Reklama

Lepiej niż w bajce

2015-04-07 15:37

Katarzyna Jaskólska
Niedziela Ogólnopolska 15/2015, str. 52-53

Córka włoskich arystokratów. Wzorem panien z baśni siedzi zamknięta, z tym że nie w wieży, a w komórce dobudowanej do ukrytego w lesie kościółka. Jedynym jej kontaktem ze światem są dwa niewielkie okna. Przez jedno słucha Mszy św., przez drugie dostaje jedzenie. Mieszka tu, odkąd skończyła sześć lat.

Nie tak to miało wyglądać

Emilia i Parys z radością oczekiwali narodzin swojego pierwszego dziecka. Przygotowano pokój, ubranka, zatrudniono niańki – niemowlęciu miało niczego nie brakować. Rodzice mieli z dumą patrzeć, jak rośnie, planowali świetlaną przyszłość... W jednej chwili marzenia prysły, ich oczom ukazała się zniekształcona niepełnosprawna dziewczynka. Maleńkie dziecko z dużą główką i jedną nóżką krótszą. Później okazało się, że słabo rośnie, ma garb i nie widzi.

Nie chcieli takiej. Nawet nie nadali jej imienia. Oddali dziecko służącej.

Reklama

Służąca nazwała dziewczynkę Małgorzata. Kiedyś opowiedziała jej o Bogu. Dziecko pokochało modlitwę i kiedy już nauczyło się poruszać, chodziło do domowej kaplicy – oczywiście tak, żeby nie rzucać się w oczy rodzicom albo żeby wścibskie oko nie zobaczyło zgarbionej, kulejącej postaci.

Jednak niewiele brakowało, żeby mroczny sekret wyszedł na jaw. Prawie zdekonspirowany ojciec kazał wywieźć córkę do lasu – skoro tak lubi się modlić, niech mieszka przy kościele, i tak mało kto tam zagląda.

Przez trzynaście lat...

Małgorzata siedziała zamknięta w wilgotnym lochu, za towarzystwo mając jedynie zwierzęta i opiekującego się kościółkiem księdza. To on odkrył, że dziewczynka jest niezwykle inteligentna i chętnie się uczy, zwłaszcza o Bogu.

W końcu nadszedł wielki dzień. Emilia i Parys usłyszeli, że do Castello pielgrzymują tłumy, by modlić się przy grobie zakonnika, który wyprasza uzdrowienia. Nie wahali się ani chwili. Wypuścili 19-letnią Małgorzatę z komórki, stanęli w tłumie pątników i czekali na cud. Który się nie zdarzył. W związku z tym zostawili niewidomą, kaleką dziewczynę w obcym miejscu zupełnie samą. Ponoć stwierdzili, że skoro Bogu na niej nie zależy, oni tym bardziej nie mają żadnych zobowiązań.

Dziewczynę uratowała dwójka żebraków. Wieść o jej losie szybko obiegła Castello, a miejscowa ludność była zdumiona, że tak wstrętnie potraktowana dziewczyna nie ma pretensji do rodziców, tylko mówi, że bardzo ich kocha. A ją wkrótce pokochało całe miasto – mieszkała u różnych rodzin, zajmowała się dziećmi, pomagała w pracach domowych. Minęło siedem lat i miejscowa wspólnota zakonna zaprosiła ją do siebie.

W klasztorze było jej dobrze. Aż do czasu, kiedy zmarła jego fundatorka. Wtedy siostry zaczął kłuć w oczy widok niepełnosprawnej Małgorzaty trzymającej się konsekwentnie zakonnej reguły. I znów musiała opuścić dom.

Odrzucona –

(który to już raz?) odnalazła się szybko w Trzecim Zakonie Dominikańskim. Od tej pory żyła w biało-czarnym habicie, modląc się psalmami – znała je na pamięć, nie widziała przecież liter. Za to jej serce widziało ludzką niedolę i cierpienie, więc wszędzie tam, gdzie byli chorzy i umierający, szła z jedzeniem, lekarstwami, dobrym słowem. Szczególna więź połączyła ją z więźniami. Skulona, z trudem się poruszająca, miała w sobie niepojętą wręcz radość i chęć życia.

Bł. Małgorzata z Castello umarła w wieku zaledwie 33 lat. Po jej śmierci odnotowano jakieś 200 cudów. Patronuje chorym i niepełnosprawnym, a ostatnio również nienarodzonym dzieciom. Bajkę zakończyłaby informacja, że żyła długo i szczęśliwie, ale rzeczywistość ma przewagę – Małgorzata wciąż żyje i jest szczęśliwa u Ojca, który od zawsze ją kochał.

Komunikat kurii gliwickiej w związku z zatrzymaniem proboszcza z Pawonkowa

2019-06-17 18:18

ks. sw / Gliwice (KAI)

Kuria gliwicka poinformowała w przesłanym KAI komunikacie, że z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęła informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Wobec księdza podejrzanego o przestępstwa seksualne wobec osoby małoletniej niezwłocznie wszczęto postępowanie kanoniczne, a proboszcz został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

pixabay.com

Kuria odnosi się w komunikacie do sprawy ks. Waldemara C., proboszcza z parafii w Pawonkowie w powiecie lublinieckim. Kapłan został zatrzymany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej oraz prezentowania jej treści o charakterze pornograficznym. Po przesłuchaniu w prokuraturze w Lublińcu ksiądz został aresztowany na trzy miesiące.

Mieszkanie ks. C. zostało przeszukane w ubiegły czwartek. Został zabezpieczony sprzęt komputerowy, który zostanie zbadany przez biegłego z zakresu informatyki. Tego samego dnia zatrzymano księdza.

Poniżej pełny tekst komunikatu:

Gliwice, 17 czerwca 2019 roku

KOMUNIKAT KURII DIECEZJALNEJ W GLIWICACH W ZWIĄZKU Z ZATRZYMANIEM PROBOSZCZA PARAFII W PAWONKOWIE

Z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Po otrzymaniu tej informacji została niezwłocznie wszczęta procedura kościelna, zaś proboszcz parafii został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

Równocześnie Kuria Diecezjalna deklaruje wszelką pomoc instytucjom publicznym w wyjaśnieniu sprawy oraz osobom poszkodowanym. Deklarujemy ponadto, że ze strony kościelnej zostaną dołożone wszelkie starania w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Kuria Diecezjalna w Gliwicach Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Radomia wyruszyła 30. piesza pielgrzymka trzeźwościowa

2019-06-25 19:12

rm / Radom (KAI)

Z Radomia wyruszyła 30. Piesza Pielgrzymka Trzeźwościowa do Niepokalanowa. Pątniczy trud podjęło ponad 100 osób. Tradycyjnie piechurzy wyruszają w trasę w rocznicę zrywu radomskich robotników, którzy 25 czerwca 1976 roku zaprotestowali przeciwko podwyżkom cen żywności oraz domagając się wolności i godności ludzkiego życia.

Waldemar Kucharczyk

Mszy św. na rozpoczęcie pielgrzymki w radomskiej katedrze przewodniczył ks. Mirosław Kszczot, długoletni dyrektor pielgrzymki do Niepokalanowa.

- Stajemy z poczuciem wdzięczności za ten niezwykły dar pielgrzymowania przez 30 lat. Dziękujemy za ten czas Panu Bogu i tym, którzy w tym okresie tworzyli naszą pielgrzymkową rodzinę - mówił duszpasterz trzeźwości.

Homilię wygłosił ks. Marek Dziewiecki. - Jeżeli ktoś z nas, ludzi, patrzy na siebie i na innych w sposób nietrzeźwy, to będzie katastrofa, będą i uzależnienia, i dramaty, i rozczarowania, grzechy i krzywdy - mówił kaznodzieja.

Agnieszka Rut pierwszy raz idzie w pielgrzymce. - Potrzebna jest modlitwa w intencji osób, które przeżywają dramat uzależnienia, w tym przypadku alkoholu - powiedziała pątniczka.

W tym roku hasło pielgrzymki to "Młodzi, trzeźwi, wolni". - Wpisuje się to w duszpasterstwo pielgrzymki w intencji trzeźwości, by otoczyć opieką modlitewną młode pokolenie, które jest zagrożone różnymi uzależnieniami. Chcemy chronić młodych w sposób duchowy – powiedział dyrektor pielgrzymki ks. Krzysztof Bochniak.

Inicjatorem i opiekunem pielgrzymki jest bp Adam Odzimek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem