Reklama

Już myśleć o pielgrzymce?

2015-04-28 15:53

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 18/2015, str. 6

Facebook pielgrzymki gorzowskiej

Rozpoczął się dopiero miesiąc maj. Do pierwszej Pieszej Pielgrzymki Rolników, która wyruszy w lipcu, jest jeszcze kilka tygodni. Pielgrzymka diecezjalna z Gorzowa, Zielonej Góry i Głogowa wyjdzie dopiero na koniec lipca i na początku sierpnia. Czy warto już pisać o pielgrzymce? Tak, bo już dzisiaj musimy rozpocząć duchowe i organizacyjne przygotowania, by wyruszyć na pielgrzymi szlak do Matki Bożej

Niektórzy nie mogą się doczekać tegorocznej pielgrzymki. Chodzą do Matki Bożej od lat. Inni ciągle się zastanawiają, czy i w tym roku wyruszyć. Są także tacy, który obiecują sobie, że w przyszłym roku to już na pewno pomaszerują do Częstochowy. Nie ma co ukrywać. Ten rok jest najlepszy, by podążyć na pielgrzymkę.

Szczypta historii

Nasza diecezja nie ma tradycji pielgrzymek liczących kilkaset lat. Odrodzenie życia katolickiego po II wojnie światowej nie zaowocowało od razu zorganizowaniem własnej pielgrzymki do Częstochowy. Jednak już w 1946 r. odbyła się pierwsza duża diecezjalna pielgrzymka do Matki Bożej Rokitniańskiej do… Gorzowa. W obecności cudownego obrazu z Rokitna ówczesny administrator apostolski zawierzył całą naszą administrację Matce Bożej.

Na piesze pielgrzymki nasi diecezjanie zaczęli chodzić wraz z pielgrzymką warszawską. Kiedy ta rozrosła się do kilkudziesięciu tysięcy pątników, pojawił się pomysł organizowania własnych pielgrzymek diecezjalnych. U nas pierwszy był Głogów, który wyruszył już w 1981 r. Dwa lata później diecezjalna pielgrzymka wyszła z Gorzowa. Zatem od początku lat 80. pielgrzymki ziemi gorzowskiej, głogowskiej i zielonogórskiej zmierzają na Jasną Górę.

Reklama

Co nas czeka?

W tym roku Piesza Pielgrzymka Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej wyruszy na pątniczy szlak pod hasłem: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”.

– W trakcie pielgrzymki będziemy duchowo przygotowywać się do spotkania z papieżem Franciszkiem podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie w 2016 r. Głoszone konferencje i ich tematyka nawiązywać będą właśnie do idei i przesłania Dni Młodych. Wszystkie polskie piesze pielgrzymki diecezjalne w tym roku podejmą ten temat. Opracowane zostały specjalne materiały, które będą nam służyły pomocą w tym dziele.

Chcemy także podczas pielgrzymki duchowo przygotować się do 1050. rocznicy chrztu Polski, która przypadnie w przyszłym roku – wyjaśnił ks. Andrzej Wręczycki, kierownik Pieszej Pielgrzymki Gorzowskiej.

Sprawy organizacyjne

Baza gorzowskiej pielgrzymki już pracuje. Kierownikiem jest ks. Andrzej Wręczycki, głównym kwatermistrzem ks. Marcin Pracuk. Organizują się kuchnia i pozostałe służby. Nie sposób pomyśleć o pielgrzymce bez UOP-u… czyli Urzędu Ochrony Pielgrzymki, którym kierują Robert Sołtys i Piotr Pawlak. Kierownikiem pielgrzymki zielonogórskiej jest ks. Krzysztof Kocz, a pielgrzymki głogowskiej ks. Leszek Okpisz.

Już za kilka tygodni pojawią się w naszych parafiach plakaty informujące nas dokładnie o terminie pielgrzymki, najbliższej siedzibie grupy pielgrzymkowej i o spotkaniach organizacyjnych. Warto zatem rozglądać się po parafialnych gablotach. Pielgrzymki mają także swoje strony internetowe oraz profile na Facebooku. Na Youtube znaleźć można filmiki pokazujące, jak wygląda dzień z życia pielgrzyma. Warto polubić pielgrzymkowy profil i w ten sposób będziemy na bieżąco z pątniczymi wiadomościami.

Kierownictwo też się szkoli

Pielgrzymka nazywana jest czasem rekolekcjami w drodze. Ale zanim wszyscy wyruszą do Matki Bożej, samo kierownictwo pielgrzymki musi się także dobrze duchowo przygotować. – W dniach 13-15 kwietnia w Międzywodziu odbyły się rekolekcje dla kierowników i przewodników pielgrzymek. Rekolekcjom przewodniczył bp Krzysztof Zadarko z Koszalina, który z ramienia Konferencji Episkopatu Polski odpowiada za duszpasterstwo pielgrzymkowe w Polsce. Takie rekolekcje to nie tylko czas duchowej refleksji, ale także okazja do wymiany doświadczeń i pomysłów na pielgrzymkę – dodał ks. Andrzej Wręczycki. W rekolekcjach uczestniczyło 50 księży z całej Polski.

Dlaczego warto?

Jest wiele powodów, by pójść na pielgrzymkę. Często chcemy Bogu podziękować przez ręce Matki Bożej za konkretną łaskę. Innym razem musimy przeprosić. Najczęściej idziemy dlatego, że trudem chcemy Boga o coś prosić. – Zapraszam wszystkich do udziału w pieszej pielgrzymce. Myślę, że każdy, kto zakosztował choć raz pielgrzymowania, nie musi być namawiany. Ale ci, którzy się zastanawiają, niech wiedzą, że jest to wspaniały czas spotkania z Bogiem i z drugim człowiekiem. Ten wysiłek, który czasem wydaje się niemożliwy, też może być dobrą ofiarą, którą składamy Bogu, idąc w konkretnej intencji – zaznaczył ks. Wręczycki. A zatem już teraz warto szukać wygodnego obuwia. Niedługo pielgrzymka!

Tagi:
pielgrzymka

Młody Kościół

2019-11-13 11:47

Rozmawia ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 46/2019, str. 6

Przybyłym pielgrzymom możemy pokazać to, co polskie. Polskie kościoły, tradycje, kulturę i potrawy. Bo tym razem to my ugościmy ich na katolickiej ziemi
Z ks. Danielem Geppertem rozmawia ks. Adrian Put

Archiwum ks. Daniela Gepperta
Nasi diecezjanie każdego roku uczestniczą w spotkaniach Taizé

KS. ADRIAN PUT: – Od kilku lat systematycznie stara się Ksiądz zabierać młodzież na Europejskie Spotkania Młodych Taizé. Skąd fascynacja tym dziełem?

KS. DANIEL GEPPERT: – Moje pierwsze spotkanie ze Wspólnotą było w 1996 r. w Taizé. Wikariusz, który był w mojej parafii, zorganizował wyjazd dla młodych. Nawet nie pamiętam, jak to się stało, że znalazłem się w tej grupie i pojechałem na tydzień do Francji. Oprócz spędzenia wakacji za granicą spodobał mi się klimat tego miejsca. Wszystko proste, bez konfliktów, uniwersalne. Jeszcze wtedy nie znałem pojęcia „ekumeniczne”. Bracia żyją z pracy swoich rąk. Krzyżyk, który jest znakiem rozpoznawczym Wspólnoty, ma kształt gołębicy, symbolu Ducha Świętego, skierowanej ku dołowi, ku ludziom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Zoll: obecnie nie mamy Trybunału Konstytucyjnego

2019-11-13 13:00

Warszawa / tk (KAI)

Krytycznie wobec obecnej roli Trybunału Konstytucyjnego (TK) wypowiedział się jego były prezes prof. Andrzej Zoll. Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki wyraził dziś smutek z powodu odmowy przez Trybunał rozpatrzenia wniosku poselskiego nt. konstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej przez Trybunał Konstytucyjny. Komentując to oświadczenie prof. Zoll stwierdził w rozmowie z KAI: „obecnie nie mamy Trybunału Konstytucyjnego”.

YouTube.com

Nawiązując do tamtego orzeczenia, prof. Zoll przyznał, że Trybunał nie odnosił się w nim do zagadnienia tzw. aborcji eugenicznej. "Nie mogliśmy się wypowiadać na temat innych przesłanek, mogliśmy rozpatrywać sprawę tylko w zakresie wniosku – to jest zasada, która nas wiązała” - powiedział.

Proszony o odniesienie się do faktu, iż TK nie rozpatrzył wniosku poselskiego nt. aborcji eugenicznej prof. Zoll powiedział: „Nie bardzo mógłbym to skomentować, bo szczerze mówiąc obecnie nie mamy Trybunału Konstytucyjnego i to trzeba podkreślić. To, co jest w Trybunale Konstytucyjnym, to jest po prostu kpina”.
Były prezes TK dodał, że postępowanie Trybunału świadczy o tym organie jak najgorzej i dodał, że organ ten nie prowadzi żadnych prac. „Jest bardzo zależny od stanowiska partii rządzącej” – zakończył prawnik.
Prof. Andrzej Zoll był m.in. członkiem Komisji Kodyfikacyjnej prawa karnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Pełnił m.in. funkcje prezesa Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Przypomnijmy, że w wydanym dziś oświadczeniu przewodniczący Episkopatu napisał m.in.: „Ze smutkiem przyjęliśmy odmowę rozpatrzenia wniosku poselskiego odnoszącego się do kwestii konstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej przez Trybunał Konstytucyjny”.
Abp Gądecki przywołał orzeczenie TK z 1997, w którym napisano, że: „Demokratyczne państwo prawa jako naczelną wartość stawia człowieka i dobra dla niego najcenniejsze. Dobrem takim jest życie, które w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju”.
Przewodniczący KEP wskazał, że „obowiązujące w Polsce przepisy o prawnej ochronie życia ludzkiego, za sprawą zamieszczonych w ustawie tzw. wyjątków, wciąż naruszają wspomnianą zasadę demokratycznego państwa prawnego”.
W oświadczeniu abp Gądecki stwierdza, że brak decyzji Trybunału Konstytucyjnego sprawia, że w kolejnych latach zabijane będą setki dzieci, tylko dlatego, że są bezbronne i poszkodowane przez los.
„Wyrażam jednocześnie moje rozczarowanie z powodu niedotrzymania jak dotąd obietnicy wyborczej złożonej kiedyś przez partię rządzącą o ochronie życia od poczęcia” – napisał abp Stanisław Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

#ZatrzymajAborcję w rękach lewicy

2019-11-13 21:56

Artur Stelmasiak

Według nieoficjalnych informacji przewodniczącym sejmowej Komisji Rodziny i Polityki Społecznej ma być poseł z lewicy. W tej komisji znajduje się obywatelski projekt poparty przez KEP #ZatrzymajAborcję.

Artur Stelmasiak

Oznacza to, że według własnych wytycznych, Prawo i Sprawiedliwość próbuje zrzucić odpowiedzialność za brak działań ws. ochrony życia na lewicę, czyli na postkomunistów SLD, partię Roberta Biedronia i partię Razem.

Przypomnijmy, że obywatelski projekt Zatrzymaj Aborcję uzyskał pełne poparcie biskupów podczas plenarnych obrad Konferencji Episkopatu Polski. Trafił do sejmu w listopadzie 2017 roku z rekordowym poparciem Polaków 830 tys. podpisów. Na początku roku 2018 roku w pierwszym czytaniu w głosowaniu uzyskał miażdżącą sejmową przewagę prawie 280 posłów.

Po pierwszym czytaniu projekt Zatrzymaj Aborcję trafił do Komisji Rodziny i Polityki Społecznej, a w między czasie uzyskał także pozytywną opinię sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Na tym dobre wieści z sejmu się skończyły, bo ówczesna szefowa komisji Rodziny poseł Bożena Borys-Szopa przez wiele tygodni skutecznie blokowała rozpatrywanie projektu. Nawet, gdy dochodziło do głosowania na komisji to większość polityków PiS głosowało w koalicji z posłami PO i Nowoczesnej skutecznie torpedując dalsze prace nad ochroną życia. W lipcu 2018 roku powołano specjalną podkomisję, do której weszli starannie wyselekcjonowani posłowie PiS. Okazało się, że to najgorsza podkomisja chyba w historii sejmu, bo nie zebrała się ani razu. Osobiście za obronę aborcji eugenicznej odpowiedzialni są posłowie PiS: Grzegorz Matusiak (przewodniczący), Anita Czerwińska, Ewa Kozanecka, Urszula Rusecka, Teresa Wargocka.

Według ustaleń Tygodnika "Niedziela" projekt popierany przez KEP ma zostać oddany w ręce skrajnie lewicowych polityków, co oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość ma zamiar oddać ten najważniejszy projekt obywatelski na pożarcie polityków proaborcyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem