Reklama

Pytajmy o radę świętych

2015-03-31 12:51

Ks. Ireneusz Skubiś
Niedziela Ogólnopolska 14/2015, str. 30

Przeżywamy trzeci rok pontyfikatu papieża Franciszka. To pontyfikat inny niż poprzednie, bardzo wymowny, choć głęboko zakorzeniony w misji Kościoła trwającego od dwóch tysięcy lat. Wielkim wydarzeniem była wizyta Papieża w Parlamencie Europejskim i w Radzie Europy. Rozwojowi gospodarczemu i technicznemu nie towarzyszy bowiem rozwój duchowy człowieka. Przeciwnie – promuje się nowoczesny ateizm i myśl neomarksistowską, pomimo że ludzi XX wieku doprowadziło to do straszliwych wojen i samozniszczenia. Świat zapatrzył się w osiągnięcia techniczne i ma na celu sukcesy gospodarcze, a zapomina o człowieku, o jego godności i odwiecznym przeznaczeniu. „Do wyższych rzeczy jestem stworzony” – przekonywał św. Stanisław Kostka. Bo też, człowiek tak naprawdę stworzony jest nie dla ziemi, dla gospodarki czy techniki, ale do rzeczy Bożych, do wiecznego trwania. Wiele odpowiedzi na pytania dotyczące czasu dzisiejszego daje wiara chrześcijańska i analiza życia świętych.

W Bibliotece „Niedzieli” ukazała się ostatnio książka mojego autorstwa pt. „Aby ocalić świat, pytajmy o radę świętych...”. Jestem wdzięczny abp. Wacławowi Depo, metropolicie częstochowskiemu, za jego wstęp do tej publikacji. Przytoczę fragment: „Znamienne jest (...) określenie świętości wypowiedziane ustami najmłodszego naszego świętego, którym jest Jan Paweł II. Świętość to dar upodabniania się do Chrystusa przez codzienną miłość”. Ważne wydaje się przekonanie Ojca Świętego: Nie zbawi człowieka broń atomowa, nie zbawią nikogo wielkie osiągnięcia bojowe i możliwość zabijania – to wszystko jest samo w sobie skazane na odrzucenie i niepamięć. Tak naprawdę liczy się tylko miłość. Szkoda, że współcześni przywódcy polityczni nie zauważają tej najważniejszej sprawy dla człowieka i jego przyszłości. Przekonuje do niej chrześcijaństwo oparte na całym przepowiadaniu Chrystusa, na Ewangelii, podczas gdy niektóre religie wręcz kipią z nienawiści, sieją terror, powodując strach i ogrom nieszczęść. Chrześcijaństwo jest religią miłości, a świat nie chce tego zauważyć. Myśl Kościoła jest ośmieszana, zwalczana, fałszowana, a przecież jest to jedyne ocalenie świata.

Jeżeli więc jesteśmy dzisiaj pełni niepokoju wobec tego wszystkiego, co dzieje się wokół nas – pytajmy o radę świętych. To oni bowiem, a nie kancelarie rządu czy wielkich polityków dadzą nam odpowiedź na nasze ludzkie problemy. Uwierzmy Ewangelii, uwierzmy Chrystusowi i pamiętajmy o najważniejszym: o ludzkim sumieniu. Jeżeli ono będzie otwarte na głos Boży, nastąpi ocalenie. Święci naprawdę dają wiele rad i wskazówek, a ich życie – jak życie św. Jana Pawła II czy bł. ks. Jerzego Popiełuszki – jest jednym wielkim argumentem za wartością chrześcijaństwa.

Reklama

Myśląc o Polsce i Polakach, zauważmy, że są dobre drogi wyjścia, także gdy chodzi o sprawy tak szczegółowe, jak wybory prezydenckie czy parlamentarne. I tutaj musi decydować nasze ludzkie sumienie, musimy wybierać ludzi Ewangelii, którzy są gwarantami troski o największe wartości. Jako chrześcijanie nie możemy głosować na ludzi popieranych przez ośrodki ateistyczne, masońskie, na różnego rodzaju kombinatorów. Wiemy, co jest najważniejsze, i to winno nam zawsze przyświecać. Chrześcijanie mają obowiązek głosowania na ludzi wiary.

Niech więc książka „Aby ocalić świat, pytajmy o radę świętych” będzie nam pomocą w poszukiwaniu lekarstwa na współczesne ludzkie niepokoje w Polsce, w Europie – niech zainspiruje nas do nawrócenia i modlitwy oraz konkretnych działań, prowadzących do pokoju i zachowania Bożego ładu na świecie.

Reklama

O. Leon Knabit o atakach na abp. Jędraszewskiego

2019-08-08 07:26

Wiem, co piszę. Spodziewałem się, że kiedyś ktoś zażąda dymisji O. Gużyńskigo. I stało się tak, choć ja takiej postawy nie popieram, jak to ostatnio pisałem. Natomiast ataki na abpa Jędraszewskiego uważam za kolejne akcje przeciwko krakowskim Pasterzom.

Piotr Drzewiecki

Księcia Metropolitę Sapiehę chciano aresztować i potem wyrzucić z Polski. „Wojtyła zdrajca” -pisało na budynku przy Franciszkańskiej 3, Kardynałowi Macharskiemu grożono śmiercią. I ci wszyscy krzykacze przeminęli. Przeminą i ci aktualni, a Kraków? Będzie miał kolejnego arcybiskupa. Cała ta Czwórka odznaczała się głębokim patriotyzmem, rozumiała wartości, na których budowało się i trwało Państwo Polskie i nigdy nie występowała przeciw konkretnemu człowiekowi. Kardynał Wojtyła, już jako papież wołał na Błoniach 10 czerwca 1979 roku: „Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście że można. Człowiek jest wolny.

Ale - pytanie zasadnicze - czy wolno? I w imię czego „wolno?” Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć: NIE temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło?” I upłynęło czterdzieści lat, by metropolita szczeciński, abp Andrzej Dzięga, mógł napisać:

„Obserwując obecne zmaganie kulturowe, w ostatnich kilkunastu latach szczególnie intensywne w Polsce, a w ostatnich miesiącach jeszcze nasilające się na polskiej ziemi, widzimy, że nie jest to zwykłe przeciwstawienie społeczno-politycznych poglądów tzw. lewicowych i prawicowych, ale że jest to radykalne przeciwstawienie: Droga Bożej Prawdy przeciwko drodze zwykłego, pogańskiego bezbożnictwa.”

A więc jasne. Wybierajmy. Jeśli zaś ktoś wystąpi jako katolik przeciw własnemu biskupowi, to stawia się sam po określonej stronie. Załączone zdjęcie pokazuje, co się działo na Franciszkańskiej po śmierci Jana Pawła II. Nie będziemy się licytowali co do ilości uczestników sobotniego spotkania, ale przyjdźmy na modlitwę na 15-ą. Śpiewaliśmy Papieżowi przed laty „Cracovia semper Fidelis – Kraków zawsze wierny”. Czy usłyszy te słowa w Domu Ojca 10 sierpnia, właśnie w rocznicę Bierzmowania Dziejów?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sokołów Podlaski: ingres bp. Piotra Sawczuka do konkatedry

2019-08-18 19:09

xmg / Sokołów Podlaski (KAI)

- Chcemy pokornie prosić św. Rocha o wstawiennictwo w zmaganiu się z zarazą naszej doby, zatruwającą ludzkie myślenie i próbującą doprowadzić do ruiny rodziny – mówił bp Piotr Sawczuk podczas Mszy św. odprawionej w Sokołowie Podlaskim ku czci św. Rocha, patrona tego miasta. Eucharystia powiązana była z ingresem biskupa do miejscowej konkatedry pw. Niepokalanego Serca NMP.

Episkopat.pl
Bp Piotr Sawczuk

W symbolicznym geście przekazania kluczy, w progu do świątyni ks. Biskupa powitał miejscowy proboszcz ks. prał. Andrzej Krupa. Słowa powitania skierowali również przedstawiciele parafii, młodzieży oraz władz samorządowych.

W homilii bp Sawczuk nawiązał do postaci św. Rocha. Jak zauważył, w cztery tygodnie po objęciu posługi w diecezji drohiczyńskiej przybywa do Sokołowa Podlaskiego, aby uczcić tak przemożnego Patrona i swoją pasterską posługę powierzyć Bogu przez jego wstawiennictwo.

Przypominając życie św. Rocha zwrócił uwagę na jego cechy i cnoty. Jak zauważył, możemy uczyć się od niego, jak wielkim i wspaniałym cudem są narodziny człowieka. Św. Roch zawstydza nas swoim zapałem apostolskim. Uczy również miłości do bliźnich. „Ilu to ludzi skupia się dzisiaj wyłącznie na sobie, na własnej wygodzie, oddaje się w niewolę złego ducha, w niewolę namiętności, pod władzę pieniądza. Jedyną niewolą św. Rocha byłą miłość miłosierna. Nie wyobrażał sobie życia bez miłości” – stwierdził. Nawiązał do ofiarnej służby św. Rocha na rzecz chorych na dżumę - czarną śmierć, która w czasach Świętego zdziesiątkowała ludność Europy. W tym kontekście odniósł się do niedawnych słów abp. Marka Jędraszewskiego mówiących również o zarazie. Jak wyjaśnił, słowo to było użyte w sensie przenośnym, by podkreślić skalę niebezpieczeństwa, jakie płynie z ideologii komunistycznej – co wiemy, i z ideologii LGBT, czego do końca nie wiemy, bo zjawisko jest dość nowe, jednak oparte o fałszywą i niebezpieczną antropologię. "Chcemy pokornie prosić św. Rocha o wstawiennictwo w zmaganiu się z zarazą naszej doby, zatruwającą ludzkie myślenie i próbującą doprowadzić do ruiny rodziny" – powiedział bp Sawczuk.

Eucharystię zakończyło wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz procesja Eucharystyczna. Udano się również pod pomnik św. Rocha. Bp Sawczuk oraz przybyłe delegacje złożyli kwiaty.

Jak przypomniał ks. Prał. Andrzej Krupa, św. Roch jest związany z historią Sokołowa Podlaskiego. Odbierał cześć w nieistniejącym już dziś kościele. Pozostałe po świątyni kolumny stanowią część ufundowanego pomnika ku czci Świętego.

W roku 2015, na prośbę lokalnej społeczności oraz biskupa drohiczyńskiego, Ojciec Święty Franciszek ustanowił św. Rocha patronem miasta Sokołów Podlaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem