W pierwszej części przypomniała sylwetkę i najważniejsze wydarzenia z życia męczennika. Podkreślała, że błogosławiony od najmłodszych lat miał dar słuchania innych. Przybliżyła trudny czas służby wojskowej w Bartoszycach, gdzie był prześladowany i szykanowany z powodu nieugiętej postawy i zawierzenia Bogu. O tych szykanach pisał do ojca duchownego: „Jak słodko jest cierpieć, gdy się cierpi dla Chrystusa”. Z Bartoszyc powrócił jednak ze zrujnowanym zdrowiem. – Ale dzięki niemu nikt z kleryków nie zrezygnował z drogi kapłańskiej – mówiła prelegentka i nawiązała do późniejszej działalności ks. Jerzego: – Był kapłanem, dzięki któremu wielu ludzi powracało do Boga”. Mówiąc o porwaniu i maltretowaniu zauważyła analogię ze św. Andrzejem Bobolą.
Druga część prelekcji poświęcona była włoszce Francesce Sgobbi, kobiecie uczciwej, o dużej prostocie serca, naznaczonej jednakże cierpieniem, której po raz pierwszy ks. Jerzy objawił się w 2009 r. Nie wiedziała kim jest, nie znała jego życiorysu, ale kiedy wizje zaczęły się powtarzać, poinformowała o nich swojego kierownika duchowego i biskupa miejsca. Do 2017 r. ks. Popiełuszko dyktował jej przesłania, by je przekazywała innym. – Francesca dużo się modli, w szczególności za Kościół, Ojca Świętego, kapłanów i dusze w czyśćcu cierpiące. I ma podobne doświadczenia, jakie miał św. Jan Vianey i o. Pio – mówiła p. Izworska, nawiązując do ataków złego na Francescę.
W ostatniej części prelegentka omówiła cel przesłań. Można o nich przeczytać w książce dr Mileny Kindziuk i ks. prof. Józefa Naumowicza pt. „Niezwykłe objawienia ks. Jerzego Popiełuszki we Włoszech”, która ukazała się w Wydawnictwie Esprit z okazji 15. rocznicy beatyfikacji męczennika.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
