Reklama

Wędrówka do Źródła

2015-09-17 13:17

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 38/2015, str. 3

Grzegorz Jacek Pelica
Adoracja krzyża

Przez ostatnią sobotę sierpnia w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Świdniku płynął nieprzerwany potok osób adorujących krzyż. W 35. rocznicę podpisania umów z Sierpnia’80 było to symboliczne i profetyczne zarazem. Świdnik bowiem odegrał szczególną rolę na mapie polskich zmagań o niepodległość i prawa człowieka. Lipiec’80 był niejako zapowiedzią i preludium sierpnia, który jak fala rozlał się po wydarzeniach na Wybrzeżu.

Dzisiaj, gdy w polskiej rzeczywistości zderzają się przeciwstawne, wolnościowe i pozorujące wolność protesty, przypomnienie fundamentalnych zasad etyki chrześcijańskiej wydaje się największym wyzwaniem. Dlatego bp Józef Wróbel, który przybył do Świdnika, aby uczestniczyć w uroczystości pożegnania kopii Krzyża Trybunalskiego, wiele miejsca w homilii poświęcił nauczaniu Kościoła o nierozerwalności małżeństwa i bioetyce. Ksiądz Biskup przestrzegał przed manipulacją i propagandą, jakoby Kościół w czasach pontyfikatu papieża Franciszka miał zmienić i „unowocześnić” swoje nauczanie. – Św. Jan Chrzciciel, choć wychowany w kulturze Starego Przymierza, gdzie dopuszczony był rozwód, stoi na straży małżeńskiej wierności. Jeżeli małżeństwo ma być odbiciem wierności Boga swemu narodowi, to musi być nierozerwalne. Pan Jezus aż czterokrotnie podkreśla nierozerwalność i monogamiczność. Jeżeli Kościół zaprasza do praktyk religijnych osoby, którym się życie nie ułożyło, to nie znaczy, że akceptuje rozwiązłe życie i grzech. Manipulując rzekomymi nowinkami chce się oderwać od tych, którzy z heroizmem trwali w nauce Chrystusa – mówił bp Wróbel.

Czas nawiedzenia parafii przez kopię Krzyża Trybunalskiego z relikwiami Drzewa Krzyża był wyjątkowy. Warto podkreślić uzewnętrznione w postawie zaangażowanie wiernych, spowiedników w konfesjonałach, służby liturgicznej, wzmożoną aktywność grup formacyjnych oraz piękny śpiew chóru parafialnego pod kierunkiem organisty. Ubogaceniem przeżyć była adoracja Najświętszego Sakramentu w dniach ewangelizacji i prezentacje multimedialne. Wymowne są relacje i świadectwa samych parafian. Uczestniczka wszystkich spotkań Wędrówki do Źródła mówiła: – Dni rekolekcyjne przebiegały spokojnie, słuchałam świadectw ekipy, które uzmysłowiły mi, że nie mam w sobie jeszcze na tyle odwagi, by mówić otwarcie do dużej grupy ludzi. Jednak przybycie Krzyża Trybunalskiego do parafii i modlitwa uwielbienia coś we mnie zmieniły. Włączyłam się w modlitwę, jakby przynaglona wewnętrzną potrzebą mogłam dać świadectwo wiary (...). Następne dni dotknęły mnie trudnym doświadczeniem braku zrozumienia od bliskiej osoby. Biegłam do kościoła i płakałam, oddając swoje sprawy Panu. Po ludzku byłam bezradna. Tuliłam się do krzyża, a Pan obmywał wszystko swoją Przenajświętszą Krwią i koił ból. Gdy znów usłyszałam bolesne słowa, które rozrywały moje serce, Duch Święty poprowadził mnie do kościoła. Pogrążyłam się w modlitwie, popłynęły łzy. Byłam sama przed krzyżem. Jezus przyszedł i był ze mną. Opowiedział mi o swoim cierpieniu właśnie z powodu niezrozumienia, posądzeń, fałszywych świadków. Pojawiły się obrazy, kiedy ja w swoim życiu również byłam niesprawiedliwa dla moich bliskich, osądzałam, krytykowałam, szukałam poparcia w innych. Zobaczyłam ból Jezusa i tych, których skrzywdziłam. Klęcząc pod krzyżem dotykałam tych ran, które Jemu zadałam. Szlochałam, przepraszając i oczyszczając swoje serce. Teraz czułam ogień miłości do Jezusa, teraz mój umysł, ciało i duch trwały w cudownym uwielbieniu Pana. Po wyjściu z kościoła miałam dość siły, by w rozmowie wyjaśnić wszystkie wątpliwości, przeprosić, wysłuchać. To było piękne oczyszczenie.

Reklama

Pewien mężczyzna podzielił się doświadczeniem żywego Boga. Podczas głoszenia kerygmatu przez cały czas nie mógł się skupić, bo myślał tylko o pracy, którą stracił. Pod koniec głoszonego Słowa powiedział do swojej żony, że jest mu duszno i już nie da rady wytrzymać w kościele, chce wyjść. Ona zauważyła, że jest zdenerwowany, wierzyła jednak, że Pan dotknie go swoją łaską. Poprosiła, aby wytrwał do końca, otworzył się na Pana Boga i Jemu powierzył wszystkie troski. Ledwo się zgodził, wniesiono Najświętszy Sakrament. Kapłan szedł z Panem Jezusem po kościele, błogosławiąc każdemu. W tym czasie ów mężczyzna poczuł w sercu ciepło. Po zakończonej nauce podzielił się ze swoją żoną radością doświadczenia pokoju w sercu i zaufania do Boga. – To było doświadczenie, że od Pana pochodzi wszelka siła i moc, że On jest ukojeniem, pocieszeniem. Jeśli trwam w Nim, to „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia”. Moje serce zalał niezwykły pokój, który trwa, moje siły fizyczne zostały wzmocnione, w rytmie dnia zapanował porządek, pojawiły się nowe poruszenia, przynaglenia do czynienia dobra – dodał ktoś z młodszych parafian.

– Niezwykle poruszające było dla mnie świadectwo naszego proboszcza ks. Andrzeja Krasowskiego. Codzienna adoracja relikwii Drzewa Krzyża Świętego trwająca do godz. 21 i prowadzenie tej adoracji przez Księdza Proboszcza było cudownym uczestniczeniem we wspólnocie. Modlitwy, starannie dobrane rozważania, szczególnie te z Drogi Krzyżowej w piątek, a przede wszystkim jego stała obecność z ludźmi w kościele, klęcząca postawa pokornego, rozmodlonego kapłana. Nie ma piękniejszego świadectwa. To znak wypełnienia wezwania papieża Franciszka, że Kościół potrzebuje dzisiaj prawdziwych świadków – podsumowała Katarzyna.

* * *

Projekt „Źródło” w najbliższym czasie:

Piaski
rekolekcje 24-27 września,
peregrynacja krzyża 26 września – 3 października

Tagi:
Msza św. adoracja

Reklama

Tajlandia: ogromne zainteresowanie udziałem w papieskiej Mszy św.

2019-10-10 11:15

ts / Bangkonk (KAI)

W ciągu tygodnia rozprowadzono wszystkie karty wstępu na Mszę św. , którą 21 listopada podczas wizyty w Tajlandii odprawi papież Franciszek. Na Mszę św. na Stadionie Narodowym w Bangkoku przeznaczono 25 000 bezpłatnych kart wstępu dla Tajlandczyków. Obecnie można rezerwować tylko karty z puli przeznaczonej dla gości zagranicznych, poinformowało 8 października biuro prasowe wizyty papieża w Tajlandii. Nie ma już też kart na Mszę Święta z młodzieżą, którą następnego dnia, 22 listopada papież odprawi w katedrze Wniebowzięcia NMP.

Grzegorz Gałązka

W programie wizyty papieża Franciszka w Tajlandii w dniach 20-23 listopada są spotkanie z królem Maha Vajiralongkorn, premierem Prayuth Chan-o-cha, z patriarchą buddyjskim, z księżmi i biskupami katolickimi oraz przedstawicielami innych wyznań.

Nie wykluczone, że na spotkanie z Ojcem Świętym przybędzie też jego kuzynka, Ana Rosa Sivori. 77-letnia argentyńska zakonnica pracuje jako misjonarka w Tajlandii od 1966 roku, obecnie jest wicedyrektorką szkoły katolickiej w północno-wschodnim regionie kraju.

Franciszek jest drugim papieżem, który odwiedzi Tajlandię . Przed nim uczynił to 10 maja 1984 Jan Paweł II. Królestwo jest trzecim krajem azjatyckim zamieszkanym w większości przez buddystów, które odwiedza Franciszek. Poprzednie to Sri Lanka w 2015 i Mjanma w 2017. Wśród 69 milionów ludności Tajlandii katolicy stanowią niewielką mniejszość. Licząca 380 000 wiernych wspólnota katolicka żyje w 12 diecezjach na terenie 436 parafii. Opiekę duszpasterską nad nimi sprawuje 662 księży.

Zbliżająca się wizyta papieża łączy się z dwoma wielkimi jubileuszami. Pierwszy z nich, to 350. rocznica utworzenia przez papieża Klemensa IX „Mission Siam” w 1669 roku, która miała na celu uporządkowanie struktur pracy misyjnej w kraju i ostateczne zakorzenienie wiary katolickiej w Tajlandii. Drugi jubileusz, to 50. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Królestwem Tajlandii a Stolicą Apostolską w 1969 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gänswein wzywa niemieckich katolików do pogłębienia wiary

2019-10-19 14:20

tom (KAI/KNA) / Frankfurt nad Menem

Abp Georg Gänswein ostrzega katolików w Niemczech przed „użalaniem się nad sobą” i wzywa do „pogłębienia wiary”. „Użalenie się nad sobą, pomstowanie na innych, rozczarowanie nic nie przynosi” - powiedział w czwartek wieczorem prefekt Domu Papieskiego we Frankfurcie nad Menem. Odnosząc się do planowanych reform strukturalnych w niemieckim Kościele, powiedział: „Jeśli nie zaczniemy od pogłębienia wiary, ryzykujemy, że rozczarowanie za dwa lata będzie jeszcze większe niż dzisiaj. Gdyby siła wiary Kościoła w Niemczech była tak wielka, jak jego potęga finansowa, wszystko byłoby dobrze”.

Grzegorz Gałązka

Podczas prezentacji w Domu Zakonu Krzyżackiego we Frankfurcie nad Menem swojej książki „Vom Nine-Eleven of our Faith” (11 września naszej wiary), wydanej przez oficynę "Fe-Medienverlag", arcybiskup wrócił uwagę, że w Niemczech są kościelni „funkcjonariusze”, którzy nie promieniują „wewnętrzną radością wiary". Abp Gänswein jest prywatnym sekretarzem papieża-seniora Benedykta XVI i prefektem Domu Papieskiego dla papieża Franciszka.

Książkę zaprezentował etiopsko-niemiecki publicysta Asfa-Wossen Asserate, wnuk ostatniego etiopskiego cesarza Haile Selassie. W przedmowie książki zalicza on arcybiskupa do „jednej z najbardziej wpływowych osobistości Kościoła katolickiego”. "Maksymą abp Gänsweina jest przeciwstawianie się dyktaturze ducha czasów i życie zgodne z prawdą wiary chrześcijańskiej” - powiedział Asfa-Wossen Asserate i dodał: "Pytanie o prawdę chrześcijańską jest `nicią przewodnią` w życiu Benedykta XVI, a także arcybiskupa Gänsweina".

Jak zaznaczył publicysta, ten motyw przewija się w 19 kazaniach, wykładach i wywiadach z lat 2014-2019, które zebrano w książce. W tomie znalazły się m.in. teksty abp Gänsweina z 2018 r. poświęcone skandalom związanym z nadużyciami seksualnymi, które wstrząsnęły Kościołem katolickim w podobnym stopniu, jak ataki terrorystyczne z 11 września 2001 r. w Stanach Zjednoczonych.

W środowym wydaniu niemieckiego tygodnika „Tagespost” abp Gänswein wypowiedział się na temat poglądów Benedykta XVI na temat sytuacji Kościoła w Niemczech. "Papież-senior kocha ojczysty Kościół, ale wiele z tego, co teraz on doświadcza i przeżywa, boli go" - powiedział prywatny sekretarz Benedykta XVI i dodał: „Najbardziej przygnębia go każdy przejaw `zaćmienia Boga`, o którym już wcześniej ostrzegawczo zaczął mówić. Fakt, że obawy Benedykta XVI potwierdziły się, nie jest dla niego żadnym źródłem satysfakcji, ani pocieszenia". Abp Gänswein zapewnił, że papież-senior stale modli się za Kościół swojej ojczyźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp. Jędraszewski: ludzki duch musi mieć dwa skrzydła – wiary i rozumu

2019-10-19 21:15

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków (KAI)

– Ludzki duch, aby się rozwijać i uwznioślać innych musi mieć dwa skrzydła – i wiary, i rozumu - mówił metropolita krakowski Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Kolegiacie św. Anny z okazji 100-lecia Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W homilii abp Marek Jędraszewski zacytował fragment preambuły encykliki Jana Pawła II „Fides et ratio”: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek – poznając Go i miłując – mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie”. Nawiązując do liturgii Słowa i do pierwszego skrzydła ludzkiego ducha – wiary, arcybiskup zauważył, że postawa Abrahama jest niezwykłym darem i łaską.

– Abraham uwierzył nie tyle w Boga, co Bogu. Zawiązały się wtedy między nim a Najwyższym relacje prawdziwie osobowe (…) Wiara Abrahama była wiarą trudną – musiał on niejako wbrew rozumowi, uwierzyć, że zostaną przekroczone prawa biologii – zwracał uwagę hierarcha i podkreślał, że Abraham uwierzył wbrew nadziei, stając się tym samym wzorem zawierzenia.

Metropolita przywołał także słowa homilii Jan Paweł II z inauguracji pontyfikatu oraz fragment listu „Porta fidei” Benedykta XVI. – Święty Paweł w Liście do Rzymian stawia nam Abrahama jako ojca wszystkich wierzących. Jan Paweł II wzywa, byśmy uwierzyli w Chrystusa jako tego, który odsłania prawdę o człowieku. Benedykt XVI mówi, że wiara – skrzydło ludzkiego umysłu – jest ciągle otwarta dla tych, którzy chcą wejść w jej tajemnicę, dla własnego i innych zbawienia – mówił abp Jędraszewski.

Odnosząc się do „skrzydła rozumu”, arcybiskup przywołał „Myśli” B. Pascala. XVII-wieczny filozof i matematyk dowodził, że wielkość człowieka wynika z faktu myślenia i poznawania. Najważniejszą rzeczą jest jednak umiejętne korzystanie z rozumu: „myśleć, jak się należy”. – Żeby nasze myślenie było dobre, musi równocześnie dotykać trzech rzeczywistości. Człowiek musi zaczynać myślenie od siebie samego i od początków istnienia, czyli od Stwórcy. Ale gdy chodzi o człowieka, nie wystarczy wiedzieć skąd pochodzi, trzeba też wiedzieć dokąd zmierza, dlatego trzeba myśleć o celu ludzkiego życia – komentował Pascala abp Jędraszewski.

Hierarcha odwołał się także do interpretacji „Myśli” przez Jana Pawła II, który w 1992 roku, podczas spotkania z przedstawicielami świata nauki i kultury w Trieście, zaznaczył, że myśl ma służyć całemu człowiekowi. – Myśleć jak się należy, myśleć dobrze, to służyć człowiekowi, każdemu człowiekowi – bez wyjątku. Nasze myślenie musi mieć charakter uniwersalny, nasze odkrycia mają służyć całej ludzkości. Przez to buduje się poczucie solidarności, wspólnoty ludzkiego ducha przekraczającej granice państw, narodów i religii – podkreślał kaznodzieja.

– Wierzyć w Boga i myśleć tak, żeby to myślenie było prawdziwie dobroczynne – oto zadania ludzkiego ducha, oto szanse, jakie stoją przed każdym człowiekiem, którego umysł jest otwarty na prawdy przekraczające jego codzienność, a jednocześnie możliwości, które domagają się świadectwa – mówił abp Jędraszewski podkreślając, że dzisiejszy świat potrzebuje czytelnego świadectwa przyznania się do Chrystusa i odwagi, aby otworzyć się na działania Ducha Świętego.

Odnosząc się do 100-lecia Akademii Górniczo-Hutniczej abp Jędraszewski przypomniał o dwóch rzeźbach Jana Raszki przed głównym gmachem uczelni: górnika i hutnika oraz posągu św. Barbary – patronki AGH umieszczonej na dachu budynku. – To niezwykłe i symboliczne połączenie owych dwóch „skrzydeł wiary”. Połączenie jednocześnie wielu wymiarów przestrzeni. Praca górnika to praca głęboko pod ziemią, wspomagana myślą techniczną, która ma miejsce w laboratoriach i salach wykładowych akademii. Postać hutnika mówi o ciężkiej odpowiedzialnej pracy na ziemi. Ale wszystko to łączy się z Bogiem przez postać św. Barbary – patronki górników i hutników – mówił abp Jędraszewski.

Hierarcha przypomniał, że podczas II wojny światowej naziści zrzucili z dachu figurę św. Barbary, nie chcąc, by wiązano ludzką myśl z wiarą. – Pracownicy naukowi AGH tego czasu, w wieloraki sposób pokazywali w tych trudnych czasach, co to znaczy „myśleć jak się należy” – zwracał uwagę abp Jędraszewski wskazując na niezłomną postawą profesorów w czasie okupacji niemieckiej, która doprowadziła – przynajmniej w części – do ocalenia dziedzictwa akademii. Metropolita krakowski przywołał także zasługi rektora Ryszarda Tadeusiewicza, dzięki któremu na przełomie XX i XXI wieku na dach uczelni powróciła rzeźba św. Barbary. – Ludzki duch, aby się rozwijać i uwznioślać innych musi mieć dwa skrzydła – i wiary, i rozumu – podkreślił jeszcze raz abp Jędraszewski.

– Prosimy Tego, który jest naszym Stwórcą i który sprawia, że ciągle myśl ludzka wykracza poza granice codzienności i doświadczenia zmysłowego, aby On, przez Ducha Świętego, ciągle rozjaśniał nasze umysły, a jednocześnie dawał natchnienia w chwilach, kiedy trzeba będzie dać świadectwo prawdzie – zakończył homilię abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem