Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków

By byli ludźmi pokoju

- Dar pokoju jest zaproszeniem do tego, by się nim dzielić, by żyć nim każdego dnia. Pokój bowiem jest zapowiedzią zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. My mamy być ludźmi pokoju – mówił bp Damian Muskus OFM w czasie spotkania opłatkowego Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.

Biuro Prasowe AK

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Franciszkański Zakon Świeckich po raz drugi spotkał się na spotkaniu opłatkowym w Domu Arcybiskupów Krakowskich. Eucharystii przewodniczył bp Damian Muskus OFM.

Krakowski biskup pomocniczy zwrócił uwagę, że kaplica przy Franciszkańskiej 3 jest bardzo związana z kard. Karolem Wojtyłą – „to było jego miejsce modlitwy; tutaj adorował Jezusa; tutaj także szukał rozwiązania różnych trudnych spraw, które na jego barki włożyło życie i posługa”. – To miejsce tchnie więc i historią, ale przede wszystkim wielkim duchem modlitwy – mówił bp Damian Muskus, witając wszystkich zafascynowanych postacią św. Franciszka, którzy na jego wzór chcą żyć Ewangelią.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W czasie homilii bp Damian Muskus odniósł się do oburzenia faryzeuszy na uczniów Jezusa, którzy w szabat zaczęli zrywać kłosy zbóż, żeby się posilić. – Faryzeusze, którzy sami siebie obsadzili w roli strażników prawa, chętnie poświęcali dobro człowieka i jego potrzeby na rzecz przepisów, zasad i reguł. Dla nich prawo było ważniejsze niż człowiek. Dla nich pewne reguły ustanowione były ważniejsze niż potrzeby człowieka, nawet niż głód – mówił biskup zaznaczając, że ten spór nie dotyczył tylko szacunku do dnia świętego, ale w istocie to spór o wolność człowieka i jego dobro. – To nie jest wybór między powinnościami, a zachciankami, między szacunkiem dla przepisów i tradycji, a chęcią ich subiektywnej interpretacji. Jest to wybór dotyczący odpowiedzialności ludzkiej – dodawał.

Komentując słowa Jezusa: „To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu” bp Damian Muskus zauważył, że dzień święty jest czasem, w którym człowiek odpoczywa, nabiera sił, ale też może się uświęcić. – Bóg jest naszym odpocznieniem. To w nim odpoczywamy. To On daje nam radość i wewnętrzny pokój. Twórcą naszych więzi z innymi ludźmi i ze stworzeniem jest Bóg. To On jest naszym odpoczynkiem – zwrócił uwagę na głębsze rozumienie tych słów. Zaznaczył, że mistrzem takiego pojmowania odpoczynku był św. Franciszek. – W swoim życiu często szukał takich miejsc i okoliczności, które sprzyjały odpoczynkowi, które sprzyjały kontemplacji, które sprzyjały spotkaniom z Najwyższym – mówił duchowy syn Biedaczyny z Asyżu.

Biskup przypomniał, że w związku z 800. rocznicą śmierci św. Franciszka przypadającą w tym roku papież Leon XIV dedykował ten czas właśnie Biedaczynie z Asyżu. – Kościół zaprasza nas, byśmy w tym czasie, czcząc pamiątkę śmierci św. Franciszka, uświadamiali sobie, że do zjednoczenia z Bogiem prowadzą nas nie siła, ale łagodność, nie bogactwo i prestiż, ale pokój i braterstwo. To czas nawrócenia do ewangelicznej radości, do czystości serca, do nadziei i pokoju – mówił bp Damian Muskus.

Reklama

Przywołał list skierowany z tej okazji przez Ojca Świętego do Rodziny Franciszkańskiej. Papież zwraca w nim uwagę, że Franciszkowe przesłanie pokoju w przeżywanych dziś czasach konfliktów, wojen, niepewności jest darem wyjątkowym i upragnionym. Zaznaczył, że nie dotyczy tylko relacji między ludźmi, ale obejmuje całe stworzenie. Ojciec Święty przypomina, że pokój jest darem, że nie można go budować wyłącznie ludzkimi siłami, ale równocześnie nie można pozostać biernym. – Dar pokoju jest zaproszeniem do tego, by się nim dzielić, by żyć nim każdego dnia. Pokój bowiem jest zapowiedzią zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. My mamy być ludźmi pokoju – mówił biskup podkreślając, że Franciszkowy pokój „przywraca nadzieję, jest życiodajnym źródłem radości, jest źródłem odwagi i patrzenia na świat Bożymi oczami”.

Zachęcił do modlitwy o pokój w świecie, w ojczyźnie, w Kościele, w naszych rodzinach, w społeczeństwie, o pokój między nami. Homilię zakończył słowami modlitwy Leona XIV, którą ułożył na Rok św. Franciszka.

Dalsza część spotkania opłatkowego odbyła się w Sali Okna Papieskiego, gdzie odśpiewano Hymn na 800-lecie Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. W imieniu zgromadzonych życzenia biskupowi złożył przełożony regionu krakowskiego Tomasz Kowal, który zaprezentował wspólnotę. Region krakowski Franciszkańskiego Zakonu Świeckich składa się obecnie z 25 wspólnot z różnych części województwa małopolskiego i świętokrzyskiego. Obejmuje diecezje krakowską, tarnowską i kielecką i miejscowości takie jak: Alwernia, Kęty, Kalwaria Zebrzydowska, Mogilany, Siepraw, Ptaszkowa, Pilica, Lipnica Wielka, Bochnia, Tarnów, Kielce, Grybów, Piwniczna, Zakliczyn, Nowy Targ i Kraków. Wspólnoty spotykają przy klasztorach franciszkanów konwentualnych, bernardynów, reformatów, kapucynów oraz w parafiach diecezjalnych.

Bp Damian Muskus wyraził radość, że Franciszkański Zakon Świeckich ma pragnienie spotykania się z biskupem w okresie świątecznym. Zauważył, że jest to zgodne z charyzmatem franciszkańskim. – Franciszek też niczego nie robił bez błogosławieństwa Kościoła, bez błogosławieństwa papieża, biskupa Rzymu – mówił biskup. Zwrócił uwagę, że choć od Bożego Narodzenia minął już prawie miesiąc, to radość tych świąt powoduje, że ludzie – zarówno wierzący jak i niewierzący – chcą się nią wzajemnie dzielić jak najdłużej. – Wiemy, że dla św. Franciszka te święta były źródłem ogromnej radości. Tak wielkiej, że postanowił zorganizować szopkę i pasterkę – przypomniał biskup. – Można powiedzieć, że to właśnie nasz św. Franciszek przywrócił światu Boże Narodzenie. To on nam pokazał, jak się tymi świętami cieszyć, jak je głęboko przeżywać – dodawał. Życzył wszystkim, aby mieli wielką radość i prostotę św. Franciszka, która pozwala w Małym Dzieciątku zobaczyć wszechmocnego Boga. Spotkanie opłatkowe zakończyło się Apelem Jasnogórskim.

2026-01-22 23:17

Oceń: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: Polska na motocyklach – z wiarą i patriotycznie

2026-04-19 16:28

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Polska na motocyklach

z wiarą i patriotycznie

facebook.com/JasnaGoraNews

Motocyklowy XXIII Zlot Gwiaździsty im. Ks. Ułana Zdzisława Peszkowskiego

Motocyklowy XXIII Zlot Gwiaździsty im. Ks. Ułana Zdzisława Peszkowskiego

- Brońcie krzyża, powinien on płonąć miłością w ludzkich sercach, a nie gdzie indziej - apelował na Jasnej Górze krakowski arcybiskup senior Marek Jędraszewski. XXIII Zlot Gwiaździsty im. Ks. Ułana Zdzisława Peszkowskiego zgromadził kilkadziesiąt tysięcy motocyklistów. To czas modlitwy za Polskę, o bezpieczny sezon na drogach. Uczestnicy zlotu pamiętali o Polakach na Kresach; była m.in. możliwość zakupu specjalnych znaczków, z których całkowity dochód przeznaczony jest na pomoc rodakom. Ideą Zlotów są słowa ks. Peszkowskiego wypowiedziane jako przesłanie do uczestników Rajdów Katyńskich: „Kocham Polskę i ty ją kochaj”. Organizatorem jest Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński.

W uroczystościach uczestniczyła pochodząca z Kolonii Wileńskiej płk Stanisława Kociełowicz „Iskierka”. W czasie okupacji była harcerką Szarych Szeregów, należała do zastępu „Iskry” i stąd jeden z jej pseudonimów - „Iskierka”. Była łączniczką i sanitariuszką w operacji „Ostra Brama”. Operacja ta stanowiła część akcji „Burza”, która zakładała samodzielne wyzwalanie przez Armię Krajową okupowanych ziem polskich przed wkroczeniem Armii Czerwonej.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Osobisty pielęgniarz Franciszka: płakał z radości, kiedy po szpitalu znów zawiozłem go na plac

2026-04-20 10:41

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Vatican Media

Zachował w pamięci jego zapach. Zapach papieża Franciszka. Za każdym razem, gdy ogarnia go tęsknota, a dzieje się tak bardzo często, Massimiliano Strappetti, 56-letni rzymianin, pielęgniarz, którego wszyscy widzieliśmy na tysiącach zdjęć pchającego wózek Bergolio, zarówno w Watykanie, jak i w szpitalu Gemelli, otwiera buteleczkę wody kolońskiej z Apteki Watykańskiej, „którą papież zwilżał twarz przed wyjściem z domu Świętej Marty”, i wącha ją. „W ten sposób w jednej chwili - mówi - przypomina mi się wszystko, co było”. Tak jak w tym wywiadzie, pierwszym, którego rok po śmierci Franciszka udzielił największemu włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”. „Był dla mnie drugim ojcem - wyznaje - do dziś bardzo mi go brakuje”.

Massimiliano Strappetti w wieku 20 lat rozpoczął pracę w klinice Gemelli, następnie przeniósł się do watykańskiej służby medycznej i w trakcie swojej kariery opiekował się do końca również Janem Pawłem II oraz papieżem Benedyktem XVI. Obecnie należy do personelu medycznego Leona XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję