Reklama

Wszystko dla ludu polskiego

2015-07-29 08:04

Ks. Zygmunt Lipski
Niedziela Ogólnopolska 31/2015, str. 30-31


Ks. Marcin Pińciurek (1860 – 1930)

Są takie miejsca na ziemi, w których serce Polaków bije mocniej i radośniej. Bez wątpienia do nich należy Dom Polski w Jerozolimie, usytuowany w Starym Mieście, w pobliżu Drogi Krzyżowej, Golgoty i Bożego Grobu – najważniejszych miejsc dla wyznawców Chrystusa. Przechodzący uliczkami Starego Miasta żydzi, chrześcijanie i muzułmanie mogą zobaczyć duży napis: DOM POLSKI, umieszczony przed posesją. Wielu przechodzących – a zwłaszcza sąsiedzi – z sympatią i wdzięcznością myśli o Polsce i Polakach. W ten sposób spełnia się marzenie ks. Marcina Pińciurka, kapłana pochodzącego z ziemi lubelskiej, który bardzo pragnął, aby w sercu Jerozolimy biło serce Polski. Determinację i upór ks. Marcina w trudnej realizacji zamierzonego celu dobrze streszczają jego słowa wypowiedziane tuż przed śmiercią: „Wszystko dla ludu polskiego”. Dzisiaj, z perspektywy lat, możemy zobaczyć owoce podjętego przez niego trudu.

Szczególnym wyrazem uznania i wdzięczności wobec ks. Marcina Pińciurka jest moja książka: „Twórca Domu Polskiego w Jerozolimie. Życie i dzieło ks. Marcina Pińciurka”. Książka ta powstała w roku 2012 i wydobywa na światło dzienne piękną sylwetkę tego odważnego kapłana. Ziemia Święta, druga ojczyzna ks. Marcina Pińciurka, stała się przestrzenią naszego spotkania jako kapłanów – w tym miejscu, w Bazylice Zmartwychwstania Pańskiego, przez siedem miesięcy, na przełomie lat 2007-08, pełniłem swoją posługę. Często przebywałem w Domu Polskim zarządzanym przez siostry elżbietanki. Ile razy tam byłem, ze ściany w jadalni spoglądał na mnie z niewielkiego portretu ks. Pińciurek, niepozorny z wyglądu, a wielki dziełem, jakim jest Dom Polski w Jerozolimie.

Wielokrotnie odwiedzałem stary cmentarz, gdzie ks. Marcin został pochowany w 1930 r. Niestety, w czasie wojny sześciodniowej w 1967 r. cmentarz został zbombardowany i całkowicie zniszczony. Długo zastanawiałem się, jak upamiętnić ks. Pińciurka. Odbyłem wiele spotkań z prymasem Józefem Kowalczykiem, siostrami elżbietankami i wieloma innymi osobami. Po wielu konsultacjach udało się doprowadzić do ufundowania w Domu Polskim tablicy pamiątkowej, na której widnieją słowa:

Reklama

„Wszystko dla ludu polskiego”
Ks. Kanonik Marcin Pinciurek 1860 – 1930
Założyciel Domu Polskiego w Jerozolimie – 1908 r.
Syn Ziemi Lubelskiej
Urodzony w Lipowcu
Parafia Tereszpol

12 kwietnia 2014 r. tablica została poświęcona przez bp. Krzysztofa Wętkowskiego z archidiecezji gnieźnieńskiej, który z tej okazji odprawił uroczystą Mszę św. w kaplicy Domu Polskiego w koncelebrze z ks. Kazimierzem Kocińskim – ekonomem archidiecezji gnieźnieńskiej, ks. Tadeuszem Gerlachem – ówczesnym sekretarzem Prymasa Polski i ks. Tadeuszem Sochanem – kapelanem sióstr elżbietanek. W uroczystości poświęcenia tablicy uczestniczyła wspólnota sióstr elżbietanek oraz osoby związane z domem.

Dom został zakupiony w 1908 r. Zapisano go pod nr. 3627 rejestru notarialnego na rok 1925. Dokument został potwierdzony przez notariusza w Poznaniu 7 listopada 1925 r., a dom stanowi własność archidiecezji gnieźnieńsko-poznańskiej. Testamentem z 30 maja 1930 r. ks. Marcin Pińciurek Dom Polski w Jerozolimie zapisał na ręce Prymasa Polski. Od 25 marca 1931 r. dom prowadzony jest przez siostry elżbietanki. Obecnie może pomieścić 20 pielgrzymów. Daje schronienie Polakom w czasie pielgrzymek po Ziemi Świętej.

Reklama

Pogrzeb śp. Marka Tarnowskiego – zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna

2019-04-25 10:07

mag / Warszawa (KAI)

- Nagła śmierć naszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie do spotkania z Chrystusem – podkreślił kard. Kazimierz Nycz w czasie pogrzebu śp. Marka Tarnowskiego, zamordowanego na plebanii kościoła św. Augustyna na stołecznym Muranowie.

Anna Druś/Archidiecezja Warszawska

Uroczystości odbyły się w kościele św. Feliksa z Kantalicjo na stołecznym Marysinie, gdzie zmarły należał do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej. Liturgię, której przewodniczył metropolita warszawski koncelebrowało wielu kapłanów związanych ze wspólnotą.

– Nagła śmierć waszego współbrata pokazuje nam jak ważne jest przygotowanie na spotkanie z Chrystusem – powiedział kard. Kazimierz Nycz. - Ta spowiedź tuż przed śmiercią. Spowiedź na końcu Drogi Neokatechumenalnej, która szedł – to jest nauka dla nas wszystkich, byśmy nie tyle bali się śmierci nagłej, ile bali się śmierci nieprzygotowanej - podkreślił.

Kard. Nycz przestrzegł jednocześnie członków wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej przed sakralizacją zła i grzechu, nawet, gdy patrzymy na to, co się stało z perspektywy Zmartwychwstania. - Zło pozostaje złem. Gdybyśmy tą drogą poszli za daleko, bylibyśmy o krok od powiedzenia, że Pan Bóg tak chciał. A to przecież nie byłoby prawdą Po liturgii ciało zmarłego spoczęło na pobliskim cmentarzu.

W czwartek 11 kwietnia br. na plebanii kościoła pw. św. Augustyna na warszawskiej Woli napastnik zaatakował 64- letniego p. Marka Tarnowskiego, ojca jednego kapłanów archidiecezji warszawskiej, katechistę Drogi Neokatechumenalnej. Mężczyzna wychodził z plebanii, gdzie przystępował do sakramentu pokuty. W jego obronie stanął jeden z dyżurujących kapłanów. On również został zaatakowany przez napastnika.

Ciężko pobity Marek Tarnowski mimo reanimacji nie przeżył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią mamy nieść pokój i radość

2019-04-25 18:29

bgk / Gniezno (KAI)

„Jesteśmy wezwani, aby w tym świecie, takim, jakim on jest, naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa” – mówił dziś w Mielżynie abp Wojciech Polak, odnosząc się do niedzielnych tragicznych wydarzeń na Sri Lance.

Piotr Drzewiecki

Prymas Polski wziął udział w obchodach 100-lecia obecności i posługi w Mielżynie sióstr dominikanek. Zgromadzenie od początku prowadzi tam działalność dobroczynną, opiekując się w sposób szczególny młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie i ruchowo.

W homilii Mszy św. stanowiącej centralny punkt jubileuszowych obchodów abp Wojciech Polak postawił pytanie o nasze świadectwo wiary, a konkretnie o radość wiary, której brak papież Franciszek nazwał cechą, a nawet wręcz chorobą wielu chrześcijan.

- Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał Prymas. – Wolimy się smucić, niż cieszyć może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku, niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił abp Polak, przypominając, że przecież nie do tego jesteśmy powołani.

„Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy w tym świecie, takim, jakim on jest, tak często naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym tak wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w tych ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i ostatecznie pozbawionym nadziei, nieśli Jego pokój i radość” – podkreślił Prymas.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanego jubileuszu zaznaczając, że wezwanie to od stulecia wiernie wypełniają w Mielżynie siostry dominikanki, dla których radość i nadzieja zmartwychwstania jest motywem miłości i służby drugiemu.

„Poczynając od klasztoru i domu dla sierot, poprzez prowadzoną do wybuchu II wojny światowej Szkołę Gospodarstwa Domowego, aż po prowadzony nieprzerwanie od 1956 roku zakład dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną, były i są dla tej witkowskiej ziemi zwiastunami nadziei i radości w Panu” – mówił abp Polak.

Na koniec przypomniał słowa pierwszego Prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który nawołując do troski i miłości o drugich, zwłaszcza o potrzebujących pomocy, zwykł mówić, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać, by im ułatwić przyjście do równowagi i do powrotu do lepszego sposobu życia i do zajęć odważniejszych (…) Dlatego też jako chrześcijanie – dodawał – powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich”.

Mielżyn jest jedną z większych placówek zgromadzenia sióstr dominikanek w Polsce. W klasztorze znajdującym się przy Domu Pomocy Społecznej mieszka i pracuje 18 sióstr. W chwili obecnej 13 sióstr bezpośrednio służy osobom niepełnosprawnym, pozostałe zaś z klasztoru wspierają ich posługę swoimi modlitwami i cierpieniami. Jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej służą także klerycy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem