Reklama

Muzeum Parafialne w Szańcu

2015-04-28 15:52

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 18/2015, str. 1, 6

TD
Ks. Marek Tazbir prezentuje eksponaty

Różne są muzea, ale szanieckie to unikat – pierwsze w diecezji Muzeum Parafialne powstałe z inspiracji ks. proboszcza Marka Tazbira i wskutek uporządkowania i starannego przygotowania zbiorów parafialnych, przekształconych w muzealne eksponaty. Warto je odwiedzić w któryś z majowych weekendów.

Otwarto je i udostępniono zwiedzającym 20 września 2014 r., wraz z wystawą „Szanieckie skarby”. Muzeum mieści się w niedawno uruchomionym Wiejskim Domu Kultury. Uroczystość zgromadziła parafian oraz wiele osób z Buska-Zdroju i okolic.

Eucharystię z okazji otwarcia koncelebrowali: ks. Marek Tazbir, ks. Kazimierz Furmańczyk – były proboszcz, ks. Piotr Muszyński z Krajna oraz ks. wikariusz Krzysztof Tkaczyk. Kazanie powiedział dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Kielcach ks. kan. Paweł Tkaczyk, podkreślając w nim znaczenie wyjątkowego miejsca „świadczącego o historii tej ziemi, a także o jej dziedzictwie, które należy pielęgnować”.

Reklama

– Na bazie dawnego, podupadłego ośrodka gminnego powstał piękny Wiejski Dom Kultury, dzięki m.in. środkom unijnym pozyskanym przez gminę Busko-Zdrój. Z drugiej strony szereg eksponatów o ciekawej i dużej wartości zgromadzonych przez mojego poprzednika na strychu albo schowanych w zakrystii, nie oglądało światła dziennego, nie służyło ludziom, nie edukowało – opowiada ks. Tazbir. Dojrzewał pomysł przygotowania ekspozycji, temat podchwyciło Stowarzyszenie Miłośników Szańca z jego prezesem Arturem Prędkim.

Pierwszego rozpoznania i oceny zachowanych przedmiotów, udostępnionych przez ówczesnego proboszcza ks. Kazimierza Furmańczyka, dokonała pochodząca z Szańca Małgorzata Niechaj, kustosz Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Dla potrzeb parafialnego muzeum pozyskała także szklane gabloty i manekiny. Do czego te manekiny? – Do eksponowania ornatów. Jest ich kilkanaście, a z wieku XVIII i XIX – sześć.

Ksiądz Proboszcz oprowadza po Muzeum. Z radością i dumą pokazuje oryginalne pamiątki. Wśród nich jest np. piękny krzyż z XVII wieku, z wyobrażeniem Męki Pańskiej, misternie wygrawerowanej na podstawce, której zwieńczeniem jest scena Zmartwychwstania. Jest także szereg interesujących ksiąg, np. kazania na cały rok z 1675 r. – Każda kartka z cennych ksiąg została osobno odrobaczona, restaurowana – opowiada ks. Tazbir.

Konserwacje cennych pamiątek zostały powierzone specjalistom z różnych dziedzin: księgi – Pracowni Konserwacji Biblioteki Jagiellońskiej, natomiast szaty liturgiczne – Pracowni Konserwacji Tkanin, a obrazy Pracowni Konserwacji Obrazów Muzeum Miasta Krakowa.

Wystawę uzupełniają historyczne zdjęcia, ukazujące kościół w Szańcu z zewnątrz oraz jego wnętrze z wyposażeniem. Obok sali wystawowej, w innych salach Wiejskiego Domu Kultury są prezentowane fotografie historyczne, ukazujące wieś i jej mieszkańców oraz zdjęcia współczesne. – Część tych fotografii wykonało w 1942 r. dwóch studentów, którzy zajmowali się dokumentowaniem małych miejscowości. Te zdjęcia mają niepowtarzalny urok – mówi Proboszcz.

Pierwsze w diecezji Muzeum Parafialne prezentuje parafialne zbiory sakralne m.in.: ornaty, kapy, naczynia liturgiczne, wota, relikwiarze oraz księgi liturgiczne. Wszystkie te przedmioty obrazują życie parafii i parafian w Szańcu.

Ks. Marek Tazbir opowiada o zainteresowaniu, jakie wzbudziło muzeum, o odwiedzających je tłumnie parafianach i osobach pochodzących z Szańca. W okresie Bożego Narodzenia stałej ekspozycji towarzyszyła wystawa szopek krakowskich (wypożyczona z Krakowa). W przyszłości planowane są tematyczne i okazjonalne wystawy czasowe, różnego typu spotkania, warsztaty oraz imprezy kulturalne.

Muzeum jest dostępne w drugą i czwartą niedzielę po Mszach świętych, można także uzgodnić zwiedzanie telefonicznie.

Tagi:
muzeum

Wieluń: Warsztaty wielkanocne w muzeum

2019-04-10 16:26

Zofia Białas

Czym różni się pisanka od kraszanki, dlaczego dawniej łykano bazie i od czego pochodzi nazwa śmigus-dyngus – tego między innymi można dowiedzieć się podczas warsztatów wielkanocnych organizowanych w Muzeum Ziemi Wieluńskiej.

Zofia Białas

- Wielkanoc to najważniejsze ze świąt w tradycji chrześcijańskiej, które ma także swoją symbolikę w tradycji ludowej. Wielkanoc przypada na wiosnę, kiedy wszystko budzi się do życia. Symbolem tego odrodzenia jest jajko, dlatego na zajęciach wykonujemy pisanki tradycyjną metodą batikową – informuje etnograf Tomasz Spychała z MZW.

Podczas prelekcji dzieci i młodzież poznają tradycje wielkanocne, w tym te charakterystyczne dla terenu ziemi wieluńskiej. Tak jak chodzenie z kogutkiem w drugi dzień Świąt Wielkanocnych. Obecnie zwyczaj ten jest kultywowany jedynie w gminie Ostrówek.

Warsztaty w wieluńskim muzeum trwają od 18 marca, a zakończą się w Wielki Czwartek, 18 kwietnia. Do tej pory wzięło w nich udział prawie 700 osób.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jego kapłaństwo to znak dla Kościoła

2019-05-28 13:07

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 22/2019, str. 7

Ks. Michał Łos FDP otrzymał święcenia diakonatu i prezbiteratu podczas jednej liturgii na sali oddziału onkologicznego. Nie musiał kłaść się krzyżem podczas uroczystości – jego krzyżem jest szpitalne łóżko

Decyzja o święceniach orionisty została podjęta błyskawicznie, bo jest on śmiertelnie chory. Za kilka tygodni jego stan może się tak pogorszyć, że przyjęcie sakramentu święceń mogłoby być niemożliwe. – Jego największym marzeniem było kapłaństwo. Chciał odprawić choć jedną Mszę św. – mówi Mariusz Talarek, przyjaciel ks. Michała.

Święcenia kapłańskie w szpitalu

30-letni kleryk o chorobie nowotworowej dowiedział się ponad miesiąc temu. Gdy jego stan okazał się bardzo ciężki, władze zgromadzenia złożyły do Ojca Świętego Franciszka prośbę o dyspensę z zapisów konstytucji Zgromadzenia Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, a także o uchylenie wymaganego odstępu czasu między święceniami diakonatu i prezbiteratu. – To był kościelny ekspres. Dokumenty zostały złożone w Watykanie w poniedziałek 20 maja, a już w środę 22 maja mieliśmy papieski dokument – powiedział ks. Michał Szczypek, sekretarz polskiej prowincji orionistów.

Księża orioniści nie tracili czasu. W środę dostali papieską dyspensę, następnego dnia zorganizowali w szpitalu uroczystość złożenia wieczystych ślubów zakonnych, a w piątek – liturgię, podczas której biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Marek Solarczyk udzielił kl. Michałowi święceń diakonatu i prezbiteratu. – Choć nie ma przepisów, które regulują udzielanie tych święceń podczas jednej liturgii, to powołaliśmy się na bardzo jednoznaczny dokument z Watykanu. Papież Franciszek napisał, że udziela wszelkich koniecznych dyspens, aby Michał Łos przyjął święcenia kapłańskie – wyjaśnił ks. Szczypek.

Sala warszawskiego szpitala przy ul. Szaserów musiała zastąpić prezbiterium świątyni. święcenia odbywały się w obecności księży orionistów, rodziny i znajomych. Michał Łos przyjął sakrament święceń na leżąco. Gdy sprawował swoją upragnioną pierwszą Mszę św., również leżał na szpitalnym łóżku. – Zawierzam Panu Bogu ciebie, Michale, i wszystko, co sakrament święceń w tobie dokona. Proszę Boga, abyś był świadkiem Jego miłości – powiedział bp Solarczyk i dodał: – Największym znakiem miłości Boga jest dar życia. W różny sposób to realizujemy, a ty dzisiaj także niesiesz to orędzie.

Boża determinacja

Ks. Michał Łos w czerwcu br. skończy 31 lat. Jest magistrem teologii. Odbywał właśnie 2-letnie praktyki zakonne w parafii księży orionistów w Kaliszu, które zakończyłby się w przyszłym roku ślubami wieczystymi. Pomagał w parafii i uczył religii w szkole. – Ciężka choroba przerwała jego formację, ale dzięki zaangażowaniu wielu osób i decyzji papieża Franciszka został kapłanem. Jego trudna historia mówi nam, że przepisy są dla ludzi, a nie ludzie dla przepisów – podkreślił ks. Antoni Wita FDP, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. – Michał ze swoimi święceniami, które oglądało tysiące osób, jest jakimś znakiem dla nas wszystkich. Swoim cierpieniem i pragnieniem kapłaństwa dosłownie wszedł w misję Jezusa Chrystusa. Jego postawa ma bardzo mocny wymiar ewangelizacyjny, który może zaowocować w sposób dla nas nieprzewidywalny.

Neoprezbiter jest ciężko chory na raka. Po ludzku jego stan jest tak ciężki, że lekarze praktycznie rozkładają ręce. – W swoim cierpieniu jest bardzo pokorny i ufa Bogu. Z determinacją dziecka Bożego pragnął zostać kapłanem i tak się stało – powiedział Mariusz Talarek. Oby wielu tak bardzo chciało realizować swoje kapłańskie powołanie, jak on tego pragnie.

Ornat z Panamy

Po liturgii święceń i błogosławieństwie bp Solarczyk ukląkł przy łóżku ks. Michała, ucałował ręce kapłana i poprosił go o błogosławieństwo prymicyjne. O błogosławieństwo poprosili neoprezbitera księża orioniści oraz jego rodzina. W prezencie prymicyjnym biskup ofiarował ks. Michałowi swój ornat, w którym odprawiał Mszę św. Posłania na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w 2019 r. – Jest trochę używany – zażartował.

Książa orioniści na całym świecie modlą się o łaskę zdrowia dla ks. Michała. Dziękują wszystkim, którzy towarzyszyli w tej wzruszającej uroczystości za pośrednictwem transmisji w mediach społecznościowych. Śmiertelnie chory neoprezbiter pokazał, że kapłaństwo jest darem i wielkim cudem. – On jest dla nas wszystkich świadkiem wiary. Jest też ważnym symbolem dla polskiego Kościoła w trudnych czasach, gdy nie wszyscy księża z należytym szacunkiem podchodzą do swojego kapłaństwa – podkreślił ks. Szczypek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Baldisseri dementuje: synod nie będzie wstępem do zniesienia celibatu

2019-06-17 20:15

pb (KAI/Vatican Insider) / Watykan

Sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Lorenzo Baldisseri zdementował przypuszczenia, jakoby Specjalne Zgromadzenie Synodu nt. Amazonii, jakie odbędzie się w październiku br., miało na celu zniesienie celibatu lub wprowadzenie kapłaństwa kobiet. - To, co jest doktryną pozostaje niezmienne - zdecydowanie stwierdził 78-letni hierarcha.

Włodzimierz Rędzioch

W rozmowie z portalem Vatican Insider odniósł się on do dwóch wywołujących dyskusję punktów przedstawionego dziś dokumentu roboczego (Instrumentum laboris) jesiennego zgromadzenia. Punkt 129 sugeruje wprowadzenie nowych posług kościelnych, m.in. dla kobiet, a także udzielanie święceń kapłańskich starszym żonatym mężczyznom, szanowanym w tubylczych wspólnotach. Z kolei punkt 127 proponuje zastanowienie się, czy sprawowanie kościelnej jurysdykcji (władzy) we wszystkich dziedzinach (sakramentalnej, sądowniczej, administracyjnej) musi być związane z przyjęciem sakramentu święceń.

Kardynał wyjaśnił, że problem jurysdykcji ma charakter doktrynalny, a nie tylko dyscyplinarny, gdyż w sakramencie święceń zostają udzielone trzy nierozłączne zadania: uświęcania, nauczania i rządzenia. Papież może komuś zakazać pełnienia któregoś z nich, ale sakramentalnie są otrzymywane razem. W Instrumentum proponuj się zatem wprowadzenie posług niezwiązanych z sakramentem święceń.

Sekretarz generalny Synodu zwrócił też uwagę, że nie jest to końcowy dokument zgromadzenia, lecz zestawienie propozycji zbieranych wśród wiernych przez niemal dwa lata. Odpowiedź na te propozycje dadzą uczestnicy Synodu, konfrontując się z treścią dokumentu i nauczaniem Kościoła.

Włoski kardynał przyznał, że wprawdzie zgromadzenie synodalne dotyczyć będzie konkretnego regionu z jego szczególnymi potrzebami, to jednak jego reperkusje odczuje cały Kościół, bo jest powszechny. Trzeba jednak zrozumieć, że Kościół nie jest „monolityczną kulą”, lecz - jak mawia papież - wielościanem. Pluralizm w Kościele jednak „musi prowadzić do jedności w różnorodności”. Zarazem to „wszystko, co nie dotyczy doktryny jako takiej, konkretnego przesłania ewangelicznego”, może być „dostosowywane do czasów, do miejsc, do okoliczności”.

Odnosząc się do propozycji przyznania funkcji w Kościele kobietom, kard. Baldisseri zwrócił uwagę, że już teraz odgrywają one fundamentalną rolę w życiu Amazonii, np. jako katechetki, zaś Instrumentum laboris proponuje przeanalizowanie możliwości przyznania im oficjalnej posługi. - Istnieje już akolitat i lektorat, nie będące częścią sakramentu święceń, który zaczyna się od diakonatu. Są posługi, które nie wiążą się z sakramentem. Zobaczymy, co nam zostanie zaproponowane [na Synodzie - KAI]. Mówi się także o „wymyśleniu” nowych posług. Dlaczego nie? - pytał retorycznie włoski purpurat.

Powtórzył, że „wszystko, co nie dotyczy struktury, istoty może zostać zmienione, wymyślone”, tak jak było w liturgii czy muzyce kościelnej, gdzie kiedyś istniał tylko chorał gregoriański, później napisano hymny, a w końcu do liturgii weszły pieśni ludowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem