Ogłoszony 27 stycznia koniec negocjacji między Unią Europejską a Indiami w sprawie umowy handlowej wywołał sprzeciw niektórych przedstawicieli środowisk kościelnych. Partnerzy kościelni missio Aachen od lat informują o nasilającej się dyskryminacji, niepewności prawnej i przemocy wobec mniejszości religijnych, głównie chrześcijan i muzułmanów w Indiach.
Europa ryzykuje swoją moralną wiarygodność dla interesów gospodarczych
– zaznacza ks. Dirk Bingener, prezes Papieskich Dzieł Misyjnych w Niemczech. Geopolityczne znaczenie Indii jako strategicznego partnera Zachodu jest bezsporne, jednak ten „nowy pragmatyczny realizm” nie może odbywać się kosztem najsłabszych – wskazał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Milczenie jest często interpretowane jako zgoda
– ostrzegł ks. Bingener. Wezwał jednocześnie do zajęcia jasnego stanowiska wobec działań indyjskiego rządu premiera Modiego.
Dramatyczna sytuacja mniejszości religijnych
Krytyka ta wynika z raportów lokalnych partnerów kościelnych. Od lat dokumentują oni rosnącą dyskryminację, niepewność prawną i otwartą przemoc wobec wyznawców Chrystusa i islamu w tym kraju. Podczas gdy Indie przeżywają boom gospodarczy, pod wpływem tendencji nacjonalistycznych znacznie kurczy się tam przestrzeń dla mniejszości religijnych.
Według ks. Bingenera, dla chrześcijan w Indiach zachowanie międzynarodowych podmiotów, takich jak Unia Europejska, ma kluczowe znaczenie. Jasne stanowisko może zapewnić im ochronę i utrzymać niezbędną przestrzeń do dialogu.
Apel do rządu Niemiec
Reklama
Krytyka ze strony Papieskich Dzieł Misyjnych w Niemczech nie jest zaskoczeniem. Już w połowie stycznia organizacja zwróciła się do kanclerza Friedricha Merza z apelem, aby wykorzystał swoją wizytę w Indiach do bezpośredniego poruszenia trudnej sytuacji mniejszości religijnych. Fakt, że obecnie ogłaszane jest zakończenie negocjacji umowy handlowej, w której kwestie te najwyraźniej nie odgrywają znaczącej roli, organizacja ocenia krytycznie.
Postulat monitorowania
Missio Aachen zwraca się do Komisji Europejskiej o podjęcie dialogu w tych sprawach. Unia Europejska musi otwarcie nazywać zagrożenia dla praw człowieka w Indiach również po podpisaniu umowy. Konieczne są skuteczne mechanizmy monitorowania oraz powołanie organów kontrolnych, które aktywnie angażowałyby podmioty społeczeństwa obywatelskiego i religijnego. Zdaniem organizacji potrzebna jest polityka oparta na wartościach, gdzie długoterminowa stabilność nie zostanie zastąpiona „prawem silniejszego”.
Do fundamentalnych wartości europejskich należy również zaangażowanie na rzecz wolności religijnej, którego tutaj brakuje
– podkreśla ks. Bingener. UE musi zdecydować, czy chce prowadzić politykę opartą na wartościach, czy też zrezygnować z siły prawa na rzecz korzyści ekonomicznych. Debata na temat tego kierunku europejskiej polityki zagranicznej jest już od dawna potrzebna – zwraca uwagę kapłan.
