Reklama

Wiara

Św. Charbel - Radykał Bożej Miłości

Mówiono o nim, że był jak Księżyc wśród gwiazd. Prowadził niedościgły ascetycznie tryb życia. Jego szczególna zażyłość z Bogiem przejawiała się już za życia, ale najszerzej ujawniła się po śmierci. Dziś jest jednym z najbardziej znanych świętych w Kościele katolickim.

[ TEMATY ]

św. Charbel

św. Charbel Makhlouf

Vatican Media

św. Charbel

św. Charbel

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choć od śmierci św. Szarbela mija w tym roku już 128 lat, popularność maronickiego mnicha w kapturze nie tylko nie słabnie, ale staje się coraz większa. Do grobu św. Szarbela, którego twarz znana jest z jedynego zdjęcia, na którym w niewytłumaczalny sposób został uwieczniony, przybywa rocznie ok.4 mln pątników. Dlaczego ten żyjący w pustelni eremita po swojej śmierci przyciąga tak ogromne tłumy? Skąd bierze się fenomen jego kultu?

Aby odpowiedzieć na te pytania, trzeba choć pokrótce spojrzeć na jego zdumiewające dzisiejszy świat życie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Asceta i pustelnik

Yousef Makhlouf urodził się 8 maja 1828 r. w Beqaakafra w Libanie, w ubogiej katolickiej rodzinie maronickiej. W 1851 r. wstąpił do klasztoru Najświętszej Maryi Panny w Maifuq. Tam przyjął imię Szarbel – od męczennika antiocheńskiego ze 107 r. Po święceniach kapłańskich przez 16 lat żył w klasztorze w Annaya. Już wtedy ujawniały się jego nadprzyrodzone dary. 15 lutego 1875 r. za zgodą przełożonego wycofał się z życia wspólnotowego i udał się do przylegającego do klasztoru eremu świętych Piotra i Pawła.

Reklama

Szarbel prowadził bardzo surowy tryb życia. Współcześni mu eremici mówili, że był jak Księżyc wśród gwiazd. Zdecydowanie wybijał się spośród nich. Jako eremita spożywał jeden posiłek dziennie – ok. godz. 15.00. Była to prosta zupa z jarzyn – nigdy nie jadł mięsa ani owoców. Choć uprawiał winnicę, ani razu nie skosztował nawet winogron. Unikał pieniędzy, nie przyjmował ofiar, a gdy był już do tego zmuszony, od razu oddawał je przełożonym.

Wigilia u Jezusa

Zawsze ubierał ten sam habit – w lecie i podczas surowej zimy. Pod ubranie zakładał włosiennicę. Spał na podłodze, a za poduszkę służyła mu drewniana deska. W celi miał jedną lampę oliwną, dzban na wodę, drewniany, kamienne krzesło i taboret, który pełnił funkcję stołu. Sen o. Szarbela trwał 3 godz., nieustannie pracował i modlił się, polecając Bogu szczególnie dusze czyśćcowe. Był wielkim czcicielem Matki Bożej, oddanym modlitwie różańcowej. Oprócz Biblii miał Żywot św. Antoniego Pustelnika i teksty Efrema Syryjczyka oraz O naśladowaniu Chrystusa Tomasza a Kempis.

16 grudnia 1898 r. w czasie celebrowania Mszy św. w swojej pustelni, gdy podnosił do ust kielich z krwią Chrystusa, o. Szarbel doznał udaru. Po ośmiu dniach spokojnej agonii odszedł do Boga – w Wigilię Bożego Narodzenia.

Oddane całkowicie Bogu życie maronity i niezwykłe zjawiska mające miejsce po jego śmierci – do dzisiaj to prawie 30 tys. cudów, z czego blisko 3 tys. dotyczy nawet osób nieochrzczonych – sprawiają, że jest on jednym z najpopularniejszych świętych. Czy jednak aura tajemniczości i niewytłumaczalnych z medycznego punktu widzenia uzdrowień to istota fenomenu św. Szarbela?

Boże narzędzie

Maroun Mazawi jest rodowitym Libańczykiem. Od ponad 20 lat mieszka w Polsce i z wielką pasją mówi o pięknie swojej ojczyzny oraz o św. Szarbelu. Zetknął się z nim już jako dziecko, słysząc opowieści od swoich rodziców.

Reklama

– W Libanie, jeśli rodzice chcą przekazać swoim dzieciom wiarę i zbliżyć je do Boga, mówią im o naszych świętych, a szczególnie o św. Szarbelu. Jest on – jak Matka Boża – drogą, która prowadzi do Jezusa. Święty Szarbel swoją wolę podporządkował woli Boga. Tego w dzisiejszym świecie brakuje człowiekowi, który skupia się przede wszystkim na sobie – mówi Maroun, który dzieli się swoją fascynacją św. Szarbelem, oprowadzając jako przewodnik polskich pielgrzymów przybywających do Libanu.

Maroun zauważa, że niestety często zdarza się w Polsce, iż św. Szarbel stawiany jest przed Bogiem.

Podziel się cytatem

– To niewłaściwa postawa. Wielu ludzi skupia się jedynie na cudach i znakach, zapominając, że św. Szarbel jest jedynie narzędziem w rękach Boga. Uczy nas przede wszystkim pokory i bezgranicznego zaufania Bogu, wpisując się w późniejsze słowa św. Faustyny: „Jezu, ufam Tobie” – podkreśla Libańczyk.

Tylko miłość

Dlaczego 4 mln osób co roku przybywają do grobu św. Szarbela?

– Ludzie dzisiaj są bardzo słabi, mało wierni Bogu, mają swoje problemy i choroby. Przyjeżdżają do św. Szarbela, bo mimo to wierzą, że zostaną uzdrowieni. Ale największą łaską jest zawsze łaska wiary, za którą później idą uzdrowienia – zaznacza Maroun i dodaje, że cuda niejako „zwabiają” ludzi do głębokiego, radykalnego opowiedzenia się za Bożą Miłością.

Do tego wzywa również dzisiaj św. Szarbel. Niezwykle aktualne pozostaje jego przesłanie. To wezwanie do modlitwy, pokuty i miłości bliźniego. Otrzymuje je co pewien czas Raymond Nader. Na jego ramieniu w niewytłumaczalny sposób pojawia się wówczas znak odciśniętej ludzkiej dłoni. „Każdy człowiek, który jest poza miłością, jest poza Bogiem, poza światem i poza życiem. Miłość jest jedynym skarbem, jaki możecie gromadzić na tym świecie i zabrać ze sobą na tamten świat. (…) Zabierzcie ze sobą tylko miłość, a ktokolwiek przychodzi przed Boga bez miłości, gorzko będzie tego żałował. To będzie godzina jego prawdziwej śmierci, a nie ta chwila, w której opuścił ziemię”. Słowa te są lekarstwem i ocaleniem na współczesne czasy.

Nie cudowne znaki i uzdrowienia są istotą fenomenu św. Szarbela. U progu XX wieku streszczał on swoim życiem to, co było tradycją Kościoła Wschodniego i Zachodniego. W sposób najbardziej radykalny poświęcił wszystko, aby tym żyć. Jego wskazania do powrotu do najbardziej podstawowych filarów wiary: sakramentu pokuty, Eucharystii, lektury Pisma Świętego i pobożności maryjnej są fundamentami otwierającymi ludzkie serca na działanie Boga, który jest Miłością. A ta może dokonywać rzeczy, które w zdumienie i zachwyt wprawią dzisiejszy świat.

2026-01-01 21:51

Ocena: +25 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polski Szarbel

Niedziela sosnowiecka 34/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

św. Charbel

Agnieszka Raczyńska

Wizerunek o. Wenantego Katarzyńca na murach olkuskiej bazyliki św. Andrzeja Apostoła

Wizerunek o. Wenantego Katarzyńca na murach olkuskiej bazyliki
św. Andrzeja Apostoła

O słudze Bożym o. Wenantym Katarzyńcu dowiedziałam się kilka miesięcy temu, kiedy to znajoma z Jaworzna podarowała mi książkę Tomasza Terlikowskiego „Wenanty Katarzyniec. Polski Szarbel”, nakreślając pokrótce jego historię oraz niesamowite cuda, których dokonuje. Nieznany mi dotąd kandydat do chwały ołtarzy zachwycał mnie wraz z każdą stroną opowieści o jego życiu, rodzinie, posłudze franciszkańskiej, a także o odejściu w bardzo młodym wieku do Domu Ojca oraz natychmiastowej pomocy, której udzielał potrzebujących za życia i po śmierci

Po pochłonięciu lektury o ojcu Wenantym i ja postanowiłam zwrócić się do niego o pomoc, no bo skoro znani i mniej znani ludzie dają świadectwa o jego szybkich reakcjach na problem, to może i mnie pomoże? Mocno, z wiarą i ciarkami na ciele prosiłam go o pomoc w ważnej dla mnie sprawie. Czekałam zaledwie kilka godzin, po czym problem zdawać by się mogło nie do rozwiązania został rozwiązany pomyślnie. Prosząc go żarliwie obiecałam jednocześnie, że napiszę artykuł o jego niezwykłych dziełach, o jego cudach, których doświadczają ludzie, co niniejszym czynię.
CZYTAJ DALEJ

Papież Leon XIV wykonał popularny wśród młodych gest „6-7”

2026-05-18 11:17

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV podczas spotkania z młodzieżą z archidiecezji Genui wykonał popularny w mediach społecznościowych gest „6-7”. Krótkie nagranie z wydarzenia opublikowane przez Don Roberto Fiscera szybko stało się viralem i wywołało liczne reakcje internautów.

Do spotkania doszło w Rzymie podczas przygotowań młodzieży do bierzmowania. Do Watykanu przybyło blisko tysiąc młodych katolików z Genui. W trakcie spotkania uczestnicy zachęcili papieża do wykonania gestu „6-7”, który od wielu miesięcy jest popularny na platformach społecznościowych.
CZYTAJ DALEJ

Chopin u Jezuitów

2026-05-19 09:01

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

Pod patronatem honorowym kardynała Konrada Krajewskiego metropolity łódzkiego w Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus, odbył się koncert „Chopin – dialog pokoleń”.

Pod patronatem honorowym kardynała Konrada Krajewskiego metropolity łódzkiego w Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus, odbył się koncert „Chopin – dialog pokoleń”.

Pod patronatem honorowym kardynała Konrada Krajewskiego metropolity łódzkiego w Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus, odbył się koncert „Chopin – dialog pokoleń”. Forma koncertu w twórczości Fryderyka Chopina jest zjawiskiem dość osobliwym, gdyż Chopin napisał setki utworów fortepianowych: etiudy, mazurki, nokturny czy preludia. Jedyne dwa koncerty w jego twórczości powstały jeszcze przed wyjazdem z Polski. Później kompozytor do tej formy już nie powrócił. II koncert fortepianowy f-moll Op. 21 cz. I Maestoso zabrzmiał w wykonaniu Antoniny Wenerskiej (fortepian) i Orkiestry Kameralnej Arte Positiva pod dyrekcją Jana Niedźwiedzkiego.

Jak powiedział prowadzący spotkanie Paweł Zapart, Antonina Wenerska jest tegoroczną dyplomantką z klasy fortepianu dr. hab. Michała Drewnowskiego w Zespole Szkół Muzycznych im. Stanisława Moniuszki. Wielokrotnie koncertowała na estradach krajowych i zagranicznych podczas licznych konkursów i festiwali. Zdobyła m.in. pierwsze nagrody na I Ogólnopolskim Konkursie Pianistycznym „Muzyczne obrazy”, II Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Tarnowie oraz na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym Chopin Plus.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję