Reklama

Maryjna, trzeźwościowa pielgrzymka

2015-05-14 13:58

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 20/2015, str. 6

ks. Robert Gołębiowski
Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Henryka Wejmana na rozpoczęcie pielgrzymki trzeźwościowej do Rokitna

V Piesza Pielgrzymka Trzeźwości, zorganizowana w dniach 27 kwietnia – 3 maja, wiodła z Żabnicy k. Gryfina do sanktuarium maryjnego w Rokitnie

Jedną z największych tragedii naszego narodu jest uzależnienie od alkoholu. Ta najtrudniejsza do uleczenia spośród wielu chorób jest, niestety, od wieków dramatem polskich rodzin. Od dawna także trwa praca terapeutyczna oraz troska duszpasterska Kościoła, by krzewić postawę abstynencji. Już w Ślubach Jasnogórskich na Millennium Chrztu Polski podjęliśmy zobowiązanie do uczynienia wszystkiego, aby Polska była trzeźwym narodem. Cieszyć więc muszą wszystkie inicjatywy, które służyć mają wzbudzeniu ducha abstynencji. Do nich należy z pewnością V Piesza Pielgrzymka Trzeźwości, która od 27 kwietnia do 3 maja wiodła z Żabnicy k. Gryfina do sanktuarium maryjnego w Rokitnie.

Tradycja trzeźwościowego pielgrzymowania do Sanktuarium Matki Bożej w Rokitnie ma już wieloletnią historię. Najpierw jednak wędrowano z Dębna do Rokitna. Narastające zainteresowanie tą formą apostolstwa trzeźwości sprawiło, że podjęto decyzję, aby wydłużyć to pielgrzymowanie i rozpocząć je od Gryfina, a od 3 lat już od Żabnicy bardzo prężnych ośrodków, gdzie od wielu lat z powodzeniem prowadzona jest praca nad trzeźwością. Celem pielgrzymowania jest główne sanktuarium maryjne diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, które znajduje się w Rokitnie. W tym bogatym historycznie i duchowo miejscu, wobec obrazu Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, od dawna kilka razy w roku odbywają się rekolekcje i dni skupienia dla wszystkich związanych z ruchem trzeźwościowym. Są na nich obecni zarówno trzeźwiejący alkoholicy, jak i współuzależnieni członkowie ich rodzin skupieni wokół grup Al-Anon (rodziny alkoholików), DDA (dorosłe dzieci alkoholików) i Alateen (ruch nastolatków w rodzinach alkoholików).

Reklama

Pielgrzymka abstynentów rozpoczęła się od Mszy św. odprawionej w kościele w Żabnicy, gdzie co roku odbywał się do niedawna również Ogólnopolski Maraton Trzeźwości. Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman w asyście ks. kan. Henryka Grządki, diecezjalnego duszpasterza trzeźwości w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej, ks. Marka Jaworskiego, duszpasterza trzeźwości w naszej archidiecezji, oraz ks. Bogusława Gurgula, proboszcza parafii w Żabnicy. Obecny był również burmistrz Gryfina Mieczysław Sawaryn. Niezwykle ważne są słowa, które odmieniane były w różnych barwach osobistej abstynencji przez uczestników pielgrzymki: „W naszych czasach trzeba być świadkiem trzeźwości, a nie tylko o niej mówić. Ludzie uzależnieni muszą doświadczyć abstynencji w postawie świadków, którzy udowodnią, że kultura niepicia ma sens! Należy ciągle budzić sumienia, by pokazywać istniejące zagrożenia dla trzeźwości”. W homilii bp H. Wejman, opierając się nad głębokimi w treści słowami, św. s. Faustyny, wskazał na duchowe znaczenie przemiany ludzkiego serca, dążenie do świętości, co przekłada się na piękną postawę trwania w trzeźwości. Pobłogosławiona na trud pielgrzymowania ponad 30-osobowa grupa, do której na trasie 5-dniowego pielgrzymowania dołączyło jeszcze kilkadziesiąt osób, szczególnie dużo z Dębna, jest wspaniałym dowodem na siłę woli i moc charakteru tych, którzy uwierzyli w siebie i porzucili alkoholizm oraz członków ich rodzin, którzy są najlepszym wsparciem dla trwających w abstynencji. Podkreślić należy ich ogromny hart ducha, gdyż w pierwszym dniu od samej Żabnicy towarzyszyły pielgrzymom obfite opady deszczu, które jednak nie osłabiły entuzjazmu kroczenia do sanktuarium w Rokitnie. Tegoroczna pielgrzymka miała również wyjątkowy charakter, gdyż podczas Eucharystii obecny był również sztandar Krajowego Duszpasterstwa Trzeźwości, który od Wielkiego Postu aż do czerwca pielgrzymuje po naszej archidiecezji, odwiedzając liczne ośrodki trzeźwościowe.

Tagi:
pielgrzymka

Reklama

Bracia 24h

2019-10-18 15:05

Marian Florek

Na pierwszy rzut oka trudno ich odróżnić od ojców zakonnych. Noszą takie same, przypisane dla danego zakonu, szaty. Na powitanie serwują szczery, serdeczny uśmiech; otwierają na oścież serca i ramiona. Chociaż nie są obiektem szczególnych zainteresowań mediów, to jednak na widok telewizyjnej kamery się nie peszą. Chętnie dzielą się myślami na temat swojego powołania.

Marian Florek

Przedstawiają proste, wiarygodne, czasami żarliwe świadectwo życia. Nic nie ujmując ojcom, zakonnym kapłanom, należy oddać braciom zakonnym to, co braterskie w ich powołaniu i posłudze i to, co ich odróżnia od innych profesji. Pytany o tę zauważalną przez postronnego obserwatora różnicę bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP, sięga do historii zakonów i przypomina, że pierwsi krzewiciele życia monastycznego byli tylko braćmi. Dalej zgodził się z opinią, że powołanie brackie ma swą specyfikę, obecną również w jakiś sposób w ojcowsko-kapłańskiej posłudze. „Tam gdzie nie dociera miłość Boga Ojca przez posługę kapłanów, tam my wchodzimy z darem pociechy, służby i dobrego słowa” powiedział br. Hieronim, duchacz. I rzeczywiście bracia chociaż nie mają przywileju przeistaczania w imieniu Chrystusa chleba i wina w Ciało i Krew Pańską to jednak swoją posługą i miłością potrafią przemieniać ludzkie cierpienia i łzy w sens, który nas wszystkich umacnia w cierpliwym znoszeniu przeciwności dnia codziennego.

Sami bracia, pytani o swoje powołanie, wskazują na tajemnicę. Trudno im tak po ludzku wytłumaczyć, dlaczego podjęli taki trud służenia Bogu i ludziom. I zgodnie, jak br. Serafin (bonifrater) i br. Dawid (redemptorysta), potwierdzają opinię, że nie ma kryzysu brackich powołań. Bóg stale powołuje, ale brak odwagi u młodych mężczyzn aby porzucić „oswojone życie”, i poddać się woli Pana Boga i zostać Jego bratem.

I właśnie pod hasłem „Być bratem Boga” w dniach od 17 do 18 października br. odbyła się 37. Pielgrzymka Braci Zakonnych na Jasną Górę. Rozpoczęła się od spotkania w Auli Jana Pawła II, w której grupa ok. 200 braci pod przewodnictwem braci redemptorystów odmówiła Jutrznię i wysłuchała słów umocnienia bp. Jacka Kicińskiego. Potem hierarcha w Kaplicy Matki Bożej odprawił dla brackich pielgrzymów Mszę św., na której wstępie wszystkich zebranych w imieniu Jasnej Góry powitał podprzeor o. Jan Poteralski.

Po obiedzie bracia zebrali się w bazylice jasnogórskiej i pod kierunkiem braci salwatorianów odmówili Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a potem udali się na wały aby odprawić Drogę Krzyżową. Bracia z poszczególnych zgromadzeń nieśli krzyż w rytm rozważań przygotowanych przez braci chrystusowców.

Po zakończonej Drodze Krzyżowej w Domu Pielgrzyma odbyło się spotkanie przy kawie i ciastku.

W drugim i ostatnim dniu pielgrzymki harmonogram zajęć był podobny. Jutrzni przewodniczyli bracia michalici, a konferencyjny wykład zaprezentował ks. Dariusz Wilk, generał Zakonu Michalitów, który podczas odprawionej tradycyjnie w Kaplicy Matki Bożej Mszy św. - wygłosił również homilię

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Generał Salezjanów w Łodzi

2019-10-20 22:05

Piotr Drzewiecki

- Wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni – mówił następca księdza Jana Bosko ks. Ángel Fernández Artime SDB, dziesiąty Przełożony Generalny Zakonu Salezjanów. Odwiedził on Łódź, z racji 100-lecia istnienia Inspektorii Warszawskiej Salezjanów w Polsce, gdzie spotkał się z uczniami, pracownikami, wolontariuszami Oratorium oraz kapłanami i siostrami salezjankami.

Piotr Drzewiecki

Podczas jubileuszowej Mszy świętej Ksiądz Generał modlił się za całą wspólnotę salezjańską w Polsce. - Możemy dziękować Bogu za bardzo wiele. Wielka rodzina salezjańska przez te 100 lat ofiarowała Bogu bardzo wiele i dziś dziękujemy Bogu, że to wszystko stało sie możliwe. Musimy kontynuować to dzieło dla młodych i marzyć jakie będą te kolejne lata. Bo wszystko w życiu zależy od miłości z jaką się żyje i z jaką się wszystko czyni. Nasi współbracia czasem ofiarowali bardzo wiele, ofiarowali siebie ,by kochać. Co zrobił Jezus? - kochał! Ksiądz Bosko chciał, by w życiu jego młodzieży działo sie dobro! Dla ich dobra był w stanie znieść wszystkie poświęcenia. Nasza przyszłość zależy od miłości z jaką będziemy stawać pośród naszej młodzieży(…). Jeśli ktoś jest prawdziwym salezjaninem, będzie szukał tylko waszego dobra, widząc was szczęśliwymi tutaj, a potem w Niebie. Jedyne co potrzebujemy to mieć was pośród siebie! Pragniemy waszego dobra, zależy nam na was. Razem możemy żyć życiem Boga – mówił ks. Artime.

Zobacz zdjęcia: Generał Salezjanów w Łodzi

Następnie wszyscy goście i uczniowie uczestniczyli w agapie, po której w auli szkolnej Ksiądz Generał wraz z najmłodszymi uczniami pokroił jubileuszowy 100-kilogramowy tort. Wcześniej ks. Generał spotkał się z uczniami i nauczycielami Salezjańskiej Szkoły Podstawowej. W radosnej atmosferze, wypełnionej występami i rozmowami, najmłodsi jeszcze bliżej poznali charyzmat wspólnoty salezjańskiej.

Na zakończenie pobytu w Łodzi, ks. Ángel Fernández Artime wręczył różance uczniom klas trzecich Salezjańskiej Szkoły Podstawowej, którzy w 2020 roku przystąpią do I Komunii Świętej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Krosno Odrzańskie: 900 osób przeżywało rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem

2019-10-21 09:03

Kras.

W dniach od 18 do 20 października w Krośnie Odrzańskim już po raz czwarty odbyły się rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem. Hasłem rekolekcji były słowa "Wypłyń na głębie", pochodzące z Ewangelii św. Łukasza. Z uczestnikami rekolekcji spotkał się bp Tadeusz Lityński.

fb

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje z o. Jamesem Manjackalem w Krośnie Odrzańskim.

- W tym roku jako parafia pw. św. Jadwigi w Krośnie Odrzańskim przy współpracy z parafią  w Maszewie organizowaliśmy te rekolekcje po raz czwarty. Finalnie wzięło w nich udział 900 osób. W tym roku uczestnikom rekolekcji towarzyszyło hasło "Wypłyń na głębie" z Ewangelii wg św. Łukasza - mówi ks. Michał Szot, wikariusz parafii pw. św. Jadwigi w Krośnie Odrzańskim. 

W czasie rekolekcji o. James Manjackal podkreślał to co jest istotne dla wierzącego chrześcijanina, czyli osobista świętość. - O. James bardzo dużo mówił o tej świętości, czyli jak ją rozumieć, jak ją w swoim zwyczajnym życiu zaprowadzić; bardzo mocno podkreślał, że jako Polacy, jako ludzie wierzący musimy dążyć do świętości; podkreślał, że wypłynięcie na głębie oznacza wypłynięcie w głąb swojej własnej duchowości, czyli to zagłębienie się, odkrycie i pielęgnacja w sobie świętości. Takie jest główne przesłanie, które o. James zostawił w Krośnie - mówi ks. Szot.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem