Reklama

Najpiękniejsza droga świata

2015-03-26 11:43

Ks. Kazimierz Bełch
Edycja przemyska 13/2015, str. 2

Archiwum Bractwa św. Jakuba Apostoła
Na trasie "Niedzielnego pielgrzymowania" Via Regia

„Najpiękniejszą drogą świata” nazwano Drogę św. Jakuba prowadzącą do jego relikwii w Santiago de Compostela. Ta pątnicza droga była silnie rozgałęziona i mocno wydeptywana w średniowieczu. Największe nasilenie średniowiecznych pielgrzymek do grobu św. Jakuba odnotowano w wiekach od XII do XIV. Rocznie rejestrowano wówczas w Santiago de Compostela do 500 tys. pątników. Później nastąpił regres. Pielgrzymowanie z terenu Hiszpanii osłabło, a z innych krajów niemal zanikło. Nowy impuls do pielgrzymowania dał św. Jan Paweł II. Idąc za jego wezwaniem odnowiono stare, średniowieczne szlaki oraz wytyczono wiele nowych odcinków Drogi św. Jakuba. Zaczęła wzrastać także liczba przemierzających je pątników.

Również przez teren naszej archidiecezji przebiega Droga św. Jakuba. Ma swoją specjalną nazwę Via Regia (Droga Królewska), dlatego że przebiega wzdłuż średniowiecznego szlaku handlowego o tej samej nazwie, prowadzącego z Kijowa do Paryża. Zaczyna się przy granicy polsko-ukraińskiej w Medyce i przy kościele św. Jakuba w Korczowej. Oba te odcinki Jakubowej drogi łączą się na przemyskim Rynku. Z Przemyśla Droga św. Jakuba prowadzi przez Tuligłowy, Jarosław, Przeworsk, Łańcut, Rzeszów, Ropczyce do Pilzna. Tu kończy się podkarpacka część Via Regia. Dalej biegnie ona przez Tuchów, Brzesko, Kraków, Górę św. Anny, Wrocław, Legnicę do przejścia granicznego w Zgorzelcu. W sumie polski odcinek Via Regia liczy ok. 950 km.

Niezależnie od indywidualnego pielgrzymowania Jakubowym szlakiem w dowolnym miejscu i czasie, przez ostatnie trzy lata organizowano na Podkarpackiej Drodze św. Jakuba tzw. Niedzielne pielgrzymowanie, składające się z 8 dziennych etapów. Na bieżący rok również zostało ono zaplanowane. Będzie miało następujący przebieg: etap I z Przemyśla do Tuligłów – 12 kwietnia, etap II z Tuligłów do Jarosławia – 17 maja, etap III z Jarosławia do Przeworska – 14 czerwca, etap IV z Przeworska do Łańcuta – 19 lipca, etap V z Łańcuta do Rzeszowa – 9 sierpnia, etap VI z Rzeszowa do Ropczyc – 23 sierpnia, etap VII z Ropczyc do Pilzna – 20 września, etap VIII z Medyki do Przemyśla – 11 października.

Reklama

Przed nami pierwszy etap „Niedzielnego pielgrzymowania”: z Przemyśla do Tuligłów. Rozpocznie się Mszą św. w bazylice archikatedralnej o godz. 7.00. Szlak prowadzi na Winną Górę, a następnie drogą grzbietową do fortu Brunner, dalej przez Ujkowice, Wolę Maćkowską, Wolę Rokietnicką do sanktuarium Matki Bożej w Tuligłowach. Na tej trasie można będzie zobaczyć wiele pamiątek naszej historii, w tym również obiekty religijne.

Osoby chcące wziąć udział w pierwszym etapie mogą znaleźć niezbędne informacje oraz zgłosić udział drogą internetową; e-mail: bractwo.przeworsk@gmail.com. Zgłoszenia można podać także telefonicznie: 696 747 913 (Łukasz Mróz, organizator). Więcej informacji na temat Podkarpackiej Drogi św. Jakuba Via Regia można znaleźć na: www.viaregia.podkarpacie.eu.

Tagi:
Droga Krzyżowa

Reklama

III Dekanalna Droga Krzyżowa na Chełmiec

2019-04-24 09:01

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 17/2019, str. 1-2

Parafianie z wałbrzyskich parafii, członkowie wspólnot modlitewnych działających przy nich, a wśród nich członkowie Domowego Kościoła – to uczestnicy III Dekanalnej Drogi Krzyżowej na Górę Chełmiec zorganizowanej przez parafię pw. Świętych Aniołów Stróżów w Wałbrzychu

Ryszard Wyszyński
Wspólna fotografi a uczestników Drogi Krzyżowej

Wyjście na Drogę Krzyżową nastąpiło spod pięknego zabytkowego kościoła pw. Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach w sobotę 13 kwietnia. Uczestników w imieniu organizatorów przywitał w świątyni ks. dziekan Wiesław Rusin, który wyraził radość z licznego udziału wiernych, a w imieniu proboszcza parafii ks. Andrzeja Bajaka oraz własnym wikariusz ks. Rafał Chudy, który na tę stanowiącą szczególne wyzwanie dla uczestników górską Drogę Krzyżową organizuje ze swoimi parafianami w każdy piątek Wielkiego Postu. Warto podkreślić, że w historii dekanatu Wałbrzych-Południe biorący w niej udział pątnicy już po raz trzeci modlili się, idąc szlakiem Drogi Krzyżowej Trudu Górniczego, gdzie przy rozważaniach Męki Pańskiej wspominani są polscy górnicy, którzy stracili życie – na przestrzeni minionego stulecia – w kopalniach węgla i innych miejscach wydobycia surowców mineralnych rozsianych na całym świecie od Belgii po daleką Syberię. Przy stacjach tej Drogi wspominani są też górnicy, którzy zginęli w wypadkach w Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym po II wojnie światowej, a tych ofiar było ponad 1600. W modlitwie Drogi Krzyżowej na Chełmiec uczestniczyła liczna grupa pątników, a szczególnie wielu było w niej mężczyzn. Były to osoby w różnym wieku – od sześcioletnich dzieci z rodzicami, po seniorów. Rozważania pierwszej stacji Drogi Krzyżowej rozpoczął ks. dziekan Wiesław Rusin. Przy kolejnych stacjach rozważania odczytywali wierni z parafii biorących udział w dekanalnej Drodze Krzyżowej. Także i oni, rozważając w kolejnych stacjach Drogi Krzyżowej cierpienie zadawane Jezusowi, przywoływali nasze codzienne występki, wzywali do rachunku sumienia i poprawy.

Modlitwa na pątniczym szlaku na górę Chełmiec z przystankami na rozważania zajęła uczestnikom około dwóch godzin. Na zakończenie przy Milenijnym Krzyżu bardzo serdecznie jeszcze raz podziękował im za udział i wytrwałość na szlaku ks. dziekan Wiesław Rusin.

Szczególnie wyrazy podziękowania skierował do tych, którzy zadbali o przygotowanie wspólnego wyjścia na Chełmiec – łagodny szczyt górujący nad trzema miastami: Boguszowem-Gorcami, Wałbrzychem i Szczawnem-Zdrojem. Byli to Stanisław Rondzisty – nadzwyczajny szafarz Komunii św. z parafii kolegiackiej, radny miasta Wałbrzycha Piotr Kwiatkowski, Krzysztof Teper, a także zabezpieczający trasę ratownicy z Wałbrzysko-Kłodzkiej Grupy GOPR.

Przy okazji prowadzonych rozmów po zakończeniu Drogi Krzyżowej z jej uczestnikami okazało się, że kilkoro z nich wyszło na górę Chełmiec po raz pierwszy w życiu, choć od lat są mieszkańcami Wałbrzycha czy okolic. Był wśród nich Antoni Piątek – prezes Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Koła Pomocy Dzieciom z Niepełnosprawnością w Wałbrzychu.

– Jestem szczęśliwy, że wybrałem się na Drogę Krzyżową z wejściem na szczyt Chełmca, wzdłuż szlaku słynnej przecież w Wałbrzychu i okolicy Drogi Krzyżowej Trudu Górniczego, o której tyle słyszałem pięknych słów. Nie udało mi się nigdy wcześniej być na Chełmcu, bo zawsze coś stawało na przeszkodzie, a był to najczęściej obowiązek opieki nad synem. Udział w modlitwie Drogi Krzyżowej bardzo mnie zmotywował do wygospodarowania czasu do udziału w niej. Zachęcam innych – mówił.

Wśród uczestników tej drogi Krzyżowej była też Lidia Kucia z Boguszowa-Gorc, która z kolei uczestniczyła w dekanalnej Drodze Krzyżowej na Chełmiec po raz trzeci i jest też uczestniczką wszystkich Dróg Krzyżowych organizowanych przez jej parafię w każdy piątek Wielkiego Postu, od momentu powstania Drogi Krzyżowej Górniczego Trudu. Jeszcze kilka lat temu pokonywała trudy tej drogi wraz z mamą – to jedna z nielicznych żyjących w Polsce byłych więźniarek niemieckiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück, która w tym roku kończy 96 lat i która uczestniczyła w tym roku w Papieskiej Mszy św. odprawionej na stadionie Górnika. A teraz jednak na taki trud jak wejście na Chełmiec, co zrozumiałe, nie mogła sobie pozwolić.

Każdy z uczestników szedł w tej drodze w swoich intencjach osobistych, ale też modlił się za polskich górników.

Nagrodą za udział była chwila odpoczynku pod piękną, nową wiatą postawioną niedawno na szczycie Chełmca przez Gminę Szczawno-Zdrój, gdzie można było napić się przyniesionej z sobą herbaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ruszyły zapisy na modlitewne wydarzenie „Polska pod Krzyżem”

2019-07-17 14:24

Magdalena Kowalewska-Wojtak

Organizatorzy Wielkiej Pokuty i Różańca do Granic 14 września zapraszają na górę Świętego Krzyża w diecezji sandomierskiej wszystkich, którzy chcą postawić krzyż w centrum swojego życia i Polski.

materiały prasowe

- Pragniemy zaprosić Polaków w kraju i za granicą do tego, aby wyznali wiarę w Jezusa Chrystusa, nawrócili się i postawili krzyż w centrum swojego życia. Zapraszamy do budowania społeczeństwa miłości w Polsce i Europie - mówi jeden z współorganizatorów modlitewnego czuwania Maciej Bodasiński z Fundacji Solo Dios Basta. Tłumaczy, że celem wydarzenia jest zatrzymanie tego wszystkiego, co nas frustruje i męczy, co staje się tematami pierwszych stron gazet. - Do odnowy w naszym społeczeństwie potrzeba Jezusa Chrystusa i Jego Krzyża. Chcemy przypomnieć, że początkiem naszej współczesnej cywilizacji i państwa polskiego jest Chrystus, który umarł za nas krzyżu - dodaje Maciej Bodasiński.

- Mimo osób żyjących głęboką wiarę, wśród większości katolików prawdziwy krzyż jest odrzucany. Na całym świecie atak na Kościół nabiera na sile, tracimy młodzież, coraz częściej rozpadają się związki małżeńskie, a na ulicach naszych miast dokonują się publicznie grzechy - mówi „Niedzieli” Lech Dokowicz z Fundacji Solo Dias Basta.  Organizatorzy wskazują, że duchowe zwycięstwo może przyjść tylko przez Chrystusowy krzyż. 

- Celem tego wydarzenia jest to, aby rany, które pojawiają się w Kościele leczyć przez modlitwę. Chcemy, aby jak najwięcej świeckich i kapłanów stanęło razem pod krzyżem. Przez modlitwę chcemy ożywiać życie sakramentalne w Polsce i przywracać szacunek do stanu kapłańskiego - podkreśla Maciej Bodasiński.

Wydarzenie odbędzie się w najstarszym polskim sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego w Nowej Słupi. Gospodarzami modlitewnego spotkania „Polska pod Krzyżem” będą Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Organizatorzy modlitewnego czuwania chcą, aby w sanktuarium, w którym modlił się przed wyruszeniem pod Grunwald król Władysław Jagiełło, przybyło jak najwięcej Polaków .

Ze względu na ograniczoną ilość miejsc w sanktuarium na stronie internetowej www.polskapodkrzyzem.pl rozpoczęły się zapisy. Każda z zarejestrowanych osób otrzyma bezpłatną wejściówkę i indywidualny kod QR. - Jeśli okaże się, że frekwencja dopisuje, będziemy otwierać kolejne punkty modlitewne wokół Góry Świętego Krzyża - tłumaczy Maciej Bodasiński. Zaznacza, że wydarzenie ma być zachętą dla innych, aby w różnych miejscach Polski tego dnia organizowali się na modlitwie i adoracji krzyża.

Na stronie internetowej wydarzenia znajduje się mapa, gdzie poszczególne grupy, zakony czy parafie mogą zgłaszać swoją duchową łączność.- To wydarzenie ma prowadzić nas ku pokojowi i jedności oraz otwierać na działanie łaski Bożej - dodaje Bodasiński.

Teren wokół sanktuarium należy do Świętokrzyskiego Parku Narodowego. - Chcemy z wielkim jego poszanowaniem i we współpracy z władzami parku przeprowadzić to spotkanie - mówi Maciej Bodasiński. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie zagrozi przyrodzie. Posługujący wolontariusze zobowiązali się, że posprzątają teren na Łysej Górze, najpóźniej do następnego dnia. Ponadto planowana jest kampania informacyjna na temat ekologicznego charakteru świętokrzyskiego wydarzenia.

Modlitwa rozpocznie się w południe w święto Podwyższenia Krzyża Świętego, 14 września. Zaplanowano liczne konferencje i świadectwa, a także procesyjne przejście pod Krzyż. W sanktuarium będzie można wyspowiadać się. Centralnym punktem będzie Msza św., której będzie przewodniczył ordynariusz sandomierski bp Krzysztof Nitkiewicz. Spotkanie zakończy się nocnym czuwaniem modlitewnym, które potrwa do następnego dnia, kiedy to przypada  wspomnienie Matki Boskiej Bolesnej.

Wydarzenie organizuje Fundacja Solo Dias i Misjonarze Oblaci Maryi Niepokalanej. Patronat medialny nad modlitewnym spotkaniem „Polska pod Krzyżem” objął Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

W 2016 roku Wielka Pokuta na Jasnej Górze zgromadziło ok. 150 tys. wiernych. Z kolei w organizowanym w "Różańcu do Granic" w ponad 20 przygranicznych diecezjach, gdzie znajdowało się kilkaset punktów modlitwy uczestniczyło, około miliona osób.

Magdalena Kowalewska-Wojtak

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Licheń: zakończyły się warsztaty Ars Celebrandi

2019-07-18 21:22

dg / Licheń (KAI)

Szósta edycja największych na świecie warsztatów liturgicznych Ars Celebrandi dobiegła końca. W dniach 11-18 lipca w licheńskim sanktuarium około 200 uczestników doskonaliło się w celebrowaniu liturgii według dawnych obrzędów. "Wierzymy, że nasze warsztaty w jakimś sensie dotykają nieba i tam wszystkich chcą prowadzić właśnie poprzez liturgię, którą Kościół od wieków sprawował" - mówił w rozmowie z KAI ks. Paweł Korupka, kapelan warsztatów.

Archiuwum Sanktuarium

- Podczas naszych warsztatów staramy się pokazać, że liturgia to nie tylko obrzędy, gesty czy śpiewy, ale to wszystko ma nas otwierać na liturgię niebieską. Zdajemy sobie sprawę, że my do liturgii rozgrywającej się w niebie dołączamy, najpiękniej jak potrafimy. Dlatego wierzymy, że nasze warsztaty w jakimś sensie dotykają nieba i tam wszystkich chcą prowadzić właśnie poprzez liturgię, którą Kościół od wieków sprawował - mówi w rozmowie z KAI kapelan warsztatów, ks. Paweł Korupka.

W tegorocznej edycji udział wzięło ponad 50 księży i kleryków nie tylko z Polski, ale i z kilkunastu krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Oprócz księży diecezjalnych przybyli m.in. dominikanie, pijarzy, redemptoryści i sercanie. Dziewięciu kapłanów odprawiło na tegorocznych warsztatach swoją pierwszą Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego (NFRR). Pozostali doskonalili posiadane wcześniej umiejętności. Dzięki współpracy z klasztorem benedyktynów w Tyńcu wszyscy kapłani i klerycy uczestniczący w Ars Celebrandi mogli doskonalić śpiew kapłański pod kierunkiem kantora klasztoru tynieckiego.

Msza święta oprócz celebransa wymaga także ministrantów. Na tegoroczne warsztaty Ars Celebrandi przybyło ich ponad stu, z czego ok. 25 z grup dla początkujących służyło do Mszy św. w NFRR po raz pierwszy. Dla obcokrajowców nie mówiących po polsku zorganizowana została grupa anglojęzyczna.

- Od ciszy i kontemplacyjnej atmosfery w czasie Mszy recytowanych, poprzez okazałość celebracji solennych, aż po piękny śpiew oficjum brewiarzowego, przez te osiem dni mogliśmy doświadczać różnorodności rzymskiej liturgii, pogłębiając jednocześnie osobistą relację z Panem Bogiem. Mimo że jestem związany z dawna liturgią już od jakiegoś czasu, miałem tu okazję doświadczyć nowych rzeczy, np. benedyktyńskiego monastycznego oficjum czy posługi przy solennej Mszy. Bardzo ważna jest dla mnie towarzysząca całym warsztatom serdeczna atmosfera – mówi Filip Tomaszewski z Oleśnicy.

Poza celebracją kapłańską i ministranturą prowadzone były również warsztaty chorału gregoriańskiego dla śpiewaków liturgicznych, oddzielnie dla mężczyzn i kobiet. Wszyscy uczestnicy korzystali z nabywanych umiejętności podczas licznych codziennych Mszy św. oraz godzin brewiarzowych. Jednak docelowo będą je wykorzystywali tam, gdzie mieszkają – w diecezjalnych środowiskach tradycji łacińskiej, a także rodzinnych parafiach i placówkach posługi duszpasterskiej.

Uczestnicy „Ars Celebrandi” mogli zapoznać się również z bardziej specyficznymi celebracjami, których nie można przeżyć w Kościele na co dzień. W poniedziałek 15 lipca w głównej bazylice licheńskiej odprawiona została Msza św. solenna w rycie dominikańskim – jest to własny obrządek liturgiczny tego zakonu, obowiązujący od jego początków do 1969 r., a dzisiaj celebrowany okazjonalnie.

– We wtorek odprawiono uroczyście Requiem za papieża Innocentego III. Na symbolicznym katafalku leżała tiara, zgodnie ze zwyczajem na czerwonej poduszce, ponieważ żałobnym papieskim kolorem pogrzebowym jest właśnie kolor czerwony. Po liturgii apologie wygłosił ks. dr kanonik Jarosław Powąska, opowiadając o życiu, czynach i cnotach papieża Innocentego III – wyjaśnił w rozmowie z KAI Ryszard Bartoszko, doświadczony ceremoniarz i pasjonat dawnej liturgii.

Stałym elementem warsztatów jest również Msza Requiem za zmarłych, zakończona procesją na miejscowym cmentarzu. - Podczas liturgii stykamy się z Kościołem triumfującym oraz z tymi, którzy na niebo czekają. Dlatego chwalebnym zwyczajem od początku naszych warsztatów jest modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące. Wierzymy, że wstawiennictwo dusz czyśćcowych i świętych pomoże nam dobrze rozumieć i sprawować liturgię – mówi ks. Paweł Korupka.

Przy okazji warsztatów bp Wiesław Mering konsekrował naczynia liturgiczne w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Podkreślił piękno dokonanych obrzędów: „Z wielką starannością i pieczołowitością dokonaliśmy konsekracji kielichów. Ta staranność, precyzja oddawana świętej liturgii, jest wyrazem naszej czci wobec wszechmogącego Boga”. Hierarcha wyraził także radość z tego, że w licheńskich warsztatach uczestniczą ludzie młodzi. „Niech ratują, jak św. Franciszek, Kościół naszego Pana” – powiedział włocławski ordynariusz.

- Ars Celebrandi zawsze są dla mnie dużym przeżyciem. Tydzień modlitw i celebr liturgicznych to rzadka okazja. To była moja czwarta edycja. To również świetna okazja, by poznać bliżej środowisko i razem doskonalić umiejętności posługi do liturgii. Bardzo poruszające były dla mnie konferencje o rozeznawaniu woli Bożej – mówił Bartosz Skrzypczak, który przyjeżdża do Lichenia aż z Edynburga.

W trakcie warsztatów ks. Piotr Buda codziennie głosił kazania rekolekcyjne, poświęcone pełnieniu woli Bożej w ujęciu św. Józefa Sebastiana Pelczara. “Bez posłuszeństwa woli Bożej nie ma pokoju serca, nie ma zbawienia” – zaznaczył ks. Paweł Korupka, kapelan warsztatów. Wyjaśnił, że “w tych czasach jesteśmy szczególnie narażeni na zagubienie, dezorientację, brak głębokiego porządku, a lekarstwem na to jest właśnie podporządkowanie się woli Bożej”.

- Na warsztaty trafiłam dzięki zachęcie koleżanki. Wszystko mi się tu podoba. Czas jest wypełniony świetnie, bywa że nie wiem, co wybrać, jest tyle możliwości. Chętnie chodzę na śpiewanie pieśni nabożnych. Ważne były dla mnie konferencje o woli Bożej, w każdej była istotna myśl, którą chciałabym zapamiętać i realizować. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze tu przyjechać – mówi Małgorzata Wyszyńska.

Uczestnicy wysłuchali też dwóch wykładów. Ryszard Bartoszko opowiedział o liturgii dawnej kaplicy papieskiej, a ks. Grzegorz Śniadoch IBP o postaci Dom Prospera Gueranger OSB i podjętej przez niego restauracji liturgii rzymskiej.

- Podczas warsztatów poznawaliśmy muzykę katolicką, czyli taką, która jest katolicka nie tylko w treści, ale też w formie i stylu. Co paradoksalne, ta dziedzina sztuki jest dzisiaj odkrywana i doceniana nierzadko bardziej poza Kościołem niż przez katolików, lecz dopiero w wymiarze liturgicznym wraca jej tętno i rozkwita całe jej piękno. To jest najważniejsza wartość tych warsztatów. Śpiewając wiele godzin dziennie podczas Mszy i oficjów (a jednego dnia nawet wszystkie osiem godzin brewiarzowych, łącznie z nocnym matutinum) wchodzi się w rytm tej modlitwy i tej muzyki, zaczyna się nimi oddychać. Dla nas, naturalnie nieprzyzwyczajonych do takich "sportów ekstremalnych", jest to trochę szokujące, ale dopiero w takim zanurzeniu można zacząć czuć i rozumieć o co w tym chodzi. Dzięki przewodnictwu kantorów na czele z Marcinem Bornusem-Szczycińskim, jedni mogli zacząć przygodę z monodią liturgiczną, a inni dochodzić do wprawy w śpiewie i czytaniu neum (średniowiecznego zapisu chorału gregoriańskiego) - wyjaśnia Jan Kiernicki.

Oprócz chorału gregoriańskiego nie zabrakło dawnych polskich nabożnych pieśni. Uczestnicy mogli wziąć udział w cieszących się dużym zainteresowaniem spotkaniach śpiewaczych prowadzonych przez niestrudzonego popularyzatora muzyki tradycyjnej, Adama Struga. „Prowadzę spotkania śpiewacze na Ars Celebrandi od czterech lat. Warunkiem dobrego śpiewu jest stała praktyka śpiewacza. Mam nadzieję, że to, co robimy, będzie owocowało w lokalnych środowiskach uczestników” – powiedział śpiewak.

- Chociaż nie wymienia się tego jawnie w celach warsztatów, za jedną z ich największych zalet uważam wspaniałe poczucie przyjaźni i wspólnoty, które się na nich wytworzyło. Uczestnicy autentycznie czekają cały rok, żeby znowu przyjechać i mówią nam o tym. Pierwszy dzień jest pełen radosnych okrzyków i uścisków, a ostatni smutku z rozstania i obietnic odwiedzin w swoich miastach – powiedziała KAI dr Dominika Krupińska z biura prasowego Ars Celebrandi. Zaznaczyła, że jednym z ważniejszych owoców warsztatów są powołania kapłańskie.

W mediach społecznościowych Ars Celebrandi publikowano piękne zdjęcia z celebr i warsztatowych okoliczności, które doczekały się przerabiania przez uczestników na tzw. memy. Organizatorzy ogłosili nawet konkurs na najzabawniejsze.

Warsztaty „Ars Celebrandi” odbywają się na terenie Sanktuarium Maryjnego w Licheniu, które posiada wystarczającą liczbę kaplic i ołtarzy, by kapłanom uczestniczącym w warsztatach zapewnić możliwość codziennego odprawiania Mszy św. w NFRR oraz odpowiednie zaplecze logistyczne dla wszystkich uczestników.

Organizatorem warsztatów liturgicznych „Ars Celebrandi” w Licheniu jest Stowarzyszenie Una Voce Polonia – członek Międzynarodowej Federacji Una Voce, stanowiącej oficjalną reprezentację katolików świeckich, przywiązanych do nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął bp Wiesław Mering, a patronat medialny Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem