Est 4,17k.l-m.r-u <- KLIKNIJ
Reklama
Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
Mt 7,7-12 <- KLIKNIJ
Fragment należy do końcowych zdań Kazania na Górze. Jezus prowadzi uczniów od zakazu osądzania ku ufnej modlitwie. Trzy czasowniki w trybie rozkazującym w brzmieniu greckim (aiteite, zeteite, krouete) mają formę czasu teraźniejszego. Wskazują na czynność podejmowaną wytrwale. Prośba, szukanie i pukanie tworzą trzy stopnie zbliżania się do Boga. Prośba nazywa brak. Szukanie obejmuje wysiłek i czujność. Pukanie zakłada drzwi zamknięte od wewnątrz i obecność kogoś, kto słyszy. W ówczesnej Palestynie drzwi domu zamykały rodzinę na noc, a pukanie oznaczało prośbę o przyjęcie. Jezus odsłania obraz Boga jako Ojca, który daje dobro. Używa domowych scen. Syn prosi o chleb i rybę. Ojciec nie podaje kamienia ani węża. Komentatorzy zwracają uwagę, że płaskie bochenki mogły przypominać gładkie kamienie spotykane na brzegu jeziora. Zestawienie pokazuje możliwość okrutnego żartu, a Jezus usuwa ją z obrazu Boga. W wersecie 11 pada trzeźwa diagnoza o ludzkiej skłonności do zła, a równocześnie uznanie, że rodzice potrafią dawać dobro swoim dzieciom. Tym mocniej brzmi obietnica „tego, co dobre” od Ojca w niebie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Hieronim, przywołany w „Catena Aurea”, łączy te słowa z wcześniejszym wezwaniem do modlitwy wolnej od przywiązania do rzeczy cielesnych. Augustyn zauważa, że po zdaniu o „świętości” i „perłach” uczeń mógł poczuć się pusty. Jezus kieruje go do proszenia, aby otrzymał to, czego nie umie dać sam sobie. Ten sam Augustyn rozróżnia, że prośba dotyczy uzdrowienia wnętrza, szukanie dotyczy prawdy, pukanie dotyczy wejścia w to, co już poznane. W tym miejscu tradycja wspomina także obraz lekarza, który zna właściwy lek lepiej niż chory. Św. Jan Chryzostom mówi o dwóch cechach modlitwy: żarliwości i właściwym przedmiocie prośby; jako przykład stawia Salomona, który poprosił o mądrość. Pseudo-Chryzostom w tej samej katenie opisuje pukanie jako modlitwę połączoną z postem i jałmużną.
Na końcu Jezus wypowiada zasadę wzajemności, która streszcza „Prawo i Proroków” (Tora i Newi’im). Jej negatywny odpowiednik pojawia się w Tb 4,15 w mowie Tobiasza do syna. Jezus formułuje ją pozytywnie i wiąże z relacją do Ojca. Prośba staje się szkołą postępowania wobec ludzi.
