Reklama

Pamięci Wielkiego Misjonarza

2015-04-15 21:48

Adam Janowski
Edycja sandomierska 16/2015, str. 8

Archiuwm fundacji

Niedawno (1 kwietnia) minęła 104. rocznica urodzin kard. Adama Kozłowieckiego SJ (1911-2007). Z tej okazji Fundacja jego imienia „Serce bez granic” przygotowała liczne imprezy upamiętniające tego wielkiego Misjonarza. Jak podkreśla Bogdan Romaniuk, jeden z założycieli Fundacji, a zarazem Dyrektor Muzeum: – Działania podejmowane przez Fundację są różnorodne, jednak zawsze mają na celu kontynuację dzieła wspaniałego Patrona i popularyzację jego osoby, nie tylko w Polsce, ale także w Zambii, która była dla niego drugą ojczyzną. – O międzynarodowym charakterze działań – jak podkreśla Zofia Sumara – świadczy fakt, że wystawa poświęcona Patronowi, nosząca tytuł „Z otwartymi dłońmi”, była do tej pory prezentowana w takich miejscach jak: teren byłego obozu koncentracyjnego w Dachau, Parlament Europejski w Brukseli, Akademia Caritas-Pirckheimer-Haus w Norymberdze oraz Muzeum Narodowe w Lusace w Zambii. Ekspozycja gościła także w Sejmie RP oraz w kilkunastu innych miejscach w Polsce.

Jednak centralnym miejscem, gdzie kultywuje się pamięć o „Misjonarzu Afryki” jest Huta Komorowska. Tam, w odremontowanej oficynie, działa Muzeum noszące imię Kardynała. Jak zaznacza Bogdan Romaniuk: – Miejsce to co roku odwiedzane jest przez ponad 6 tys. osób. Wśród nich są zorganizowane grupy, turyści z kraju i zagranicy oraz misjonarze. Zaniedbany i zniszczony po II wojnie światowej park dworski otaczający Muzeum jest stopniowo rewitalizowany. Zakończono m.in. prace nad odtworzeniem zasobów krajobrazowych na obszarze ponad czterohektarowego parku. Otoczenie funkcjonującej od 2011 r. placówki jest przedmiotem nieustannych starań, by stworzyć na tym terenie Ośrodek Misyjno-Edukacyjny im. kard. Kozłowieckiego. Działalność kulturalna i edukacyjna, m.in.: coroczne Dni kard. Adama Kozłowieckiego, gromadzące setki osób z całej Polski i zagranicy, koncerty, wystawy, konkursy, Przegląd Filmów Misyjnych, Podkarpacki Festiwal Piosenki Misyjnej, Noc Muzeum, cieszy się dużym zainteresowaniem – wylicza Dyrektor. Również od 2011 r. przyznawana jest Statuetka „Serce bez granic”, nosząca imię „Misjonarza Afryki”. Jej laureatami zostają osoby duchowne i świeckie, zasłużone w dziedzinie działalności misyjnej.

Ciekawym przedsięwzięciem jubileuszowym jest cykl „Spotkań w Muzeum”. Otworzył go Rafał „Boni” Boniśniak – założyciel, perkusista, kompozytor i lider zespołu „New day”. 29 marca podzielił się swoimi wspomnieniami z pobytu w Zambii i Malawi. Owocem wyprawy było powstanie zespołu, bo jak sam powiedział, pobyt w Afryce całkowicie odmienił jego życie – W moim przypadku było to jak mocny cios. Gdy się po tym pozbierałem stwierdziłem, że jedyne co mogę zrobić, to starać się o tym mówić, opowiadać. Jednak slowa nie trafiały do ludzi. Co innego śpiew. Jeśli zaczynamy śpiewać, i opowiadać o tym na koncertach, to ma większy przekaz – zaznacza Artysta. Zofia Sumara wylicza: – Artyści włączają się w aktywną pomoc na rzecz najbiedniejszych – tworzą własne projekty, które mają m.in. na celu wsparcie dzieci ulicy w Sudanie Południowym. Twórczość zespołu można określić mianem „muzyki z dobrym przesłaniem”.

Reklama

W spotkaniu z Rafałem Boniśniakiem wziął także udział Ricky Lion, pochodzący z Demokratycznej Republiki Kongo. Artyści wystąpili w duecie na zakończenie spotkania, porywając zebranych do wspólnego śpiewania w afrykańskich rytmach wygrywanych na bębnie.

– Te wszystkie dzieła świadczą o tym, że pamięć o Kardynale jest wciąż żywa, a jego postać inspiruje do ciągłego rozwoju i twórczego działania – podkreśla Zofia Sumara, dodając jednocześnie.

Kard. Kozłowiecki miał niezwykle burzliwe koleje życia. By wstąpić do zakonu, musiał się wyrzec swojego szlacheckiego pochodzenia i rodzinnego majątku. W czasie II wojny został aresztowany i przewieziony do obozu koncentracyjnego Auschwitz, a potem do Dachau. Po wyzwoleniu wyjechał do pracy duszpasterskiej w Północnej Rodezji, dzisiejszej Zambii, i tam do końca życia pełnił posługę. Za wybitne zasługi na rzecz najbardziej potrzebujących pomocy został uhonorowany licznymi odznaczeniami.

Tagi:
rocznica

Reklama

Łódź: 50 rocznica śmierci Sługi Bożego o. Anzelma Gądka

2019-10-12 21:20

ks. Paweł Kłys

W kościele oo. Karmelitów Bosych w Łodzi odbyły się dziś uroczystości związane z 50. rocznicą śmierci Sługi Bożego o. Anzelma Gądka – założyciela Zgromadzenia Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus.

ks. Paweł Kłys

15 października 1969 roku w klasztorze oo. Karmelitów w Łodzi odszedł do wieczności Sługa Boży o. Anzelm Gądek. – tłumaczy s. Konrada Dubel – postulator procesu beatyfikacyjnego założyciela karmelitańskiego zgromadzenia. - Chcemy w dniu dzisiejszym złożyć Panu Bogu dziękczynienie za dar życia Sługi Bożego, Jego powołania do Karmelu, jego wierności do końca w życiu kapłańskim, a także modlić się o dar Jego rychłej beatyfikacji. – dodaje siostra.

Msza święta dziękczynna za dar Ojca Założyciela Zgromadzenia Karmelitańskiego rozpoczęła się od modlitwy o dar beatyfikacji Ojca Anzelma, która została odmówiona w kruchcie świątyni, gdzie spoczywają doczesne szczątki Sługi Bożego. Uroczystej liturgii przewodniczył ksiądz biskup Ireneusz Pękalski – biskup pomocniczy Archidiecezji Łódzkiej.

W homilii łódzki pasterz przywołując postać Sługi Bożego wskazał na to, że pobożność Maryjna, która była mu tak bliska, została przez niego wyniesiona z rodzinnego domu, gdzie jeszcze w dzieciństwie jego matka ofiarowała go Matce Bożej. – Jego Matka - Salomea Kowalska - miała zwyczaj jeszcze przed urodzeniem dzieci poświęcać je Maryi w obrazie Wniebowzięcia Maryi w Niegowickim kościele parafialnym. Dorastającym dzieciom wpajała zaś nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. – zaznaczył kaznodzieja.

- Droga świętości to droga dla każdego z nas, bo i Maryja pamiętała te słowa Starego Testamentu: świętymi bądźcie! Ojciec Anzelm te słowa i słowa Jezusa: bądźcie doskonałymi – wziął na serio, bo nie chciał byle jak przeżyć tej doczesności – którą dał mu Pan Bóg jako drogę do domu Ojca. Ojciec umierał w opinii świętości. Teraz tylko następny krok, by ta świętość została potwierdzona przez Kościół! – mówił w homilii biskup Pękalski.

Łódzki sufragan wspomniał również moment przeniesienia relikwii Sługi Bożego z cmentarza na Radogoszczu do przygotowanego sarkofagu, który został umieszczony w kruchcie karmelitańskiej świątyni oraz zauważył, że całe życie ojca Anzelma było kroczeniem drogą świętości za Chrystusem i do Chrystusa – u którego dziś z pewnością za nami oręduje! – zakończył kaznodzieja.

W liturgii wzięły udział delegacje sióstr ze wszystkich klasztorów Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Polsce. Proces beatyfikacyjny Sługi Bożego o. Anzelma Gądka rozpoczął się 2 lutego 2002 roku i trwa on na szczeblu diecezjalnym. Postulatorem procesu beatyfikacyjnego jest s. Konrada Dubel – Karmelitanka Dzieciątka Jezus. Ktokolwiek otrzymałby łaski za wstawiennictwem o. Anzelma proszony jest o poinformowanie o tym Siostrę Postulator.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muzyczny listopad w Żórawinie

2019-10-14 22:04

Agata Pieszko/mat.org

Przed nami kolejny jesienny miesiąc. Czy będzie chłodny? Nie wiadomo. Jedno jest pewne – tę aurę na pewno pomogą nam ocieplić muzyczne wspomnienia, które będą czekały nas w listopadzie w Kościele św. Józefa w Żórawinie.

Agata Pieszko/canva.com

Artyści modlitwą, muzyką i śpiewem wspominać będą tych, którzy odeszli, a których twórczość wciąż żyje w naszej pamięci oraz tych, którzy oddali życie za Ojczyznę, abyśmy mogli żyć w wolnej Polsce.

Harmonogram koncertów:

3 listopada (niedziela) – godz. 18:30

ZADUSZKI JAZZOWE w wykonaniu Tomasza Krajewskiego – Gentelmen’s Jazz.

9 listopada(sobota) – godz. 18:30

WIELCY NIEOBECNI w wykonaniu lokalnych muzyków i artystów.

11 listopada godz. 15:00 (niedziela) 

Koncert patriotyczny „NIEPODLEGŁA” w wykonaniu uczniów niepublicznej szkoły muzycznej w Żórawinie.

17 listopada godz. 10:30 i 12:00 (niedziela)

Koncert patriotyczny „POLSKO MOJA” w wykonaniu chóru „Głos Duszy” (parafia św. Szymona i św. Heleny z Mińska – Białoruś).

Gorąco zapraszamy!



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem