1 Sm 1,1-8
Opowiadanie otwiera się jak rodzinne wspomnienie z epoki sędziów, jeszcze przed królem. Izrael ma wtedy centralne sanktuarium w Szilo. Tam Elkana co roku składa ofiarę Panu Zastępów. Ten tytuł podkreśla Boga jako Władcę nieba i historii. Tekst wspomina też kapłanów: Chofniego i Pinchasa, synów Helego. Ich imiona pojawiają się mimochodem i zapowiadają napięcie wokół sanktuarium.
Stałość pielgrzymki kontrastuje z raną domu, w którym żyją dwie żony. Peninna ma dzieci, Anna jest bezpłodna. W świecie biblijnym brak potomstwa oznaczał nie tylko smutek, lecz także utratę miejsca w pamięci rodu. Tekst mówi, że Pan zamknął jej łono. Autor opisuje tajemnicę życia, która nie poddaje się ludzkiej kontroli. Peninna rani Annę słowem. Upokorzenie powraca co roku przy ofierze, a więc w chwili, która miała przynosić radość. Ofiara ma także wymiar uczty. Rodzina otrzymuje części mięsa i spożywa je razem. Anna nie je. Jej postawa przypomina żałobę. Inni świętują. Elkana kocha Annę i daje jej szczególną część ofiary. Miłość męża nie wypełnia jednak pustki w sercu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Werset ósmy pokazuje jego bezradność: pyta, dlaczego płacze i nie je, i próbuje uleczyć ból porównaniem „lepszy niż dziesięciu synów”. To słowa dobre, a zarazem nie trafiają w głębię rany. Anna nosi w sobie pragnienie, którego nie da się zagadać. W Biblii podobne pragnienie otwiera nowe początki: tak dzieje się u Sary, Rebeki i Racheli. W tej ciszy rodzi się przestrzeń modlitwy, jeszcze niewypowiedzianej w tej perykopie. Na koniec, taka mała ciekawostka egzegetyczna: imię Anna odpowiada hebrajskiemu (Ḥannāh) i łączy się z „łaską” i „życzliwością”.
Mk 1,14-20
U Marka aresztowanie Jana Chrzciciela otwiera nowy etap. Głos proroka milknie, a Jezus wychodzi z ukrycia i przychodzi do Galilei, krainy pogranicza i codziennej pracy. Ewangelista streszcza Jego przepowiadanie jednym zdaniem: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże”. „Czas” oznacza tu (kairos), chwilę wybraną przez Boga, moment dojrzały. Wypełnienie sugeruje spełnianie się obietnic, które Izrael nosił w modlitwie i w słuchaniu proroków.
Królestwo Boże oznacza panowanie Boga i Jego bliskość, która dotyka życia. Dlatego pojawia się wezwanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Nawrócenie (metanoia) sięga myślenia i pragnień. Wiara staje się oparciem na Dobrej Nowinie Boga (euangelion tou theou), która mówi o przychodzącym Panu. Zaraz potem pojawia się powołanie. Jezus idzie brzegiem Jeziora Galilejskiego, które Marek nazywa „morzem”, i widzi ludzi przy pracy. W Biblii morze bywa obrazem niepokoju i sił, które wymykają się człowiekowi.
Jezus staje nad tym brzegiem jako Ten, który prowadzi człowieka przez lęk. Nie szuka uczniów w środowisku uczonych. Zwraca się do rybaków, do braci: Szymona i Andrzeja, potem Jakuba i Jana. Inicjatywa należy do Jezusa. Mówi krótko: „Pójdźcie za Mną”. To słowo stawia Osobę Jezusa w centrum. Uczeń idzie za Nim, uczy się Jego spojrzenia i Jego drogi. Obietnica „uczynię was rybakami ludzi” łączy codzienny fach z misją.
W Biblii obraz rybaka bywa obrazem zebrania rozproszonych. Prorok Jeremiasz mówi o rybakach, których Pan posyła, aby wyłowić. U Jezusa łowienie oznacza przyprowadzać do życia i do wspólnoty. Marek podkreśla odpowiedź słowem „natychmiast” (euthys). Sieci i łódź zostają, a uczniowie idą. Jakub i Jan zostawiają także ojca wraz z najemnikami. Wzmianka o najemnikach pokazuje stabilny warsztat pracy, a decyzja dotyka bezpieczeństwa i więzi rodzinnych.
Dzisiejsza scena nie opisuje długich rozmów. Marka interesuje moc słowa Jezusa. To słowo budzi wolność i nadaje nową tożsamość. Początek Ewangelii wygląda jak nowe zgromadzenie Izraela nad wodą. Na horyzoncie pozostaje cień Jana uwięzionego, a więc zapowiedź sprzeciwu. Pierwsze kroki uczniów rodzą się obok tego cienia, w świetle Dobrej Nowiny.
