Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 26/02/2026

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

2026-01-23 14:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Est 4,17k.l-m.r-u <- KLIKNIJ

Reklama

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.

Mt 7,7-12 <- KLIKNIJ

Fragment należy do końcowych zdań Kazania na Górze. Jezus prowadzi uczniów od zakazu osądzania ku ufnej modlitwie. Trzy czasowniki w trybie rozkazującym w brzmieniu greckim (aiteite, zeteite, krouete) mają formę czasu teraźniejszego. Wskazują na czynność podejmowaną wytrwale. Prośba, szukanie i pukanie tworzą trzy stopnie zbliżania się do Boga. Prośba nazywa brak. Szukanie obejmuje wysiłek i czujność. Pukanie zakłada drzwi zamknięte od wewnątrz i obecność kogoś, kto słyszy. W ówczesnej Palestynie drzwi domu zamykały rodzinę na noc, a pukanie oznaczało prośbę o przyjęcie. Jezus odsłania obraz Boga jako Ojca, który daje dobro. Używa domowych scen. Syn prosi o chleb i rybę. Ojciec nie podaje kamienia ani węża. Komentatorzy zwracają uwagę, że płaskie bochenki mogły przypominać gładkie kamienie spotykane na brzegu jeziora. Zestawienie pokazuje możliwość okrutnego żartu, a Jezus usuwa ją z obrazu Boga. W wersecie 11 pada trzeźwa diagnoza o ludzkiej skłonności do zła, a równocześnie uznanie, że rodzice potrafią dawać dobro swoim dzieciom. Tym mocniej brzmi obietnica „tego, co dobre” od Ojca w niebie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hieronim, przywołany w „Catena Aurea”, łączy te słowa z wcześniejszym wezwaniem do modlitwy wolnej od przywiązania do rzeczy cielesnych. Augustyn zauważa, że po zdaniu o „świętości” i „perłach” uczeń mógł poczuć się pusty. Jezus kieruje go do proszenia, aby otrzymał to, czego nie umie dać sam sobie. Ten sam Augustyn rozróżnia, że prośba dotyczy uzdrowienia wnętrza, szukanie dotyczy prawdy, pukanie dotyczy wejścia w to, co już poznane. W tym miejscu tradycja wspomina także obraz lekarza, który zna właściwy lek lepiej niż chory. Św. Jan Chryzostom mówi o dwóch cechach modlitwy: żarliwości i właściwym przedmiocie prośby; jako przykład stawia Salomona, który poprosił o mądrość. Pseudo-Chryzostom w tej samej katenie opisuje pukanie jako modlitwę połączoną z postem i jałmużną.

Na końcu Jezus wypowiada zasadę wzajemności, która streszcza „Prawo i Proroków” (Tora i Newi’im). Jej negatywny odpowiednik pojawia się w Tb 4,15 w mowie Tobiasza do syna. Jezus formułuje ją pozytywnie i wiąże z relacją do Ojca. Prośba staje się szkołą postępowania wobec ludzi.

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

2026-01-23 12:50

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie (dābār) oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka (rēqām), „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Hieronim Emiliani, kapłan

CZYTAJ DALEJ

Uśmiech, który skrył tortury. Gwatemalski „męczennik konfesjonału”

2026-02-08 19:29

[ TEMATY ]

Augusto Rafael Ramírez Monasterio

Vatican Media

Na pierwszy rzut oka to zwykła fotografia radosnego zakonnika. Jednak za uśmiechem „brata Augusto” kryje się jedna z najbardziej wstrząsających historii wierności tajemnicy spowiedzi w XX wieku. Papież Leon XIV otworzył drogę do jego beatyfikacji.

Oficjalne zdjęcie Augusto Ramíreza Monasterio (szerzej znanego jako brat Augusto) przedstawia uśmiechniętego franciszkanina w brązowym habicie, spokojnie stojącego w ogrodzie. To, co wygląda na sielankowy portret, jest w rzeczywistości dokumentacją zbrodni. Fotografia powstała w czerwcu 1983 roku, zaledwie chwilę po tym, jak zakonnik przetrwał wielogodzinne, brutalne tortury z rąk gwatemalskiego wojska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję