Iz 42,1-7 <- KLIKNIJ
Iz 42,1-7 otwiera pierwszą pieśń o Słudze Pana. Tekst pochodzi z części Izajasza związanej z wygnaniem babilońskim i z obietnicą odnowy. Sługa (ʿeḇeḏ) zostaje ukazany jako wybrany, w którym Bóg ma upodobanie. Duch (rûaḥ) spoczywa na nim, więc misja ma źródło w Bogu. Zadanie brzmi: przynieść narodom (mišpāt). To słowo oznacza sprawiedliwy wyrok i porządek życia, w którym najsłabszy nie ginie. Sługa nie zdobywa posłuchu krzykiem. Wchodzi w przestrzeń ludzkiej kruchości. „Trzcina nadłamana” była materiałem kruchym. Służyła jako miara, flet i przyrząd do pisania, a uszkodzona traciła wartość. „Knot o nikłym płomyku” to lniany knot oliwnej lampy, który dymi i gaśnie. Oba obrazy mówią o człowieku zranionym i o wspólnocie bliskiej zgaśnięcia. Bóg zapowiada, że Sługa nie dopełni zniszczenia. Podtrzyma resztkę życia i doprowadzi do prawdy. Potem Bóg mówi: powołałem cię w sprawiedliwości, ująłem cię za rękę, ustanowiłem cię jako berît dla ludu i jako światło dla narodów. Celem jest: otworzyć oczy niewidomym, wyprowadzić więźniów z zamknięcia. W tle stoi doświadczenie wygnania i utraty wolności. Hieronim zauważa, że Mateusz cytuje tę pieśń inaczej niż Septuaginta i tłumaczy to sięgnięciem po sens hebrajskiego tekstu. Wskazuje, że w przekładzie greckim pojawiają się „Jakub” i „Izrael”, których w hebrajskim Iz 42,1 nie ma. Teodoret z Cyru łączy tytuł „sługa” z człowieczeństwem Chrystusa i wyjaśnia, że „otrzymanie Ducha” ukazuje Go jako wzór dla wierzących. W jego komentarzu łagodność Sługi widać w słowach Jezusa wypowiedzianych po policzku: wskazanie prawdy bez odwetu.
J 12,1-11 <- KLIKNIJ
Jan umieszcza ucztę w Betanii sześć dni przed Paschą, tuż po wskrzeszeniu Łazarza. Betania leży blisko Jerozolimy, więc napięcie rośnie na progu święta. Łazarz siedzi przy stole. Marta usługuje. Ten szczegół działa jak świadek faktu. Augustyn podkreśla, że Łazarz je i rozmawia, aby nikt nie tłumaczył cudu złudzeniem. Maria bierze funt olejku z czystego nardu (nardos pistikēs). Grecka litra oznacza rzymski funt, około 327 g, więc ilość jest wielka i kosztowna. Wartość pada w rozmowie: „trzysta denarów”, czyli blisko trzysta dniówek. Tak wycenia to Judasz, a denar był zwyczajową zapłatą za dzień pracy. W świecie biblijnym namaszczenie było znakiem gościnności i czci. W synoptykach pojawia się namaszczenie głowy w Betanii, u Jana stóp. Stopy zwykle obmywano wodą. Olejek na stopach i włosy użyte do wytarcia mówią o uniżeniu i o oddaniu. Jan dopowiada, że dom napełnia się wonią olejku. Obraz zostaje wpisany w czas męki. Jezus nazywa ten gest przygotowaniem do pogrzebu. W tekście greckim brzmienie pozwala rozumieć to także jako obronę zamiaru Marii. Zachowała olejek na dzień pogrzebu. W czwartej Ewangelii pochówek pojawia się także w J 19,39, gdzie Nikodem przynosi wielką ilość wonności. Wchodzi w to komentarz Judasza o ubogich. Ewangelista odsłania motyw: Judasz kradnie z trzosu. Jan nazywa go słowem glōssokomon, które oznaczało pojemnik, a pierwotnie futerał na stroiki instrumentów. Zdanie Jezusa o ubogich brzmi jak przypomnienie z Pwt 15,11 o stałej obecności biedy i o trwałym obowiązku otwartej dłoni. Chryzostom zauważa, że Maria kieruje cześć ku Jezusowi samemu i podchodzi do Niego jak do Boga. W tej samej homilii wskazuje, że Jezus nie demaskuje Judasza publicznie, choć zna jego czyny, i w ten sposób odsłania cierpliwość wobec człowieka wikłającego się w chciwość. Augustyn zatrzymuje się przy słowie „pistikēs”. Widzi w nim aluzję do pistis, czyli wiary, i łączy wonność z życiem prawym. Włosy Marii tłumaczy jako to, co zbywa, a co może zostać przeznaczone dla potrzebujących, już bez maski obłudnej troski. Na końcu pojawia się decyzja arcykapłanów. Planują śmierć Łazarza, bo jego obecność prowadzi wielu do wiary w Jezusa. Augustyn opisuje ten zamiar jako „oślepłą wściekłość” i przypomina, że Ten sam Pan, który wskrzesza zmarłych, wskrzesza także zabitych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
