Reklama

Niedziela Wrocławska

Rozmiłowany w Bożym słowie

Św. Albert Wielki patronuje franciszkańskiej parafii na Sołtysowicach. W liturgiczne wspomnienie świętego parafianie wraz ze swoimi duszpasterzami i księżmi z całego dekanatu modlili się podczas uroczystej Mszy św.

Marzena Cyfert

Msza św. w parafii św. Alberta Wielkiego we Wrocławiu-Sołtysowicach

Msza św. w parafii św. Alberta Wielkiego we Wrocławiu-Sołtysowicach

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Eucharystii przewodniczył ks. Henryk Trościanko, proboszcz parafii NMP Matki Kościoła we Wrocławiu, homilię wygłosił ks. Wojciech Buźniak. Podczas uroczystości wspólnota powitała o. Romualda Trojnara, franciszkanina, który rozpoczyna posługiwanie w parafii. Modlitwą otaczano także Brata Rafała i Brata Adama, obchodzących święto zakonne.

– Pan daje nam patrona – tego, który ma łaskę ale i obowiązek troszczyć się o powierzony sobie lud. Od wielu lat to miejsce jest powierzone św. Albertowi Wielkiemu. Temu, który w sposób mistrzowski potrafi łączyć wiarę i rozum, naukę i codzienne życie – mówił o. Faustyn Zatoka, proboszcz parafii św. Alberta Wielkiego i zachęcał do czerpania pełnymi garściami ze skarbca, który Pan Bóg daje w czasie uroczystości odpustowych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O darze odpustu oraz warunkach jego uzyskania mówił ks. Wojciech Buźniak. Nawiązując do liturgii słowa pytał, czy otworzyliśmy nasze serca i uszy na to, co chce nam Pan Bóg powiedzieć w czasie tej Mszy św. i podczas każdej Eucharystii, w której uczestniczymy.

– Przychodzimy tutaj, by spotkać się z Bogiem, by Go usłyszeć; by usłyszeć, co chce do nas powiedzieć – podkreślał kapłan.

Mówiąc o św. Albercie Wielkim, zatrzymał się przy trzech momentach z jego życia.

Reklama

– Pierwsze, co znajdujemy w zapiskach z życiorysu św. Alberta Wielkiego to jego ogromna mądrość. Wszyscy podkreślają, jak wielkim był uczonym, jak przerastał swoje czasy. Skąd jednak ta mądrość się wzięła? Miała korzenie w rozmiłowaniu się w Bożym słowie – podkreślał kapłan.

Przypomniał słowa z Księgi Mądrości o poznaniu Boga przez Jego dzieła. – To zrobił św. Albert Wielki. Patrząc na dzieła Pana Boga, będąc rozmiłowanym w Jego słowie, poznał Stwórcę. Bo nie ma innej drogi do poznania Tego, który nas stworzył, niż wsłuchanie się w słowo, które nam zostawił i patrzenie na jego dzieła. Św. Albert Wielki był rozmiłowały w Bożym słowie. Jego miłość do nauki zrodziła się z miłości do słuchania Bożego słowa – mówił ks. Buźniak i pytał zebranych: – Ile razy sięgasz po Boże słowo i na nim opierasz swoje życie?

Kapłan zachęcał do kontemplacji Bożego słowa i zwrócił uwagę na sformułowanie: „Suma dobroci”, które przylgnęło do św. Alberta. – To był człowiek, który w stosunku do bliźniego był pełen miłości. Czy bierzemy z niego przykład? Czy bazując na Bożym słowie, jestem pełen miłości w stosunku do każdego, kogo spotykam? – pytał ks. Buźniak.

Tłumaczył, że na tym polega Msza św., że słuchając Bożego słowa i karmiąc się Ciałem Chrystusa, mamy siłę do tego, by być miłością dla każdego, kogo spotkamy. Przytoczył słowa kard. Konrada Krajewskiego, wypowiedziane podczas Mszy św. rocznicowej dla jego kursu: „Nie możecie sprawować Mszy św., nie możecie karmić się Ciałem Chrystusa, jeżeli sami nie dajecie się spożyć drugiemu człowiekowi”.

Reklama

– To znaczy, że Msza św. nie kończy się w kościele, ona się w kościele zaczyna. Mamy być przedłużeniem tej miłości Chrystusa, której doświadczamy na Mszy św. I to wiedział i stosował wasz patron, który został nazwany „sumą dobroci” – mówił kaznodzieja.

Trzecią rzeczą, na którą zwrócił uwagę, było wprowadzanie pokoju. Św. Albert Wielki robił to w powierzonych sobie diecezjach i na Soborze Lyońskim.

– Wasz patron to znak jedności i pokoju. Bierzecie z niego przykład? – pytał ks. Buźniak i podsumował: – Św. Albert Wielki szedł tam, gdzie panowała wojna i niezgoda, aby wprowadzać jedność i pokój. To był zakonnik, dominikanin, biskup, profesor, rozmiłowany w Bożym słowie, który całe swoje życie kierował zgodnie z tym, co do niego mówił Pan Bóg. To był człowiek pełen miłości do bliźniego. Człowiek, który był znakiem jedności a nie podziału. Mamy się czego od niego uczyć.

2025-11-16 21:55

Oceń: +5 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kardynał Konrad Krajewski objął urząd arcybiskupa metropolity łódzkiego

2026-03-28 12:00

[ TEMATY ]

kard. Konrad Krajewski

metropolita łódzki

Karol Porwich/Niedziela

Kardynał Konrad Krajewski oficjalnie i uroczyście objął w sobotę urząd metropolity łódzkiego, zastępując kard. Grzegorza Rysia. W archikatedrze w Łodzi trwa ingres byłego wieloletniego jałmużnika papieskiego.

W trakcie uroczystości publicznie odczytano bullę papieską, czyli pismo nominacyjne podpisane przez papieża Leona XIV. Ojciec Święty napisał w niej, że Łódź potrzebuje dzielnych sterników, to jest mężów wyróżnionych godnością biskupią, aby mogła bezpiecznie przepłynąć przez morze tego świata do portu wiecznego zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Eutanazja 25-letniej Hiszpanki, to barbarzyństwo, z którego trzeba wyciągnąć wnioski

2026-03-27 15:43

[ TEMATY ]

eutanazja

25‑letnia

Hiszpanka

barbarzyństwo

wyciągnąć wnioski

Adobe Stock

Dramatyczna historia Noelii Castillo skłania do refleksji nad tym, w jakim świecie żyjemy. Zamiast pomocy psychiatrycznej wskazano jej drogę prowadzącą do eutanazji. „To barbarzyństwo” - zauważył bp José Mazuelos, kierujący podkomisją ds. rodziny i życia w hiszpańskim episkopacie. Z kolei abp Joan Planellas zachęcił do zastanowienia się nad tym „jak dalece jej śmierć ma również przyczyny społeczne” i czy „wspólnota Kościoła mogła zrobić więcej”.

Noelia nie żyje. Otruto ją za pomocą zastrzyku. Zmarła samotnie w pokoju domu opieki w Barcelonie. Jej ojciec do ostatniej chwili walczył w hiszpańskim sądzie i Europejskim Trybunale Praw Człowieka, by zapobiec jej śmierci. Gdy błagał lekarzy o powstrzymanie wyroku, usłyszał, że organy córki są już zarezerwowane dla czekających pacjentów. Gdy Noelia umierała, pod jej oknami modlili się ludzie. Media społecznościowe rozgrzewały komentarze popierające „wolność” i sprzeciwiające się zabójstwu. Teraz pozostała tylko cisza.
CZYTAJ DALEJ

Szczęście rodzi się z posłuszeństwa słowu Bożemu

2026-03-29 00:36

Marzena Cyfert

Podziękowania podczas III Diecezjalnego Dnia Skupienia dla Kobiet

Podziękowania podczas III Diecezjalnego Dnia Skupienia dla Kobiet

Podczas Mszy św. kończącej III Diecezjalny Dzień Skupienia dla Kobiet bp Jacek Kiciński przypomniał, że współczesnemu człowiekowi grozi zatrzymanie się na sprawach doczesnych. Zachęcił do odkrywania Bożych darów i życia słowem Bożym.

Biskup Jacek podkreślał, że Bóg obdarowuje nas o wiele bardziej niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić. – Ale Pan Bóg uzależnił szczęście człowieka od jednego warunku – od posłuszeństwa słowu Bożemu. Jeśli będziemy słuchać Jego słowa, będziemy szczęśliwi – mówił ksiądz biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję