Reklama

Wiadomości

Kompromitacja Europy na Grenlandii

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.

To prawda, że z punktu widzenia prawa międzynarodowego Grenlandia należy do Królestwa Danii, tak samo jak Gujana Francuska w Ameryce Łacińskiej należy do Francji. Jednak Grenlandia już w 1985 roku opuściła Unię Europejską, bo Bruksela chciała wprowadzić im limity połowu ryb i ogólnie wtrącała się w ich łowiecki styl życia i sposób na przetrwanie w tych skrajnie trudnych warunkach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Czy Dania dba o swoją byłą kolonię? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo rzeczywiście dopłaca do edukacji, opieki zdrowotnej, paliwa i zapewnia dostawy żywności oraz porządek publiczny. Problem w tym, że w mniejszych miastach na wizytę do okulisty trzeba czekać 2 lata aż przyjedzie z Danii okulista. Największym zaniedbaniem Danii jest jednak bezpieczeństwo militarne, bo trudno mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie, gdy na terytorium 7 razy większym od Polski na stałe stacjonuje 15 żołnierzy i kolejnych kilkudziesięciu rotacyjnie. Nie ma tam poważnych portów marynarki wojennej, nie ma wystarczających radarów, by wykrywać ewentualne zagrożenie.

Akcja europejskich sojuszników Danii w wyprawie wojskowej na Grenlandię rozśmieszy tylko wojskowych w Pentagonie i urzędników w Białym Domu. Trudno bowiem powstrzymać śmiech, gdy słyszy się, że największe w UE Niemcy wysyłają trzynastu żołnierzy, a mniejsza Norwegia aż dwóch. Europejska koalicja w obronie Grenlandii zgromadzi kilkudziesięciu żołnierzy wysłanych do w obronie duńskiej kolonii w Ameryce. Nawet, gdyby chcieli wysłać więcej żołnierzy, to nie bardzo jest gdzie, bo Dania nie zbudowała na wyspie praktycznie żadnej infrastruktury wojskowej jak bazy, porty, czy koszary. Siedziba Połączonego Dowództwa Arktycznego Królestwa Dani mieści się w budynku wynajętym od władz samorządowych stołecznego Nuuk.

Czy to się komuś podoba, czy nie w obecnym wojennym klimacie, gdy na świecie znów mamy koncert mocarstw i „pełzającą III wojnę światową” trzeba zadbać militarnie o Grenlandię, bo bez kontroli tej wyspy nie da się utrzymać dominacji na oceanie, który łączy Amerykańskie (USA i Kanadę) i europejskie NATO. Wszyscy to wiedzą, którzy znają historię II wojny światowej i zimnej wojny. Na Atlantyku ten ma przewagę, kto kontroluje Grenlandię. Przez arktyczną wyspę wiedzie też najkrótsza droga dla rakiet balistycznych z Rosji do USA i w drugą stronę i dlatego dla Ameryki ma ona tak wielkie znaczenie. Aby kontrolę nad Grenlandią utrzymać potrzebne są inwestycje i prawdziwe zdolności militarne oraz prawdziwe wojsko, a nie po kilku żołnierzy wysyłanych na niezaplanowane zimowisko.

Nie zanosi się na to, by Dania i jej europejscy sojusznicy mieli możliwość zapewnienia militarnego odstraszania na Grenlandii, by wypłoszyć z tego regionu Rosję albo Chiny. Europejczycy nie radzą sobie z militarnym odstraszaniem nawet w Europie. Prawie cały system bezpieczeństwa w Europie wisi bowiem na Ameryce. Europejscy przywódcy NATO muszą to zrozumieć, by nie wystawiać się na śmieszność.

2026-01-17 12:02

Oceń: +89 -31

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W podziękowaniu Nauczycielom

[ TEMATY ]

komentarz

nauczyciel

Bożena Sztajner/Niedziela

14 października 2017 jak co roku w naszym kraju obchodzony jest jako Dzień Edukacji Narodowej. Od 1972 r. w tym dniu państwo i społeczeństwo szczególną pamięcią i szacunkiem obdarzają nauczycieli.

244 lata temu Sejm powołał do istnienia Komisję Edukacji Narodowej – instytucję, która była pierwszą w Polsce i w Europie władzą oświatową na wzór współczesnego ministerstwa edukacji. W ciągu 20 lat działalności dokonała ona reorganizacji szkół, programów i podręczników, stworzyła system kształcenia nauczycieli. Dziś również poszczególne rządy starają się z lepszym lub gorszym skutkiem reformować oświatę. Jednak nawet najsprawniejszy system organizacji, najskuteczniejsze metody ani najnowocześniejsze środki technologiczne nie zastąpią dobrego Nauczyciela.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi na XXVI Dzień Papieski: Naszą misją może być odwaga czynienia znaku krzyża w pociągu

2026-10-03 19:44

[ TEMATY ]

wyciek danych

XXVI Dzień Papieski

pexels.com

Jego życie i słowa wciąż inspirują nas do tego, by odnawiać Kościół i świat oraz być uczniami-misjonarzami - napisali o św. Janie Pawle II biskupi w liście pasterskim zapowiadającym XXVI Dzień Papieski. Będzie on obchodzony w całej Polsce i środowiskach polonijnych w niedzielę, 11 października.

Przypowieść o winnicy z dzisiejszej Liturgii Słowa w najszerszym sensie jest obrazem historii świata. Bóg z niesamowitą cierpliwością nieustannie posyła do nas swoich proroków, by głosili Jego miłosierdzie i wzywali nas do nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję