Reklama

Jak Warszawa żegnała Marszałka

2015-05-07 14:11

Wojciech Dudkiewicz
Edycja warszawska 19/2015, str. 4-5

Archiwum
Pogrzeb Józefa Piłsudskiego

„Tłum warszawski od rana zaczął płynąć jak rzeka. Było tysiące, dziesiątki, setki tysięcy ludu – ludzie stali jedenaście godzin czekając swojej kolei, aby na chwile przejść prędko koło trumny, aby rzucić choć okiem na jej zamknięte wieko” – pisał Stanisław Cat-Mackiewicz

Pogrzeb Józefa Piłsudskiego sprzed osiemdziesięciu lat był najpewniej największą uroczystością tego rodzaju, jaka kiedykolwiek odbyła się w Polsce. Była to także wielka manifestacja kultu Marszałka, spotęgowanego jeszcze po jego śmierci.

Tylko lepiej poinformowani wiedzieli, że Marszałek jest chory, ale i oni nie zdawali sobie sprawy, że jest to choroba śmiertelna. Dlatego wieść o jego zgonie była dużym zaskoczeniem dla niemal wszystkich. Zmarł człowiek, który już za życia był legendą.

W powszechnym odbiorze był wodzem i przewodnikiem. Nie tylko twórcą Legionów, zwycięskim dowódcą w wojnie polsko-bolszewickiej, ale przede wszystkim architektem niepodległości. W legionowym mundurze, w maciejówce i ze zwisającymi wąsami, nazywany był dość powszechnie Dziadkiem.

Reklama

„Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroń jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą doli naszej” – mówił kilka dni później w czasie uroczystości pogrzebowych na Wawelu prezydent RP Ignacy Mościcki.

Jak wypełnić lukę

Późnym wieczorem 12 maja 1935 r. o śmierci Marszałka dowiedzieli się tylko niektórzy. Jak pisał później Ksawery Pruszyński, jeszcze wtedy „wieść rozbiegła się nagłym dzwonieniem telefonów rzucona urwanemi szybkimi zdaniami w kilka punktów miasta”. Oficjalny komunikat o śmierci Polska Agencja Telegraficzna podała następnego dnia.

Ale już noc z 12 na 13 maja obfitowała w ważne wydarzenia: należało wszak wypełnić lukę w życiu. Prezydent Ignacy Mościcki, przebywający na wypoczynku w Spale, natychmiast wrócił do stolicy. Spotkał się z premierem Walerym Sławkiem, podpisał nominację gen. Edwarda Rydza-Śmigłego na generalnego inspektora sił zbrojnych, a gen. Tadeusza Kasprzyckiego na ministra spraw wojskowych, zajmowane dotychczas przez Zmarłego.

Ogłoszono żałobę narodową i żałobę w wojsku. Na gmachach wywieszano flagi państwowe ozdobione kirem i czarne flagi. Odwołano koncerty i inne imprezy. Oficerowie i podoficerowie zawodowi mieli założyć czarne opaski. Jeszcze przed świtem podano wiadomość, że pogrzeb Marszałka odbędzie się w Warszawie, ciało zostanie złożone na Wawelu, a serce – zgodnie z życzeniem Zmarłego – zostanie złożone w Wilnie, przy prochach matki.

Kolana gną się

Rozpoczęła się kilkudniowa ceremonia pogrzebowa. Zabalsamowane ciało, ubrane w tradycyjny szary mundur, ze wstęgą orderu Virtuti Militari, eksponowano w Belwederze. Umieszczono je pod sztandarami powstańczymi. „Kolana gną się. Zatrzymać upływ czasu. Móc długo patrzeć na powieki, za którymi schowana jest tajemnica narodu. Słuchać milczenia tych ust, które zastygły w zwycięstwie” – wspominała Maria Kuncewiczowa.

Gdy wieczorem 15 maja, przy świetle pochodni, trumnę wyniesiono z Belwederu, przejechała na lawecie armatniej do warszawskiej archikatedry. Tam, dzień i noc pełnili przy niej wartę honorową żołnierze.

„Tłum warszawski od rana zaczął płynąć jak rzeka – pisał Stanisław Cat-Mackiewicz o wydarzeniach z katedry. – Było tysiące, dziesiątki, setki tysięcy ludu – ludzie stali jedenaście godzin czekając swojej kolei, aby na chwile przejść prędko koło trumny, aby rzucić choć okiem na jej zamknięte wieko”. Po raz ostatni przed Marszałkiem, oddając mu ostatni hołd, przedefilowało – jak obliczono – 130-140 tys. osób.

Główne uroczystości rozpoczęły się 17 maja Mszą św. celebrowaną przez kard. Aleksandra Kakowskiego. Płomienne kazanie wygłosił biskup polowy Wojska Polskiego Józef Gawlina. „I wierzył Józef Piłsudski w posłannictwo swoje i w sprawiedliwość Bożą – powiedział. – Na skroniach twych spoczęło więcej niż królów korona! Pan zastępów wycisnął niezatartą pieczęć wybrańców swych na duchu Twym nieśmiertelnym. A naród wznosi Ci pomnik we własnych sercach”.

Ostatnia defilada

Gdy trumnę ustawiono na lawecie ciągniętej przez sześć czarnych koni, ruszył ogromny kondukt ulicami Warszawy na Pole Mokotowskie. Otwierał go m.in. szwadron 1. Pułku Szwoleżerów, orkiestra wojskowa, przedstawiciele obcych państw, duchowieństwo, na czele z abp. Kakowskim. Za lawetą szła najbliższa rodzina: żona, córki, brat Jan. Wyróżniał się idący samotnie prezydent Mościcki.

Na Polu Mokotowskim – jak pisano po latach – Marszałek po raz ostatni odebrał defiladę Wojska Polskiego. Na jej czele kroczył Edward Rydz-Śmigły. Salutowały Zmarłemu oddziały legionowe, pancerne, Korpus Ochrony Pogranicza. Całość kończył przelot kluczy samolotów. Pożegnaniu towarzyszyła gwałtowna burza z piorunami.

Trumnę ustawiono na specjalnym wagonie, który generalicja osobiście ciągnęła po bocznicy kolejowej. Potem pociąg pojechał przez Radom i Kielce do Krakowa – Marszałek miał spocząć na Wawelu. Podróż trwała całą noc. Trumnę oświetloną reflektorami żegnały dziesiątki tysięcy Polaków, gdy lokomotywa zatrzymywała się na kolejnych stacjach.

Żałoba w kraju była powszechna. Nastrój, jak wspominano, udzielił się wszystkim. „Ta śmierć nierzeczywista w sensie dziejowym, wydaje się nie do wiary także w odczuciu osobistym – pisała później Maria Dąbrowska. – Myśl: Nie ma już Piłsudskiego – zjawia się zarazem z dotkliwym zdumieniem, że to «nie ma» jest możliwe”.

Tagi:
Józef Piłsudski

Reklama

Marszałek Józef Piłsudski w Baszni Dolnej

2018-11-21 10:49

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 47/2018, str. IV

Adam Łazar
Odsłonięcie pomnika Józefa Piłsudskiego

Dzień 10 listopada 2018 r. był ważnym dniem w dziejach wsi Basznia Dolna, wzmiankowanej w źródłach historycznych już w 1444 r. W roku setnej rocznicy odzyskania niepodległości odsłonięto tam pomnik marszałka Piłsudskiego. W parafialnej świątyni św. Andrzeja Boboli Mszę św. w intencji Ojczyzny sprawował proboszcz ks. Leszek Bruśniak. Homilię wygłosił dziekan dekanatu Lubaczów ks. kan. Andrzej Stopyra: – Kościół jest nieodłączną częścią Ojczyzny. Ci, którzy tworzą Ojczyznę, tworzą i Kościół. Los Ojczyzny związany jest z losem Kościoła, który był i jest zawsze z narodem. Ojczyzna jest dla ludzi darem Boga. Kościół ma obowiązek przypominać, zachęcać, modlić się z narodem za tych, którzy oddali życie za Ojczyznę. Kaznodzieja przypomniał zasługi marszałka Piłsudskiego, którego pomnik zostanie odsłonięty w Baszni oraz lokalnych bohaterów ziemi lubaczowskiej walczących o niepodległość.

Przy pomniku

Uczestnicy uroczystości przeszli następnie z kościoła do parku. Orszak składający się z: orkiestry, pocztów sztandarowych, wojska, harcerzy, władz, mieszkańców i gości był patriotycznym pochodem idącym na spotkanie z marszałkiem Józefem Piłsudskim. Przy jego pomniku żołnierski poczet wciągnął na maszt flagę, a okolicznościowe przemówienie wygłosił wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel. Przypomniał, że Rada Gminy Wiejskiej Lubaczów 13 kwietnia 1935 r. rozpatrzyła wniosek Zarządu Gminy o nadaniu Józefowi Piłsudskiemu tytułu Honorowego Obywatela gminy Lubaczów. W uzasadnieniu podkreślono znaczenie czynu niepodległościowego Marszałka oraz jego zasługi dla państwa jako organizatora, męża stanu i polityka. W chwili, gdy ówczesna gmina Lubaczów zamierzała uczcić wybitnego Polaka, Marszałek był już nieuleczalnie chory. Zmarł miesiąc później, w Warszawie 12 maja 1935 r.

W uznaniu zasług

– Jako spadkobiercy dążeń naszych przodków, w roku wielkiego jubileuszu odzyskania przez Polskę niepodległości, dla podkreślenia zaangażowania marszałka Józefa Piłsudskiego w odzyskanie przez Polskę wolności i budowanie trwałych struktur państwa, samorząd gminy Lubaczów postanowił ufundować pomnik z popiersiem marszałka, który za chwilę zostanie odsłonięty i poświęcony w Parku Wiejskim w Baszni Dolnej. Inicjatywa samorządu gminy Lubaczów w zakresie budowy pomnika spotkała się z aprobatą Instytutu Pamięci Narodowej, oddziału rzeszowskiego i kierownictwa w Warszawie. To właśnie przy pomocy środków IPN mógł zostać zrealizowany ten symbol naszej pamięci. Projektantem i wykonawcą pomnika był nasz rodak, lubaczowianin, Marek Dryniak, adiunkt Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, a prace budowlane wykonała firma „Bud-Han” Mariana Sopla z Lubaczowa – powiedział Wiesław Kapel.

Tomasz Bereza z IPN odczytał list dyrektora rzeszowkiego IPN Dariusza Iwaneczko, w którym podkreślił zasługi Józefa Piłsudskiego i wyraził uznanie dla inicjatywy upamiętnienia tego wielkiego męża stanu pomnikiem w Baszni. „Moja radość jest tym większa, że do powstania popiersia marszałka Józefa Piłsudskiego przyczynił się także Instytut Pamięci Narodowej” – napisał Dariusz Iwaneczko.

– Nasza ziemia lubaczowska ma szczególny tytuł do tego, by za Polskę się modlić. I tak to czynimy w konkatedrze i innych miejscach, a dzisiaj w Baszni. Modlimy się za spokój duszy marszałka Piłsudskiego i za wszystkich mieszkańców ziemi lubaczowskiej, którzy złożyli życie na ołtarzu Ojczyzny – powiedział ks. Andrzej Stopyra i dodał: – Spraw, Panie Boże, niech ci, którzy wokół tego pomnika będą się gromadzić, mieli jedno serce i jednego ducha, aby przez modlitwy i służenie braciom przyczyniali się do wzrostu Kościoła i pomyślności Ojczyzny.

Kompania honorowa 34. Batalionu Lekkiej Piechoty w Jarosławiu z 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej w Rzeszowie przeprowadziła Apel Pamięci, który odczytał por. Lesław Słoma i oddała salwę honorową. Orkiestra Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Łopuszce Wielkiej zagrała „My, Pierwsza Brygada”. Ona też uświetniła liturgię Mszy św. w kościele i całą uroczystość. Przedstawiciele społeczności posadzili w parku dąb niepodległości, a montaż słowno-muzyczny pt. „Niepodległa” przedstawili uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Baszni Dolnej pod kierownictwem Jadwigi Wacnik i Teresy Korzeń.

Warto dodać, że już 8 listopada w Młodowie odbyła się uroczysta sesja Rady Gminy Lubaczów, na której historyk Zygmunt Kubrak wygłosił wykład na temat: „Bohaterowie walk o niepodległość ziemi lubaczowskiej”. Radni podjęli uchwałę o wpisaniu do Księgi Pamiątkowej Gminy Lubaczów trzech zasłużonych bohaterów pochodzących z dzisiejszej Karolówki: Karola Baumana, Karola Sandera i Karola Świstowicza. Otwarto także ścieżkę edukacyjną w Parku Niepodległości w Karolówce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: prowokacja aktywistów LGBT w katedrze

2019-09-16 16:11

ako / Świdnica (KAI)

Do świdnickiej katedry podczas niedzielnej Mszy św. wtargnęło kilku aktywistów LGBT. Mieli ze sobą tęczową flagę i wykrzykiwali prowokacyjne hasła. Do incydentu doszło na porannej liturgii. Prowokatorami było kilka osób w średnim wieku.

Episkopat.pl

"Z bólem przyjęliśmy informację zakłócenia Mszy św. przez osoby, które w niestosowny sposób się zachowywały - powiedział KAI ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii. - Naruszanie świętości świątyń jest zawsze złym znakiem. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza głęboki upadek człowieka, albowiem Bóg jest miłością. Kto nie ma szacunku dla miłości, nie uszanuje też żadnej innej wartości- dodał rzecznik.

Ks. Marcinkiewicz wyraził serdeczne podziękowania funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy przyczynili się do ujęcia czterech osób, chcących zakłócić liturgię. "Szybka reakcja służb mundurowych nie pozwoliła, aby świątynia zostało sprofanowana" - podkreślił.

Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji. Bardzo szybko zareagowali wierni uczestniczący w Eucharystii, którzy wezwali policję. Prowokatorzy zostali zatrzymani.

Parafia złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa jest w toku. Sprawcy przyznali się do winy. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marszałek Senatu w Częstochowie: To Polacy piszą program PiS

2019-09-17 16:24

Maciej Orman

– Słuchanie Polaków to nasz priorytet – powiedział 17 września marszałek Senatu Stanisław Karczewski podczas konferencji prasowej w siedzibie częstochowskiej Solidarności. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyli też senatorowie Prawa i Sprawiedliwości – Artur Warzocha i Ryszard Majer oraz wiceminister rolnictwa i prezes częstochowskich struktur PiS Szymon Giżyński.

Maciej Orman

Na początku marszałek Senatu odniósł się do 80. rocznicy agresji ZSRR na Polskę. –

To był cios w plecy walczących Polaków, czwarty rozbiór Polski. Pamiętamy o rocznicy i o tym, żeby mówić Europie i światu, do jak tragicznych wydarzeń doprowadziła napaść Niemców i Rosjan na Polskę – powiedział Stanisław Karczewski.

Marszałek Senatu udzielił poparcia ubiegającym się o reelekcję senatorom Majerowi i Warzosze. Stwierdził, że „PiS to pierwsza partia, która realizuje obietnice wyborcze”.

Stanisław Karczewski dziękował również za pracę na rzecz Polonii Arturowi Warzosze z Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą. – Polonia to nasza przyszłość. Chcemy, żeby coraz więcej Polaków przyjeżdżało do kraju, nie tylko z pielgrzymką czy na wakacje, ale na stałe. Marszałek dodał, że 2017 był pierwszym rokiem, w którym więcej Polaków wróciło do kraju, niż z niego emigrowało.

– Będziemy zabiegali również o to, żeby seniorzy byli aktywni. To, że obniżyliśmy wiek emerytalny, nie znaczy, że seniorzy mają nie pracować. Chcemy, żeby mieli wolność wyboru. W wyniku obniżenia wieku emerytalnego budżet nie załamał się. Rząd Mateusza Morawieckiego skonstruował pierwszy zrównoważony budżet – powiedział Karczewski.

Na konieczność troski o seniorów, szczególnie na wsi, wskazał też Ryszard Majer z senackiej Komisji Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej. – W Polsce żyje ok. 9 mln seniorów. Co roku jest ich o 200 tys. więcej. Musimy wspierać środowiska wiejskie w wyrównywaniu poziomu życia – podkreślił senator.

Marszałek Senatu zapewnił również o swoim wsparciu idei otwarcia wydziału lekarskiego w Uniwersytecie Humanistyczno-Przyrodniczym im. Jana Długosza w Częstochowie. – To wspaniałe miejsce na taki wydział. Chcemy, żeby lekarzy było jak najwięcej, dlatego od 2015 r. zwiększyliśmy liczbę miejsc na wydziałach lekarskich o 48 procent – podkreślił.

Marszałek dodał, że celem jego wizyty jest też rozmowa z mieszkańcami. – Słuchanie mieszkańców Polski to nasz priorytet. To oni piszą program PiS, a my realizujemy ich plany i marzenia. Chcemy je również realizować w następnej kadencji.

Stanisław Karczewski obiecał wsparcie modernizacji stadionu RKS Raków i poparł plany przywrócenia województwa częstochowskiego. Odniósł się do tego Szymon Giżyński. – Sprawa jest w roboczym toku. Plan przywrócenia województwa jest immanentną częścią programu Prawa i Sprawiedliwości, nie tego w druku, ale konkretnych zobowiązań politycznych. Zobowiązaliśmy się przywrócić województwo w kolejnej kadencji. Mówię o tym uroczyście i z największym przekonaniem, również w imieniu kierownictwa partii – zaznaczył Giżyński. Powołując się na sekretarza stanu w MSWiA Pawła Szefernakera, dodał, że trwają już konsultacje w tej sprawie.

Na koniec marszałek Senatu zapowiedział powołanie specjalnej agencji do walki z mafią lekową. – Mafia będzie zlikwidowana. Jej skrzydła już zostały bardzo podcięte – powiedział.

Artur Warzocha z senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą

podziękował marszałkowi Karczewskiemu za działania na rzecz Polonii. – Jeżeli będziemy rządzić w następnej kadencji, postaramy się też docenić Częstochowę jako bardzo ważne miejsce dla Polonii. Dołożymy wszelkich starań, żeby powołać tu Dom Polonii – powiedział Warzocha.

Z racji przypadającej 17 września 80. rocznicy agresji ZSRR na Polskę, marszałek Senatu uczestniczył w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze w Mszy św. za ojczyznę. Po niej złożył kwiaty w Kaplicy Pamięci Narodu i pod Epitafium Smoleńskim.

O 18.00 Stanisław Karczewski spotka się z mieszkańcami Ziemi Częstochowskiej w auli Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem