Reklama

Biblia nigdy się nie starzeje

2015-05-26 13:34

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 22/2015, str. 30

Najbardziej znane tłumaczenie Pisma Świętego na język polski ma już 50 lat. Biblia Tysiąclecia ukazała się bowiem po raz pierwszy w 1965 r., w przeddzień milenium chrztu Polski

Najważniejszym punktem jubileuszowego świętowania jest uroczystość w kościele św. Wawrzyńca w Poznaniu 31 maja br. o godz. 11. Przewodniczyć jej będzie abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. – Tekst Biblii Tysiąclecia przez 50 lat towarzyszył Polakom. Znalazł się w księgach liturgicznych. Był także cytowany przez Jana Pawła II w jego dokumentach i wypowiedziach. Jest stosowany w katechezie i duszpasterstwie – mówi „Niedzieli” ks. Zbigniew Rembisz SAC, dyrektor Wydawnictwa Księży Pallotynów Pallottinum, które wydało popularną „tysiąclatkę”. – Było to pierwsze tłumaczenie w Kościele katolickim całego Pisma Świętego na język polski z języków oryginalnych od ponad 350 lat, czyli od wydania Biblii ks. Jakuba Wujka – precyzuje Ksiądz Dyrektor.

Dzieje tłumaczenia

Biblia Tysiąclecia ma charakter pracy zbiorowej, w której poszczególne księgi przygotowywali różni tłumacze. Przy jej pierwszym wydaniu było ich 39. – Za dzień ukazania się Biblii Tysiąclecia przyjmuje się 2 sierpnia 1965 r., kiedy to ówczesny dyrektor Pallottinum ks. Piotr Granatowicz SAC wręczył pierwsze jej egzemplarze kard. Stefanowi Wyszyńskiemu. Jesienią tego samego roku Ksiądz Prymas osobiście przekazał specjalnie przygotowany egzemplarz Biblii Ojcu Świętemu Pawłowi VI – relacjonuje ks. Rembisz.

Pierwsze wydanie poprzedzone było słowem wstępnym sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Było to nawiązanie do podobnego wstępu autorstwa Stanisława Karnkowskiego, ówczesnego Prymasa Polski, do Biblii ks. Wujka. Redaktorem naukowym wydania został o. Augustyn Jankowski OSB, a redaktorem wydania ze strony Ojców Pallotynów – ks. Kazimierz Dynarski. – Tłumaczenie nazwano początkowo Biblią tyniecką, ze względu na źródło tej jakże cennej inicjatywy, którym był Zakon Benedyktynów z Tyńca. Ponieważ ukazało się ono na rok przed milenijną rocznicą chrztu Polski, określono je ostatecznie mianem Biblii Tysiąclecia – wyjaśnia ks. Zbigniew Rembisz. Ukazało się pięć głównych wydań Biblii Tysiąclecia. Kolejne wydania wychodziły w latach: II – 1971, III – 1980, IV – 1983, V – 1999. Nowy Testament ukazywał się dodatkowo w odrębnych cyklach. Osobno wydawano też Ewangelie i inne pojedyncze księgi. Do dzisiaj ukazało się dziesięć poprawianych wydań NT.

Reklama

Warto odnotować, że sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, założyciel Ruchu Światło-Życie, doprowadził w latach 80. ubiegłego wieku do wydawania Biblii Tysiąclecia w małym, tzw. oazowym formacie.

Teraźniejszość

Biblia Tysiąclecia w obecnej formie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom współczesnego czytelnika. Jej wydania uwzględniają postęp w dyscyplinach pomocniczych dla biblistyki oraz kolejne dokumenty Urzędu Nauczycielskiego Kościoła. – Wszystkie aktualnie wydawane egzemplarze zawierają tekst z V wydania. Na rynku dostępnych jest już ponad 50 różnych wersji edytorskich Biblii Tysiąclecia – opowiada „Niedzieli” ks. Zbigniew Rembisz. – Są to wersje w różnych formatach: od mieszczącego się w dłoni (NT mini) aż do formatu A4 (np. Biblia papieska). Są ubogacone grafiką, zdjęciami, reprodukcjami dzieł sztuki czy paginatorami. Mogą być w twardej, skórzanej lub miękkiej oprawie, na nośnikach elektronicznych, a nawet jako reprint manuskryptu. Mają komentarze i przypisy Biblii jerozolimskiej. Są też wersje dla dzieci czy z równoległym tekstem w języku angielskim – dopowiada Ksiądz Dyrektor. – Najważniejsze, by słowo Boże docierało do ludzi – puentuje.

Biblia Tysiąclecia przez 50 lat swojego istnienia stała się w Polsce rozpoznawalna i utożsamiana jest z rzetelnym i wiernym przekazem słowa Bożego. Z okazji jubileuszu ukażą się dwie publikacje na ten temat, a jesienią odbędzie się specjalne sympozjum.

Tagi:
Biblia wiara

Projekt KOSTKA - szansą na zmianę nastawienia do Kościoła

2019-09-18 08:18

Damian Krawczykowski /Niedziela

Projekt KOSTKA to nieprzeciętne wydarzenie na mapie chrześcijańskich eventów. Już od kilku lat gromadzi tysiące młodych (i nie tylko młodych) osób - najbliższa edycja już w nadchodzących weekend - 20-22 września. Specjalnie dla Tygodnika Katolickiego "NIEDZIELA" - wywiad z ks. Adamem Gacą - jednym z organizatorów Projektu KOSTKA

projektkostka.pl
Logo tegorocznej edycji Projektu KOSTKA

Oni nie boją się mówić o Bogu wprost ze sceny, modlić się głośno i być przy tym radosnymi i po prostu sympatycznymi ludźmi. - tak tegoroczne gwiazdy Projektu KOSTKA - Luxtorpedę, Exodus 15, Anatoma, Muode Koty oraz Lucasa Vuitton opisuje ks. Adam.

Damian Krawczykowski: Czy w czasach gdy w muzyce popularnej panuje moda na lekkie teksty, przesiąknięte próżnością i szybkim życiem warto organizować chrześcijańskie festiwale takie jak Projekt KOSTKA?

Ks Adam Gaca: Jeśli tak jest, to tym bardziej trzeba organizować takie festiwale! Wydaje mi się, że na tym polega praktyczna realizacja słów św. Pawła „zło dobrem zwyciężaj”. Podczas Projektu Kostka w Złotowie staramy się eksponować dobry, pozytywny przekaz, którego naprawdę nie brakuje. A wyróżniamy się tym, że w skali kraju to jedyny festiwal hip-hopu chrześcijańskiego.

DK: A nie boicie się, że ludzie zaczną Was szufladkować, typu: „Skoro to chrześcijański festiwal to musi tam być nuda, nie jadę!”

ks AG: Poniekąd już tak jest, ale nie ma co się tym przejmować. Przecież chyba wszyscy wiedzą, że organizatorem jest parafia prowadzona przez misjonarzy Świętej Rodziny. Myślę, że bardziej powinniśmy dbać o to, żeby za bardzo się nie przypodobać trendom współczesności. Względnie łatwo jest zrobić show, a o wiele trudniej połączyć show z Ewangelią. To trochę karkołomne zadanie, ale chyba właśnie dlatego tak ciekawe i fascynujące!Sama nazwa „Projekt Kostka”miała z założenia nie kojarzyć się tak „kościelnie”. Wzięła się od nazwiska patrona młodzieży, św. Stanisława Kostki. W ogóle uważam to za dość uniwersalny sposób ewangelizacji – treść religijną, duchową ubrać niejako w język współczesności. Patrząc z tej perspektywy śmiało można nazwać nasze wydarzenie formą nowej ewangelizacji. Ciągle poszukujemy nowych dróg i środków. W przypadku tegorocznej edycji warto powiedzieć np. o aplikacji mobilnej „Projekt Kostka”, która zawiera terminarz, opisy gwiazd i mapę.

DK: Czy muzyka dociera dziś do młodych? Czy da się nią przekazać coś więcej niż tylko dźwięk i melodyjne słowa refrenu?

ks AG: Jestem głęboko przekonany, że tak. To środek, który od zawsze miał wielką moc oddziaływania na ludzi. Postrzegam tę formę przekazu jako pomost pomiędzy tym, co zewnętrzne, zmysłowe, a tym, co duchowe. Jesteśmy tym, czym się karmimy, a więc karmienie się dobrem pomnaża w nas dobro. Dlatego w tym roku zaprosiliśmy do Złotowa rockową LUXTORPEDĘ i uwielbieniowy EXODUS 15, poza tym Muode Koty, Anatoma i Lucasa Vuittona – laureata zeszłorocznego PK HIP-HOP FESTIWAL. Oni nie boją się mówić o Bogu wprost ze sceny, modlić się głośno i być przy tym radosnymi i po prostu sympatycznymi ludźmi.

DK: Muzyka z wartościami chrześcijańskimi może zachęcić młodych do zmiany swojego (często negatywnego) nastawienia do Kościoła?

ks AG: Oczywiście! I nie chodzi tylko o muzykę, ale o całość wydarzenia. Nie da się tego „zmierzyć” bezpośrednio, ale dla mnie sukcesem jest już, jeśli ktoś spojrzy bardziej przychylnym okiem na księdza czy w ogóle na osobę wierzącą, zamiast popadać w powtarzane bezmyślnie stereotypy. Wierzę w wielką moc przyciągania dobra. A jest to świetna okazja, aby zobaczyć chrześcijan czyniących dobro – radosnych, bawiących się, pomagających sobie. Przy „Projekcie Kostka” zaangażowany jest cały sztab wolontariuszy, liderów, grafików, fotografów, ponadto dziesiątki sponsorów, firm i różnych instytucji. To daje silne poczucie wspólnoty i bardzo przyciąga.

DK: Czy Projekt KOSTKA jest festiwalem tylko dla tych już stałych katolików, czy powątpiewający, lub szukający swojego miejsca też się w nim odnajdą?

ks AG: Z założenia pragniemy zainteresować wszystkich i stąd dobór gwiazd pozwala, aby każdy znalazł coś dla siebie, także ten, komu daleko do Pana Boga. A czasem przy okazji usłyszane słowo Ewangelii czy świadectwa może wzrosnąć w sercu, przemienić i wydać owoc… O to się modlimy.

DK: Dzięki serdeczne za rozmowę!

ks AG: Dziękuję!

szczegóły i program festiwalu na stronie: projektkostka.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: biskup powinien być blisko ludu Bożego, by nie popaść w ideologie

2019-09-20 14:10

st (KAI) / Watykan

O modlitwę w intencji biskupów i kapłanów prosił dziś papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Nawiązując do pierwszego czytania liturgicznego (1 Tm 6,2c-12) Ojciec Święty zachęcił biskupów do bliskości z Bogiem na modlitwie, bliskości względem swych kapłanów, między sobą i wobec ludu Bożego.

Grzegorz Gałązka

Franciszek przypomniał, że wczorajsza liturgia podkreślała, iż posługa w Kościele jest darem. Dzisiaj natomiast przestrzega ona duchownych przed materializmem i plotkami. „Kiedy szafarz – czy to kapłan, diakon, czy też biskup - zaczyna przywiązywać się do pieniędzy”, przywiązuje się do źródła wszelkiego zła – przestrzegł papież. Przywołał słowa Apostoła: „korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy”. Przytoczył powiedzenie, iż „diabeł wchodzi przez kieszenie”.

Nawiązując do obydwu listów św. Pawła do Tymoteusza Ojciec Święty podkreślił, że biskup powinien być przede wszystkim człowiekiem żyjącym blisko Boga, a jego pierwszym obowiązkiem jest modlitwa. Obdarza ona mocą oraz rozbudza świadomość daru, jakim jest posługa szafarza.

Następnie Franciszek wskazał na konieczność bliskości biskupa względem swoich kapłanów i diakonów, będących jego współpracownikami. Wyraził ubolewanie z powodu sytuacji, gdy kapłan nie może dodzwonić się do swojego biskupa, czy umówić się z nim na spotkanie.

„Biskup, który odczuwa bliskość wobec swoich kapłanów, jeśli zobaczy, że ksiądz dzisiaj do niego zadzwonił, najpóźniej jutro powinien do niego oddzwonić, ponieważ ma on prawo wiedzieć, że ma ojca. Bliskość wobec kapłanów. A kapłani niech żyją bliskością między sobą, a nie podziałami. Diabeł tam wchodzi, aby podzielić grono kapłańskie” – powiedział papież.

Ojciec Święty zauważył, że w ten sposób rodzą się małe grupki, które „dzielą się z powodu ideologii” i „z powodu sympatii”. Zatem chodzi o trzecią bliskość – kapłanów między sobą.

Czwartą natomiast jest bliskość względem ludu Bożego:

„Na początku drugiego listu Paweł mówi Tymoteuszowi, aby nie zapominał o swojej matce i babci, to znaczy nie zapominał, skąd wyszedł, sąd wziął ciebie Pan. Nie zapomnij o swoim ludzie, nie zapominaj o swoich korzeniach! A teraz, jako biskup i kapłan, trzeba być zawsze blisko ludu Bożego. Kiedy biskup odrywa się od ludu Bożego, kończy w atmosferze ideologii, które nie mają nic wspólnego z posługą: nie jest szafarzem, nie jest sługą. Zapomniał o darze darmo danym, jakim został obdarzony” – stwierdził Franciszek.

Na zakończenie papież zachęcił do modlitwy, aby biskupi i kapłani nie zapomnieli o tych czterech bliskościach, do których są wezwani.

„Czy modlicie się za swoich kapłanów, za proboszcza, za wikarego, czy tylko go krytykujecie? Trzeba modlić się za kapłanów i biskupów, abyśmy my wszyscy – Papież też jest biskupem - umieli strzec daru - nie zaniedbywali tego daru, który został nam dany – poprzez taką właśnie bliskość” – powiedział Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: szkolenie dla liderów KSM

2019-09-21 16:17

Katarzyna Krawcewicz

Od wczoraj w domu rekolekcyjnym Emaus w Zielonej Górze trwa szkolenie dla liderów Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. O poprowadzenie zajęć zostali poproszeni ksm-owicze z archidiecezji poznańskiej, członkowie tamtejszego zarządu diecezjalnego i komisji rewizyjnej.

Katarzyna Krawcewicz

- W tym roku postanowiliśmy, że do udziału w szkoleniu zaprosimy konkretne osoby, u których widzimy pewne predyspozycje do zostania liderem. Zależało nam, żeby byli to ludzie, na których będziemy mogli w najbliższym czasie liczyć, powierzyć im zadania. Potrzeba nam osób, które będą jeździć z księdzem do parafii i opowiadać o naszym stowarzyszeniu albo prowadzić spotkania z kandydatami do bierzmowania. To szkolenie ma im pomóc w rozwijaniu potrzebnych umiejętności – mówi Jakub Kusiowski, prezes diecezjalnego KSM. - Uczyliśmy się m.in. tego, jak dobrze pracować w zespole, jak taki zespół prowadzić, jak brać na siebie odpowiedzialność, zamiast zrzucać ją na drugą osobę. Ale też jak się dobrze zaprezentować, w czym pomogło nam szkolenie z zasad savoir-vivre’u. Natomiast szkolenie z komunikacji pokazało nam, jak poprawnie przekazywać to, co mamy do powiedzenia. Ważna część naszych zajęć poświęcona była temu, jak założyć oddział KSM, a także co zrobić, żeby praca w tym zespole była płynna i jak najlepsza, żeby w grupie panowała dobra atmosfera.

Szkolenie trwało w dniach 20-21 września. W planie dnia oprócz konferencji i bloku szkoleniowego był czas na Eucharystię, adorację Najświętszego Sakramentu i modlitwę Apelem Jasnogórskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem