Reklama

Tu spadają kajdany

2015-03-19 11:26

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 12/2015, str. 4-5

TER
Łaskami słynący obraz Maryi z Dzieciątkiem

Minoga to mała miejscowość położona na południowym krańcu diecezji kieleckiej. Nad pięknie położoną wsią króluje kościół, w którym w głównym ołtarzu znajduje się łaskami słynący obraz Najświętszej Maryi Panny. Obok obrazu wiszą metalowe kajdany, które spadły z nóg niesłusznie więzionego szlachetnego Grzymały. Wiszą również wota wdzięcznych wiernych, którzy przez wieki przychodzili do tej świątyni, by upraszać łaski i dziękować za opiekę Maryi

Powstanie pierwszego kościoła w Minodze ginie w pomroce dziejów. Wiadomym jest, że na początku XIV wieku plebanem w tej miejscowości był Konrad, informują o tym spisy świętopietrza. Już wcześniej, bo w 1262 r. część wsi została przez księcia Bolesława Wstydliwego nadana klasztorowi Klarysek w pobliskiej Skale. W 1325 r. według dziejopisa Długosza właścicielami Minogi byli Mikołaj i Marek herbu Nowina. W tym czasie w środku wsi znajdował się mały drewniany kościółek kryty gontem, pw. Narodzenia Matki Bożej.

Z fundacji podkomorzego

Wizytujący parafię na początku ubiegłego wieku ks. Jan Wiśniewski, przepisując zapewne wcześniejsze inwentarze zapisał: „W 1704 r. kościół był nachylony ku północy, gontem dookoła obity, które w większej części pooblatywały”. Drewniana świątynia była w nie najlepszym stanie i nie przetrwała do naszych czasów. Nowy, murowany kościół został zbudowany w 1736 r. z fundacji podkomorzego krakowskiego Antoniego Felicjana Szembeka, a cztery lata później świątynia została konsekrowana przez bp. Michała Kunickiego, sufragana krakowskiego. W 1887 r. ówczesny proboszcz ks. Walenty Khaun dobudował do świątyni przy południowej stronie kościoła zakrystię, a w 1893 r. kaplicę przy północnej stronie, tworząc nawę boczną. Pierwszą wojnę światową budowla przetrwała praktycznie w całości; jak czytamy w kronice – w czasie wojny „kule nie robiły szkody”. Tragedia jednak nastąpiła 3 września 1918 r., kiedy zaprószony ogień wywołał pożar kościoła. W tym czasie spłonął główny ołtarz z łaskami słynącym obrazem Matki Bożej. Szczęśliwie sklepienie ocalało, a parafianie, zachęcani przez wikarego ks. Opawę, szybko wzięli się do odbudowy świątyni. Już 24 listopada tego roku kościół pokryty został „nowym wierzchem”.

Z głównego ołtarza

W ołtarzu nawy głównej znajduje się obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, będący kopią obrazu z kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie. Ks. Wiśniewski wspomina, że 7 września 1922 r. obraz wymalowany w Krakowie na lipowej desce, na wzór spalonego Matki Bożej Większej w sukience miedzianej, pozłacanej, przywieziono do Przybysławic, gdzie stał na ołtarzyku. Dzień później obraz Maryi niosło 4 młodzieńców i 4 dziewczyny. Gdy obraz został zaniesiony do Minogi, przed kościołem: „Płacz, z radości i rozrzewnienia, krzyk niemal ludu, wymownie świadczył o uczuciach głębokiego przywiązania do Matki Zbawiciela”. To powitanie obrazu Maryi, która była czczona od wieków, świadczy o wielkim kulcie, jakim był otoczony Jej wizerunek.

Reklama

Najświętszej Matce dzięki

W parafialnych kronikach zachowały się dziesiątki świadectw ludzi, którzy, modląc się do Maryi przed Jej cudownym wizerunkiem, uzyskiwali wiele łask. I tak: „Uczciwa Szczęsna, Brzeskowicowa z Otwinowa żona Walentego Brzyskoskiego, rektora szkoły Otwinowskiej jadąc do Krakowa na św. Jubileusz, gdy przyjechali do Krakowa, bardzo zachorowała, że już zwątpiła o zdrowiu swoim i żeby się miała do domu więcey powrócić. Usłyszawszy o cudownym y pociesznym obrazie Najświętszej Panny Maryi we wsi Minoga, tam się ofiarowała, zaraz cudownym sposobem do pierwszego zdrowia przyprowadzona i zaraz z Krakowa wotum wypełniła, gdy nawiedziła obraz Matki Bożej w Minodze”. „Tegoż roku i z tej pomienionej wsi Otwinowa, uczciwy Błażej Kozłowicz ciężką a nieszczęsną chorobą nawiedzony od Pana Boga ofiarując się do obrazu Najświętszej Panny Maryi Minockiej do przeszłego zdrowia przywrócony”.

Pod rokiem 1678 znajdujemy takie świadectwo: „Panna zakonna Agnieszka Wolska zakonu św. Franciszka znacznie zachorowała na bolenie serca, że nie tuszyła sobie żyć, tylko się ofiarowała do Matki Bożej w Minodze, pocieszona została, co jawnie wyznała”. Sława cudownego obrazu w Minodze rozchodziła się po całej ówczesnej diecezji krakowskiej, skoro do niej pielgrzymowali m.in. mieszkańcy Tarnowa. Pod karocą, którą jechała pani Borowińska przez zmarznięty Dunajec, załamał się lód. „Cudownym sposobem wybawiona, gdy się ofiarowała i wspomniała sobie o cudownym i pociesznym obrazie Najświętszej Panny we wsi Minodze, co sama wyznała, gdy przyjechawszy do Minogi, że nie przez kogo innego była od nagłej śmierci wybawiona, tylko przez przyczynę Najświętszej Panny obrazu cudownego we wsi Minodze, o którym dawno słyszała, zacnym i wotum oddała na obraz Najświętszej Pannie”.

Dziękczynne wota

Ks. Wiśniewski przytacza dziesiątki podobnych świadectw, które są dowodem na to, że sanktuarium w Minodze to miejsce szczególne i przez setki lat właśnie tutaj tysiące osób znalazło pocieszenie i wiele łask. W tej świątyni być może pod wpływem cudów, jakie miały tu miejsce, jak wspomina ks. Wiśniewski: „W 1761 r. wyrzekła się luterstwa Anna Wissler urodzona we Wrocławiu z domu Lipert”.

Przez lata wierni składali w ofierze Maryi swoją modlitwę, zamawiali Msze św. oraz składali wota. W spisach z lat ubiegłych wymieniane są liczne wota, które składali wdzięczni pątnicy. Niestety, większość z nich nie zachowała się do dnia dzisiejszego. Pod koniec XVIII wieku świątynię ograbili rabusie. Skradli srebrną sukienkę z obrazu Matki Bożej i korony, zabrali także 4 kielichy z patenami oraz srebrny krzyż niesiony podczas procesji. Sprofanowali także Najświętszy Sakrament, kradnąc puszkę z cyborium i wysypując komunikanty na ołtarz. Wota ginęły podczas kolejnych zawieruch wojennych. Jednak do dnia dzisiejszego zachowały się cztery gabloty z wotami, które eksponowane są po prawej i lewej stronie ołtarza głównego. Kilka wot wykonanych jest w kształcie nóg, co świadczyć może, że ich ofiarodawcy uzdrowieni zostali z ciężkich chorób tych kończyn. Obok ołtarza oprócz gablot z wotami wiszą … kajdany. Skąd się tu znalazły?

Kajdany przy ołtarzu

Według miejscowej legendy, w XVI wieku Piotr Szafraniec, właściciel okolicznych ziem, uwięził w wieży zwanej Dorotką szlachetnego Grzymałę. Więziony Grzymała nie był winien zarzucanych mu czynów, jednak Szafraniec nie chciał go uwolnić, twierdząc, że to po jego stronie jest racja i prawo. Nikt nie mógł uratować Grzymały, tylko Boska interwencja. Tak też się stało. Grzymała w kajdanach był prowadzony przez Minogę. Być może wiedząc, że idzie na śmierć albo dłuższe więzienie, poprosił o możliwość wstąpienia do kościoła, by się pomodlić. Gdy wszedł do świątyni z towarzyszącymi mu strażnikami i zbliżył się do ołtarza, w którym znajdował się cudowny obraz Maryi, z jego rąk i nóg opadły kajdany. Piotr Szafraniec poruszony tym cudem poznał, że niesłusznie więził Grzymałę i dla odkupienia winy „kościół z dużym dworem zbudował, jak o tym świadczy tekst na dzwonie”. Kajdany Grzymały zostały w kościele.

Zaproszenie

Kościół w Minodze zmienia się. W ciągu ostatnich lat świątynia i jej otoczenie wypiękniały. Odnowiony został jeden z bocznych ołtarzy, a teraz główny ołtarz czeka na renowację. Ks. kan. Jerzy Ławicki jest dobrej myśli, ma nadzieję, że planowane kolejne inwestycje zostaną zrealizowane dzięki pomocy parafian oraz pozyskaniu kolejnych środków unijnych. Cudowny obraz Maryi z kościoła w Minodze czeka na renowację. Jednak Maryja w tym cudownym wizerunku czeka na każdego z nas. Może znajdziemy kiedyś chwilę czasu, aby odwiedzić tamtejszy kościół, by pomodlić się przed cudownym wizerunkiem Maryi, przed którym z człowieka opadają kajdany. Może mamy na sobie kajdany, które chcielibyśmy z siebie zrzucić, a swoją mocą nie jesteśmy w stanie.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Afiliacja sanktuarium

2019-05-15 08:06

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 20/2019, str. 1

Agnieszka Marek
W sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej można uzyskać takie same odpusty, jak w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie

Dla sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji trzecia niedziela wielkanocna okazała się wyjątkowym dniem. Abp Stanisław Budzik ogłosił dekret kard. Stanisława Ryłko, archiprezbitera bazyliki Santa Maria Maggiore, potwierdzający duchowe pokrewieństwo lubelskiego sanktuarium i rzymskiej bazyliki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Modlitwa ekspiacyjna na Jasnej Górze na Dzień Matki

2019-05-25 10:07

BPJG

Na Jasnej Górze, w przededniu Dnia Matki, odprawiona zostanie Msza św. ekspiacyjna za zniewagi Chrystusa i Maryi w znaku jasnogórskiej Ikony. Będzie to kolejne przebłaganie za akty profanacji wobec Eucharystii w kościołach i Matki Bożej w Jej wizerunkach. Modlitwie na jasnogórskim Szczycie w sobotę, 25 maja towarzyszyć będą słowa: „Mój Kościół, moja Matka”.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

- Chcemy wypraszać potrzebną odwagę i świadectwo wiary, aby bronić duchowej tożsamości narodu przez przyczynę naszej Matki i Królowej – podkreśla, zapraszając na spotkanie, abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski.

Metropolita częstochowski zauważa, że „w czasie, który obfituje w nasilające się ataki na wspólnotę wiary Kościoła, znaki sakramentalne i symbole, na więź z żywymi osobami-naszego Pana i Zbawiciela i Jego Matkę” trzeba nam mobilizacji i świadectwa.

Zachęca, aby w przeddzień Dnia Matki poprzez udział w Eucharystii na Szczycie jasnogórskim o godz. 13.00, przepraszać Boga za ostatnie profanacje i prowokacje wobec Wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej.

Abp Depo przypomina, że wobec nasilających się aktów profanacji, także Jezusa Eucharystycznego w naszych kościołach, ludzie wierzący nie powinni milczeć. - Nie czekajmy na rozwiązania prawne, bo przepisy są dziś interpretowane bardzo różnie i są szeroko otwarte na, jak słyszymy, wolność artystyczną albo wolność słowa, lub jakąś wolność demokratyczną. To są rzeczy, które pokazują, że właściwie dzisiaj bożek jest w wolności, a wartości tradycyjne, wpisane w kulturę naszego narodu, naszą tożsamość, są po prostu na marginesie, i na to nie możemy wyrażać zgody - podkreśla metropolita częstochowski. Dodaje, że „podjęte inicjatywy np. nowennowe przepraszania Boga, uświadamiają nam, że mamy odpowiedzialność w sumieniu”. - One muszą ciągle uwrażliwiać i wychowywać, bo inaczej staniemy się tylko społecznością, która stoi naprzeciwko siebie, wzajemnie się oskarża i zwalcza nawzajem – zauważa abp Depo.

Jego zdaniem nie może być mowy o „wolności bez granic”. - Myśmy się już dziś przyzwyczaili do tego, że gdzieś ludzie giną za wiarę, że są męczennicy np. w Iranie, czy gdziekolwiek indziej. Ludzie, którzy rządzą w globalnej skali mało to widzą i nie reagują, a to jest poszerzanie zła. Mamy do czynienia nie z zarazą, ale ze swoistym tsunami ateizmu, laicyzacji i na te właśnie zachowania nie może być naszej zgody - wyjaśnia abp Depo.

Abp Depo podkreśla, że dziś trzeba zachowania przez wierzących nie tylko prawdziwej pobożności, ale i odwagi wiary. Do takiego aktu metropolita częstochowski zalicza np. składanie zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa obrazy uczuć religijnych.

- Nie bójmy się takiej postawy deklarowania wprost podpisem i nawet numerami naszych dokumentów tożsamości. To jest świadectwo odwagi wiary. Myśmy za mało zestroili prawdziwą pobożność, choć jest to wielka cnota, z odwagą wiary. Prawdziwa więź religijna to nie tylko tradycja, przyzwyczajenie, ów święty nawyk, który każe nam chociażby przychodzić na Jasną Górę. Ale jest to ciągłe potwierdzanie, że wiara to jest coś wolnego, wolny wybór mojej więzi i mojego przywiązania, przynależności do Chrystusa i Jego Matki – podkreśla abp Depo.

Metropolita częstochowski podziękował wszystkim za podpisanie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa i zachęcił, „żeby takich świadectw wiary było jak najwięcej”. - Jest to nie tylko dla nas, ale i dla tych, którzy dzisiaj wzrastają w naszych środowiskach, dla naszych dzieci, dla przyszłych pokoleń – zauważa abp Wacław Depo.

W arch. częstochowskiej od niedzieli trwa nowenna przebłagalna za profanację Maryi w znaku jasnogórskiej Ikony. W każdej parafii zanoszony jest akt wynagradzający Niepokalanemu Sercu Maryi.

Msza św. odprawiona zostanie na jasnogórskim Szczycie w najbliższą sobotę, 25 maja o godz. 13.00.

W zorganizowanej grupie swój udział zapowiedzieli członkowie Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, którzy przybędą na ogólnopolską pielgrzymkę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pierwsza Komunia Święta i Biały Tydzień w Parafii św. Barbary w Wieluniu

2019-05-25 20:33

Zofia Białas

Miesiąc maj jest miesiącem Pierwszych Komunii Świętych. W całej Polsce w kościołach grupy dzieci – mniejsze lub większe- przystępują do swoich kolejnych sakramentów. Klękają przy kratkach konfesjonałów i odbywają swoją pierwszą spowiedź, potem w sposób uroczysty przyjmują po raz pierwszy do serca Chrystusa Eucharystycznego.

Zofia Bialas/Niedziela

Potem był „biały tydzień” - czas utrwalenia wszystkich zdobytych wiadomości o przyjętych dotychczas przez dzieci sakramentach, o Dekalogu, o Matce Bożej z Jasnej Góry oraz o świętej Ricie, której nabożeństwo przypadło w dniu 22 maja. Wspólnie z dziećmi modlił się ks. Andrzej Kornacki.

W ostatnim dniu ks. Jarosław Boral poświęcił pamiątkowe obrazki i krzyżyki przywiezione prosto z Rzymu. Ostatnim akordem „białego tygodnia” było poświęcenie jeżdżących prezentów i zapowiedź pielgrzymki.

Zofia Białas

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem