Reklama

Niedziela Wrocławska

Księże Ryszardzie, dziękujemy

Tytułowe zdjęcie pokazuje jasno, za co warto dziś podziękować proboszczowi z Sulistrowic, ks. Ryszardowi Staszakowi – duszpasterzowi, który w 2012 r. przejął i rozpoczął odbudowę świątyni na szczycie Ślęży.

Niedziela wrocławska 18/2015, str. 4-5

[ TEMATY ]

Ślęża

Krzysztof Kunert

Kościół na Ślęży w 2012 r.i obecnie

Świątyni, dodajmy, zniszczonej, zdewastowanej i pozostawionej samej sobie. Kolejne trzy lata był to okres zmagań, trudów i często niełatwych doświadczeń – z brakiem środków, biurokracją i czasem, bo budynek groził zawaleniem. W tym okresie kolejny raz ujawnił się nie tylko zmysł organizacyjny ponad 70-letniego kapłana, ale także niezwykła umiejętność gromadzenia wokół siebie życzliwych ludzi, których pomoc okazała się dla ocalenia kościoła nieoceniona.

Dzięki wspólnym staraniom metropolity wrocławskiego, abp. Józefa Kupnego oraz jego poprzednika abp. Mariana Gołębiewskiego, władz samorządowych w Sobótce z burmistrzem Stanisławem Dobrowolskim na czele, leśników, miłośników Ziemi Ślężańskiej oraz życzliwych ludzi i parafian, wykonano prace, które przywróciły sakralny, historyczny i turystyczny walor tego miejsca.

Tylko w 2015 r. obok pomniejszych prac zamontowana została szklana płyta, przez którą można podziwiać historyczne podziemia oraz ułożono granitową posadzkę wewnątrz kościoła. Jak dodaje duszpasterz, ze zdewastowanych przez archeologów płyt udało się także ocalić i odrestaurować ok. 20%. Ponadto kościół został odgrzybiony i pomalowano jego wnętrze.

Reklama

1 maja uwieńczeniem dotychczasowych prac będzie powtórna konsekracja i poświęcenie kościoła. Jego centralnym punktem – o godz. 14.00 – będzie uroczysta Msza św. sprawowana pod przewodnictwem abp. Józefa Kupnego z udziałem bp. Ignacego Deca i bp. Józefa Pazdura.

Później rozpocznie się kolejny etap odbudowy. Potrzeba bowiem m. in. osuszyć, odsolić oraz odgrzybić mury kościoła; wyremontować i uzupełnić ubytki w murze na zewnątrz oraz zabezpieczyć elewację zewnętrzną; wykonać izolację; zainstalować rury spustowe, rynny, odnowić krużganki oraz zabezpieczyć obiekt przed wilgocią, a także doprowadzić ogrzewanie z zakrystii do kościoła.

Zaś w przyszłości ks. Staszak planuje zbudowanie przy kościele na szczycie góry Ślężańskiego Ośrodka Kultury i Sztuki Chrześcijańskiej wraz z muzeum, w którym znajdowałyby się artefakty dotyczące historii kościoła oraz Masywu Ślężańskiego z czasów starosłowiańskich oraz chrześcijańskich. – Naszym celem jest, aby świątynia, w której się znajdujemy, nadal pełniła swoją rolę ewangelizacyjną i turystyczno-duszpasterską – mówi kapłan. – Chcemy, aby Ślęża była górą chrześcijańską trzech kultur, a w przyszłości kościół na „Śląskim Olimpie” był celem pielgrzymek jak dawniej, jako góry maryjnej, gdzie wierni mogliby modlić się o tak potrzebny dziś pokój na świecie.

2015-04-28 15:53

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dali się odnaleźć Bogu

Niedziela wrocławska 41/2019, str. 5

[ TEMATY ]

Ślęża

Spotkanie młodzieży

Agnieszka Bugała

Na Ślężę przybyło tysiąc młodych ludzi

– Ślęża jest naszym Taborem, wchodzimy na tę górę, aby spotkać się z Jezusem i jest nam, podobnie jak Apostołom, dobrze z Nim na tej górze – mówił o. bp Jacek Kiciński CMF w homilii podczas Eucharystiina spotkaniu młodzieży naszej archidiecezji na Ślęży

W spotkaniu pod hasłem „Daj się znaleźć”, wzięło udział tysiąc młodych ludzi. Na Ślęży nie zabrakło tańca, grochówki i okazji do spowiedzi. Spotkaniu – wypełnionemu modlitwą – towarzyszyła też muzyka (występ ks. Jakuba Bartczaka).

W centrum znalazła się Msza św. odprawiona na tarasie kościoła na Ślęży. Polowy ołtarz górował nad zgromadzoną młodzieżą. Eucharystię sprawowali: abp Józef Kupny, bp Jacek Kiciński i kapłani z wielu parafii archidiecezji – duszpasterze młodych, którzy zadbali o to, aby chętni zjawili się na spotkaniu. Przy ołtarzu stanął także ks. Ryszard Staszak, proboszcz parafii w Sulistrowicach i gospodarz kościoła na Ślęży.

W homilii bp Kiciński odniósł się do marzeń, tęsknot i planów, które ma każdy człowiek, zwłaszcza młody. Przyznał, że sam, zanim podjął decyzję o wstąpieniu do zgromadzenia, chciał budować mosty. – I kto wie? – mówił – być może w sumie je buduję? Opowiadał również o tym, że gdy człowiek decyduje się zdobyć górę, odczuwa ogromną radość, gdy uda mu się wejść na szczyt, ale może też wejść i nie zajrzeć do świątyni, a wtedy nie dojdzie do spotkania z Jezusem. – Dziś Jezus zaprasza nas do realizacji własnych marzeń – mówił. I przypomniał, że pielgrzymowanie jest wpisane w proces poszukiwania Boga. – Jezus nie musiał pielgrzymować, prawo wieku jeszcze nie wymagało od Niego udziału w pielgrzymce do Jerozolimy, a jednak wyruszył, bo miał marzenie: chciał spotkać się z Ojcem. Miał do pokonania 120 km, ale marzył, by być z Nim! – mówił biskup Jacek.

Eucharystię zakończyły podziękowania abp. Józefa Kupnego skierowane do wszystkich, którzy wzięli udział w spotkaniu i trudzili się w jego przygotowaniu. Metropolita docenił też trud i zaangażowanie gospodarza miejsca, ks. Staszaka, wręczając mu numizmat metropolity wrocławskiego. Ks. prałat nie ukrywał wzruszenia.

Eucharystię na Ślęży poprzedziło nie tylko wspólne wędrowanie grup młodych z duszpasterzami z przełęczy Tąpadła (procesja z obrazem Matki Bożej Adorującej oraz relikwiami św. Stanisława Kostki szła żółtym szlakiem). W kościele na Ślęży abp Kupny poświęcił, na prośbę ks. proboszcza, kolejne ikony zainstalowane we wnętrzu odnawianej świątyni: Matki Bożej i czterech ewangelistów. Niespodzianką była prośba przedstawicielek ŚDH „Szlak” im. Doroty Siedzikówny ps. Inka – harcerki poprosiły o poświęcenie obrazu i nałożyły na ramiona arcybiskupa czarno-białą chustę hufca.

Ważnym punktem było wystąpienie Braci z Taizé, którzy zachęcali do udziału w Europejskim Spotkaniu Młodych organizowanym na zakończenie roku we Wrocławiu. Wziął w nim także udział o. bp Kiciński, który podzielił się świadectwem wyjazdu do Taizé.

Adoracja Najświętszego Sakramentu (w czasie jej trwania odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia) zakończyła spotkanie młodych na Ślęży. Uroczyste błogosławieństwo było ostatnim punktem przed powrotem do domu.

CZYTAJ DALEJ

Do zwalczania epidemii nie będzie można skierować rodziców dziecka poniżej 14 lat

2020-03-28 10:31

[ TEMATY ]

praca

ustawa

epidemia

koronawirus

Adobe Stock

Do pracy przy zwalczaniu epidemii nie można będzie skierować osoby wychowującej dziecko poniżej 14 lat. W przypadku dzieci starszych do zwalczania epidemii może być skierowany maksymalnie jeden z dwojga opiekunów – przewiduje ustawa uchwalona w nocy przez Sejm.

Sejm uchwalił w nocy z piątku na sobotę ustawę wprowadzającą zmiany w zakresie systemu ochrony zdrowia, związane z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Regulacja dotyczy 14 ustaw zdrowotnych.

Zmiany przewidują m.in., że do pracy przy zwalczaniu epidemii nie będzie mogła być skierowana osoba wychowująca dziecko do 14 lat ani osoba samotnie wychowująca dziecko do 18 lat. Jeśli dziecko w wieku powyżej 14 lat jest wychowywane przez dwoje osób, którym przysługuje władza rodzicielska, do pracy przy zwalczaniu epidemii może zostać skierowana maksymalnie jedna z nich. Nie będzie też można skierować do zwalczania epidemii osoby wychowującej dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności lub z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego.

Ustawa wprowadza też dodatkową instytucję – izolacji w warunkach domowych. Może być zastosowana przez władze publiczne w przypadku osób o lekkim przebiegu choroby, który nie uzasadnia bezwzględnej hospitalizacji ze względów medycznych.

"Pewna pula miejsc szpitalnych musi bowiem pozostawać wolna – by być zarezerwowana na potrzeby osób, które rozwiną w przebiegu zachorowania na COVID-19 niewydolność oddechową i będą wymagały długotrwałego leczenia" – napisano w uzasadnieniu.

Zmiany mają też umożliwić uzyskanie zasiłku chorobowego w wysokości 100 proc. podstawy wymiaru zasiłku, jeśli osoby wykonujące zawód medyczny będą musiały – w związku z pracą – poddać się obowiązkowej kwarantannie lub izolacji w warunkach domowych.

Zmiany zwiększają też możliwość wystawiania recepty przez farmaceutów. Wystawianie tzw. recepty farmaceutycznej będzie możliwe zawsze w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia pacjenta (a nie tylko nagłego – jak obecnie). Farmaceuta będzie też mógł wystawić receptę dla siebie i dla członków najbliższej rodziny.

Ustawa ułatwia też w czasie stanu epidemii powrót do czynnego wykonywania zawodu przez pielęgniarki lub położne, które mają co najmniej pięcioletnią przerwę w jego wykonywaniu.

Jeśli chodzi o zapobieganie szerzeniu się chorób zakaźnych, w tym COVID-19, za niestosowanie się do zakazów, nakazów i ograniczeń wprowadzono kary pieniężne od 5 tys. do 30 tys. zł.

Ustawa trafi teraz do Senatu.

CZYTAJ DALEJ

#NiedzielaDlaDzieci: Za rękę z Maryją

2020-03-28 15:45

[ TEMATY ]

dzieci

modlitwa

różaniec

#NiedzielaDlaDzieci

Herby Meseritsch/Adobe Stock

Po co mamy modlić się na różańcu? O czym mówią poszczególne tajemnice? I czym w ogóle jest modlitwa różańcowa? Wyjaśniamy.

Lubię modlić się za kogoś na różańcu. Powtarzając „Zdrowaś”, „Zdrowaś”... czuję, że naprawdę kogoś obejmuję modlitwą. Jakbym ciągle Bogu przypominał o kimś. Albo okrywał kogoś płaszczem modlitwy. Przez ręce Maryi. To ona pomaga mi wstawiać się za kimś u Boga. Kiedy trzymamy różaniec, to jest trochę tak, jakbyśmy chwycili się dłoni Maryi i pozwolili się prowadzić. Ona nas prowadzi. Nie byle gdzie, ale zawsze do Jezusa.

Nie wiem, czy zauważyłeś, ale w centrum modlitwy „Zdrowaś Maryjo” jest właśnie Imię Jezus.

Odmawianie Różańca to patrzenie na Jezusa oczami Maryi. W tym wpatrywaniu się pomagają nam tajemnice różańcowe. Są to różne wydarzenia z życia Jezusa, o których myślimy podczas odmawiania poszczególnych dziesiątek naszej modlitwy. Dzięki nim w Różańcu streszczona jest cała Ewangelia.

Co to są tajemnice radosne i światła?

Na początku są tajemnice radosne. Wspominamy w nich wydarzania związane z Narodzeniem Pana Jezusa i Jego dzieciństwem. Gdy przychodzi na świat dziecko, przynosi ogromnie dużo

radości swoim rodzicom i całej rodzinie. Ten mały bobas często płacze, woła jeść, trzeba spędzać przy nim wiele czasu, często i w nocy. A mimo to daje wszystkim tyle uśmiechu. Wystarczy, że po prostu jest. Odmawiając tajemnice radosne, razem z Maryją cieszymy się z przyjścia na świat Pana Jezusa.

Potem są tajemnice światła. Przypominamy sobie szczególne chwile z okresu, gdy Jezus nauczał tłumy i czynił cuda. Wyprowadzał ludzi z ciemności grzechu, lęku i kłamstwa, i prowadził do światła prawdy. Bo kiedy człowiek poznaje prawdę, to wyraźniej widzi siebie i drugiego człowieka. W tajemnicach światła Pan Jezus pokazuje, kim naprawdę jest i jak bardzo jest dla nas dobry.

A o czym mówią tajemnice bolesne i chwalebne?

Po chwilach radosnych i pełnych blasku nastają w życiu Jezusa momenty bardzo trudne.

Są one związane z krzyżem i śmiercią. W tych wydarzeniach myślimy o tym, jak wiele Pan Jezus przecierpiał dla każdego z nas.

Razem z Matką Bożą patrzymy na Jezusa niosącego krzyż. To tajemnice bolesne.

Chcemy współczuć Jezusowi i pocieszać Go. Być blisko Niego. Łatwiej znosi się cierpienie, gdy ma się obok siebie kogoś bliskiego.

Dobrze wiemy jednak, że Ewangelia nie kończy się na Golgocie. Potem przychodzi oczekiwany poranek Zmartwychwstania.

O tym opowiadają ostatnie tajemnice Różańca – tajemnice chwalebne. Jezus pokazuje wszystkim swoją chwałę. Pokonuje śmierć. Wstępuje do nieba. Posyła Ducha Świętego. Wprowadza do nieba swoją Mamę. Mamy się z czego cieszyć!

Po co mamy modlić się na różańcu?

Różaniec opowiada o całym życiu Pana Jezusa. Ale mówi też o naszym życiu. Przecież my

także przeżywamy chwile radosne, gdy na przykład odwiedzamy przyjaciela albo jedziemy na przejażdżkę rowerową. Są także u nas momenty, które możemy porównać do tajemnic

światła. Kiedy rozwijasz swoje talenty czy też uczysz się swojego ulubionego przedmiotu, to jakbyś pozwalał Panu Jezusowi, żeby On dawał ci poznać prawdę o sobie i o świecie.

W życiu jednak nie zawsze jest z górki. Przychodzą też wydarzenia trudne, które trzeba jakoś przejść. Dobrze jest wtedy mieć obok siebie kochającą osobę.

Potem przychodzi czas szczęścia, że udało się coś osiągnąć. To takie nasze tajemnice chwalebne. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że w każdym wydarzeniu naszego życia możemy odnaleźć Jezusa. Czy jest to radość i szczęście, czy też trochę bólu – On jest z nami.

Inne ciekawe materiały dla dzieci: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję