Reklama

Kościół

Zimna krew Gugela pozwoliła zorganizować ratunek papieżowi Janowi Pawłowi II. Wspomnienie

Angelo Gugel był bardzo oddany Janowi Pawłowi II. Był jak rodzina. Można było na nim zawsze polegać; a ponieważ był tak blisko Papieża Polaka, to i Polska była mu bliska - mówi Vatican News kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Ojca Świętego, który uczestniczył 17 stycznia w Mszy św. żałobnej w intencji zmarłego byłego kamerdynera Jana Pawła II. „Nie mogłem nie przyjechać” – dodaje kardynał.

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wypełniony ludźmi kościół Matki Bożej Łaskawej niedaleko Watykanu – tak żegnano w sobotnie popołudnie zmarłego 15 stycznia w wieku 90 lat Angela Gugela, kamerdynera trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i na początku pontyfikatu – Benedykta XVI.

Był zawsze przy Janie Pawle II

Około 40 kapłanów, biskupi, kardynałowie – w tym sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin – żegnali „wiernego sługę papieży”, jak powiedział o nim kard. Stanisław Dziwisz, który mówił o Gugelu jak o kimś bliskim, o rodzinie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Był zawsze przy papieżu Janie Pawle II, przez 27 lat. Przy tym był bardzo zaangażowany, ale również bardzo dyskretny. To był człowiek, który odpowiadał za wszystkich. Skuteczny w pracy i bardzo wierny. I nigdy nie odmówił, kiedy ktoś go o coś prosił” – opowiada kard. Dziwisz.

Znajomy Jana Pawła I

Były sekretarz Jana Pawła II przypomina, że Angelo Gugel przybył do Watykanu z regionu Veneto, razem z innymi młodymi ludźmi, poszukującymi pracy. Byli bardzo dobrze przygotowani – nie tylko intelektualnie, ale także kulturowo. Był człowiekiem kultury, a był tam również kapelan strażników. Znał się z kard. Albino Lucianim, który zanim został papieżem Janem Pawłem I, pełnił posługę jako biskup Veneto, a później patriarcha Wenecji. To on zatrudnił Gugela jako swego kamerdynera. Wcześniej Gugel pracował w Żandarmerii Watykańskiej i w Gubernatoracie.

Mądrzy ludzie polecili go papieżowi Polakowi

Reklama

Po śmierci Jana Pawła I – jak opowiada kard. Dziwisz – powiedzieli Gugelowi w Watykanie, że to koniec jego pracy, bo papież umarł. „Wtedy jednak przyszli do Jana Pawła II mądrzy ludzie, którzy powiedzieli, że jest taki człowiek, który służył wiernie jeszcze Janowi XXIII jako żandarm, a potem Janowi Pawłowi I. Weźcie go, a na pewno nie będziecie żałować. I tak się stało” – opowiada kard. Dziwisz.

Dodaje, że Angelo Gugel szybko stał się niczym członek rodziny w domu Jana Pawła II. „On się czuł z nami jak rodzina i my z nim. Był człowiekiem wyjątkowej dobroci, mądrości i zdecydowania. Był z Ojcem Świętym w momentach, pięknych, radosnych, ale i bolesnych – zamachu na Placu św. Piotra, a także innych, np. w Manili.

Zamach na papieża i zimna krew Gugela

Najbardziej dramatyczny moment, zamach na papieża 13 maja 1981 roku widział w telewizji cały świat. Kard. Dziwisz opowiada: „Byliśmy w jeepie - on siedział z przodu, papież pozdrawiał ludzi, a ja byłem z tyłu. Papież został trafiony, ale ani Angelo, ani ja nie zostaliśmy ranni. Kule przeszły obok. Może dlatego, że Pan przewidział, iż byliśmy potrzebni, by ratować Ojca Świętego?” – zastanawia się kard. Dziwisz.

Zimna krew Gugela pozwoliła zorganizować ratunek papieżowi. Przecież na Placu nie było lekarza, karetki, nikt się nie spodziewał, że dojdzie do zamachu.

On nas kochał, a my jego

W dniu Mszy św. żałobnej kard. Dziwisz wspomina, że Gugel zawsze wiedział, co należy zrobić. „Nie czekał na rozkazy – nie było potrzeby mu mówić, co ma robić.

On po prostu wiedział” – dodaje purpurat.

„Jego odejście, to odejście człowieka bliskiego, dobrego. On nas kochał, a my jego. Dlatego jest to moment trudny” – dodał kardynał. „Może dlatego chciano mieć go blisko – wszyscy mieli do niego ogromne zaufanie, także jego rodzina” – uważa kardynał.

Konsultant wymowy włoskiej Jana Pawła II

Reklama

Były sekretarz Jana Pawła II potwierdza, że przed pierwszą po wyborze homilią na Placu św. Piotra papież to właśnie z Gugelem konsultował swoją wymowę, akcent; a Angelo był bardzo wykształcony, również w poprawności języka służył Ojcu Świętemu.

„Można powiedzieć, że w związku z tym, że był przy Papieżu Polaku, był bardzo związany również z Polską” – dodaje kardynał.

Pożegnanie i świadectwo wiary

Były sekretarz Jana Pawła II pożegnał się z Angelo Gugelem kilka dni przed odejściem przyjaciela. Kiedy był na konsystorzu 7 i 8 stycznia dowiedział się o chorobie Gugela. Udał się, by go odwiedzić. „Niewiele tam było słów między nami, ale było porozumienie wzrokiem” – wyznaje. „Teraz też nie mogłem nie przybyć, aby go pożegnać” – dodaje.

Wspomniał także o wielkiej wierze byłego kamerdynera papieży oraz jego rodziny. Kiedy przybył do kościoła Matki Bożej Łaskawej przy Fornaci w Rzymie, zapytał proboszcza, dlaczego właśnie tu sprawowana jest Msza św. za duszę Gugela. „Bo od przejścia na emeryturę on był w tym kościele każdego dnia, wraz z żoną na Eucharystii i przyjmował Komunię św.” - odparł proboszcz.

2026-01-18 07:07

Oceń: +25 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Słowa Jezusa: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” to nie tylko cytat z psalmu, ale krzyk serca, który zna każdy człowiek. To moment, w którym nawet Syn doświadcza ciszy Ojca. Nie oznacza to jednak braku Boga, lecz wejście w najgłębszą ludzką ciemność. Jezus nie ucieka od tego doświadczenia – przyjmuje je, aby być blisko każdego, kto czuje się zagubiony, odrzucony czy samotny.
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Słowa Jezusa: „Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” to nie tylko cytat z psalmu, ale krzyk serca, który zna każdy człowiek. To moment, w którym nawet Syn doświadcza ciszy Ojca. Nie oznacza to jednak braku Boga, lecz wejście w najgłębszą ludzką ciemność. Jezus nie ucieka od tego doświadczenia – przyjmuje je, aby być blisko każdego, kto czuje się zagubiony, odrzucony czy samotny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję