Pwt 26,16-19 <- KLIKNIJ
Reklama
Pwt 26, 16-19 stoi na końcu Pwt 12-26, w mowie Mojżesza wypowiadanej u progu wejścia do ziemi. Rozdział 26 zawiera wcześniej obrzęd z pierwszymi plonami i wyznaniem historii wyjścia z Egiptu (26,1-11) oraz nakazy dotyczące dziesięciny (26,12-15). Po tych gestach liturgicznych pada formuła zamknięcia. Słowo „dziś” nadaje jej ton uroczysty i naglący. Mojżesz streszcza publiczną deklarację ludu i publiczną deklarację Boga. BT oddaje to przez język „oświadczenia” po obu stronach. W tekście hebrajskim stoją rzadkie formy he’emarta i he’emircha, użyte w nietypowej konstrukcji, stąd duży rozrzut przekładów. Zauważalna jest też cecha hebrajszczyzny: zwykłe „powiedzieć” bywa nośnikiem zobowiązania i ma wagę przyrzeczenia. Septuaginta oddaje ten zwrot czasownikiem εἵλου, „wybrałeś”. Wulgata Hieronima mówi podobnie: Dominus „elegit te hodie” i nazywa Izraela populus peculiaris. Lud uznaje JHWH za swojego Boga i przyjmuje drogę posłuszeństwa oraz słuchania Jego głosu. Bóg uznaje lud za swoją szczególną własność. Określenie to odpowiada hebrajskiemu segullāh i ma tło królewskie. To skarb zastrzeżony dla władcy. Ten sam zwrot pojawia się wcześniej w Pwt, w mowie o wybraniu Izraela spośród narodów. Dalszy wiersz mówi o wywyższeniu „we czci, sławie i wspaniałości” oraz o nazwaniu „ludem świętym”. W hebrajskim triadzie odpowiadają rzeczowniki tehillāh, šēm, tif’eret, znane z języka pochwały. W Pwt opisują one rozpoznawalność ludu po stylu życia, który staje się znakiem Boga pośród narodów.
Mt 5,43-48 <- KLIKNIJ
Dzisiejszy fragment zamyka serię „antytez” w Kazaniu na Górze, gdzie Jezus zestawia znane brzmienie nakazu z własnym „A Ja wam powiadam”. Punkt wyjścia stanowi Kpł 19,18: miłość bliźniego. Dopowiedzenie o nienawiści wobec wroga nie figuruje w Torze; tradycja komentarza znała jednak doprecyzowania granic wspólnoty. W pismach z Qumran, w Regule Wspólnoty (1QS), pojawia się polecenie miłości wobec „synów światłości” i wrogości wobec „synów ciemności”. Catena Aurea, przywołując glossę i Augustyna, zaznacza, że „nienawiść wroga” funkcjonowała raczej jako przyzwolenie dla słabych niż jako nakaz dla usprawiedliwionych. Jezus przesuwa granicę aż do nieprzyjaciela. Miłość przybiera formę modlitwy za prześladujących. Uzasadnienie wypływa z obrazu Ojca, który daje słońce i deszcz dobrym i złym. W świecie biblijnym deszcz oznacza podtrzymanie życia w ziemi zależnej od opadów; to przykład dobroci, która nie szuka wzajemności. Na tym tle Jezus odsłania miłość zamkniętą w kręgu „swoich”. Celnicy i poganie potrafią odpowiadać życzliwością na życzliwość. Trud zaczyna się w miejscu, gdzie człowiek rezygnuje z odwetu i z obrony własnego prestiżu.
Punkt kulminacyjny brzmi w BT: „Bądźcie więc wy doskonali”. Greckie (teleios) znaczy „doprowadzony do pełni”, „dojrzały”, „całościowy”, a w grece biblijnej bywa łączone z hebrajskim ideałem integralności (tamim). U Augustyna „doskonałość” łączy się z miłosierdziem, które obejmuje także krzywdziciela; to najwyższy stopień na drodze ucznia. Pseudo-Chryzostom rozróżnia poruszenie zmysłów od decyzji ducha i wskazuje, że wewnętrzne napięcie nie kieruje automatycznie czynem. Grzegorz Wielki opisuje miłość nieprzyjaciół jako wolność od radości z ich upadku i od smutku z ich powodzenia. Hieronim przypomina, że Chrystus nakazuje „doskonałość”, a nie rzeczy niewykonalne; przywołuje Dawida, Szczepana i Pawła jako świadków takiej postawy. Równoległe zdanie u Łukasza mówi o miłosierdziu na wzór Ojca, co podpowiada kierunek lektury u Mateusza.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
