Temat tegorocznego zgromadzenia: „Opieka zdrowotna dla wszystkich. Zrównoważony rozwój i sprawiedliwość” trafił w sedno aktualnych problemów. Manfred Lütz, który od 28 lat jest członkiem Akademii, określił konferencję jako jedną z najbardziej ekscytujących. Szczególnie wymiana poglądów z naukowcami z globalnego Południa uświadomiła mu, jak ogromna jest przepaść między Północą a Południem. „Podczas gdy my dysponujemy wysoce zaawansowaną medycyną, w Afryce czasami wystarczy jedno euro, aby osiągnąć niesamowite rzeczy dla ludzi” - powiedział Lütz.
Niezależność jako najwyższe dobro
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kluczową kwestią dla Lütza jest autonomia Stolicy Apostolskiej wobec interesów gospodarczych. W przeciwieństwie do wielu kongresów medycznych, działalność Akademii nie jest sponsorowana przez firmy farmaceutyczne. „To atut, który pozwala Watykanowi działać: jest niezależny. Nie słyszy się tu tego, co firmy farmaceutyczne chcą usłyszeć” - podkreślił Lütz.
Ta niezależność umożliwia owocną współpracę z organizacjami takimi jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i Światowe Stowarzyszenie Lekarzy (WMA). Kościół wnosi praktyczny wkład zwłaszcza w dziedzinie profilaktyki: w regionach Afryki, gdzie panuje nieufność wobec zachodnich koncernów, lokalny Kościół jest instytucją cieszącą się zaufaniem, dzięki czemu np. kampanie szczepień odnoszą sukces.
Reklama
Sprzeciw wobec „upadku humanitaryzmu”
Jednym z głównych tematów rozmów była tocząca się na całym świecie debata na temat wspomaganego samobójstwa. Lütz ostrzega, że zezwolenie prawne na samobójstwo może wywrzeć ogromną presję moralną na osoby starsze i niepełnosprawne. Zauważył to już były członek Akademii, profesor Robert Spaemann: jeśli samobójstwo stanie się opcją wspieraną przez państwo, dla chorych powstanie niemal „moralny obowiązek” odciążenia społeczeństwa i bliskich poprzez odejście z życia - cytuje Lütz niemieckiego filozofa i teologa, który zmarł w 2018 roku.
„Jeśli za tym zawsze kryje się pytanie: «Czy nadal jesteś skuteczny dla społeczeństwa?», to jest to upadek humanitaryzmu” - ostrzega Lütz. W tym przypadku Watykan pełni rolę „globalnego gracza”, który przywołuje zasady etyczne, które znajdują oddźwięk również poza środowiskiem chrześcijańskim. Fakt, że Akademia ma obecnie również członków wyznania mojżeszowego i muzułmańskiego, podkreśla tę szeroką, opartą na naukowych podstawach perspektywę.
Budowanie mostów z polityką
Pomimo chrześcijańskich fundamentów, Akademia nie zajmuje się „schlebianiem sobie w eleganckim gronie”, ale twardymi wynikami naukowymi. Papież Franciszek zadbał o to, aby drzwi były szeroko otwarte, aby komunikować zasady katolickie w świecie niekatolickim.
Lütz odwołał się do papieża Pawła VI, dla którego polityka była jedną z najwyższych form miłości bliźniego. „Musimy również przedstawiać nasze tezy w polityce i nie możemy po prostu pozostawić ich w zakrystii” - powiedział Lütz. Tylko w ten sposób Kościół może przyczynić się do tego, aby zdrowie nie stało się przywilejem bogatych.
