Reklama

Szósta Rana Chrystusa

W parafiach znane jest nabożeństwo do Pięciu Ran Chrystusa. Podczas Triduum Paschalnego warto pamiętać o jeszcze jednej krwawiącej ranie, którą są cierpienia współczesnych chrześcijan

Niedziela Ogólnopolska 13/2015, str. 24-25

Vianney LE CAER/SIPA/East News

Nadszedł czas na podjęcie pryncypialnych działań. Sytuacja wymaga konkretnych gestów solidarności w obliczu egzystencjalnego kryzysu. Albo będziemy razem, albo nie będzie nas wcale”.

W tych słowach abp Louis Raphaël I Sako wyraził swe rozczarowanie postawą społeczeństw zachodnich wobec cierpienia chrześcijan. Chaldejski patriarcha odniósł się do sytuacji wyznawców Chrystusa w swym rodzinnym Iraku, gdzie odkąd rozpanoszyły się bojówki Państwa Islamskiego (IS), żaden chrześcijanin nie może czuć się bezpiecznie. Przez lata patriarcha ostrzegał, nakłaniał i apelował. „Dziś trzeba krzyczeć – mówił. – Światu potrzebny jest proroczy głos, obwieszczający, że bez natychmiastowej interwencji międzynarodowej starożytna chrześcijańska wspólnota Iraku przestanie istnieć”.

Liczby zatrważają

Reklama

Statystyki są bardziej niż przerażające. Każdego miesiąca z powodu wyznawanej wiary umiera ponad 300 wyznawców Chrystusa. Ich wrogowie w tym samym czasie niszczą chrześcijańskie kościoły i mienie. Dochodzi do prawie 800 najróżniejszych aktów przemocy – od pobić, przez gwałty czy aresztowania, po przymusowe małżeństwa.

Nigeria. Organizacja Boko Haram po raz kolejny zadeklarowała wierność Państwu Islamskiemu. Domniemany przywódca terrorystów Abubakar Shekau powiedział: „Ogłaszamy naszą wierność kalifatowi i będziemy mu posłuszni w czasach trudnych i w czasach dobrobytu”.

Syria. Kilku nastolatków wywołało przed laty rebelię, mającą na celu obalenie rządzących. W ciągu kilku tygodni w całej Syrii zostały zorganizowane protesty, kilka spośród nich zaowocowało przemocą. 4 lata później wciąż nie widać końca tego konfliktu. Do tej pory w syryjskiej wojnie domowej ponad 220 tys. osób straciło życie. Ok. 3,8 mln Syryjczyków musiało uciekać z kraju. Wielu mieszka w namiotach lub w innego rodzaju tymczasowych mieszkaniach w Turcji, Libanie, Jordanii i innych sąsiednich krajach. Ponad 6,5 mln Syryjczyków zostało wewnętrznie przesiedlonych. Oznacza to, że prawie połowa syryjskiej ludności opuściła swoje domy w wyniku przemocy. Wielu chrześcijan musiało uciekać z Syrii z tego samego powodu. Szacunki przywódców Kościoła w Syrii wskazują, że ok. 40 proc. ludności chrześcijańskiej opuściło Syrię i obecnie czasowo przebywa w okolicznych krajach lub na Zachodzie.

Gdy modlitwa jest przestępstwem

Reklama

Jak dowiadujemy się za pośrednictwem międzynarodowej organizacji Open Doors, sytuacja prześladowanych chrześcijan w świecie jest zróżnicowana. Generalnie chodzi o ludzi, którzy spotykają się z przejawami jakiejkolwiek wrogości spowodowanej wyznawaną wiarą – od upokorzeń słownych do wrogich uczuć, postaw i działań. Chrześcijanie żyjący w krajach o wysokim stopniu ograniczeń religijnych często muszą płacić wysoką cenę za swoją wiarę. Czasami ceną tą jest bicie, innym razem – tortury fizyczne, izolacja, gwałt, wysokie kary pozbawienia wolności. Do tej niechlubnej listy szykan trzeba też dopisać niewolnictwo, dyskryminację w edukacji i zatrudnieniu, a nawet śmierć.

Według Pew Research Center, ponad 75 proc. światowej populacji mieszka w obszarach o poważnych ograniczeniach religijnych (wiele z tych osób to chrześcijanie). Ponadto, zgodnie z danymi amerykańskiego Departamentu Stanu, w ponad 60 krajach chrześcijanie są prześladowani przez rządy z powodu swojej wiary w Jezusa Chrystusa.

Różne są też powody prześladowania chrześcijan. W niektórych krajach ich ciężka sytuacja wynika z autorytarnego charakteru rządów. W przypadku Korei Północnej i innych krajów komunistycznych zbrodnicze rządy starają się kontrolować wszelkie próby religijnej ekspresji w ramach kompleksowego planu ingerowania we wszystkie aspekty życia politycznego i obywatelskiego narodu. Rządy te postrzegają członków niektórych grup religijnych jako wrogów państwa, ponieważ posiadają oni przekonania religijne, które mogą kwestionować lojalność wobec władcy.

Innym powodem prześladowania chrześcijan jest wrogość wobec nietradycyjnych i mniejszościowych grup religijnych. W Nigrze np. ponad 98 proc. populacji to wyznawcy islamu i wrogość tamtejszej ludności jest większa od szykan ze strony rządu. Historycznie islam w Afryce Zachodniej był umiarkowany, ale w ciągu ostatnich 20 lat pojawiły się dziesiątki coraz bardziej radykalnych stowarzyszeń islamskich, które mają na celu ograniczenie swobody „dewiacyjnych muzułmanów”, tj. mniejszościowych grup religijnych, jak wyznawcy Chrystusa.

Brak wrażliwości na podstawowe prawa człowieka jest inną znaczącą przyczyną prześladowań w niektórych krajach. W Erytrei np. nagminnie naruszana jest wolność słowa, zgromadzeń i wyznawania kultu. Dochodzi tam do pozasądowych zabójstw, wymuszonych zaginięć czy niezasadnych zatrzymań. Nierzadko mają także miejsce tortury, powołuje się też do służby wojskowej na nieokreślony czas. Okoliczności te skłaniają wielu Erytrejczyków do ucieczki z kraju.

Chrystus wciąż krwawi

Wolność religijna, podobnie jak wszystkie inne wolności, jest nieodłącznie związana ze swobodą wyznawania własnych przekonań, a nawet uzewnętrzniania ich. Nasze przekonania pomagają określić, kim jesteśmy, i służą jako podstawa tego, co czyni fundament naszych społeczeństw. wielu ludzi żyje jednak dzisiaj pod rządami, które nadużywają swej władzy, nierzadko też ograniczają wolność wyznania. Chrześcijanie w takich obszarach cierpią i są pozbawiani podstawowych swobód, do których powinni mieć prawo jak wszyscy inni.

W 1948 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Deklaracja ta została uchwalona w wyniku refleksji nad traktowaniem Żydów w nazistowskich Niemczech. Dokument stwierdza, że każdy człowiek ma prawo do podstawowych praw, potwierdza też godność i wartość każdego człowieka bez względu na rasę, kolor skóry, płeć, język, wyznanie, poglądy polityczne i inne.

Z tych powodów m.in. może dziwić milczenie Europy w kwestii prześladowania chrześcijan. Dla nikogo nie jest przecież tajemnicą, że politycy i urzędnicy w Brukseli chętnie odwołują się do tradycji wolnościowej tzw. świata Zachodu. Jeśli więc nie z przyczyn solidarności religijnej, to z powodów humanitarnych wołanie Europy w tych dniach powinno być donośne. Dla katolika dodatkowym powodem do zaangażowania się powinna być świadomość wciąż krwawiącej rany Chrystusa. U progu Triduum Paschalnego potrzebna jest refleksja, że krwawiącą raną Zbawiciela są dzisiaj cierpiący chrześcijanie.

* * *

Poniżej drukujemy petycję „Europa nie może milczeć” i prosimy Czytelników, aby ją podpisali. Podpisany tekst petycji prosimy przesłać pod adresem: Redakcja „Niedzieli”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa, a my dostarczymy ją do Brukseli, do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Redakcja

Petycja


Szanowny Pan Donald Tusk
Przewodniczący Rady Europejskiej
Bruksela

Europa nie może milczeć

Zaniepokojony(a) cierpieniami chrześcijan w wielu zakątkach świata, ja, niżej podpisany(a), zwracam się z prośbą o podjęcie stosownych działań dyplomatycznych i propagandowych, dzięki którym los ludzi krzywdzonych z powodu ich przynależności religijnej ulegnie poprawie. Niech wrażliwość Europy i silny głos jej przywódców skłonią ludzi odpowiedzialnych za cierpienia chrześcijan na całym świecie do refleksji i koniecznych reform prawa, a także do zmiany mentalności wrogiej wobec inaczej myślących. Europa nie może milczeć!

Z wyrazami szacunku

Podpis.....................................................................

Miejscowość....................................                                     Data.................................

2015-03-23 19:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Miłość większa niż strach”. Wyjątkowy film o rodzicach, którzy nie zgodzili się na aborcję dziecka

2020-11-27 10:17

[ TEMATY ]

film

Centrum Życia i Rodziny pracuje nad filmem dokumentalnym poświęconym rodzinom wychowującym dzieci z niepełnosprawnościami. Film ukazuje odwagę, bohaterstwo, ale również trud, którego podjęli się rodzice – odmawiając dokonania aborcji i decydując się przyjąć dziecko na świat. Twórcy filmu prezentują trailer oraz proszą o wsparcie produkcji tego wyjątkowego dokumentu.

„Miłość większa niż strach” to najnowsza produkcja filmowa Centrum Życia i Rodziny, która przedstawia autentyczne historie rodzin wychowujących dzieci z niepełnosprawnościami. Bohaterami filmu są rodzice oraz ich dzieci, które ze względu na podejrzenie lub stwierdzenie choroby, mogły się nigdy nie urodzić. Autorzy filmu podkreślają, że produkcja ma przybliżyć widzom niezwykłą odwagę rodziców i pokazać, że „miłość do dzieci była większa niż strach” związany z ich przyszłą niepełnosprawnością. Tematyka dokumentu wpisuje się w obraz debaty społecznej na temat aborcji eugenicznej i wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

– To są współcześni bohaterowie, którym należy się szacunek i wielkie podziękowania. Takie postawy należy doceniać i promować w społeczeństwie – mówi Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny. – O życiu tych rodzin nie pisze się na portalach, gdzie zaglądają tysiące odbiorców. Ich trud, zaangażowanie, wyrzeczenia doceniają zwykle jedynie najbliżsi. Chcę, żeby film, który przygotowujemy, był także naszym wspólnym „Dziękuję” dla każdej osoby, która otacza troską chore dziecko – dodaje Ozdoba i zachęca do finansowego wsparcia produkcji filmu, której można dokonać za pośrednictwem strony www.miloscwiekszanizstrach.pl oraz w serwisie „Zrzutka” na stronie: Zobacz.

Twórcy zwracają uwagę, że bohaterscy rodzice swoim życiem pokazują, że urodzenie i wychowanie dziecka, szczególnie chorego, jest dziś miarą człowieczeństwa. Choć ich życie „nie jest usłane różami” i zmagają się z szeregiem problemów, to jednak nie wyobrażają sobie życia bez tych dzieci, które niejednokrotnie nazywają błogosławieństwem. Dzieci wprowadzają bowiem w życie rodzinne wiele radości i uśmiechu, wynagradzając tym samym trud swoich rodziców.

Ludzie domagający się na ulicach prawa do zabicia chorych dzieci przed narodzeniem wysyłają rodzinom okrutny komunikat: „to dziecko nie powinno się urodzić”, „jego życie nie jest wartościowe”, „niepełnosprawne dziecko to przekleństwo”. To z pewnością rani te rodziny i te dzieci. Centrum Życia i Rodziny podkreśla, że poprzez produkcję filmu „Miłość większa niż strach”, chce dowartościować wszystkie matki oraz ojców, którzy podjęli się trudu wychowania dzieci niepełnosprawnych. – Chcemy utwierdzić ich w przekonaniu, że decyzja o przyjęciu z miłością niepełnosprawnego dziecka była ze wszech miar właściwa – tłumaczy Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny.

Dokument prezentuje również świadectwo pani Małgorzaty z Sochaczewa, która jako młoda kobieta, za namową lekarza dokonała aborcji i bardzo tego żałuje. Widziała, jak jej syn umiera odłożony gdzieś na bok, walcząc jeszcze kilka godzin o życie. Te obrazy były dla niej traumą przez długi czas. Dziś postąpiłaby zupełnie inaczej. Urodziłaby swoje dziecko, przytuliłaby i jak mówi, byłaby z nim do końca, bo miłość matki to miłość do końca.

W filmie wypowiadają się także eksperci zajmujący się zawodowo pomocą niepełnosprawnym. Dokument może stać się ważnym głosem w dyskusji na temat braków instytucjonalnych i przeszkód w codziennym funkcjonowaniu tych rodzin. Z pewnością pomoc państwa w tym obszarze jest niewystarczająca. Bohaterowie naszego filmu opowiadają o różnych problemach natury prawnej czy medycznej, które należałoby wziąć pod uwagę przygotowując propozycje rozwiązań służących polepszeniu ich sytuacji.

Więcej o produkcji filmu „Miłość większa niż strach” znajduje się na stronie: www.miloscwiekszanizstrach.pl. Tam też można wesprzeć finansowo produkcję, realizowaną tylko i wyłącznie dzięki drobnym datkom Darczyńców Centrum Życia i Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Abp Skworc: Program duszpasterski opatrznościowo zbliża nas do Eucharystii w czasie pandemii

2020-11-28 12:09

[ TEMATY ]

abp Wiktor Skworc

Joanna Adamik Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Program duszpasterski opatrznościowo zbliża nas do Eucharystii w czasie pandemii – powiedział w diecezjalnym Radiu eM abp Wiktor Skworc. W niedzielę rozpoczyna się Adwent, a więc i nowy rok liturgiczny, a wraz z nim realizacja kolejnego programu duszpasterskiego.

– W moim przekonaniu jest opatrznościowe, że akurat w czasie zagrożenia epidemicznego stajemy przy Eucharystii. To oznacza stanięcie przy zbawczej ofierze Jezusa Chrystusa, która daje życie i nadzieję. Kiedy w czasie pandemii zostało nam odebranych wiele form działania duszpasterskiego, to pozostaje nam Eucharystia – powiedział abp Skworc. – Kościół przemawia dzisiaj przez media, Internet, ewangelizuje w ten sposób najszersze rzesze wiernych – dodał.

Metropolita katowicki podkreślił, że bardzo ważna jest zarówno sztuka celebrowania, jak i sztuka uczestniczenia w Mszy św. i zaapelował do rodzin, aby uczestnicząc w Eucharystii za pośrednictwem mediów, pamiętały o przygotowaniu do niej i dziękczynieniu po niej. – To jest pewien ideał, do którego powinniśmy zmierzać – wskazywał.

Abp Skworc podziękował zarówno duchownym, jak i świeckim za 9 lat wspólnego budowania lokalnego Kościoła. – To jest Kościół-Wspólnota, która buduje, która urzeczywistnia pewne ideały ewangeliczne, która jest solidarna – wskazał.

– Żyjemy w czasach, kiedy jest bardzo potrzebna solidarność społeczna, i to nie tylko taka deklaratywna, ale bardzo konkretna – powiedział metropolita katowicki, nawiązując do pomocy finansowej, jakiej archidiecezja udzieliła Oddziałowi Chirurgii Przewodu Pokarmowego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, który uległ zniszczeniu w wyniku pożaru. Podkreślił, że dotacja była możliwa dzięki ofiarom diecezjan.

Abp Skworc w ostatnich dniach zaapelował do kleryków Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach, by zaangażowali się w wolontariat przy szpitalu tymczasowym. Powstaje on w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Pozytywnie na ten apel odpowiedziało 15 alumnów.

Metropolita katowicki zachęcił też środowisko akademickie do podpisywania listu w obronie Jana Pawła II, a wszystkich wiernych do przeżywania adwentu, m.in. poprzez uczestniczenie w roratach, przystąpienie do sakramentu pokuty, a także zadbanie o to, aby na świątecznym stole znalazła się świeca Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję