Reklama

Jan Paweł II

Jan Paweł II wskazywał rodzinę jako drogę ku świętości

Hasło tegorocznego Dnia Papieskiego: „Jan Paweł II - świętymi bądźcie!” skłania do poszukiwania dróg świętości na dziś, jakie proponował ten święty papież. Jedną z takich dróg - które wskazywał nieustannie - jest rodzina. Z tej okazji przypominamy jego nauczanie o rodzinie.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

rodzina

GRZEGORZ GAŁĄZKA

Temat ten jest tym bardziej aktualny, że tegoroczny Dzień Papieski zbiega się z obradami Nadzwyczajnego Zgromadzenia Synodu Biskupów o miejscu rodziny w duszpasterstwie Kościoła i ewangelizacji.

Rodzina i miłość małżeńska to jeden z wielkich tematów Jana Pawła II, bardzo mocno obecny w jego 27-letnim pontyfikacie. Sam Papież – niedługo po swym wyborze – przyzna w rozmowie z André Frossardem: „Miłość ludzka: narzeczeńska, małżeńska, rodzicielska, stała się w związku z całym doświadczeniem mojego życia – naprzód wyboru własnej drogi, a potem towarzyszenia ludziom, którzy wybierali inną drogę – szczególnym tematem mojej refleksji. Tak było dawniej – i tak jest również teraz. Jest to wielki temat, którym nie przestaję się zajmować”.

Reklama

Szczególnie silne zainteresowanie Karola Wojtyły sprawami ludzkiej miłości wiąże się z początkami jego kapłaństwa. W parafii św. Floriana w Krakowie od 1949 r. prowadził katechezy dla studentów i przygotowywał pary do małżeństwa. „Jako młody kapłan nauczyłem się miłować ludzką miłość” – wyzna po latach. Niebawem wokół niego ukształtowała tzw. Rodzinka, nieformalny zespół młodych przyjaciół. Stali się oni swoistym laboratorium jego posługi duszpasterskiej i refleksji intelektualnej. W tym czasie powstaje jego pierwsza książka „Miłość i odpowiedzialność”, której tezy wielokrotnie dyskutowane były na górskich wycieczkach i spływach kajakowych.

Książka ta wyrasta z przemyśleń akademickiego duszpasterza, który był przekonany, że głoszona przez Kościół etyka seksualna wymaga właściwej prezentacji i rozwinięcia. Autor zaznacza, że nie jest to nauka łatwa, ale wymagająca poświęcenia i heroizmu. W tym samym czasie, co „Miłość i odpowiedzialność” ukazuje się jego dramat „Przed sklepem jubilera. Medytacja o sakramencie małżeństwa”.

Od 1957 r. Karol Wojtyła prowadził na KUL wykłady skoncentrowane wokół tej tematyki. Kiedy Paweł VI przygotowywał encyklikę „Humanae vitae” – o zasadach moralnych w dziedzinie przekazywania życia ludzkiego - abp Wojtyła znalazł się w grupie teologów, z którymi papież konsultował ten dokument.

Reklama

Teologia ciała

Gdy w 1978 r. został wybrany Następcą św. Piotra, był jednym z najlepiej przygotowanych w tej dziedzinie hierarchów, gotowych do dalszego jej rozwijania. Dlatego jako temat pierwszego cyklu swych katechez wybrał „teologię ciała”. „Człowiek, mężczyzna i kobieta – przypomina w cyklu katechez «Mężczyzną i niewiastą stworzył ich» – są osobami, które manifestują się przez ciało”. Ma ono charakter oblubieńczy, a człowieczeństwo realizuje się poprzez wzajemne oddanie się osób. Małżeństwo jest bezinteresownym darem z siebie, przymierzem, w którym kobieta i mężczyzna wzajemnie się obdarowują. W zdecydowany sposób przypomina etykę seksualną zdefiniowaną w „Humanae vitae”. Opowiada się przeciwko aborcji oraz antykoncepcji. Najwybitniejszy biograf Jana Pawła II, George Weigel uważa zbiór tych katechez za jedną z najśmielszych od stuleci redefinicji teologii katolickiej.

W 1981 r. Jan Paweł II ogłasza adhortację „Familiaris consortio” – o zadaniach rodziny w świecie współczesnym. Powstaje w ten sposób jedna z najważniejszych w dziejach Kościoła katolickiego syntez na temat zadań rodziny, jej roli, odpowiedzialnego rodzicielstwa i miejsca w społeczeństwie. 13 maja 1981 r., w dniu zamachu na papieża, zostaje powołana Papieska Rada ds. Rodziny.

Prawa rodziny

W 1983 r. Stolica Apostolska ogłasza „Kartę praw rodziny”. Wyliczone są w niej prawa - do godnego miejsca w społeczeństwie, decydowania o czasie narodzin i liczbie dzieci, do wychowywania zgodnie z wyznawaną przez siebie hierarchią wartości. Państwo powinno pamiętać o poszanowaniu autonomii rodziny i nie ingerować w jej funkcje.

Pięć lat później w liście apostolskim o godności kobiet „Mulieris dignitatem” Jan Paweł II kreśli zadania kobiety we współczesnym świecie i Kościele. Apeluje o poszanowanie jej godności oraz przeciwstawia się uproszonej wizji kobiety, prezentowanej przez środowiska feministyczne.

Kryzys rodziny

W końcu lat 80. sytuacja rodziny – patrząc z perspektywy Kościoła – staje się coraz bardziej zagrożona. W odpowiedzi na niebezpieczeństwa wynikające z niekontrolowanych eksperymentów Kongregacja Nauki Wiary w 1987 r. wydaje instrukcję „Donum vitae” o warunkach przekazywania życia. Przypomina, że „dar ludzkiego życia powinien być podejmowany tylko w małżeństwie poprzez akty właściwe małżonkom, według praw wpisanych w ich osoby i w ich zjednoczenie”. Oznacza to stanowcze odrzucenie metod sztucznej prokreacji.

W kilku krajach zachodnioeuropejskich wysunięte zostają propozycje legalizacji eutanazji. W 1993 r. parlament holenderski przyjął ustawę, która zezwalała na nią pod pewnymi warunkami. W tym samym roku w Waszyngtonie sklonowano pierwszy ludzki embrion. W 1994 r. Parlament Europejski uchwalił rezolucję wzywającą do przyznania homoseksualistom praw małżeńskich, w tym do adopcji dzieci. Te narastające problemy zbiegły się z ogłoszeniem przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowego Roku Rodziny, przypadającego na 1994 r.

Rozpoczął się on od burzliwej debaty na tematy przeludnienia i regulacji urodzin, co było związane z przygotowywaną przez ONZ na wrzesień tego roku międzynarodową konferencją w Kairze. Wiele miesięcy wcześniej ONZ opublikowała projekt dokumentu, w którym szczególne zaniepokojenie Stolicy Apostolskiej wywołał projekt rozdziału poświęconego planowaniu rodziny. Chodziło o pojęcie tzw. „praw reprodukcyjnych” i „zdrowia reprodukcyjnego”. Używając tych pojęć niczym „ słów-wytrychów” postulowano aborcję, sterylizację i antykoncepcję jako dopuszczalne środki planowania rodziny i ograniczania przyrostu naturalnego. Stolica Apostolska zdecydowanie przeciw temu protestowała. Podjęła też polemikę z „mitem o przeludnieniu”, który uzasadniać miał tak radykalne środki w dziedzinie kontroli urodzeń. Sam papież reagował jak biblijny prorok, mówiąc, że „nie można iść ku przyszłości z planem systematycznej śmierci nienarodzonych”. „Możemy iść jedynie z cywilizacją miłości” - dodawał Jan Paweł II.

Rodzina „pierwszą” drogą Kościoła

W takiej atmosferze powstał „List do rodzin” podpisany przez papieża 2 lutego 1994 r. Zdaniem Jana Pawła II, rodzina znajduje się dziś „pośrodku wielkiego zmagania między dobrem a złem, między życiem a śmiercią, między miłością a wszystkim, co jest jej przeciwieństwem”. Dokument adresowany jest nie tylko do chrześcijan, ale do „wszystkich braci, którzy należą do wielkiej rodziny wierzących w jednego Boga, uczestnicząc w ofierze Abrahama: do tych, którzy są dziedzicami innych tradycji duchowych i religijnych; do każdego człowieka dobrej woli”. Jan Paweł II zawarł w nim przede wszystkim syntezę swej antropologicznej i teologicznej wizji rodziny.

Papież stwierdza wprost, że pośród wielu zadań Kościoła we współczesnym świecie: „Rodzina jest drogą pierwszą i z wielu względów najważniejszą”.

Sięgając do biblijnych korzeni, pierwowzór życia rodzinnego znajduje w trynitarnej tajemnicy obecności Boga. „Boskie jest przedwiecznym prawzorem ludzkiego - tego przede wszystkim, jakie mają stanowić mężczyzna i kobieta, stworzeni na obraz i podobieństwo Boga Samego”.

Odwołuje się dalej do rdzenia swej nauki o miłości małżeńskiej, rozumianej w kategorii „daru”. „Zjednoczenie małżeńskie, biblijne, nie może być w pełni zrozumiane, jak tylko w kategoriach «osoby» i «daru». Każdy mężczyzna i każda kobieta nie urzeczywistnia się w pełni inaczej, jak tylko przez bezinteresowny dar z siebie”. „Moment zjednoczenia małżeńskiego – wyjaśnia - jest najbardziej szczególnym doświadczeniem tego właśnie daru. Mężczyzna i kobieta w całej swej męskości i kobiecości, stają się w tym momencie wzajemnym darem dla siebie”.

Tłumaczy cierpliwie, że gotowość do otwarcia na nowe życie należy do samej istoty małżeństwa. „Dwa aspekty zjednoczenia małżeńskiego: jednoczący oraz prokreacyjny nie mogą być rozdzielane w sposób sztuczny bez naruszenia wewnętrznej prawdy samego aktu”.

Stąd – nieodłączny dla małżeństwa – postulat otwarcia na nowe życie, a więc i zakaz antykoncepcji. Papież podejmuje zdecydowaną polemikę z mitem, zakładającym, że środki antykoncepcyjne są środkiem ułatwiającym racjonalne planowanie urodzin. Zdaniem Jana Pawła II – ich stosowanie powoduje odwrotne skutki. Wygasza otwartość małżonków na nowe życie, co otwiera drogę mentalności przeciwnej życiu, prowadząc do jego świadomej likwidacji, w samym zarodku.

Cywilizacja miłości i cywilizacja śmierci

W dalszych partiach dokumentu Jan Paweł II expressis verbis mówi o dwóch walczących ze sobą cywilizacjach: cywilizacji miłości oraz chorej, destrukcyjnej i zagrażającej człowiekowi „cywilizacji śmierci”. Polem ich szczególnej walki jest właśnie rodzina.

„O ile rodzina jest tak ważna dla cywilizacji miłości – wyjaśnia Jan Paweł II - to z uwagi na specjalną bliskość i intensywność więzi, jakie w niej zachodzą równocześnie jest ona łatwa do zranienia i może szczególnie łatwo doznawać zagrożeń, które osłabiają czy wręcz niszczą jej spójność i trwałość. Rodzina w wyniku tych zagrożeń, nie tylko przestaje świadczyć na rzecz cywilizacji miłości, ale może stawać się jej zaprzeczeniem, przeciwświadectwem”.

Wśród szczególnych zagrożeń „cywilizacji miłości”, Papież wymienia przede wszystkim zredukowaną wizję człowieka, taką, która pomija jego osobowy wymiar jak i fałszywą wizję samej miłości. „Utylitaryzm to cywilizacja skutku, użycia – cywilizacja rzeczy, a nie osób; cywilizacja, w której osoby stają się przedmiotem użycia, podobnie jak używa się rzeczy. Tak więc - na gruncie cywilizacji użycia kobieta bywa przedmiotem dla mężczyzny. Dzieci stają się przeszkodą dla rodziców”.

„Cały ten program utylitaryzmu – czytamy dalej – związany z indywidualistycznie zaprogramowaną wolnością – wolnością bez odpowiedzialności – jest antytezą miłości, również jako wyrazu ludzkiej cywilizacji, jej całościowego i spójnego kształtu. O ile takie pojęcie wolności natrafia w społeczeństwie na podatny grunt, można się obawiać, iż sprzymierzając się łatwo z każdą ludzką słabością, stanowi ono systematyczne i permanentne zagrożenie dla rodziny”.

Instytucja podstawowa

Wiele miejsca Papież poświęca przypominaniu praw, jakimi cieszyć się winna rodzina w każdym społeczeństwie. W ślad za watykańską „Kartą praw rodziny” przypomina, że rodzina winna być traktowana jako „instytucja podstawowa” życia społecznego. Oczekuje ona od społeczeństwa przede wszystkim „uznania swej tożsamości i zaakceptowania jako społeczna podmiotowość”, zgodnie z głoszoną przez Kościół zasadą pomocniczości. Państwo winno wyręczać rodzinę jedynie w sytuacji, kiedy ona sama tego potrzebuje. „Wszędzie tam, gdzie rodzina jest samowystarczalna, należy ją pozostawić samej sobie; co więcej, interwencjonizm państwowy byłby w tym zakresie szkodliwy, byłby wyrazem nie poszanowania, a deptania praw rodziny. Pomoc państwa zaczyna się dopiero tam, gdzie rodzina naprawdę sobie nie wystarcza” – pisze.

Zdecydowanie przeciwstawia się nowej, a coraz bardziej modnej tendencji do prawnego zrównania z małżeństwem związków homoseksualnych. „Żadne społeczeństwo ludzkie nie może ryzykować permisywizmu w sprawach tak podstawowych” - ostrzega.

Kreśli też rolę rodziny jako „Kościoła domowego”, środowiska, które jest żywym ośrodkiem wiary, dzięki czemu jest ona przekazywana dalej. Przypomina, że wychowanie religijne jest podstawowym prawem rodziny i nikt nie może jej tego prawa odebrać. Zatem rodzina ma bezwzględne prawo do współdecydowania o treści programów wychowawczych.

„List do rodzin” – pisany z wyraźną świadomością dramatyzmu sytuacji – jest też jednym wielkim apelem o modlitwę za rodzinę oraz wezwaniem do żywej obecności modlitwy w rodzinie. „Trzeba się modlić, ażeby małżonkowie pokochali drogę swego powołania, także wówczas, gdy staje się ona trudna, gdy staje się wąska i stroma, pozornie nie do pokonania” – apeluje papież.

2014-10-10 13:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: rozpoczęła się Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin

2020-09-26 19:54

[ TEMATY ]

rodzina

pielgrzymka

Karol Porwich

O tym, że siła Kościoła i narodu zależy przede wszystkim od kondycji rodziny przypomniał za kard. Stefanem Wyszyńskim bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny. Na Jasnej Górze rozpoczęła się Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin. Oprócz modlitwy zaplanowano też dyskusję na temat zadań duszpasterstwa rodzin na najbliższe lata; wśród poruszanych tematów znajdą się m.in. kwestie bioetyczne jak aborcja, poronienie czy zapłodnienie in vitro.

  • Bp Śmigiel przypomniał za kard. Stefanem Wyszyńskim, że siła Kościoła i narodu zależy przede wszystkim od kondycji rodziny
  • Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że nie sposób pogodzić ekologii z zabijaniem nienarodzonych dzieci.

W homilii bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny nawiązał do obrazu trzech stołów z programu formacyjnego rodzinnej gałęzi Ruchu Światło – Życie: stołu eucharystycznego, stołu rodzinnego i stołu małżeńskiego czyli łoża, wspólnoty miłości. – Każdy z tych stołów jest ważny i razem umacniają małżeństwo i rodzinę oraz dają siłę do chrześcijańskiego świadectwa – przekonywał kaznodzieja.

Twitter/Jasna Góra

Nawoływał do rodzinnego uczestnictwa w niedzielnej i świątecznej Eucharystii, która jest obowiązkiem życia chrześcijańskiego; prowadzi do dojrzałości w wierze, jest wyznaniem wiary, umacnia, pozwala doświadczyć wspólnoty, jedności, daje siłę do codziennego życia. – Bez tej jedności nie obronimy się przed duchem współczesności, który niesie podziały, rywalizacje, spory, kłótnie i wywyższanie jednych kosztem drugich – uczył kaznodzieja.

Karol Porwich

Duchowny, odnosząc się do potrzeby pielęgnowania wspólnoty stołu, wspólne zasiadanie rodziny do posiłków nazwał naturalną lekcją miłości i radości, a „dziś bardzo potrzeba nam powrotu do źródeł chrześcijańskiej radości”- podkreślił bp Śmigiel.

Przypomniał za kard. Stefanem Wyszyńskim, że siła Kościoła i narodu zależy przede wszystkim od kondycji rodziny

Przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny zwrócił uwagę na potrzebę katechezy w rodzinie. – Parafia i szkoła nie są w stanie zastąpić katechezy mamy i taty, babci i dziadka, rodziców chrzestnych – zauważył.

Bp Śmigiel ukazując prawdę, że „pierwszym zadaniem chrześcijańskich małżonków jest tworzenie nierozerwalnej jedności w miłości, a drugim służba życiu”, stąd - podkreślił - wynika ważne zadanie tworzenia małżeństwom takiego środowiska, aby były otwarte na życie, budzenie klimatu szacunku dla życia. – Dlatego rodziny otwarte na życie, również wielodzietne, domagają się uznania, szacunku, gdyż nie tylko dbają o swoje szczęście, ale też budują przyszłość następnych pokoleń. Zapaść demograficzna to potężny i wielowymiarowy problem, który doprowadzi, a właściwie już prowadzi, do jeszcze większego kryzysu – przekonywał przewodniczący Rady KEP ds. Rodziny.

- Wydaje się, że już jesteśmy na tyle dojrzałym społeczeństwem. Mamy tyle odwagi i roztropności, by z większą wrażliwością spojrzeć na takie rodziny. Dotyczy to nas wszystkich, ale zwłaszcza pracodawców, przełożonych, również tych, którzy stanowią prawo – uwrażliwiał kaznodzieja.

Za św. Janem Pawłem II przypomniał, że nie sposób pogodzić ekologii z zabijaniem nienarodzonych dzieci – Dzisiaj tyle dyskusji wokół tego zagadnienia, trzeba nam o tym pamiętać.

Bp Śmigiel podziękował za piękne, otwarte na życie małżeństwa i rodziny. – Sprzed tego tronu matki Bożej zabierzemy do naszych domów przesłanie troski o życie duchowe, życie słowem Bożym i sakramentami, troski o relacje rodzinne, wspólne rozmowy, bycie razem w modlitwie i działaniu, że w naszych rodzinach potrzeba głębokich więzi, miłości, która zakłada bliskość, czułość, pomoc, wrażliwość i otwarcie na życie.

Uczestnicy 36. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Małżeństw i Rodzin będą też zgłębiać przesłanie o rodzinie zawarte w nauczaniu Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, stąd hasłem pielgrzymki jest jego przekonanie, że „największym skarbem narodu jest rodzina”.

W ramach pielgrzymki odbywa się też jesienna Sesja Duszpasterstwa Rodzin, podczas której podjęte zostają zadania na najbliższe lata; wśród poruszanych tematów są m.in. kwestie bioetyczne jak aborcja, poronienie czy zapłodnienie in vitro. Spotkanie służy wypracowaniu strategii duszpasterstwa rodzin uwzględniającej specyfikę religijną poszczególnych diecezji, zwracana jest uwaga na potrzebę zwiększenia liczby katolickich poradni służących profesjonalną pomocą w kwestiach bioetycznych.

Rada KEP do Spraw Rodziny koordynuje duszpasterstwa rodzin na terenie Polski; jest pomysłodawcą wielu projektów i przedsięwzięć mających na celu wsparcie małżeństwa i rodziny. Organem wykonawczym Rady jest Krajowy Ośrodek Duszpasterstwa Rodzin (KODR).

Poradnictwo rodzinne stanowi uprzywilejowaną dziedzinę apostolatu świeckich, zwłaszcza małżonków. Stąd poradnie parafialne życia rodzinnego są pierwszoplanowym wymogiem duszpasterstwa oferującego pomoc w różnych problemach, (poradnictwo psychologiczne, pedagogiczne, prawne, medyczne, duszpasterskie). Powinny one znajdować się w każdej większej parafii, a tam, gdzie to niemożliwe, w przynajmniej każdym dekanacie.

Dyrektora takiej poradni powołuje biskup diecezjalny, a jej pracami kieruje diecezjalny duszpasterz rodzin.

Potrzeba pomocy rodzinom poprzez tworzenie specjalistycznych poradni powstała w Polsce jako efekt narastających po drugiej wojnie światowej zagrożeń małżeństwa i rodziny (rozwody, zabijanie dzieci nienarodzonych) i coraz trudniejszych nowych wyzwań stających przed rodzinami. Ważne stało się przygotowywanie narzeczonych i małżonków do realizacji odpowiedzialnego rodzicielstwa.

Pierwsze Katolickie Poradnie Rodzinne w Polsce powstawały już na początku lat 50-tych. Dynamiczny ich rozwój przypadł jednak na okres po wprowadzeniu w Polsce w 1956 r. ustawy dopuszczającej zabijanie nienarodzonych dzieci.

Wśród szerokiego zakresu zadań, jakie stoją przed Katolickimi Poradniami Rodzinnymi, należy wymienić szczególnie: ukazywanie właściwego wymiaru miłości małżeńskiej i rodzinnej, w tym czystości przedmałżeńskiej i małżeńskiej; uwrażliwianie na godność każdego człowieka od chwili poczęcia do naturalnej śmierci; kształtowanie postaw prorodzinnych; nauczanie zasad odpowiedzialnego rodzicielstwa, w tym metod diagnostycznych rozpoznawania okresów płodności małżeńskiej; pomoc w rozwiązywaniu konfliktów małżeńskich, rodzinnych oraz problemów wychowawczych i religijnych. Służy bezpłatną pomocą młodzieży, małżonkom, rodzicom, osobom samotnym poprzez posługę wolontariuszy świeckich (pedagogów, psychologów, prawników i lekarzy oraz przedstawicieli stowarzyszeń i organizacji pozarządowych), młodzieży i kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Pora wracać do kościoła

2020-09-23 09:43

Niedziela Ogólnopolska 39/2020, str. 16-17

[ TEMATY ]

kard. Robert Sarah

Kard. Sarah

Karol Porwich/Niedziela

Żadnej transmisji nie można stawiać na równi z osobistym kontaktem z Panem Bogiem – pisze w liście do biskupów kard. Robert Sarah.

Kardynał Robert Sarah, przewodniczący watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wystosował list w sprawie celebracji liturgii w czasie pandemii COVID-19 i po jej zakończeniu do przewodniczących Konferencji Episkopatów Kościoła katolickiego. Treść listu została zatwierdzona przez papieża, który zlecił jego publikację. Nosi on tytuł: Z radością powróćmy do Eucharystii.

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów podkreśla, że poganie budowali świątynie poświęcone tylko bóstwu, do których ludzie nie mieli dostępu, a chrześcijanie, gdy tylko uzyskali wolność wyznania, natychmiast budowali miejsca, w których wierni mogli uznawać się za Bożą wspólnotę, lud wezwany do kultu i ustanowiony świętym zgromadzeniem. Chrześcijanie nigdy nie dążyli do izolacji od świata i zamknięcia się za drzwiami kościoła. Świadomi swej odmienności zawsze starali się wniknąć w społeczeństwo. Wiedzieli, że są na tym świecie, chociaż do niego nie należą. Prefekt watykańskiej dykasterii przypomina, że jak tylko warunki na to pozwolą, należy pilnie powrócić do normalnego życia chrześcijańskiego, dla którego domem i miejscem sprawowania liturgii jest budynek kościoła. – Stanowisko Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów jest ważną wskazówką dla biskupów i kapłanów. Duszpasterze powinni zachęcać z całych sił wiernych, by uczestniczyli we Mszach św. w kościołach – podkreśla bp Adam Bałabuch, przewodniczący Komisji KEP ds. Kultu i Dyscypliny Sakramentów.

Jezus ma być rzeczywisty, nie wirtualny

Kardynał mówi, że konieczny i pilny jest powrót do normalności życia chrześcijańskiego, gdzie Kościół jest domem, a sprawowanie liturgii, zwłaszcza Eucharystii, jest szczytem, ku któremu działalność Kościoła jest skierowana, a jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc. Przestrzeganie zasad higieny i bezpieczeństwa nie może prowadzić do sterylizacji gestów i obrzędów, do wpajania wiernym, nawet nieświadomie, strachu i niepewności. Niestety, niektórzy z nich rezygnują z udziału we Mszy św. w świątyniach, zasłaniając się obawą o swoje zdrowie. – To nie jest już najlepszy argument, ponieważ w kościołach obowiązują zasady bezpieczeństwa sanitarnego. Przestrzeganie norm przewidzianych przez głównego inspektora sanitarnego – zarówno przez księży, jak i przez wiernych – gwarantuje bezpieczeństwo uczestniczenia we Mszy św. oraz przystępowania do sakramentów. Choć środki społecznego przekazu z oddaniem słyżyły podczas pandemii, to jednak żadna transmisja Mszy św. nie może zastąpić osobistego udziału w Eucharystii. Co więcej, transmisje te mogą nawet oddalić wiernych od osobistego i intymnego spotkania z Bogiem, który wydał się za nas nie w sposób wirtualny, lecz rzeczywisty. Na to też zwraca uwagę kard. Sarah. Trzeba apelować do naszych wiernych, że czas już wracać do naszych świątyń. Nie możemy się przyzwyczaić do uczestnictwa we Mszy św. przez telewizję czy internet, ponieważ nie jest to równoznaczne z osobistym uczestniczeniem we Mszy św. Tak samo komunia duchowa nie jest równoznaczna z przyjęciem na sposób sakramentalny Komunii św. podczas Eucharystii – mówi w rozmowie z nami bp Bałabuch.

Msza św. to nie spotkanie towarzyskie

Szef watykańskiej kongregacji podkreśla, że to od biskupów oczekuje się roztropnej, ale stanowczej postawy wobec rządzących, którzy usiłowaliby zredukować rolę celebracji Eucharystii do zwyczajnego zgromadzenia porównywalnego, a nawet mniej ważnego niż spotkania rekreacyjne. – Zgromadzenie liturgiczne, modlitwa, to nie jest spotkanie, które można porównać do innych spotkań, towarzyskich czy sportowych, gdzie ludzie są w bezpośrednich relacjach podczas tego wydarzenia. W świątyniach, gdzie charakter spotkania jest inny, bardziej duchowy, ludzie zachowują przepisowe odległości i nie ma nieprzewidzianych reakcji emocjonalnych, które mogą wystąpić na spotkaniach towarzyskich – tłumaczy biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.

CZYTAJ DALEJ

Wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego na pielgrzymim szlaku

2020-09-26 22:20

Archiwum WSD

Tradycyjnie przed rozpoczęciem wykładów, wspólnota Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu pielgrzymuje do jakiegoś sanktuarium, aby prosić o łaski potrzebne na nowym etapie formacji i studiów. W tym roku było to sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu oraz św. Jana z Dukli.

Po dotarciu do Dębowca, przełożeni seminaryjni z rektorem ks. Rafałem Kułagą na czele, klerycy i siostry zakonne zapoznali się z historią sanktuarium i odwiedzili jego najważniejsze miejsca. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, który zachęcał w homilii do odczytywania Bożych znaków i podążania za nimi. Zauważył, że nieraz kwestionują one nasz świat ludzi i rzeczy. Są niepokojące jak łzy Najświętszej Maryi Panny w La Salette. Stanowią jednak okazję do tego, żeby pojednać się z Bogiem i odzyskać pełnię życia. Kaznodzieja, życzył wszystkim i sobie takiego nowego początku w roku jubileuszowym 200-lecia Seminarium. Po Eucharystii, Ojcowie Saletyni ugościli pielgrzymów obiadem.

Kolejnym etapem pielgrzymki było sanktuarium św. Jana z Dukli, gdzie odmówiona została Koronka do Bożego Miłosierdzia.

Archiwum WSD

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję