Reklama

Niemy świadek miłości

2015-06-16 11:33

Mariusz Książek
Niedziela Ogólnopolska 25/2015, str. 12-13

Ireneusz Kajdana
Dla wielu podróż do Turynu i zobaczenie Całunu Turyńskiego jest spełnieniem marzeń

Papież Franciszek 21 i 22 czerwca br. będzie w Turynie, gdzie w katedrze pw. św. Jana Chrzciciela – w kaplicy Świętego Całunu – przechowywana jest najważniejsza relikwia chrześcijaństwa. Czy Ojciec Święty zdecyduje się na ogłoszenie autentyczności słynnego na cały świat Całunu? Wezwania do tego ostatecznego werdyktu płyną z wielu stron

Podróż do Turynu jest spełnieniem jednego z marzeń: zobaczyć największą relikwię chrześcijaństwa – osławiony Całun Turyński. Wydaje się, że wielu ludzi odczuwa podobnie. Wszak nie tak dawno zarejestrowało się blisko milion chętnych z całego świata, którzy chcą zobaczyć z bliska niemego świadka męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu. Według statystyk organizatorów, podanych na półmetku ponaddwumiesięcznego okresu wystawienia Całunu na widok publiczny, Polacy – prawie 22 tys. pielgrzymów – byli drugą grupą narodową, zaraz po Francuzach – ok. 27 tys. chętnych – która chciała go ujrzeć. Co tak pociąga wszystkich, aby oczekiwać na pojawiający się co kilka lat komunikat ogłaszający możliwość prawie namacalnego kontaktu z... Właśnie: jakiego określenia użyć? Relikwia, ikona, największe fałszerstwo wszech czasów? Kościół zdaje się na badania naukowców, a ci z kolei licytują się wnioskami z badań.

Wizyty i głos papieży

Jan Paweł II podczas wizyty w Turynie w 1998 r. powiedział, że Całun Turyński jest wyzwaniem dla rozumu. Z kolei dla papieża Franciszka Całun jest relikwią na tyle wyjątkową, że również w tych dniach przybywa do Turynu. Ojciec Święty zezwolił w tym roku na wystawienie szaty grobowej Chrystusa z dwóch powodów: głosu młodzieży oraz tematu cierpienia, które tak bardzo dotyka współczesnego człowieka. W 2015 r. przypada bowiem 200. rocznica urodzin ks. Jana Bosko, świętego wychowawcy młodzieży. Założone przez niego Zgromadzenie Księży Salezjanów na całym świecie wyjątkowym zainteresowaniem obejmuje dzieci i młodzież. Wymiar zaś cierpienia ludzi udręczonych różnymi chorobami jest wpisany w przesłanie Całunu, który nosi na sobie ślady umęczonego Człowieka. Dlatego też tuż po pojawieniu się ich w pobliżu katedry widać, że chorzy i niepełnosprawni traktowani są wyjątkowo. Grupa wolontariuszy pomaga im w pokonaniu długiej drogi do cudownej relikwii.

Kard. Wojtyła nawiedził Turyn i Całun w październiku 1978 r., na krótko przed pamiętnym konklawe. Wspomniana wcześniej wizyta Jana Pawła II z 1998 r. również była wielkim wydarzeniem, szczególnie dla wiernych. Także Benedykt XVI w 2010 r. miał okazję pielgrzymować do tej relikwii. Papież Franciszek dostrzega zatem z pewnością, jak wielkim umocnieniem dla każdego może być doświadczenie fizycznej bliskości Całunu, i dlatego osobiście opłacił wyjazd dwóch autokarów z Rzymu do Turynu dla ludzi bezdomnych. Niecodzienna jest również okoliczność, że Franciszek odręcznie napisał modlitwę do książki o Całunie. Jej autorem jest koptyjski teolog – ks. Yoannis Lahzi Gaid, który pełni funkcję jednego z papieskich sekretarzy.

Reklama

Ujrzeć Całun Turyński

W Turynie w wielu miejscach można zobaczyć plakaty z charakterystyczną twarzą Człowieka z Całunu i pięknym mottem: „Największe świadectwo jeszcze większej miłości”. Zbliżając się do placu katedralnego, można spotkać podążające grupy z włoskich parafii, pielgrzymów z zagranicy czy też kilkudziesięcioosobowe wspólnoty z rzadko spotykanych w Europie zgromadzeń zakonnych.

Przechodzące przez setki metrów korytarza przygotowanego dla idących do katedry pątników rzesze ludzi mają okazję do indywidualnej modlitwy i wyciszenia się przed wyjątkowym spotkaniem z niemym świadkiem męki Zbawiciela. Przypomina się wszystko, co Ewangelia mówi o ostatnich godzinach Chrystusa na ziemi, o Jego nieopisanej męce, śmierci, a potem o zmartwychwstaniu. Bezpośrednio przed wejściem do katedry jeszcze krótki multimedialny opis wszystkich śladów odbitych na ponadczterometrowym suknie i... wreszcie jest okazja zobaczyć to, co dotąd było znane tylko z mediów czy książek.

W ciemnej katedrze rozpostarty w specjalnej gablocie, jaśniejący mocnym światłem, jawi się przed oczyma tajemniczy Całun. Organizatorzy przewidzieli kilka chwil na indywidualną adorację jednocześnie dla ok. 150 osób wprowadzonych przed relikwię. Chwile, gdy można wyobrazić sobie Tego, który umęczony leżał w grobie i był spowity w ten właśnie materiał. Czy Bóg specjalnie czuwał dwa tysiące lat nad przedziwnymi burzliwymi losami tego materialnego dowodu na zmartwychwstanie swojego Syna, by mieli dowód ci, którzy – jak św. Tomasz Apostoł – muszą dotknąć, zobaczyć, by uwierzyć? Całun Turyński to relikwia przesiąknięta krwią przelaną dla naszego zbawienia.

Tagi:
papież całun turyński Franciszek

Wiara nie jest teorią

2019-12-04 21:10

Beata Pieczykura

Najcenniejszą i najdroższą pamiątkę chrześcijaństwa, będącą nie do końca jeszcze odkrytą tajemnicą, można było zobaczyć w dniach 1-3 grudnia w parafii św. Barbary w Częstochowie

Beata Pieczykura/Niedziela

– Chciejmy dzisiaj przez wstawiennictwo św. Barbary potwierdzać, że wiara nasza nie jest teorią, wymysłem ludzkim, ale darem żywej więzi z Chrystusem, jedynym odkupicielu człowieka. Prośmy za nasze rodziny, prośmy za wspólnotę Kościoła jako wspólnotę rodzin i dajmy swoją odpowiedź – mówił abp Wacław Depo 4 grudnia, w uroczystość odpustową, w parafii św. Barbary w Częstochowie. Z tej okazji metropolita częstochowski przewodniczył Sumie oraz wygłosił homilię.

Uroczystość poprzedziły rekolekcje adwentowe odbywające w ramach ogólnopolskiej peregrynacji kopii Całunu Turyńskiego po Polsce. Wygłosił je paulista ks. Zbigniew Dudek, kustosz repliki Całunu Turyńskiego w Polsce, pochodzący z parafii św. Barbary, w obecności kopii całunu w skali 1:1. – Wszyscy przeżywali mękę Pana Jezusa, albowiem Całun Turyński to płótno pogrzebowe o wymiarach 436 x 110 cm, w które było zawinięte ciało Jezusa złożone do grobu. Widać na nim odbitą plamę krwi obrazującą mękę i tortury Chrystusa wycierpiane za nasze grzechy – powiedział „Niedzieli” ks. Dudek, który 4 grudnia br. świętował 20 lat głoszenia rekolekcji przed Całunem. Było ich 421, pierwsze odbyły się w Radomsku.

Były to szczególne rekolekcji, podczas których wierni nie tylko słuchali nauk, lecz także zobaczyli ogrom miłości Jezusa. Poznali historię oraz nieznane fakty tego niezwykłego płótna, co pozwala lepiej zrozumieć tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania. Z namaszczeniem dotykali ran Chrystusa i dziękowali za odkupienie. Proboszcz o. Ryszard Dec, paulin, zwrócił uwagę na dużą liczbę uczestników nie tylko z tej parafii z nadzieję, że rekolekcje staną się impulsem do nawrócenia i wdzięczności Bogu za to, że tak bardzo ukochał człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

2014-12-02 14:50

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2014, str. 16-17

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

Monika Książek
Figura Matki Bożej Niepokalanej w Krościenku

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem - w następnych latach - w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle - według życzenia Maryi - powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Pierina Gilli

Powiernicą Matki Bożej - jak wspomniałem - była Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 r. w wiosce San Giorgio pod Montichiari. Pochodziła ona z biednej, wielodzietnej rodziny. Gdy jej ojciec, Pancrazio, zmarł wskutek ran odniesionych podczas I wojny światowej, mała Pierina trafiła do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Sytuacja materialna rodziny poprawiła się, kiedy jej matka, Rosa, wyszła powtórnie za mąż, i Pierina mogła wrócić do domu. Była jednak źle traktowana przez ojczyma. W trudnych chwilach - jak wspominała - śpiewała Litanię loretańską do Matki Bożej, by powstrzymać jego agresję.

W wieku 18 lat podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Montichiari. Przekonana od dzieciństwa o opiece Matki Bożej, pragnęła wstąpić do zakonu, jednak z powodu słabego zdrowia i braku posagu nie została przyjęta. Nie załamując się, oddała Maryi swoje życie. Postanowiła równocześnie praktykować uczynki miłosierdzia i pokuty. Pod wpływem duchowych natchnień złożyła prywatny ślub czystości i odmówiła zamążpójścia. Celem wybranej przez nią drogi było uświęcenie własne, a także ofiarowanie praktyk pokutnych oraz cierpień za przeżywających trudności kapłanów oraz osoby konsekrowane.

Ponownie starała się o przyjęcie do zakonu w 32. roku życia. Choć została przyjęta do Zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia, nie złożyła ślubów wieczystych, głównie z powodu nękających ją ciężkich chorób. W wieku 35 lat po raz pierwszy miała widzenie Matki Bożej.

Objawienia Róży Duchownej

Pierwsze objawienie Pierina przeżyła 24 listopada 1946 r. podczas pracy w szpitalu. Ujrzała płaczącą Madonnę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami. Szatę Maryi zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Maryja nazwała siebie Różą Duchowną. Głównym przesłaniem była prośba o szerzenie kultu Matki Bożej Róży Duchownej w intencji uświęcenia dusz konsekrowanych. Kiedy Pierina opowiedziała o tym widzeniu swojemu spowiednikowi, nie znalazła zrozumienia, co więcej - nakazał jej milczenie.

Podczas kolejnych widzeń i mistycznych ekstaz Pierina widziała Matkę Bożą w różnych miejscach: w domowym oratorium, w szpitalnej sali, w domowej kaplicy, w kościołach... Świadkami tych objawień były setki osób. W licznych orędziach Matka Boża nawiązywała do wielkich objawień: w Lourdes - nazywając się Niepokalanym Poczęciem; w Fatimie - pragnąc, aby rozwijano w zgromadzeniach zakonnych nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca i czczono Ją pod wezwaniem Róży Duchownej (Mistycznej); na rue du Bac w Paryżu - nakazując wybicie medalika podobnego do tego z 1830 r., kiedy to miały miejsce objawienia św. Katarzynie Labouré. Już bodaj z tego wynika, że przesłania Maryi w Montichiari okazały się bardzo kościelne, a tym samym uniwersalne, stąd też figury Matki Bożej Róży Duchownej zaczęto wkrótce stawiać w wielu kościołach na całym świecie.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

Słowo Kościoła

Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle.

Uznanie objawień Róży Duchownej wpłynęło na jeszcze liczniejsze fundowanie świątyń pod tym wezwaniem, powstały nowe ruchy religijne; także wiele osób, które odwiedzają i poznają Montichiari, odkrywa powołanie kapłańskie lub zakonne. Chociaż więc objawienia w Montichiari-Fontanelle nie wniosły szczególnie wiele nowego czy to do teologii, czy do pobożności maryjnej, to należałoby napisać, że Bóg zawsze wybiera sobie tylko znany i właściwy moment na swoje przesłanie do Kościoła i świata. Orędzie Matki Bożej z Montichiari jest wołaniem o zagrożoną świętość kapłanów i osób konsekrowanych, jest wezwaniem do modlitwy, do podejmowania dzieł zadośćuczynienia i pokuty szczególnie za tych kapłanów, którzy przeżywają kryzys wiary, a nierzadko odchodzą z drogi powołania lub nawet otwarcie zaczynają walczyć z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Transakcje bezgotówkowe w Kościele - czy to możliwe?” - debata w Warszawie

2019-12-09 11:40

rl (KAI) / Warszawa

Już co 10. Polak zupełnie nie korzysta z gotówki a Polska znajduje się wśród liderów płatności zbliżeniowych w Europie. Gotówką posługujemy się coraz rzadziej i mniej chętnie. Czy zatem możliwe jest wprowadzenie nowej formy składania ofiar także w Kościele? Na debatę wokół transakcji bezgotówkowych w Kościele, która odbędzie się 13 grudnia w Warszawie, zapraszają Katolicka Agencja Informacyjna i Fundacja Polska Bezgotówkowa.

tomekwalecki/pixabay.com

Pierwszymi Kościołami, które zdecydowały się wprowadzić terminal, były wspólnoty za granicą. We Włoszech, w katedrze w Turynie, terminale zostały zainstalowane w okresie wakacyjnym, by w szczycie turystycznym przetestować ich działanie. W Polsce terminale też już działają w kościołach, głównie tych licznie odwiedzanych przez turystów. Dzięki temu wierni mają wybór: mogą wspomóc Kościół gotówką lub za pomocą karty płatniczej.

Jakie są szanse na upowszechnienie transakcji bezgotówkowych w Kościele? Jakie są korzyści a jakie zagrożenia? I czy nie wymaga to także zmiany mentalności wiernych w Polsce? Na te i podobne pytania spróbują odpowiedzieć uczestnicy debaty, którą organizują: Katolicka Agencja Informacyjna i Fundacja Polska Bezgotówkowa.

Spotkanie zatytułowane „Transakcje bezgotówkowe w Kościele - czy to możliwe?” odbędzie się 13 grudnia (piątek) o godz. 10.00 w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie (Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 6).

Udział wezmą: abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski; Tadeusz Kościński, Minister Finansów; Dr Mieczysław Groszek, Prezes Zarządu Fundacji Polska Bezgotówkowa; Prof. Michał Polasik, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz ks. Jarosław Stefaniak, proboszcz parafii pw. Trójcy Przenajświętszej w Tykocinie.

Spotkanie poprowadzi Marcin Przeciszewski, Prezes KAI.

Akredytacje, zawierające imię, nazwisko oraz nazwę redakcji, prosimy przesyłać na adres centrummedialne@ekai.pl w terminie do 12 grudnia do godz. 16.00.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem