprzeciw. Przeciwwagę dla postępującej kultury śmierci, stanowią działania na rzecz propagowania opieki paliatywnej, terapii bólu oraz rozwoju systemu pomocy hospicyjnej, który we Włoszech dopiero raczkuje.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z południa Libanu: dopóki trwamy, ta ziemia pozostaje nasza

2026-03-26 09:50

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/WAEL HAMZEH

Ciągle słychać odgłosy izraelskich czołgów i buldożerów zmierzających w kierunku domów opuszczonych przez mieszkańców południa Libanu. Tak sytuację na granicy z Izraelem opisuje maronicki kapłan Tony Elias. Przypomina, że minister finansów Bezalel Smotrich wezwał izraelską armię do ustalenia nowej granicy z Libanem na rzece Litani. „Oznaczałoby to koniec wielowiekowej obecności chrześcijańskiej na tej ziemi” - zauważa ojciec Elias.

Maronicki kapłan jest proboszczem w Rmeish, którego mieszkańcy starają się pozostać w swoich domach. Przed wojną miasteczko liczyło siedem tysięcy mieszkańców, z których większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań. Obecnie schronili się tam również muzułmańscy szyici, których Izrael oskarża o wspieranie proirańskiego Hezbollahu i którzy musieli opuścić swe domy w wyniku systematycznych bombardowań. W miasteczku nadal przebywają żołnierze libańskiej armii, co daje ludziom względnego poczucie bezpieczeństwa. Rmeish jest praktycznie odcięte od świata, obecnie prowadzi tam jedyna otwarta droga z Tyru. Do tej pory mieszkańcom udało się przetrwać dzięki zgromadzonym zapasom. „To teren pod ciągłym ostrzałem, coraz trudniej jest dostarczać żywność i leki - mówi ojciec Elias. - Jutro jest niepewne, nie wiemy co przyniesie”.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Jezus nie pyta: „dlaczego prześladujesz ludzi?”, ale: „dlaczego prześladujesz Mnie”. To znaczy, że jest głęboko obecny w drugim człowieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję