Katarzyna Kotula, b. minister ds. równości, obecnie w randze sekretarza stanu powiedziała podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, że przyjęcie projektu ustawy oraz projektu przepisów wprowadzających to „przede wszystkim krok w kierunku bezpieczeństwa i ochrony prawnej osób żyjących w związkach jednopłciowych, a także dla osób żyjących w związkach hetero, które z jakiegoś powodu nie sformalizowały swojego związku”.
Stwierdziła, że to „historyczny moment”. – Nigdy ustawa, która regulowałaby kwestie związków nieformalnych, nie znalazła większości w Sejmie, nie znalazła większości w Senacie – podkreśliła.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Wyjaśniła, że zgodnie z obowiązującym prawem pary hetero - i homoseksualne mogą się udać do notariusza, ale na podstawie zawartej tam umowy nie mogą nabyć wielu praw.
– I ta ustawa te kwestie reguluje. W tym koncyliacyjnym projekcie właściwie mowa jest o tym wszystkim, co jest praktyką dnia codziennego. To jest kwestia uregulowania praw i obowiązków w sferze zarówno materialnej, w sferze osobistej, ale także w sferze rodzinnej – powiedziała.
Najważniejsze założenia i fakty:
-
Reklama
Nowy mechanizm rejestracji: Związki będą zawierane w formie umowy cywilnoprawnej u notariusza, a następnie rejestrowane w specjalnym podrejestrze w Urzędzie Stanu Cywilnego.
- Wspólne rozliczanie podatkowe: Partnerzy zyskają prawo do wspólnego rozliczania się z fiskusem (pod warunkiem wyboru wspólności majątkowej i pełnego roku podatkowego).
- Zwolnienie z podatku od spadków i darowizn: Osoby w sformalizowanych związkach zostaną zaliczone do tzw. grupy zerowej, co zrównuje ich prawa z najbliższą rodziną.
- Bezpieczeństwo medyczne i osobiste: Ustawa gwarantuje m.in.:
- dostęp do dokumentacji i informacji medycznej partnera,
- prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania,
- dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego i renty rodzinnej,
- prawo do pochówku.
- Kwestie majątkowe: Domyślnie obowiązywać będzie rozdzielność majątkowa, jednak partnerzy będą mogli zdecydować o wprowadzeniu wspólności.
- Kontekst społeczny: Według danych z Narodowego Spisu Powszechnego (2021), liczba związków nieformalnych w Polsce wzrosła do ponad 552 tysięcy. Projekt odpowiada na oczekiwania społeczne – poparcie dla związków partnerskich dla par hetero deklaruje ok. 90% Polaków, a dla par tej samej płci ok. 50%.
Jak mówiła b. minister ds. równości, umowa cywilnoprawna zawierana u notariusza będzie rejestrowana w urzędzie stanu cywilnego w specjalnym podrejestrze, który zostanie stworzony analogicznie do ustawy o tzw. rozwodach uproszczonych.
Zakres praw nabywanych po podpisaniu umowy, a więc zapisy, które będą mogły znaleźć się w umowie, ma regulować ustawa główna.
Prawa te będą dotyczyły m.in. kwestii majątkowych – strony umowy będą wybierały, czy chcą pozostać w rozdzielności (narzuconej automatycznie – odwrotnie niż w małżeństwie), czy decydują się na wspólność majątkową.
Jeśli zdecydują się na wspólność majątkową, będzie im przysługiwało prawo do wspólnego rozliczania po pełnym roku podatkowym.
– Takie przepisy były też kiedyś i obowiązywały w stosunku do małżeństw. Wspólne rozliczanie to jest coś, czego dzisiaj nie można uzyskać umową cywilnoprawną – przypomniała Kotula.
Stronom umowy będzie przysługiwało także zwolnienie od podatku od spadków i darowizn – będą zaliczone do tzw. grupy zerowej.
Kolejne kwestie to dostęp do dokumentacji i informacji medycznej, prawo do korzystania z mieszkania, dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego, renty rodzinnej, a także prawo do pochówku.
– Ta ustawa nie jest ogryzkiem. Ta ustawa realnie gwarantuje bezpieczeństwo, gwarantuje ochronę prawną osób żyjących w związkach (…) – mówimy o parach jednopłciowych i parach hetero. Myślę, że idziemy do Sejmu z dobrym projektem – stwierdziła Katarzyna Kotula.
Reklama
Dodała, że przyjęty przez Radę Ministrów projekt zostanie jak najszybciej skierowany do Sejmu, gdzie prawdopodobnie w styczniu odbędzie się pierwsze czytanie. Wyraziła także chęć podjęcia rozmów na jego temat z prezydentem Karolem Nawrockim.
Projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zastąpił projekt ustawy o związkach partnerskich, opublikowany na stronach Rządowego Centrum Legislacji w październiku ub.r. Zakładał on wprowadzenie zmian w ponad 200 obowiązujących obecnie ustawach. Osoby, które zawarłyby związek partnerski – zarówno tej samej, jak i różnej płci – mogłyby przyjąć wspólne nazwisko, rozliczać się razem w urzędzie skarbowym, zyskałyby także prawo do informacji medycznej na swój temat, dziedziczenia po sobie i pochówku partnera lub partnerki. Nie trafił jednak pod obrady Rady Ministrów, ponieważ sprzeciw wobec jego zapisów zgłaszali politycy PSL.
Jak wynika z Narodowego Spisu Powszechnego przeprowadzonego w 2021 r., w ostatniej dekadzie w Polsce ubyło 800 tys. rodzin (7,4 proc.). Spada liczba małżeństw, ale rośnie liczba związków nieformalnych osób różnej płci: w 2011 r. było ich 316,5 tys., a w 2021 – 552,8 tys. Rośnie też liczba małżeństw bez dzieci, a liczba dzieci wychowywanych w małżeństwach zmniejszyła się w ciągu dekady o 13,9 proc.
Badania opinii społecznej pokazują, że zdecydowana większość Polek i Polaków popiera wprowadzenie możliwości zawarcia związku partnerskiego przez osoby różnej płci pozostające w związkach nieformalnych – w 2021 r. 90 proc. ankietowanych odpowiedziało, że kobieta i mężczyzna żyjący wspólnie w związku powinni mieć możliwość zawierania formalnych związków partnerskich (CBOS, październik 2021).
Z kolei możliwości zawierania związków partnerskich przez pary tej samej płci oczekuje połowa Polaków (sondaż Ipsos dla OKO.press i TOK FM, marzec 2024 r.).
