Reklama

Kościół

Dlaczego w Wielkim Poście milknie „Alleluja”?

Wielki Post to czas pokuty i nawrócenia, w którym także muzyka podlega wyraźnym zasadom i wewnętrznej dyscyplinie. O znaczeniu ciszy, milknącym „Alleluja” oraz o tym, jak dobierać repertuar w tym okresie roku liturgicznego, rozmawiamy z ks. dr. Grzegorzem Lenartem, duszpasterzem muzyków kościelnych Archidiecezji Krakowskiej i przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej.

2026-02-23 20:25

[ TEMATY ]

Wielki Post

milknie

Alleluja

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czym Wielki Post różni się od innych okresów liturgicznych pod względem muzyki? Czy jego wyjątkowy charakter przekłada się na sposób, w jaki Kościół kształtuje muzykę w tym czasie?

Ks. dr Grzegorz Lenart, duszpasterz muzyków kościelnych Archidiecezji Krakowskiej i przewodniczący Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej: Wielki Post ma w liturgii podwójny charakter: chrzcielny i pokutny. To nie jest tylko „czas smutniejszej muzyki”, ale okres formacji i nawrócenia, przygotowujący do Paschy. Konstytucja Sacrosanctum Concilium mówi wprost, że Post „przede wszystkim” przywołuje i przygotowuje do chrztu oraz jest czasem pokuty, a oba te wątki mają być „wydobyte” w liturgii i katechezie. W praktyce muzycznej oznacza to większą dyscyplinę znaków – mniej „świątecznej okazałości”, pierwszeństwo tekstu i obrzędu oraz świadome prowadzenie wspólnoty ku modlitwie i słuchaniu słowa. Dokument Paschalis sollemnitatis przypomina, że w Wielkim Poście nie ozdabia się ołtarza kwiatami, a gra na instrumentach ma być podporządkowana podtrzymaniu śpiewu. W polskiej refleksji liturgiczno-muzycznej mocno podkreśla się też, że samo „zdominowanie” repertuaru przez pieśni pasyjne może zubożyć postny wymiar chrzcielny — a to jest dziś jedno z kluczowych zaniedbań.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Dlaczego w tym czasie nie śpiewamy „Chwała na wysokości Bogu” i „Alleluja”? Czy to tylko kwestia tradycji?

W Wielkim Poście Kościół nie tyle „odbiera”, ile uczy pragnienia: usuwa dwa najbardziej świetliste refreny, by serce odczuło, że Pascha jest darem, na który się dojrzewa. To logika znaków: gdy „Alleluja” milknie, liturgia nie biednieje, tylko staje się bardziej wyrazista. Normy liturgiczne mówią o tym jednoznacznie: „Alleluja” jest opuszczane w Wielkim Poście, a w praktyce zastępuje je bardziej „surowa” aklamacja przed Ewangelią. Ta wstrzemięźliwość buduje dynamikę narastania: im bliżej Paschy, tym wyraźniej dojrzewa w sercach pragnienie pełni, która wybucha dopiero w Wigilię Paschalną. Powrót „Alleluja” brzmi wtedy jak znak Zmartwychwstania, a „Chwała” ustępuje miejsca modlitwie skruchy i słuchaniu słowa, aby radość Paschy była owocem przemiany.

Jaki powinien być ogólny charakter śpiewu w Wielkim Poście?

Reklama

Powinien być jak modlitwa, która idzie w głąb: mniej triumfalna, bardziej kontemplacyjna, a jednocześnie pełna nadziei. Wielki Post nie jest teatrem smutku, lecz czasem prawdy. Śpiew ma prowadzić do nawrócenia i do odnowienia pamięci chrztu, nie zaś jedynie do wzruszenia. Teologia okresu pokazuje wyraźnie, że w centrum stoją: Słowo Boże, pokuta i perspektywa sakramentalna, szczególnie chrzcielna (w Roku A widać to najpełniej przez Ewangelie „katechumenalne”). Tam, gdzie dominowałby wyłącznie repertuar pasyjny „od Popielca do Palmowej”, łatwo zatarłby się wymiar chrzcielny – a to jest dokładnie to, co soborowa reforma chciała przywrócić. Dlatego najpiękniejszy styl wielkopostnego śpiewu to taki, który nie zagłusza ciszy, ale ją otwiera.

Jak dobierać repertuar i jakich pieśni unikać?

Dobór śpiewów należy prowadzić w rytmie liturgii. Od Środy Popielcowej do Niedzieli Palmowej akcent pada na wymiar pokutny, natomiast w Wielkim Tygodniu wyraźniej wybrzmiewa perspektywa pasyjna. Najpierw decyduje tekst: biblijny i euchologijny — antyfony, psalm, modlitwy formularza. Dopiero do tej treści dobiera się pieśń, aby muzyka była „jednym tchem” liturgii. Najbardziej nie na miejscu są pieśni rezurekcyjne i triumfalne, które wyprzedzają Paschę. Liturgia prowadzi stopniami, nie skrótami. Należy także unikać utworów niedopasowanych do momentu Mszy oraz nadmiernej „wylewności” instrumentalnej. Instrumenty służą podtrzymaniu śpiewu — w tym czasie liturgia uczy, że głębia nie potrzebuje hałasu.

Czy współczesne pieśni uwielbieniowe mają swoje miejsce w Wielkim Poście?

W samej liturgii obowiązują kryteria muzyki liturgicznej: związek z obrzędem, tekstem i godnością kultu. Po Mszy możliwa jest modlitwa uwielbienia, ale również ona powinna oddychać rytmem okresu liturgicznego. W Wielkim Poście warunkiem takich utworów nie jest ich nowoczesność czy popularność, lecz zgodność z duchowością czasu: bez triumfalizmu, bez radosnych refrenów „Alleluja”, raczej z tonem adoracji, skruchy i kontemplacji misterium Chrystusa.

Czy znaczenie ma sposób wykonania – tempo, aranżacja, ilość instrumentów?

Reklama

Tak, sposób wykonania ma zasadnicze znaczenie, bo w liturgii nie liczy się tylko „co” śpiewamy, ale również „jak”. To jest część znaku. Tempo, artykulacja, dynamika i ogólny kształt wykonania mogą albo otworzyć tekst na modlitwę wspólnoty, albo go przykryć i zamienić śpiew w utwór do słuchania. W Wielkim Poście szczególnie łatwo zgubić sens przez nadmiar środków: zbyt szybkie tempa, przesadną ekspresję czy gęstą fakturę instrumentalną, które wprowadzają niepotrzebny patos albo „sceniczność”. Normatywny jest styl wstrzemięźliwy: instrumenty powinny służyć podtrzymaniu śpiewu, a nie budowaniu autonomicznej warstwy muzycznej. W praktyce najlepiej sprawdza się prowadzenie, które uwydatnia słowo: czytelna melodia, rozsądna tonacja, spokojne tempo umożliwiające wspólnotowy śpiew i zrozumienie tekstu. Nawet przy większej liczbie instrumentów można zachować właściwy charakter, jeśli wszystko jest podporządkowane obrzędowi i modlitwie, a nie efektowi. Wtedy muzyka staje się nie „ozdobą”, lecz posługą, która pomaga liturgii przemówić pełnym głosem.

Jaką rolę w liturgii tego okresu odgrywa cisza?

Cisza jest w Wielkim Poście jak studnia na pustyni: nie jest pustką, lecz miejscem, gdzie słychać prawdę. Dobrze przeżywana cisza po czytaniach, po homilii czy po Komunii pozwala, by Słowo nie spłynęło po powierzchni, lecz by zapuściło korzeń. Nie jest przerwą w „programie”, lecz częścią działania liturgii i przestrzenią modlitwy serca.

Co z muzyką w czasie nabożeństwa drogi Krzyżowej? Jakie śpiewy pomagają zachować jej właściwy charakter?

Droga krzyżowa jako nabożeństwo może korzystać z bogatego skarbca pieśni pasyjnych. Najbardziej odpowiednie są teksty chrystologiczne, prowadzące do adoracji miłości Ukrzyżowanego i do decyzji nawrócenia. Należy unikać tego, co zamienia modlitwę w inscenizację: rozbudowanych aranżacji czy dramatycznych efektów. Najlepszą ochroną charakteru drogi krzyżowej jest prostota – śpiew, który prowadzi, i cisza.

Czy jest pieśń wielkopostna szczególnie Księdzu bliska?

Bliska jest mi pieśń oparta na logice Psalmu 51 – „Bądź mi litościw…”, bo streszcza całą prawdę Wielkiego Postu: nie jest on czasem autooskarżania, lecz pozwoleniem, aby Bóg „stworzył we mnie serce czyste”. Ten tekst uczy mnie kapłańskiej pokory: staję przed Panem nie z własną sprawiedliwością, ale z ufnością, że Jego miłosierdzie jest większe niż mój grzech. W tej pieśni czuję, jak Kościół prowadzi człowieka od skruchy do łaski – jakby po stopniach: od uznania winy, przez prośbę o odnowienie, aż po cichą radość przebaczenia, która już jest zapowiedzią Paschy. A z nurtu pasyjnego szczególnie poruszają mnie te śpiewy, które odsłaniają tajemnicę miłości Ukrzyżowanego jako źródło życia Kościoła. Krzyż nie jest w nich tylko raną świata, ale „drzewem życia” – miejscem, gdzie Chrystus oddaje siebie do końca i uczy, że zbawienie rodzi się z daru. Kiedy parafia śpiewa te teksty wspólnie, widać, jak muzyka naprawdę formuje serca – uczy języka wiary, uczy modlitwy, a przede wszystkim uczy patrzeć na Chrystusa nie jak na odległą postać z historii, lecz jak na Tego, który dziś przychodzi, aby podnieść człowieka. To dlatego właśnie ta pieśń jest mi tak bliska: ona nie tylko opisuje nawrócenie – ona je we mnie wciąż na nowo rozpoczyna.

Oceń: +16 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do św. Kazimierza Królewicza

[ TEMATY ]

nowenna

św. Kazimierz Królewicz

Karol Porwich/Niedziela

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Św. Kazimierz Jagiellończyk – królewicz

Nowenna do odprawiania przed świętem św. Kazimierza Królewicza (23 lutego - 3 marca) lub w dowolnym terminie.

Boże, nieskończony w swej dobroci, wysłuchaj próśb moich, oświeć mój rozum i skieruj serce do spełniania dobrych uczynków. Święty Kazimierzu, wstawiaj się za mną, abym potrafił Ciebie naśladować, zdobywał umiejętność wybierania dobra, obrony wiary katolickiej i moralności w sercach ludzi, mógł skutecznie odpierać pokusy, zachować czystość ciała i serca, pozostając wiernym członkiem Kościoła Twego. Pokaż mi, o Panie, co mam czynić, aby osiągnąć królestwo niebieskie. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV radzi starszym księżom, jak radzić sobie z samotnością

2026-02-26 08:16

[ TEMATY ]

kapłani

Leon XIV

Vatican Media

Kapłani powinni od młodości przygotowywać się na to, że w starości nie będą mogli być tak aktywni, aby umieć ofiarować Bogu chwile samotności – wskazał Leon XIV w odpowiedzi na pytanie jednego ze starszych kapłanów, jak księża mają radzić sobie z samotnością i chorobą. Zachęcił młodszych kapłanów, by towarzyszyli starszym.

Co mogą czynić starsi księża, aby po latach aktywności nie czuć się na emeryturze lub w chorobie samotni i izolowani – zapytał jeden z rzymskich księży Papieża Leona XIV, podczas audiencji u Ojca Świętego. Dodał, że ze swego doświadczenia jako osoby starszej od Papieża wie, że wielu starszych księży odczuwa samotność po życiu całkowicie poświęconym Ewangelii i Kościołowi. „Po tak wielu spotkaniach z ludźmi, tak wiele samotności. Wielu dotkniętych chorobą musiało wycofać się jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego” – mówił ksiądz. I zapytał, jakie sugestie może Papież przekazać tym kapłanom, a także jak kapłani starsi mogą pomagać młodszym w głoszeniu z pasją Słowa Bożego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję