Reklama

Odmalowywanie Polski

2015-09-01 14:03

Mateusz Wyrwich
Niedziela Ogólnopolska 36/2015, str. 38-39

Mateusz Wyrwich
Paulina Machera i Zbigniew Kruk-Strzeboński, w tle nowa, zielona tapeta w kuchni

Jedni mają po dwadzieścia, inni kilka lat mniej lub więcej. Pracownicy, studenci, uczniowie. Chcą odmalować „brudną” Polskę. Zawstydzić tych, którzy mimo że upłynęło już ćwierć wieku, tego nie zrobili – nie pomogli tym, którzy walczyli o niepodległość, a dziś żyją w nędzy

W Krakowie ruszyli z akcją „Odmalujmy Polskę” przed dwoma miesiącami. Zamierzają rozszerzyć ją na cały kraj. Pomysłodawcą jest pochodzący z Kielc Piotr Ziółkowski. Student dwóch fakultetów na dwóch krakowskich uczelniach: Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II i Uniwersytecie Ekonomicznym. Zainspirowany „Szlachetną Paczką” z grupą znajomych z kilku prawicowych organizacji postanowił pomóc tym działaczom podziemnej Solidarności, którzy dziś żyją w ubóstwie. Sam nigdy nie doznał biedy. Ojciec Piotra jest zawodowym oficerem wysokiej rangi, a mama prowadzi restaurację.

– Kiedy dowiedziałem się o „Paczce”, pomyślałem sobie, że fajnie by było, gdyby ktoś, kto dostanie prezent, np. pralkę czy lodówkę, mógł wnieść go do odmalowanego mieszkania – mówi Piotr Ziółkowski. – Myślę, że człowiekowi może być smutno, kiedy nie dość, że żyje w nędzy, to na dodatek w otoczeniu brzydoty, bo po prostu nie stać go na remont – ani finansowo, ani nawet fizycznie. I to była prosta droga do mojego pomysłu. Podczas jednego ze spotkań z ludźmi Solidarności działającymi w Stowarzyszeniu Sieć Solidarności poznałem Piotra Fugla. Opowiadał o tym, w jakiej nędzy żyją działacze byłej podziemnej Solidarności. To byli prości ludzie, ale gdyby nie oni, to Wałęsa nic by nie znaczył. Dla nas są to cisi bohaterowie. Postanowiliśmy więc im pomóc i widzę w tym wielkie Boże działanie.

– Zauważyłem, jak wielu ludzi, którzy walczyli o niepodległość minionego ćwierćwiecza, czyli wolnej Polski, nie można zaliczyć do najszczęśliwszych – mówi Piotr Fugiel. – Jednym z ich problemów jest to, że mieszkają w warunkach urągających ludzkiej godności. Ich dawni koledzy, którzy zostali senatorami, posłami, członkami rządu, w żaden sposób nie chcieli im pomóc. I to przyjęło, można tak rzec, wymiar instytucjonalny. Państwo nie zadbało o kombatantów Solidarności, ale zadbało o kombatantów komunistów, zadbało o „wyzwolicieli” z lat 40., z Ludowego Wojska Polskiego, czy o funkcjonariuszy PZPR bądź innych utrwalaczy władzy ludowej. A ci, którzy sprawili, że Polska jest dzisiaj wolna, znaleźli się po latach na skraju nędzy. To jest grzech zaniechania wszystkich ekip rządzących po 1989 r. Więcej – to jest demoralizacja. To jest sygnał dla młodego pokolenia, mówiący: Nie narażajcie się. Zobaczcie, ci „szeregowi”, którzy walczyli o niepodległość, dziś gniją w biedzie, w zapleśniałych mieszkaniach, na minimum egzystencji.

Reklama

Zamiana szarości na barwy

Paulina Machera ma niewiele ponad 20 lat. Studiuje politologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. A oprócz tego ciężko haruje każdego dnia, by wypracować jako kelnerka blisko 300 godzin miesięcznie. Marcin Sobiczewski jest prawnikiem aplikującym w jednej z krakowskich kancelarii radcowskich. Wraz z Piotrem Ziółkowskim stanowią trzon grupy „Odmalujmy Polskę”, zajmującej się pomocą zapomnianym ludziom Solidarności. Razem szpachlują, malują, sprzątają, słowem – przeprowadzają generalny remont. Jak mówi Piotr Ziółkowski, czują się dziedzicami nie tylko tej Solidarności przez duże „S”, ale również tej ludzkiej, do której odwoływał się Jan Paweł II. Mają już za sobą kilka remontów mieszkań byłych działaczy opozycji, odmalowali również ośrodek Caritas dla osób starszych w Krakowie.

– Mieliśmy w końcu możliwość odwdzięczyć się tym ludziom za to, że możemy sobie teraz siedzieć i swobodnie rozmawiać, o czym chcemy. Ci opozycjoniści o to kiedyś walczyli, a teraz? Nie mają od świata wdzięczności – mówi Paulina Machera. – Doszliśmy do przekonania, że powinniśmy zainwestować swój czas i być z nimi tą naszą solidarnością przez małe „s”. Wiadomo, jesteśmy studentami i nie mamy jakichś dużych możliwości finansowych, więc postanowiliśmy im jakoś inaczej pomóc – opowiada. – Chcieliśmy zmienić ich szarą codzienność przez proste odnowienie im mieszkania. Najpierw zebraliśmy pieniądze, głównie wśród znajomych. Jedni dali po 10, inni po 20 zł, jeszcze inni po kilkaset. Było na farby, pędzle, tapety. Ktoś zapewnił darmowy transport. Później okazało się, że te remonty i proste odnowienie mieszkania nie wystarczą, że ci ludzie potrzebują wsparcia. Absolutnie nie są roszczeniowi, ale często... przybici psychicznie. Bo są samotni. Na malowaniu ta pomoc nie może się więc skończyć.

– Od wielu lat działam w organizacjach konserwatywnych – mówi prawnik Marcin Sobiczewski. – Głównie przywracając pamięć o Żołnierzach Wyklętych. Pomyślałem jednak w pewnym momencie: dobrze, że stawiamy pomniki, tablice pamiątkowe, organizujemy jakieś uroczystości, ale może warto by zrobić też coś dla jeszcze żyjących, którzy walczyli o niepodległość. Udało nam się zaangażować w tę akcję kilka różnych organizacji pozarządowych, które na co dzień zajmują się upamiętnianiem historii. I nagle okazało się, że nie tylko my im dajemy. Zacząłem dostrzegać, jak wiele ci ludzie dają nam, ucząc nas historii. Żywej. Wręcz namacalnej.

Zbigniew Kruk-Strzeboński ma piękną kartę działacza podziemnej Solidarności. Dziś również prowadzi klub polityczno-historyczny „Kamieniołom” na plebanii kościoła pw. św. Józefa w Krakowie. Kilka lat temu zachorował na miażdżycę. Mija już prawie rok od czasu, kiedy amputowano mu nogę. Wygląda schludnie, nie skarży się, więc kto może się domyślać, że ma problemy. Tylko on wie, ile bólu niesie ze sobą miażdżyca, jak trudne było codzienne życie. Mieszka w niewielkim, 30-metrowym mieszkaniu na 1. piętrze. Porusza się po mieście na wózku inwalidzkim. Choć z trudem pokonuje kilkadziesiąt schodów do swojego mieszkania, stara się traktować swoją sytuację z dystansem. Jest jednym z tych, którym młodzież postanowiła „Odmalować Polskę” – wyremontować mieszkanie, ale też wymienić stare meble na nowe i do odnowionych pomieszczeń wstawić lodówkę, pralkę. A na dokładkę uzupełnić fundusze na protezę nogi. – Nie ukrywam, że mieszkanie było zapuszczone, ale starałem się żyć jak człowiek, wprawdzie samotny, ale samodzielny – opowiada Zbigniew Kruk-Strzeboński. – Strasznie męczyły mnie jednak bóle i zajmowałem się tylko tym, co najpotrzebniejsze w codziennym życiu. Piotr Fugiel kilkakrotnie namawiał mnie na remont, bo widział, że nie bardzo daję sobie radę. No i pojawiła się ta wspaniała grupa młodych ludzi, i to w czasie sesji egzaminacyjnej: Paulinka, Piotr, Marcin i wielu innych studentów i uczniów szkół średnich. Ustaliliśmy zakres prac w mieszkaniu. A potem... zapakowali mnie i na czas remontu wywieźli do hotelu. Kiedy mnie przywieźli z powrotem, zobaczyłem już zupełnie inny świat... Jednak chyba najważniejsze jest dla mnie to, że znalazła się grupa ludzi, którzy nie pamiętają Solidarności, PRL, a potrafią docenić to, co robiliśmy. Dla wielu z nas najtrudniejszą „chorobą”, która nam dokucza, jest samotność. Również obawa, że to, co kiedyś robiliśmy, dziś nikomu nie jest potrzebne. Że zanika zwykła ludzka solidarność i zapomniane zostały ideały Solidarności lat 80.

Młodzi zgodnie podkreślają, że podczas prac uczyli się jednak nie tylko historii, ale też wielu czynności praktycznych, związanych z remontem. I jeszcze tego, co im może najbardziej zaimponowało: cierpliwości, otwartości, godności i patriotyzmu.

* * *

Marcin Sobiczewski
jest prawnikiem aplikującym w jednej z krakowskich kancelarii radcowskich. Wraz z Piotrem Ziółkowskim stanowią trzon grupy „Odmalujmy Polskę”, zajmującej się pomocą zapomnianym ludziom Solidarności.

Narodowe Czytanie Pisma Świętego już 5 maja

2019-04-24 13:41

mip (KAI) / Lublin

W niedzielę 5 maja w kościołach całego kraju odbędzie się trzecie Narodowe Czytanie Pisma Świętego. Wydarzenie zainauguruje obchody XI Tygodnia Biblijnego, który potrwa do 11 maja.

congerdesign/pixabay.com

Tegoroczne Narodowe Czytanie Pisma Świętego i cały Tydzień Biblijny upłyną pod hasłem zaczerpniętym z pierwszego Listu św. Piotra: "Głosili ewangelię mocą Ducha Świętego" (1 P 1,12).

Wydarzenie będzie nawiązywać również do pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski w 1979 roku. – Była to przełomowa pielgrzymka, która miała ogromny wpływ nie tylko na życie duchowe, ale również społeczne Polaków. Od niej wszystko się zaczęło – przypomina ks. prof. Henryk Witczyk, pomysłodawca Tygodnia Biblijnego oraz Narodowego Czytania Biblii.

Zgodnie z programem obchodów Niedzieli Biblijnej każdy wierny przy wyjściu z kościoła otrzyma kartkę z siglem biblijnym. W tym roku zaproponowane fragmenty pochodzą z Ewangelii wg świętego Jana. - Po powrocie do domu otwórzmy Pismo święte i w najgłębszym skupieniu niech odczytajmy sobie otrzymany tekst. Niech on nam posłuży jako przedmiot medytacji w codziennej modlitwie, nie tylko w tym dniu, lecz przez cały rok – zachęca duchowny.

Niedzielnym obchodom towarzyszyć będą dwie transmitowane na antenach Telewizji Polskiej celebracje. O godz. 7.00 w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach Mszy św, będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Z kolei na Jasnej Górze o godz. 13.00 Eucharystie odprawi metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Na antenie telewizji publicznej emitowany będzie także spot promujący codzienną lekturę Pisma Świętego.

Nie tylko tego dnia, ale i przez cały tydzień w wielu polskich świątyniach organizowane będą liturgie słowa i nabożeństwa, które nawiązywać będą do tegorocznych obchodów Tygodnia Biblijnego. Na tę okazję przygotowano wskazania dotyczące celebracji biblijnych, opracowania na katechezę, konferencje, a także spot muzyczny. Do wykorzystania są również rozważania Drogi Światła, Kręgu Biblijnego i Lectio Divina.

Całość opublikowana została w redagowanym przez ks. prof. Witczyka „Przeglądzie Biblijnym” (nr 11, 2019), który jest biuletynem Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II. Materiały za pośrednictwem kurii diecezjalnych przesłane zostały do wszystkich parafii. Materiały dostępne są na stronie Dzieła Biblijnego www.biblista.pl.

Na zakończenie Tygodnia Biblijnego, w sobotę 11 maja w Warszawie odbędzie się finał ogólnopolskiego konkursu dla alumnów diecezjalnych i zakonnych seminariów duchownych. W szranki staną klerycy z 50 seminariów. Aby zdobyć nagrodę główną, ufundowaną przez księży pallotynów pielgrzymkę do Ziemi Świętej, będą musieli wykazać się m.in. doskonałą znajomością Księgi Tobiasza.

Organizatorem Narodowego Czytania Pisma Świętego jest Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II, Fundacja im. Rodziny Ulmów „Soar” i Fundacja Dabar. Wydarzenie objęli patronatem honorowym przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki i premier Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpowiedź Naczelnego Rabina Polski na oświadczenie Kościoła ws. Pruchnika

2019-04-24 18:45

BP KEP / Warszawa (KAI)

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik – napisał Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski, do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego oraz do Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w odpowiedzi na oświadczenie bp. Rafała Markowskiego ws. Pruchnika.

pl.wikipedia.org
Michael Schudrich

Publikujemy pełną treść odpowiedzi:

Warszawa, 24 kwietnia 2019 r.

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik.

Będziemy nadal ściśle współpracować z naszymi braćmi z Konferencji Biskupów w walce z nienawiścią, czy to na Sri Lance, czy w naszej ukochanej Polsce.

Michael Schudrich

Naczelny Rabin Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem