Reklama

Kościół

Bp Greger na pogrzebie śp. Mariana Kasprzyka: Ufamy, że po walce życia stoi przy Chrystusie – Mistrzu nad mistrzami

W katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Mariana Kasprzyka - wybitnego polskiego pięściarza, mistrza olimpijskiego, a zarazem człowieka głębokiej wiary i poruszającego świadectwa życia. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marian Florczyk, delegat KEP ds. sportu. Przy ołtarzu modlił się z nim m.in bp Piotr Greger, który wygłosił homilię i poprowadził modlitwę na cmentarzu w bielskiej Kamienicy. - Jest w nas ogromne pragnienie, aby mistrz sportu Marian Kasprzyk, znalazł się w miłujących objęciach Tego, który jest Mistrzem nad mistrzami - zaznaczył biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Bp Greger zauważył, że Zmarły odszedł w dniu święta Ofiarowania Pańskiego, a jego pogrzeb odbywa się w czasie zimowych igrzysk olimpijskich.

Czy to tylko zbieg okoliczności, czy też znak, przez który Bóg chce nam coś powiedzieć?

Podziel się cytatem

- pytał bp Greger.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hierarcha wielokrotnie przywoływał myśl, że życie człowieka „podobne jest do bojowania”, nawiązując zarówno do Księgi Hioba, jak i do polskiej tradycji literackiej - Jana Kochanowskiego, Mikołaja Reja i ks. Piotra Skargi. W tym kluczu odczytywał także biografię Mariana Kasprzyka, który - jak podkreślił -

traktował swoje życie poważnie i odpowiedzialnie, nie uciekając od trudnych tematów.

Podziel się cytatem

Diecezja bielsko-żywiecka

Pogrzeb Mariana Kasprzyka

Pogrzeb Mariana Kasprzyka

Duchowny przypomniał świadectwa zmarłego olimpijczyka, w których mówił o walce z chorobą nowotworową, o trudnym czasie choroby i śmierci żony Krystyny, której poświęcił się całkowicie, oraz o zwycięstwie nad własnym uzależnieniem.

To nie było teoretyzowanie. To było życie

Podziel się cytatem

- zaznaczył.

Odwołując się do fragmentu Ewangelii według św. Mateusza (Mt 11,25-30), biskup zwrócił uwagę, że Bóg objawia swoje tajemnice „prostaczkom”, wybierając często to, co w oczach świata wydaje się słabe i niepozorne. Przywołał liczne przykłady biblijne: naród izraelski, Dawida, Jakuba, Józefa, Gedeona, a w Nowym Testamencie - prostych rybaków powołanych przez Jezusa oraz Betlejem jako miejsce Jego narodzin.

Bóg wybiera „to, co nie jest”, abyśmy odkryli, że wszystko w naszym życiu jest łaską

Podziel się cytatem

- mówił biskup. Wskazał także na macierzyński rys Bożej miłości: tak jak matka poświęca najwięcej uwagi najsłabszemu dziecku, tak Bóg szczególną troską otacza tych, którzy w oczach świata nie są wielcy.

Diecezja bielsko-żywiecka

Pogrzeb Mariana Kasprzyka

Pogrzeb Mariana Kasprzyka

Reklama

Kaznodzieja zaznaczył, że życie Mariana Kasprzyka należy odczytywać w świetle słów z Księgi Mądrości: „Sprawiedliwy, choćby umarł przedwcześnie, znajdzie odpoczynek”.

Nie liczbą lat mierzy się wielkość życia, ale jego sensem przeżytym przed Bogiem - stwierdził.

Podziel się cytatem

Na zakończenie homilii hierarcha wyraził wdzięczność za obecność i świadectwo Zmarłego: jako sportowca, który dawał Polakom radość w trudnych czasach, ale przede wszystkim jako człowieka wiary, pracy i odpowiedzialności. W osobistym wspomnieniu nawiązał także do faktu, że Marian Kasprzyk reprezentował w latach 1970-1974 klub Górnik Wesoła - miejscowość rodzinną bp. Gregera.

Diecezja bielsko-żywiecka

Pogrzeb Mariana Kasprzyka

Pogrzeb Mariana Kasprzyka

- On już na ringu do walki nie stanie - powiedział biskup.

Wierzymy jednak, że po walce życia stoi przy Jezusie, który jak sędzia na ringu unosi jego rękę, ogłaszając ostateczne zwycięstwo. Ufamy, że mistrz sportu Marian Kasprzyk znalazł się w objęciach Mistrza nad mistrzami

Podziel się cytatem

- dodał.

W uroczystościach pogrzebowych w bielskiej katedrze uczestniczyli licznie zgromadzeni wierni, rodzina, przyjaciele, przedstawiciele świata sportu oraz duchowieństwo.

Jeszcze przed rozpoczęciem Mszy św. pogrzebowej śp. Mariana Kasprzyka w bielskiej katedrze św. Mikołaja wypowiedziano słowa pożegnania, przybliżające Zmarłego jako wybitnego sportowca, człowieka wiary oraz postać trwale zapisaną w historii polskiego sportu i życia społecznego.

Reklama

W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Mariusz Kotecki odczytał list kondolencyjny. Podkreślono w nim, że Marian Kasprzyk był jednym z najwybitniejszych polskich pięściarzy, „prawdziwym artystą ringu”, zachwycającym doskonałą techniką, determinacją i hartem ducha. Prezydent zwrócił uwagę, że swoją postawą wielokrotnie udowadniał, iż prawdziwa siła nie rodzi się wyłącznie z przygotowania fizycznego, ale z wiary, samozaparcia i wewnętrznej dyscypliny. Przypomniał jego skromność oraz drogę sportową zwieńczoną złotym medalem olimpijskim w Tokio w 1964 roku, zdobytym mimo poważnej kontuzji dłoni w finałowej walce.

Marian Kasprzyk całym życiem i sportową drogą wielokrotnie udowadniał, że prawdziwa siła nie bierze się z atletycznego przygotowania, szybkiej pracy nóg czy mocy mięśni. Swoimi dokonaniami pokazywał, jak wiele można zdziałać dzięki zapałowi, samozaparciu i wierze we własne możliwości

Podziel się cytatem

- napisał prezydent RP.

Głos zabrał zastępca prezydenta Bielska-Białej Adam Ruśniak, który podkreślił, że wraz ze śmiercią Mariana Kasprzyka zakończyła się pewna epoka w historii polskiego sportu. Podkreślił również, że zmarły sportowiec był znakomitym ambasadorem Bielska-Białej, a decyzją Rady Miejskiej w 1990 roku został wpisany do Księgi Zasłużonych dla Miasta.

W imieniu Polskiego Komitetu Olimpijskiego głos zabrał jego wiceprezes Mieczysław Nowicki. Nazwał śp. Mariana Kasprzyka symbolem siły, odporności i uczciwego współzawodnictwa. Podkreślił jego skromność, godność i szacunek dla przeciwnika, a także zaangażowanie w działania na rzecz środowiska olimpijskiego i młodszych pokoleń sportowców.

Prezes Polskiego Związku Bokserskiego Grzegorz Nowaczek zwrócił uwagę, że zmarły bokser był nie tylko legendą ringu, ale przede wszystkim wychowawcą i autorytetem moralnym.

Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa o nim pamięć

Podziel się cytatem

- zaznaczył, dziękując Zmarłemu za pasję, dobre słowo i wsparcie, jakiego udzielał kolejnym pokoleniom pięściarzy.

Prezes Beskidzkiej Rady Olimpijskiej Tadeusz Pilarz zwrócił uwagę na jego głęboką religijność, umiłowanie modlitwy różańcowej oraz własnoręczne wykonywanie różańców w barwach olimpijskich, którymi obdarowywał bliskich i przyjaciół.

Reklama

Poruszające słowa zabrzmiały także w imieniu rodziny oraz przyjaciół. Wspominano go jako człowieka serdecznego, pogodnego, obdarzonego poczuciem humoru, a zarazem niezwykle wrażliwego na cierpienie innych. Podkreślano, że jego zwycięstwa sportowe na zawsze pozostaną w historii, a on sam - w sercach tych, którzy mieli szczęście go poznać.

Ks. Andrzej Zawada, proboszcz parafii w Rajczy, odczytał pożegnanie autorstwa zaprzyjaźnionego dziennikarza sportowego Artura Gaca, który przypomniał duchową drogę Mariana Kasprzyka, jego głębokie nawrócenie, oddanie Matce Bożej oraz świadectwo wiary przeżywanej do końca - w chorobie, cierpieniu i codzienności.

Odczytano także przesłanie pożegnalne, które wystosował były duszpasterz sportowców ks. prałat Mirosław Mikulski. Kapłan znał Mariana Kasprzyka od ponad 30 lat i towarzyszył mu duchowo. Wspominał wspólne pielgrzymki sportowców, m.in. do Ziemi Świętej i na Jasną Górę, oraz drogę wiary mistrza olimpijskiego - od oddalenia od Boga po głębokie nawrócenie, które dokonało się w czasie choroby i śmierci żony Krystyny, a następnie w osobistym zmaganiu z chorobą nowotworową. Podkreślił jego wierność sakramentom, umiłowanie Matki Bożej oraz fakt złożenia złotego medalu olimpijskiego z Tokio jako wotum na Jasnej Górze. Zwrócił uwagę na świadectwo życia religijnego Zmarłego, wyrażające się także w własnoręcznym wykonywaniu i rozdawaniu różańców w barwach olimpijskich, oraz wyraził przekonanie o jego zbawieniu.

Uczestnicy pogrzebu przejechali spod katedry na cmentarz parafialny w Kamienicy. Tu mistrz olimpijski z Tokio spoczął obok ukochanej żony Krystyny.

Diecezja bielsko-żywiecka

Miejsce spoczynku ś.p. Mariana Kasprzyka

Miejsce spoczynku ś.p. Mariana Kasprzyka

Reklama

Marian Kasprzyk urodził się 22 września 1939 roku we wsi Kołomań na Kielecczyźnie jako najmłodszy z siedmiorga rodzeństwa. Karierę bokserską rozpoczął w 1958 r. W sezonie 1959/60 zdobył swój pierwszy medal, Z drużyną BBTS Bielsko wywalczył tytuł drużynowego Mistrza Polski. W wieku 21 lat zadebiutował w igrzyskach olimpijskich. Z Rzymu przywiózł brązowy medal. Na kolejnej olimpiadzie, mając 25 lat, spełnił swoje najskrytsze marzenia, zdobywając złoty medal.

Jego walka finałowa przeszła do historii polskiego boksu: Kasprzyk w pierwszej rundzie złamał kciuk. Mimo to nie poddał się i wygrał z groźnym rywalem reprezentującym Związek Radziecki, Litwinem Rikardasem Tamulisem.

Przez 17 lat kariery bokserskiej Marian Kasprzyk stoczył 270 walk, odnosząc 232 zwycięstwa i ponosząc 28 porażek. 10 pojedynków było nierozstrzygniętych.

Zmarł 2 lutego br. w wieku 86 lat.

2026-02-10 09:00

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szczegóły pogrzebu Jerzego Depo, brata Księdza Arcybiskupa Wacława Depo

[ TEMATY ]

pogrzeb

Bożena Sztajner/Niedziela

Znamy szczegóły pogrzebu Jerzego Depo, brata Księdza Arcybiskupa Wacława Depo.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się Mszą Świętą 20 lipca 2020 r. (poniedziałek) o godz. 13 w kościele Chrystusa Króla w Krakowie (Osiedle Gotyk).
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Tata z synkiem u dentysty

2026-03-27 10:06

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

To odcinek o krzyżu, który boli, ale nie jest pusty. O cierpieniu, które nie musi być ostatnim słowem.

W tę perspektywę wpisują się historie konkretnych osób. Melchior Wańkowicz, konfrontując się z podejrzeniem choroby nowotworowej, nie zatrzymuje się na szoku – pyta, co można z nowej trudności uczynić. Z kolei wspomnienie misjonarza z Detroit przywołuje spotkanie z byłą królową piękności, dotkniętą trądem i utratą wzroku, która mówi o chorobie jako o bramie do wiary. To zestawienie pokazuje dwa sposoby odpowiedzi na cierpienie: mobilizację do działania i próbę nadania sensu temu, co nieodwracalne.
CZYTAJ DALEJ

„Pan Bóg na pierwszym miejscu” – Kamil Stoch zakończył karierę

2026-03-29 13:51

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

Kamil Stoch

PAP/Grzegorz Momot

Kamil Stoch w niedzielnym konkursie Pucharu Świata na mamucim obiekcie w Planicy oddał ostatni skok. 38-letni narciarz tym samym zakończył długą i pełną sukcesów karierę, które sprawiają, że jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich sportowców w historii.

Do ostatniej próby, w której uzyskał 190 metrów, wystartowała go machając chorągiewką jego żona - Ewa Bilan-Stoch, a przy zejście z zeskoku szpaler dla mistrza utworzyli młodzi skoczkowi ze szkółki KS Eve-nement Zakopane, którą małżeństwo założyło w 2014 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję