Ez 37,21-28 <- KLIKNIJ
U Ezechiela ten fragment stoi w części księgi, w której po upadku Jerozolimy prorok ogłasza odnowę. Ezechiel żyje wśród wygnańców w Babilonii. Jego pierwsza wizja rozgrywa się nad Kanałem Kebar. Wcześniejszych rozdziałach opisuje odejście chwały Pana ze świątyni (Ez 10-11). Teraz pada obietnica powrotu Boga do ludu i do miejsca świętego.
Słowa o zebraniu Izraela „spośród narodów” odpowiadają realnemu rozproszeniu po deportacjach asyryjskich i babilońskich. Tekst dotyka także starej rany. Dotyczy podziału królestwa po Salomonie na Judę i Izrael. Zapowiedź „jednego narodu” i „jednego króla” znosi tę historię. W wierszach poprzedzających czytanie pojawia się znak dwóch kawałków drewna; jeden nosi imię Judy, drugi Józefa, czyli Efraima. Bóg sam „złącza” to, czego lud nie potrafił utrzymać.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Dawid, mój sługa” brzmi jak powrót króla sprzed wieków, lecz w języku prorockim oznacza trwałą linię królewską i jej spełnienie w oczekiwanym Pomazańcu. Św. Hieronim wyjaśnia, że Dawid w tej zapowiedzi wskazuje na Pana i Zbawiciela, ponieważ według ciała pochodzi z rodu Dawida. Augustyn w „Państwie Bożym” mówi podobnie, że Ezechiel, mówiąc o Dawidzie i o jednym pasterzu, zapowiada Chrystusa, który przyjął ciało z nasienia Dawida.
Reklama
W tekście widać także motyw oczyszczenia z bożków. Odnowa zaczyna się od wnętrza i od praktyki życia według przykazań. Zwieńczeniem staje się „miejsce święte” pośród ludu i stała obecność Boga. W Biblii Tysiąclecia pojawia się formuła o trwałym „związku pokoju” i wiąże się z obietnicą świątyni pośród ludu. Hebrajskie słowa miqdāš i miškān mówią o realnej bliskości, nie o idei. Narody rozpoznają Boga po tym, że On uświęca swój lud i mieszka wśród niego.
J 11,45-57 <- KLIKNIJ
Po wskrzeszeniu Łazarza znak staje się punktem zwrotnym. W J 11 wielu uwierzyło, a część donosi władzom świątynnym. Arcykapłani i faryzeusze zwołują Radę Najwyższą (synedrion). Pytanie „Cóż my poczniemy?” pokazuje bezradność wobec faktu, że Jezus „czyni wiele znaków”. Spór toczy się o konsekwencje, nie o sam fakt. Pada obawa przed Rzymianami i przed utratą „miejsca” oraz „narodu”. Grecki topos wskazuje na świątynię i jej otoczenie, a zarazem na przestrzeń władzy, którą świątynia podtrzymuje. Greckie ethnos w ustach przywódców brzmi jak troska o byt wspólnoty, a Jan odsłania także walkę o wpływy.
Arcykapłan Józef Kajfasz pełni urząd w czasie rządów rzymskich wyjątkowo długo, od około 18 do 36/37 r. po Chr. Jan podkreśla „w tym roku”. Brzmi to jak znak epoki, w której urząd arcykapłański podlega roszadom i zależności od decyzji namiestników. Augustyn komentuje, że ambicja i spory doprowadziły do mnożenia arcykapłanów i do zmian w pełnieniu funkcji.
Kajfasz wypowiada zdanie mocne i pragmatyczne: lepsza śmierć jednego niż katastrofa wspólnoty. Ewangelista widzi w tym słowo, które Bóg dopuszcza jako zapowiedź. Augustyn podkreśla, że Duch proroctwa posługuje się także ludźmi niegodziwymi, a Jan wiąże to z faktem, że Kajfasz pełni urząd arcykapłana. Jan Chryzostom dodaje, że łaska używa jego ust, lecz nie przenika jego wnętrza; z wyrachowania rodzi się wypowiedź pełna proroctwa. Treść proroctwa idzie dalej. Jezus umrze „za naród”, a zarazem „zgromadzi w jedno rozproszone dzieci Boże”. W czwartej Ewangelii „dzieci Boże” to ci, którzy otrzymują moc, aby się nimi stać (J 1,12). Rozproszenie dotyczy diaspory, ale też rozbicia życia człowieka, które zostaje zebrane wokół Jezusa.
Od tej chwili narada przechodzi w działanie. Jezus nie chodzi już jawnie po Judei. Udaje się do miasta zwanego Efraim, blisko pustyni i przebywa tam z uczniami. Zbliża się Pascha. W tekście widać pielgrzymów wchodzących do Jerozolimy po oczyszczenie rytualne. Widać rozkaz, by zgłaszać miejsce pobytu Jezusa. Scena pokazuje, że religijna gorliwość potrafi iść razem z planem przemocy. Jednocześnie Bóg prowadzi historię ku zbawieniu poprzez wydarzenia, które ludzie chcą wykorzystać dla siebie.
