Reklama

Europa

Czas wojny – czas poszukiwania sensu

Słowo Boże bliżej nas. Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie.

[ TEMATY ]

Biblia

Kijów

ks. Grzegorz Draus

Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie

Prezentacja ukraińskiego wydania Biblii Jerozolimskiej w Kijowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Patriarszym Soborze w Kijowie greckokatolicką liturgię, wraz z ponad trzydziestoma kapłanami, celebrował biskup Andrij Chimiak. Modlono się, dziękując za ukraińskie wydanie Biblii Jerozolimskiej – wyjątkowego dzieła biblijnego, cenionego na całym świecie za niezwykle bogate komentarze oraz rozbudowany system odsyłaczy do tekstów paralelnych.

Po latach pracy ponad dwudziestu specjalistów ukazało się ukraińskie tłumaczenie komentarzy Biblii Jerozolimskiej, wydane do odnowionego tekstu najpopularniejszego w Ukrainie przekładu Pisma Świętego autorstwa o. Iwana Homenki. Biblia Jerozolimska to dzieło dominikanów z Ecole Biblique w Jerozolimie. Dotychczas Biblia Jerozolimska została przetłumaczona na dwanaście języków i wszędzie spotyka się z dużym uznaniem zarówno wśród duszpasterzy, jak i wiernych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W przekład ukraiński zaangażowanych było ponad dwudziestu specjalistów z różnych Kościołów. Inicjatorem projektu był greckokatolicki biblista ks. Taras Borszczewski, a nad całością prac czuwała s. Luiza Ciupa z Greckokatolickiej Komisji Katechetycznej. W dzieło włączyli się także duchowni rzymskokatoliccy: redaktorem tłumaczeń i koordynatorem wydania był ks. Włodzimierz Kuśnierz, wychowanek lubelskiego seminarium i kapłan archidiecezji lwowskiej, a wśród tłumaczy znaleźli się ks. Grzegorz Draus oraz paulin o. Roman Łaba.

Reklama

Arcybiskup większy kijowsko-halicki Swiatosław Szewczuk podkreślał, że nie wyobraża sobie kaznodziei, który, przygotowując nauczanie, nie sięgałby po Biblię Jerozolimską. – „Trudno też wyobrazić sobie chrześcijanina, który nie czytałby Pisma Świętego. Dziś wierni w Ukrainie mogą korzystać z wyjątkowo jasnych i pogłębionych komentarzy obecnych w Biblii Jerozolimskiej”.

Biskup Aleksander Jazłowiecki zwrócił uwagę na zaangażowanie członków ukraińskich wspólnot neokatechumenalnych, dla których Biblia Jerozolimska jest ważnym elementem formacji. Jak podkreślał, długo oczekiwali oni na to wydanie, a wcześniej prowadzili skrutacje, posługując się własnoręcznie przepisanymi tablicami tekstów paralelnych. O. Roman Łaba wspomniał także ks. Adama Mazura z misji ad gentes w Kijowie, który pracował nad tłumaczeniem niemal do ostatnich dni życia, nawet będąc już sparaliżowanym i zmagając się z wielkim cierpieniem.

„Może wydaje się dziwne, że w czasie wojny zajmujemy się nowym wydaniem Biblii, ale właśnie teraz najbardziej potrzeba poczucia sensu. A Słowo Boże ten sens daje” – mówił kierownik zespołu wydawców Nazar Duda.

Sistra Luiza Ciupa ze Zgromadzenia Sióstr Służebnic wyraziła nadzieję, że Biblia Jerozolimska będzie formować przyszłych katolickich liderów, katechetów i duszpasterzy.

Szczególną cechą Biblii Jerozolimskiej są rozbudowane przypisy oraz odsyłacze do tekstów paralelnych, które pomagają głębiej zrozumieć znaczenie poszczególnych fragmentów. Takie pogłębione czytanie Pisma Świętego nazywa się skrutacją (od włoskiego słowa oznaczającego „przenikać”, „wnikać”, „poznawać”). Już przeprowadzono nauczanie skrutacji w dużym greckokatolickim seminarium w Kniażyczach pod Kijowem oraz dla kapłanów rzymskokatolickiej diecezji kijowsko-żytomierskiej. Daje to nadzieję, że również w Ukrainie to egzystencjalne i pogłębione czytanie Pisma Świętego stanie się szeroko stosowaną formą duchowej formacji.

2026-01-15 19:20

Oceń: +3 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O Ewangelii i Listach św. Jana

U dominikanów w kościele w Hermanicach, a także na łączach internetowych, w wakacje odbywała się Letnia Szkoła Biblijna pod hasłem: „Ewangelia i Listy św. Jana”.

Z racji trwającej epidemii wiele osób uczestniczyło w wydarzeniu online. – Tę formę wymusił na nas koronawirus. Ale cieszymy się, że szkoła cieszyła się zainteresowaniem i znaleźli się chętni, którzy zapisali się również online – podkreślił przełożony ojców dominikanów w Hermanicach o. Cezary Jenta OP.
CZYTAJ DALEJ

Opis Męki prowadzi od zdrady Judasza do pieczęci na grobie

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Grażyna Kołek

Tekst należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza związanej z wygnaniem babilońskim. To jedna z tzw. pieśni o Słudze, w których słowo Boga opisuje misję człowieka posłanego do ludu. Mówi ktoś, kto został uformowany przez słuchanie. W hebr. pojawia się obraz „języka ucznia” (limmudim) i „przebudzanego ucha”. W Biblii Tysiąclecia słychać „język wymowny”, a tło semickie wskazuje na ucznia, który uczy się mowy od Nauczyciela. Sługa nie przemawia z własnej inicjatywy. Każdy dzień zaczyna od słuchania, a dopiero potem od słowa, które krzepi strudzonego. Poranne „pobudzanie ucha” opisuje stałą formację, bez pośpiechu i bez skrótów. To tło odsłania, że posługa prorocka rodzi się z ciszy wobec Boga. Werset o „otwartym uchu” przypomina obrzęd z Wj 21,6, w którym niewolnik oddaje ucho na znak trwałej służby. Tu opisuje dobrowolną dyspozycyjność wobec Boga i brak cofania się. Potem pojawia się przemoc: biczowanie, wyrywanie brody, oplucie. Tekst nazywa szczegół, który w kulturze semickiej był znakiem hańby. Sługa przyjmuje to bez odwetu. Zostaje „niewzruszony”, bo Pan Bóg go wspiera. „Twarz jak głaz” opisuje moc wytrwania, podobną do Ez 3,8-9, gdzie prorok otrzymuje „czoło jak diament”. W Wielkim Tygodniu Kościół słyszy w tej pieśni portret Jezusa milczącego wobec zniewag. Cyryl Jerozolimski w katechezach o męce przytacza zdanie o policzkach i opluciu jako zapowiedź tego, co stało się na dziedzińcach przesłuchań. W tekście widać także pewność: wstyd nie ma ostatniego słowa. To słowo otwiera drogę od upokorzenia do zwycięstwa Boga, które objawia się w wierności Sługi.
CZYTAJ DALEJ

Popiełuszko na ingresie kard. Krajewskiego

Z ingresu kardynała Konrada Krajewskiego najmocniej zapamiętam trzy obrazy: nocne radio z wiadomościami o ks. Jerzym Popiełuszce, kardynała mówiącego bez lęku o prawdzie i kardynała klęczącego przed wiernymi. Razem składają się na jedno twarde przypomnienie: prawda zawsze będzie dla kogoś niewygodna.

Nie każdy ingres przechodzi do pamięci. Większość tonie w godności ceremoniału, w kurtuazji przemówień, w blasku kamer i poprawności kościelnego protokołu. Tymczasem ingres kard. Konrada Krajewskiego do katedry łódzkiej zapamiętam z zupełnie innego powodu. Bo nagle, pośród całej tej uroczystej oprawy, zabrzmiało imię, którego nie da się wypowiedzieć lekko: bł. ks. Jerzy. I wtedy wszystko się zmieniło. Jakby na moment zgasły światła transmisji, ucichł szelest oficjalnych gestów, a w centrum katedry została jedna, przejmująco intymna scena: młody kleryk Konrad Krajewski siedzi nocą przy małym radioodbiorniku i nasłuchuje wiadomości o uprowadzonym ks. Jerzym. Czy prawda znów została pobita? Czy już zabita? To nie była szkolna opowieść z narodowego repertuaru wzruszeń. To było osobiste świadectwo człowieka, który powrócił teraz do Łodzi nie z autobiografią sukcesu, lecz z pamięcią o tym, że prawda kosztuje. Czasem kosztuje życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję