Fundacja Profeto a "podwójne standardy"
Podczas wystąpień przed sądem mec. Michał Skwarzyński podkreślił, że zarzuty sformułowane wobec Fundacji Profeto oraz sposobu dysponowania środkami z Funduszu Sprawiedliwości nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Adwokat zwrócił uwagę na rażącą niekonsekwencję w ocenie działań podejmowanych przez różne podmioty.
– Mówiliśmy także o Fundacji Akogo i Klinice Budzik, które były zbudowane dokładnie w tym samym czasie, co Fundacja Profeto i dokładnie na tych samych zasadach. Natomiast w ich przypadku nikt im zarzutów nie stawia – zauważył dr Skwarzyński, wskazując, że takie podejście sugeruje motywacje polityczne, a nie merytoryczne.
Mechanizmy konkursowe bez zmian
Obrona podniosła również argument dotyczący ciągłości procedur w Ministerstwie Sprawiedliwości. Mecenas wskazał, że obecne kierownictwo resortu, pod wodzą Adama Bodnara, korzystało z tych samych regulaminów i zasad przyznawania środków, które obowiązywały w czasie, gdy o granty ubiegała się Fundacja Profeto.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dodatkowo adwokat przywołał przykład Waldemara Żurka, który w lutym br. miał rozdysponować środki w ramach otwartego konkursu jeszcze przed jego formalnym zamknięciem. W tym kontekście zarzuty wobec oskarżonych o rzekome nieprawidłowości przy rozstrzyganiu konkursu wydają się – zdaniem obrony – bezzasadne.
Kluczowe zeznania urzędniczek
Niezwykle istotnym elementem rozprawy były wyjaśnienia pań Urszuli i Karoliny. Jako osoby posiadające największą wiedzę merytoryczną na temat przyznawanych grantów, wykazały one matematyczną bezzasadność oskarżeń prokuratury.
Z analizy przedstawionej przez urzędniczki wynika jasno:
- Nawet gdyby przyjąć optykę prokuratury i odjąć Fundacji Profeto punkty za doświadczenie, podmiot ten nadal dysponowałby znaczną przewagą nad pozostałymi oferentami.
- Fundacja Profeto wygrałaby konkurs w sposób uczciwy i bezdyskusyjny, niezależnie od kwestionowanych przez śledczych detali punktacji.
Sprawa ks. Michała Olszewskiego i urzędniczek MS nadal budzi wielkie emocje i pytania o standardy państwa prawa w kontekście działań wobec osób duchownych i pracowników administracji publicznej.
