Reklama

Czysta Ewangelia

W lutym 2015 r. papież Franciszek zatwierdził dekrety o męczeństwie polskich franciszkanów – o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka, którzy 24 lata temu zostali zamordowani przez terrorystów z organizacji Świetlisty Szlak. O misji w Peru i pytaniach, które stawia przed nami męczeństwo oraz rychła beatyfikacja franciszkanów, z o. Jarosławem Wysoczańskim OFMConv – ich współbratem i przełożonym, który sam uniknął śmierci, ponieważ przebywał w tym czasie na urlopie w Polsce – rozmawia Agnieszka Konik-Korn

Niedziela Ogólnopolska 16/2015, str. 20-21

www.zakonfranciszkanow.pl

O. Michał Tomaszek

AGNIESZKA KONIK-KORN: – Co według Ojca znaczy słowo „błogosławiony”?

O. JAROSŁAW WYSOCZAŃSKI OFMConv: – Długo zastanawiałem się, co to znaczy... Ostatnio mocno wewnętrznie odczuwam, że błogosławiony to ten, który klęczy i wsłuchuje się w Jezusowe Kazanie na Górze: „Błogosławieni ubodzy w duchu... błogosławieni czystego serca...”. Słowo „błogosławiony” w języku hiszpańskim oznacza tego, który ma „coraje”, czyli odwagę, by żyć błogosławieństwami, o których mówi Jezus. Który za wszelką cenę pragnie utożsamiać się ze słowami, które Chrystus pozostawił na górze: Miej odwagę być czystego serca... Miej odwagę... Największym skarbem w moim życiu jest Jezus Chrystus. Nie ma nic ważniejszego niż Jego słowa. Realizując je, mam gwarancję życia wiecznego.

– Czy kiedykolwiek myślał Ojciec, że jego najbliżsi przyjaciele będą ogłoszeni błogosławionymi?

– Absolutnie sobie tego nie wyobrażałem. Nie odbierałem ich jako świętych. Ale na pewno dużo rozmawialiśmy o świętości. Michał i Zbyszek byli osobami bardzo poważnie podchodzącymi do życia, które traktowali jako dar Pana Boga. Robili wszystko, co służy życiu, nie mieli nałogów czy epizodów, które w jakikolwiek sposób by w nie godziły.
W Zbyszku i Michale zmaterializowały się trzy bardzo ważne cechy: byli niezwykle odpowiedzialni, mieli respekt do siebie i innych i byli szczerzy do bólu. Bez tych cech nie da się być autentycznym, one pozwalają mieć pasję i tworzyć wspólnotę.

– Kiedy Ojciec poznał swoich misyjnych towarzyszy?

– Michała znałem od 15. roku życia – razem byliśmy w Niższym Seminarium Duchownym w Legnicy. Nasze drogi nieco się rozeszły, gdyż Michał powtarzał rok – miał problemy z fizyką, ale mimo to nigdy nie ściągał, nie oszukiwał. Był uczciwy. Często się spotykaliśmy. Bywałem w jego domu rodzinnym w Łękawicy, a on był częstym gościem w naszym domu. Ze Zbyszkiem natomiast znaliśmy się od nowicjatu. Wspólnie odważyliśmy się podjąć decyzję o wyjeździe na misje. Dziękowaliśmy Panu Bogu za to powołanie. Wyjeżdżaliśmy pokornie, pytając, czego Bóg od nas oczekuje. Przeżyliśmy razem przygodę misyjną, która była dla nas czystą Ewangelią...

– Jak wyglądała Wasza wspólnota misyjna?

– Przyjaźniliśmy się ze Zbyszkiem i Michałem, ale każdy z nas był inny. Nasza różnorodność czyniła naszą wspólnotę dynamiczną. Były starcia, odmienność poglądów, nieraz kryzysy czy bunty – nie zawsze było łatwo. Ale to było dobre i prawdziwe.

– Czy wyjeżdżając na misję do Peru, zdawaliście sobie sprawę z niebezpieczeństw, które mogły Wam grozić?

– Kiedy rozpoczęliśmy przygotowania – było to w połowie lat 80. ubiegłego wieku – w Polsce trwał jeszcze komunizm i nie mieliśmy takiego dostępu do informacji jaki jest dziś. Przejrzeliśmy literaturę, w poszukiwanie informacji o Peru zaangażowani byli wszyscy nasi przyjaciele. Chłonęliśmy, co się dało, ale prawdziwe zagrożenia tak naprawdę nie były nam znane.
Może warto wspomnieć, że w trakcie naszych przygotowań do wyjazdu bywaliśmy w Ambasadzie Peru w Warszawie, która znajdowała się wtedy na warszawskim Żoliborzu, gdzie jest grób ks. Jerzego Popiełuszki. Za każdym razem, gdy przyjeżdżaliśmy tam załatwiać formalności związane z wyjazdem, modliliśmy się przy grobie ks. Jerzego, oddawaliśmy mu sprawę naszej przyszłej misji w Peru. Jego męczeństwo mieliśmy bardzo mocno w sercu.

– Jakie były Ojca wrażenia po przybyciu do Peru?

– Po lądowaniu w atrakcyjnej Limie, pierwsze, co nam pokazano, to miasta na pustyni, gdzie domy zbudowane są z mat i mieszkają w nich miliony ludzi. Kaplice były tam budowane na palach, a ławki składały się z kilku cegieł i desek. Obok tych ośrodków biedoty w Peru istniały jednocześnie miasta opływające w luksusy, a w nich eleganckie centra handlowe. Trzeba było dużego wysiłku, by przejść ten proces szoku kulturowego. Byliśmy młodzi i bardzo szybko zaadaptowaliśmy się w tych warunkach. Ale rodziły się w nas pytania: Skąd się bierze tyle przemocy? Skąd ta przepaść społeczna między mieszkańcami tego samego kraju, tyle niesprawiedliwości? Bardzo szybko wyjechaliśmy w góry. Ideą naszego zakonu było bowiem zaczynać misję w jednorodnym obszarze kulturowym, a właśnie z gór ludzie migrowali do miast, nie odwrotnie. Było więc tak, jak zaleca św. Franciszek – zaczynaliśmy od peryferii.

– Jak wyglądał Kościół lokalny, do którego zostaliście posłani?

– W Peru spotkaliśmy się z Kościołem skoncentrowanym na osobach najbardziej ukochanych przez Boga, czyli na biednych. To nie był Kościół wyłącznie wspaniałych dzieł sztuki i tradycji ani Kościół kapłanów w koloratkach, sióstr zakonnych w nienagannych habitach, z wykrochmalonymi kołnierzykami. Spotkaliśmy Kościół zasypany piaskiem, w kurzu. Dotknęliśmy wszechobecnej biedy. Chcieliśmy jak najlepiej poznać miejscową rzeczywistość, a także by miejscowi dobrze nas poznali. Do Peru wylecieliśmy najpierw tylko ze Zbyszkiem – Michał dołączył do nas po roku. Początkowo uczyliśmy się języka i poznawaliśmy kraj osobno – ja w mieście, Zbyszek w górach. Zbyszek miał możliwość poznania sytuacji polityczno-społecznej Peru na różnych poziomach, mając za mistrza Pablo Finka, kapłana z Tyrolu, który miał duży wpływ na jego formację. Kiedy dołączył do nas Michał, rozpoczęliśmy pracę misyjną w Pariacoto.

– Czy byliście w Pariacoto pierwszymi misjonarzami?

– Nie, od 1970 r. mieszkały tam siostry ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego. W tym roku miało tam miejsce potężne trzęsienie ziemi i po tym kataklizmie siostry zostały posłane do osób, które przeżyły. Pomagały ludziom duchowo i materialnie, rozpoczęły też organizowanie wspólnoty chrześcijańskiej. To właśnie siostry – piękne, ewangeliczne kobiety, które były tam „proboszczami”, aktywnymi liderkami wspólnoty, które żyły wśród miejscowych w bardzo prosty sposób – były naszymi mistrzyniami. One nauczyły nas, jak żyć w Peru. Wprowadziły nas w Kościół prosty, bez wielkich dyskursów, który jest po stronie najuboższych. Kościół, który jest skandalem dla ludzi przepełnionych bogactwem. Ale to nie był Kościół rewolucyjny, jak go nieraz postrzegano. To było proste, spokojne bycie przy tych, którzy są biedni.

– Jak zostaliście przyjęci przez mieszkańców Pariacoto?

– Przyjechaliśmy do Peru bez środków materialnych. Miejscowi obserwowali nas i widzieli, że nie mamy nic. Dlatego bardzo szybko zaczęli nam pomagać. Materialnie nic im nie daliśmy, dzieliliśmy się tylko sobą – na różne sposoby. W Peru doświadczyliśmy dwóch plag: suszy i cholery. Nie szukaliśmy jednak pomocy gdzieś na zewnątrz, w Europie. Naszą ideą było, żeby razem z Peruwiańczykami pomagać sobie nawzajem. To wypływało z naszej duchowości.

– Czy przesłanie misyjne jest tu zbieżne z tym, co dziś winno się czynić, realizując hasło „nowa ewangelizacja”?

– Punktem wyjścia dla nas, franciszkanów, są słowa św. Franciszka z „Reguły Niezatwierdzonej”, z rozdziału XVI, które dają – o czym jestem mocno przekonany – nie do końca jeszcze wykorzystaną definicję nowej ewangelizacji: „Niech bracia żyją między ludźmi”. Na tym polega nowa ewangelizacja: nie oceniać, nie być Alfą i Omegą, nie wypowiadać się na wszystkie tematy w sposób kategoryczny – ale po prostu być. Żyć jako uczniowie, którzy spotkali Boga osobiście. Z tego spotkania rodzi się powoli życie Boże. Na ile mamy w sobie życie Boże, na tyle też doświadczamy Dobrej Nowiny, zmiany jakości życia, miłosnego dotyku Pana Boga.

– Czy beatyfikacja o. Zbigniewa i o. Michała zmienia coś w życiu Ojca?

– Mam świadomość tego, że jestem w jakiś sposób przedłużeniem misji Zbyszka i Michała. Z pokorą muszę jednak powiedzieć, że wciąż jestem na etapie odkrywania, czego chce ode mnie Pan Bóg w kontekście ich beatyfikacji. Gdzie tylko mogę, dzielę się doświadczeniem naszej misji w Peru, korzystałem z tego doświadczenia w tworzeniu nowych placówek misyjnych i próbuję zrozumieć, w jaki sposób życie męczenników mówi nam o zamiarach Pana Boga wobec nas, co chce nam On powiedzieć przez ich męczeństwo. Wciąż poszukuję odpowiedzi na pytanie, jaka jest moja rola i jakich narzędzi używać, by odkrywać tę tajemnicę Boga, którą ukazuje życie i śmierć Zbyszka i Michała...

2015-04-14 12:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski wydał szczegółowe rozporządzenie ws. celebracji liturgii w Wielkim Tygodniu

2020-03-30 15:41

[ TEMATY ]

Wielki Post

Wielki Tydzień

Episkopat.pl

Triduum Paschalne bez „ciemnicy”, grobów pańskich, święcenia pokarmów w kościołach oraz z błogosławieństwem parafii Najświętszym Sakramentem po liturgii paschalnej lub rezurekcji. Prymas Polski abp Wojciech Polak wydał specjalne rozporządzenie dotyczące celebrowania liturgii w Wielkim Tygodniu i w Niedzielę Wielkanocną.

Publikujemy pełny tekst rozporządzenia metropolity gnieźnieńskiego abp. Wojciecha Polaka wydanego dnia 30 marca br.

Mając na uwadze dokumenty Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 19 i 25 marca 2020 roku oraz Wskazania Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z dnia 21 marca 2020 roku przekazuję Rozporządzenie szczegółowe dotyczące celebracji liturgii w Wielkim Tygodniu oraz podczas Triduum Paschalnego.

I. Uczestniczenie w liturgii

Zgodnie z zarządzeniem władz państwowych nadal obowiązuje prawo na podstawie którego w liturgii nie może uczestniczyć więcej niż 5 osób, wyłączając z tej liczby osoby sprawujące posługę. Przypominam, że Msze Święte mają być sprawowane bez udziału innych wiernych, a jedynie z uczestnictwem osób związanych z intencją danej Mszy Świętej. W Liturgii Wielkiego Piątku niech uczestniczą przedstawiciele grup parafialnych (maksymalnie 5 osób).

Przypominam o udzielonej przeze mnie dyspensie wszystkim wiernym archidiecezji gnieźnieńskiej od uczestnictwa w Mszach Świętych niedzielnych i świątecznych.

W Wielkim Tygodniu i podczas Triduum Paschalnego zalecam utrzymanie tradycyjnych godzin zaplanowanych w parafii celebracji. Należy powiadomić parafian o czasie ich rozpoczęcia, ażeby mogli włączyć się duchowo w modlitwę w swoich domach, korzystając również z organizowanych transmisji. Dostępna będzie również transmisja z Katedry Gnieźnieńskiej na stronie internetowej naszej archidiecezji (Msza Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek i Liturgia na cześć Męki Pańskiej w Wielki Piątek o godz. 18.00, Wigilia Paschalna o godz. 20.00, Msza w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego godz. 10.00).

Gorąco zachęcam do jedności w modlitwie i do przeżywania w duchowej łączności liturgii tych dni. W Wielki Piątek zachęcam do adoracji Krzyża w domach.

Liturgie Triduum Paschalnego mogą być sprawowane wyłącznie w kościołach parafialnych. Wyrażam zgodę, aby liturgie te mogły być sprawowane również w kaplicach domów zakonnych, Seminarium Duchownego, jednak bez udziału wiernych przychodzących z zewnątrz. W ciągu dnia kościoły winny być otwarte, aby wierni mieli możliwość ich nawiedzenia i adoracji Najświętszego Sakramentu.

II. Niedziela Palmowa czyli Męki Pańskiej i Wielki Tydzień

Upamiętnienie wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy powinno być obchodzone wewnątrz kościoła. Należy zastosować trzecią formę przewidzianą przez Mszał Rzymski. Przypominam, że na wypełnienie przykazania kościelnego dotyczącego przyjęcia Komunii Świętej w okresie wielkanocnym jest czas do Uroczystości Trójcy Przenajświętszej (7 czerwca 2020 roku). Dlatego proszę, aby wierni wzięli pod uwagę możliwości parafii oraz zdrowie szafarzy sakramentu pokuty i roztropnie zaplanowali przystępowanie do spowiedzi i jeśli to możliwe przystąpili do niej w czasie późniejszym.

Korzystajmy z daru odpustów. Stolica Apostolska wiernym dotkniętym chorobą zakaźną spowodowaną koronawirusem, a także pracownikom służby zdrowia, członkom rodzin i wszystkim tym, którzy w jakimkolwiek charakterze, także poprzez modlitwę, opiekują się nimi, udziela daru specjalnych odpustów (Dekret Penitencjarii Apostolskiej odnośnie przyznania specjalnych odpustów dla wiernych w obecnej sytuacji pandemii, z dnia 20 marca 2020 roku).

III. Wielki Czwartek

Z powodu zaistniałej sytuacji Msza Krzyżma będzie celebrowana w późniejszym terminie. Tym niemniej zachęcam kapłanów do modlitwy za siebie nawzajem i do prywatnego odnowienia przyrzeczeń kapłańskich.

Proszę nadal korzystać ze świętych Olejów pobłogosławionych przed rokiem. Zgodnie z najdawniejszą tradycją Kościoła w Wielki Czwartek nie wolno odprawiać Mszy Świętych bez udziału ludu. Na mocy Dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 25 marca 2020 roku, w tym roku kapłani mają wyjątkowo możliwość odprawiania Mszy Świętej w odpowiednim miejscu, bez udziału ludu.

IV. Triduum Paschalne

Msza Wieczerzy Pańskiej

Obmycie stóp, które jest już opcjonalne, należy pominąć. Na zakończenie Mszy Świętej należy również pominąć procesję, natomiast Najświętszy Sakrament należy przechować w tabernakulum.

W związku z powyższym należy konsekrować dodatkową hostię (do wystawienia w monstrancji), a podczas śpiewu Baranku Boży należy przynieść cyborium z tabernakulum. Po Komunii należy pozostawić Najświętszy Sakrament na ołtarzu (umieszczając konsekrowaną hostię w cyborium).

Po modlitwie po Komunii kapłan klęka przed ołtarzem. Wszyscy śpiewają hymn „Sław, języku, tajemnicę”. Po zakończeniu śpiewu kapłan otrzymuje welon i zanosi Najświętszy Sakrament do tabernakulum. Następnie w ciszy udaje się do zakrystii. W tym roku nie przygotowuje się Ciemnicy.

Liturgia na cześć Męki Pańskiej

W modlitwie powszechnej, jako przedostatnie wezwanie, proszę zawrzeć intencję za znajdujących się w sytuacji zagrożenia, chorych i zmarłych (zob. Załącznik 1).

Należy zastosować pierwszą formę ukazania Krzyża przewidzianą przez Mszał Rzymski. Akt adoracji Krzyża przez pocałunek należy ograniczyć wyłącznie do celebransa. Wszyscy obecni niech adorują Krzyż, trzymany przez celebransa, przez dłuższą chwilę klęcząc i śpiewając jedną z pieśni zaproponowanych w Mszale Rzymskim.

Po Komunii należy pozostawić Najświętszy Sakrament na ołtarzu. Po modlitwie po Komunii kapłan klęka przed ołtarzem. Wszyscy śpiewają Suplikacje. Po zakończeniu śpiewu kapłan odmawia modlitwę „Panie Jezu Chryste, nasze zmartwychwstanie i życie”. Następnie otrzymuje welon i zanosi Najświętszy Sakrament do tabernakulum. Po krótkiej adoracji w ciszy udaje się do zakrystii.

W tym roku nie przygotowuje się Grobów Pańskich. Z uwagi na możliwość jedynie indywidualnego nawiedzenia kościoła i osobistej adoracji nie wystawia się Najświętszego Sakramentu w monstrancji.

Wielka Sobota

Nie wolno organizować tradycyjnego obrzędu błogosławienia pokarmów. Zamiast niego proszę, aby wierni przed śniadaniem wielkanocnym w gronie rodzinnym uczestniczyli w uroczystym błogosławieństwie, które niech poprowadzi ojciec rodziny lub inna osoba (zob. Załącznik 2).

Duszpasterzy proszę o umieszczenie tekstu błogosławieństwa na stronach internetowych parafialnych lub ewentualne powielenie go i wyłożenie w kościołach.

Wigilia Paschalna w Wielką Noc – Niedziela Wielkanocna Zmartwychwstania Pańskiego

Liturgia światła – należy opuścić przygotowanie i rozpalenie ogniska. Kapłan stojąc przed ołtarzem rozpoczyna liturgię jak zwykle. Poświęca ogień palącego się np. znicza, przygotowuje paschał i zapala go mówiąc „Niech światło Chrystusa…” Opuszcza się procesję. Po wypowiedzeniu powyższych słów zapala się wszystkie światła w kościele, a paschał umieszcza się na świeczniku. Następnie ma miejsce śpiew orędzia wielkanocnego.

Liturgia słowa – Należy odczytać dwa lub trzy czytania ze Starego Testamentu. Nie można opuścić czytania z 14. rozdziału Księgi Wyjścia (3. Czytanie). Dalej odczytuje się Epistołę oraz Ewangelię.

Liturgia chrzcielna – w tej części Wigilii Paschalnej należy dokonać tylko Odnowienia przyrzeczeń chrztu (Mszał Rzymski, Wigilia Paschalna p. 46) bez pokropienia.

Zakończenie – gdy nie ma Rezurekcji, w tych nadzwyczajnych okolicznościach należy dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu, odśpiewać hymn „Ciebie Boga, wysławiamy”. Po zakończonym śpiewie kapłan winien odmówić modlitwę przewidzianą przez Mszał Rzymski (Wigilia Paschalna p. 62) i pobłogosławić, a następnie wyjść z Najświętszym Sakramentem przed kościół i pobłogosławić parafię.

Rezurekcja - Niedziela Wielkanocna Zmartwychwstania Pańskiego

Tam, gdzie odprawia się Rezurekcję, należy na rozpoczęcie wykonać uroczysty śpiew na cześć Chrystusa Zmartwychwstałego i dokonać wystawienia Najświętszego Sakramentu na ołtarzu. Po chwili adoracji w ciszy należy zaśpiewać „Wesoły nam dzień” lub „Chrystusa zmartwychwstan jest”, a następnie „Przed tak wielkim Sakramentem”. Po zakończonym śpiewie kapłan winien odmówić modlitwę przewidzianą przez Mszał Rzymski (Procesja rezurekcyjna rano p. 70) i pobłogosławić, a następnie wyjść z Najświętszym Sakramentem przed kościół i pobłogosławić parafię.

Następnie celebrans z miejsca przewodniczenia, opuściwszy akt pokuty, wprowadza wiernych w liturgię (Mszał Rzymski, Procesja rezurekcyjna rano p. 72), po czym ma miejsce śpiew hymnu „Chwała na wysokości Bogu”. Hymn „Ciebie Boga, wysławiamy” należy zaśpiewać po Komunii.

Choć w tym roku będziemy przeżywali Pamiątkę Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa w sposób tak niezwykle ograniczony, to jednak głęboko wierzę, że będzie to dla nas wszystkich święty czas. Kiedy kobiety przyszły do grobu po szabacie i zastały go pustym, były zaniepokojone i pełne obaw, dopóki nie usłyszały słów aniołów. My już wiemy, że pusty grób nie jest powodem do lęku, lecz znakiem Zmartwychwstania Pańskiego. Niech zatem nie smuci nas owa ograniczoność w celebracji liturgii, a słowa naszego Pana – gdzie dwaj albo trzej zbierają się w imię moje, tam jestem pośród nich (por. Mt 18, 20) – niech w tym szczególnym czasie napełniają nasze serca otuchą i nadzieją.

Postanowienia Rozporządzeń z dnia 19 i 25 marca 2020 roku zostają utrzymane w mocy, o ile nie stoją w sprzeczności z postanowieniami niniejszego Rozporządzenia.

† Wojciech Polak Arcybiskup Metropolita Gnieźnieński Prymas Polski

CZYTAJ DALEJ

Watykan: papież zapewnił Włochów i cały świat o swej bliskości i modlitwie

2020-04-03 21:02

[ TEMATY ]

Wielki Tydzień

Włochy

przesłanie

papież Franciszek

pandemia

PAP

Dziś wieczorem na początku wieczornych wiadomości włoskiej telewizji publicznej RAI 1 wyemitowano wideoprzesłanie Ojca Świętego w związku z dramatyczną sytuacją, w jakiej znalazły się Włochy i cały świat na początku Wielkiego Tygodnia.

Oto tekst papieskiego orędzia w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy przyjaciele, dobry wieczór!

Dziś wieczorem mogę wejść do waszych domów w sposób inny niż zwykle. Jeśli mi pozwolicie, chciałbym z wami porozmawiać przez kilka chwil, w tym okresie trudności i cierpień. Wyobrażam sobie was prowadzących niecodzienne życie w waszych rodzinach, by uniknąć zarażenia. Myślę o żywotności dzieci i młodzieży, która nie może wychodzić, chodzić do szkoły, żyć swoim życiem. Zależy mi na wszystkich rodzinach, szczególnie tych, które mają jakieś ukochane osoby chore lub które niestety przeżyły żałobę z powodu koronawirusa lub z innych przyczyn. W tych dniach często myślę o osobach samotnych, którym trudniej jest stawić czoła tym chwilom. A przede wszystkim myślę o starszych, którzy są mi bardzo drodzy.

Nie mogę zapomnieć o tych, którzy są chorzy na koronawirusa, osobach leczonych w szpitalach. Zdaję sobie sprawę z wielkoduszności osób, które się narażają, aby leczyć tę pandemię lub zapewnić społeczeństwu podstawowe usługi. Iluż bohaterów, przez wszystkie dni, przez wszystkie godziny! Pamiętam również, jak wielu z nich znajduje się w trudnej sytuacji finansowej i martwią się o pracę i o przyszłość. Myślę także o osadzonych w więzieniach, którym do cierpienia dołącza się lęk przed epidemią, o nich samych i swoich bliskich; myślę o pozbawionych dachu nad głową, którzy nie mają domu, który by ich chronił.

To trudny czas dla wszystkich. Dla wielu, niezwykle trudny. Papież o tym wie i tymi słowami chce powiedzieć wszystkim o swojej bliskości i miłości. Postarajmy się, jeśli możemy, jak najlepiej wykorzystać ten czas: bądźmy hojni; pomagajmy potrzebującym w naszej okolicy; poszukajmy być może przez telefon lub sieć społecznościową osoby najbardziej samotne; módlmy się do Pana za tych, którzy są poddawani próbie we Włoszech i na świecie. Nawet jeśli jesteśmy odizolowani, myśl i duch mogą iść daleko z twórczością miłości. Tego dzisiaj potrzebujemy: kreatywności miłości.

Obchodzimy Wielki Tydzień w sposób naprawdę niezwykły, który ukazuje i streszcza orędzie Ewangelii, czyli bezgranicznej miłości Boga. A w milczeniu naszych miast rozbrzmiewać będzie Ewangelia paschalna.
Apostoł Paweł mówi: „Za wszystkich umarł po to, aby ci, co żyją, już nie żyli dla siebie, lecz dla Tego, który za nich umarł i zmartwychwstał" (2 Kor 5, 15). W zmartwychwstałym Jezusie życie zwyciężyło śmierć. Ta wiara paschalna żywi naszą nadzieję. Dzisiaj wieczorem chciałbym się nią z wami podzielić. Jest to nadzieja na lepszy czas, w którym możemy być lepsi, w końcu uwolnieni od zła i od tej pandemii. Jest to nadzieja: a nadzieja nie zawodzi; to nie jest iluzja, jest to nadzieja.

Jedni obok drugich, w miłości i cierpliwości, możemy w tych dniach przygotować lepszy czas. Dziękuję, że pozwoliliście mi wejść do waszych domów. Uczyńcie gest czułości wobec tych, którzy cierpią, wobec dzieci, wobec osób starszych. Powiedzcie im, że papież jest blisko i modli się, aby Pan wkrótce wybawił nas wszystkich od zła. I wy módlcie się za mnie. Dobrej kolacji. Do zobaczenia wkrótce.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję