Reklama

W trosce o małżeństwa i rodziny

2015-04-28 15:52

Ks. Krzysztof Kwiatkowski
Edycja lubelska 18/2015, str. 6-7

FrankWinkler/pixabay.com

Duszpasterskie Wykłady Akademickie, od ponad 70 lat służące stałej formacji kapłanów, tym razem zostały poświęcone tematowi „Duszpasterz w służbie małżeństwa i rodziny”

Pierwszy referat pt. „Troska Kościoła o małżeństwo i rodzinę w świetle lineamenta XIV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów” wygłosił ks. Przemysław Drąg, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin. Punktem wyjścia było pytanie o sposób, w jaki lineamenta mówią i o małżeństwie, i o rodzinie. Małżeństwo to spotkanie mężczyzny i kobiety, którzy powołani przez Boga z miłości i do miłości, budują komunię osób. Przez Chrystusa spotkanie to podniesione zostało do rangi sakramentu. Małżeństwo ma stawać się miejscem daru z siebie. Młodzi często boją się zaangażować, boją stać się darem; nie wierzą w moc sakramentu. Łaska Boża sprawia, że możliwe jest budowanie wspólnoty. Wzrastająca liczba wolnych związków i konkubinatów oraz dzieci rodzących się poza małżeństwem, fatalne wskaźniki demograficzne, są wyzwaniem dla katechezy przedmałżeńskiej. Polska praktyka przygotowań do małżeństwa to ewenement w skali światowej. Można dyskutować o jakości tych katechez, są one jednak okazją do ewangelizacji. Lineamenta podkreślają, iż zadaniem Kościoła jest „towarzyszenie” małżeństwom. Wielu małżonków pragnie mieć stałego spowiednika, jednak wielu kapłanów obawia się zagadnień życia rodzinnego czy seksualnego.

Także związki niesakramentalne są formą rodziny. Lineamenta zapraszają do dialogu z tymi rodzinami. Problemem jest zwiększająca się akceptacja społeczna dla kohabitacji. Często nawet pobożni rodzice sugerują dzieciom wspólne zamieszkanie przed ślubem. Także osoby porzucone wymagają bliskości Kościoła. To, co w Polsce się udaje, to Wspólnoty Trudnych Małżeństw „Sychar”. Ludzie w nie zaangażowani dają świadectwo odkrywania wiary i Eucharystii, nawet wtedy, gdy nie mogą przystąpić do spowiedzi i Komunii św. W końcowej części wystąpienia ks. Drąg podkreślił, że potrzeba wracać do raju, czyli do biblijnego obrazu małżeństwa i rodziny oraz do teologii ciała św. Jana Pawła II.

Aspekt psychologiczny

Drugim wykładem było wystąpienie prof. Marii Braun-Gałkowskiej pt. „Poradnictwo małżeńsko-rodzinne – aspekt psychologiczny”. Kryzys rodziny oznacza cierpienie małżonków, ich dzieci, bliskich. Jednym ze sposobów pomocy jest porada, która jest spotkaniem dwóch osób: doradcy i szukającego pomocy. Są porady przyjacielskie i profesjonalne. Celem porady może być rozwiązywanie spraw praktycznych, pocieszanie, uspokajanie, pouczanie, informowanie oraz pomoc w rozwoju i doskonaleniu się. Najistotniejszy dla duszpasterzy jest ten ostatni typ doradzania.

Reklama

Pierwszym konstytutywnym elementem porady jest osoba szukająca rady, która ma nadzieję na pozytywną zmianę. Koniecznym elementem porady jest także przygotowany teoretycznie i posiadający umiejętności praktyczne doradca. Doradzanie wymaga wiedzy teologicznej, psychologicznej, socjologicznej oraz umiejętności kontaktu, delikatności, życzliwości, cierpliwości i empatii. Istotna jest także relacja między doradcą a szukającym porady. Język komunikacji musi być zrozumiały, nie może wykluczać i odtrącać. Etapami porady są: wyżalenie się, rozpatrzenie się w sytuacji i poszukiwanie dróg wyjścia. Podczas kolejnego spotkania potrzebna jest ocena rezultatu porady.

Temat porady można sprowadzić do pytania jaka rodzina jest prawidłowa? Wśród podnoszonych kwestii są np. konflikty międzypokoleniowe, umiejętność komunikacji, błędy w relacjach wychowawczych, przebaczanie, choroba, żałoba, alkoholizm i przemoc. Niejednokrotnie trzeba kogoś skierować do specjalisty.

W dyskusji zwrócono m.in. uwagę na problem języka, który może być negatywny lub pozytywny. Podkreślono wagę duszpasterstwa związków niesakramentalnych. Pytano także o polskie inicjatywy towarzyszenia młodym małżonkom, takie jak randka małżeńska, wieczory dla zakochanych, rekolekcje dla małżonków, świętowanie jubileuszy małżeńskich. Potrzeba przejścia od akcji do formacji wymaga pracy indywidualnej, duszpasterstwa małych grup i odkrycia Pisma Świętego. Zauważono, że małżeństwa modlące się i rozwijające życie duchowe bardzo rzadko się rozwodzą.

Praktyka poradnictwa

Trzeci wykład pt. „Kościelna wizja i praktyka poradnictwa małżeńsko-rodzinnego” wygłosił ks. Mirosław Brzeziński. Poradnictwo rodzinne ma prowadzić małżonków do świętości, czyli szczęścia, zbawienia. Prelegent zwrócił uwagę, iż mocno koncentrujemy się na małżeństwach w kryzysie, a mamy służyć pomocą wszystkim małżonkom. Poradnictwo rodzinne pomaga w urzeczywistnianiu głoszonej przez Kościół prawdy o małżeństwie i rodzinie. Temu celowi służą działania duszpasterzy, doradców życia rodzinnego i spowiedników. Pomocą służą dokumenty Kościoła, których trudny język trzeba umiejętnie przekładać na zrozumiały dla wiernych.

Wyróżnia się trzy etapy przygotowania do małżeństwa: dalszy, bliższy i bezpośredni. Etap ostatni powinien mieć charakter katechumenatu. Narzeczeni muszą być wprowadzani w celebrowane misteria, tak aby byli świadomi tego, co przyjmują i czego udzielają – sakramentu małżeństwa. Stąd postulat, by przygotowanie do małżeństwa rozciągnąć w czasie.

Poradnictwo rodzinne powinno być kompetentne i prowadzone we współpracy ze świeckimi. Dla przykładu: duchowny nie powinien uczyć rozpoznawania okresów płodności, tu konieczne jest świadectwo i kompetencja świeckich, którzy nauczają w imieniu Kościoła i głoszą naukę Kościoła. Naturalne Planowanie Rodziny dziś to nowoczesne metody diagnostyczne, opierające się na wiedzy medycznej, pomocne w określeniu płodności konkretnej pary małżeńskiej. Duszpasterz powinien odpowiedzieć na stawiane pytania, np. dlaczego nie można stosować antykoncepcji, czy na czym polega zło in vitro. Nie wystarczy mówić, że to jest grzech czy tak naucza Kościół.

W praktyce duszpasterskiej ważne jest rozróżnienie między oceną sytuacji i oceną człowieka. Chrystus w spotkaniu z kobietą cudzołożną osądza sytuację, nie osobę. Stąd postulat delikatności i wyczucia wypowiedzi, gdy dotyka się spraw osobistych i intymnych. Jezus Chrystus – pierwszy duszpasterz rodzin – nauczał dorosłych i błogosławił dzieci. W duszpasterstwie czynimy odwrotnie: błogosławimy dorosłych, nauczając dzieci i młodzież. Przygotowanie do małżeństwa w formie katechumenatu daje możliwość katechezy dorosłych. Jubileusze małżeńskie, chrzest dzieci, pierwsza spowiedź i Komunia św. dają okazję do kontynuowania nauczania po ślubie.

Pierwszym odpowiedzialnym za nauczanie w Kościele jest biskup diecezjalny, który działa przez konkretne osoby i struktury, czyli w omawianej kwestii przez duszpasterstwo rodzin. Duszpasterze są zaproszeni do towarzyszenia rodzinom, by żyły one pięknem ich powołania. Duchownymi powinni być ekspertami w dziedzinie życia duchowego, co dotyczy także życia małżeńskiego.

Poradnictwo w diecezji

O stanie aktualnym i perspektywach poradnictwa małżeńskiego w archidiecezji lubelskiej mówił ks. Łukasz Pyda. W 28 dekanatach i 270 parafiach istnieje 90 poradni życia rodzinnego i 111 doradców. Istnieją też dwa ośrodki specjalistyczne: jeden przy ul. Staszica w Lublinie, drugi – prowadzony przez państwo Zarembów – w Świdniku. Ośrodki te prowadzą szeroko i integralnie rozumiane poradnictwo rodzinne oraz tzw. weekendową formę przygotowania do małżeństwa, która choć niedoskonała, staje koniecznością. Ośrodków integralnej pomocy powinno być więcej, by księża mogli odsyłać do nich wiernych potrzebujących pomocy.

Poradnie działają w archidiecezji od 50 lat. Jest wiele dobrych przykładów współpracy, zdarzają się i stereotypy. Większość doradców ma wykształcenie pedagogiczne bądź psychologiczne. Absolwentów Archidiecezjalnego Studium Życia Rodzinnego jest ok. 700, doradców kształci także KUL. Wśród 111 czynnych doradców ponad 100 ma 30-50 lat, w 90% to kobiety. Warto aktywizować panów, którzy będą świadczyć, że mężczyzna może zagadnienia rodzinne rozumieć i przeżywać po chrześcijańsku.

Problemy poruszane w poradniach to m.in.: emigracja zarobkowa, rozwody, eutanazja, aborcja, in vitro, homoseksualizm, pornografia, uzależnienia (alkoholizm, narkomania, hazard). Poradnie życia rodzinnego są mocno związane z konfesjonałem i kancelarią parafialną. Mamy sieć poradni, kadrę specjalistów, świadomość wyzwań i poczucie odpowiedzialności za rodzinę. Mamy także możliwości działania, by rodzina stała się tym, czym jest.

Tagi:
wykład

Reklama

Karol Wojtyła a Ziemia Lubuska

2019-02-20 11:36

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 8/2019, str. I

Ks. Adrian Put
Wykład w międzyrzeckim muzeum wygłosił bp Paweł Socha

Wykład wygłosił szczególny świadek obecności świętego papieża na naszej ziemi. Pracę na Środkowym Nadodrzu rozpoczął bp Socha w 1958 r. w Żaganiu. Wówczas Żagań należał do archidiecezji wrocławskiej. Jednak od 1972 r. wszedł w skład diecezji gorzowskiej. Później ksiądz biskup po studiach na KUL rozpoczął pracę w seminarium w Paradyżu, a od 1973 r. pełni posługę biskupią. Stąd jego ogromna wiedza w prezentowanym wykładzie.

– Kontakty św. Jana Pawła II z naszym terenem datuje się od 1955 r., gdy jeszcze jako zwyczajny ksiądz wędrował i wypoczywał nad rzekami Drawą i Obrą. Przyjeżdżał do nas z młodzieżą akademicką najczęściej na spływy kajakowe – powiedział bp Socha.

Ksiądz biskup bardzo płynnie opowiadał o znanych, mniej znanych i zupełnie nie funkcjonujących w powszechnej świadomości faktach z życia świętego Papieża i jego związków z diecezją zielonogórsko-gorzowską. Ilość tych wydarzeń i serdecznych wyrazów przyjaźni pokazuje, jak wielką sympatią i życzliwością darzył nasze ziemi Jan Paweł II.

– Karola Wojtyłę łączyła szczególna więź z bp. Wilhelmem Plutą. Obaj byli tego samego dnia prekonizowani na biskupów: Wojtyła do Krakowa, a Pluta do Gorzowa. Było to 7 sierpnia 1958 r. w rezydencji Prymasa Polski w Warszawie. Od tego czasu łączyła ich szczególna przyjaźń, która pogłębiała się także wspólnymi zainteresowaniami związanymi z apostolatem świeckich i duszpasterstwem rodzin – dodał bp Paweł Socha.

Spotkanie zorganizowało Muzeum Ziemi Międzyrzeckiej w Międzyrzeczu, a jego gospodarzem był dr Andrzej Kirmiel. W wykładzie uczestniczyli bardzo licznie zebrani mieszkańcy Międzyrzecza, a także kapłani z miejscowych parafii na czele z dziekanem ks. Markiem Walczakiem.

– Tych związków Wojtyły z naszą diecezją było bardzo wiele. To związki łączące go z bp. Plutą, bp. Michalikiem i bp. Dyczkowskim, jego obecność podczas Milenium chrztu Polski, koronacja obrazu Matki Bożej w Rokitnie, szczególne listy i wyrazy łączności z okazji 50-lecia naszej diecezji czy też 1000-lecia męczeńskiej śmierci Pięciu Braci Męczenników z Międzyrzecza. Nie sposób mówić o tych związkach nie pamiętając jego słynnej wizyty w Gorzowie 2 czerwca 1997 r. Dla mnie osobiście ważne jest to, że z rąk kard. Wojtyły otrzymałem święcenia biskupie w katedrze gorzowskiej w 1973 r. – wyjaśnił ksiądz biskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Marek Dziewiecki: Uczciwość nie znosi tabu!

2019-04-24 17:24

Salve TV

- Ponieważ kochamy się w naszym małżeństwie, to zwierzamy się przede wszystkim sobie nawzajem. Wymagamy od siebie bezwzględnej uczciwości. Nie mamy tematów tabu - mówi ks. Marek Dziewiecki.

SALVE TV

- Jeśli któreś z małżonków zaczyna kłamać i manipulować, to drugi ma prawo zapytać wprost, o co chodzi - to jest uczciwość małżeńska. Jeśli dojdzie do zdrady i wyjdzie to na jaw, to oszukany małżonek ma święte prawo do zaglądania do telefonu, maila i porównywania bilingów, czyli sprawdzania uczciwości małżonka aż do przywrócenia zaufania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią mamy nieść pokój i radość

2019-04-25 18:29

bgk / Gniezno (KAI)

„Jesteśmy wezwani, aby w tym świecie, takim, jakim on jest, naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa” – mówił dziś w Mielżynie abp Wojciech Polak, odnosząc się do niedzielnych tragicznych wydarzeń na Sri Lance.

Piotr Drzewiecki

Prymas Polski wziął udział w obchodach 100-lecia obecności i posługi w Mielżynie sióstr dominikanek. Zgromadzenie od początku prowadzi tam działalność dobroczynną, opiekując się w sposób szczególny młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie i ruchowo.

W homilii Mszy św. stanowiącej centralny punkt jubileuszowych obchodów abp Wojciech Polak postawił pytanie o nasze świadectwo wiary, a konkretnie o radość wiary, której brak papież Franciszek nazwał cechą, a nawet wręcz chorobą wielu chrześcijan.

- Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał Prymas. – Wolimy się smucić, niż cieszyć może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku, niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił abp Polak, przypominając, że przecież nie do tego jesteśmy powołani.

„Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy w tym świecie, takim, jakim on jest, tak często naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym tak wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w tych ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i ostatecznie pozbawionym nadziei, nieśli Jego pokój i radość” – podkreślił Prymas.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanego jubileuszu zaznaczając, że wezwanie to od stulecia wiernie wypełniają w Mielżynie siostry dominikanki, dla których radość i nadzieja zmartwychwstania jest motywem miłości i służby drugiemu.

„Poczynając od klasztoru i domu dla sierot, poprzez prowadzoną do wybuchu II wojny światowej Szkołę Gospodarstwa Domowego, aż po prowadzony nieprzerwanie od 1956 roku zakład dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną, były i są dla tej witkowskiej ziemi zwiastunami nadziei i radości w Panu” – mówił abp Polak.

Na koniec przypomniał słowa pierwszego Prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który nawołując do troski i miłości o drugich, zwłaszcza o potrzebujących pomocy, zwykł mówić, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać, by im ułatwić przyjście do równowagi i do powrotu do lepszego sposobu życia i do zajęć odważniejszych (…) Dlatego też jako chrześcijanie – dodawał – powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich”.

Mielżyn jest jedną z większych placówek zgromadzenia sióstr dominikanek w Polsce. W klasztorze znajdującym się przy Domu Pomocy Społecznej mieszka i pracuje 18 sióstr. W chwili obecnej 13 sióstr bezpośrednio służy osobom niepełnosprawnym, pozostałe zaś z klasztoru wspierają ich posługę swoimi modlitwami i cierpieniami. Jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej służą także klerycy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem